Układ Słoneczny narodził się z gwiazdy Wolfa-Rayeta?

Opublikowano: 10.01.2018 | Kategorie: Nauka i technika, Wiadomości z wszechświata | RSS komentarzy

Naukowcy z University of Chicago przedstawili nową teorię dotyczącą powstania Układu Słonecznego. Pozwala ona na rozwiązanie zagadki dwóch pierwiastków, które w Układzie Słonecznym występują w innych proporcjach niż w reszcie Galaktyki.

Najpopularniejsza obecnie teoria dotycząca narodzin Układu Słonecznego mówi, że powstał on przed miliardami lat w pobliżu supernowej. Uczeni z Chicago twierdzą jednak, że protoplastą Układu była gwiazda Wolfa-Rayeta. To typ bardzo dużych, niezwykle gorących gwiazd. Nasz układ planetarny miał zostać zapoczątkowany przez taką gwiazdę o macie 40-50 mas Słońca. W miarę wypalania się gwiazdy powstawały olbrzymie ilości różnych pierwiastków, które dużą prędkością wydobywały się z jej powierzchni wraz z wiatrem gwiezdnym. Z czasem uciekający z gwiazdy materiał uformował wokół niej bąbel o gęstej powierzchni.

Powierzchnia takiego bąbla to dobre miejsce do narodzin gwiazd, gdyż jest tam gęsto od pyłu i gazu. Autorzy badań oceniają, że od 1 do 16 procent gwiazd podobnych do Słońca mogło powstać w takich właśnie warunkach.

Przyjęcie hipotezy o gwieździe Wolfa-Rayeta pozwoliłoby na wyjaśnienie, dlaczego we wczesnym Układzie Słonecznym było niespotykanie dużo glinu-26, za to zbyt mało żelaza-60. W supernowych powstają oba te pierwiastki, a teoria o supernowej nie wyjaśnia, dlaczego jeden z pierwiastków miałby zostać dostarczony do Układu Słonecznego, a drugi nie. Tymczasem gwiazdy Wolfa-Rayeta produkują sporo glinu-26, ale nie żelaza-60.

„Uważamy, że glin-26 wydostaje się z gwiazd Wolfa-Rayeta na powierzchni ziaren pyłu obecnego wokół gwiazdy. Ziarna te mają wystarczająco duży pęd, by wbić się z powłokę bąbla, gdzie zostają w większości zniszczone, a aluminium pozostaje uwięzione w powłoce” – mówi współautor nowej teorii, profesor Vikram Dwarkadas. Z czasem część powłoki zapadła się pod wpływem własnej grawitacji i powstał Układ Słoneczny.

Sama gwiazda Wolfa-Rayeta mogła zaś dokonać żywota albo jako supernowa, albo jako czarna dziura. Jeśli zmieniła się w czarną dziurę, w procesie tym powstałoby niewiele żelaza-60. Jeśli zaś pojawiła się supernowa, to żelazo-60 powstałe wskutek jej eksplozji albo nie przebiło się do powłoki bąbla, albo też nierównomiernie się w niej rozłożyło.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: ScienceNewsLine.com
Źródło: KopalniaWiedzy.pl

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. donkey 11.01.2018 09:54

    „Sama gwiazda Wolfa-Rayeta mogła zaś dokonać żywota albo jako supernowa, albo jako czarna dziura.”
    Po co stawiać takie hipotezy skoro bliską czarną dziurę już dawno byśmy wykryli!

  2. realista 11.01.2018 13:14

    niekoniecznie… .. .

  3. Krokodylowy 11.01.2018 17:57

    W supernową to jeszczę uwierzę (Obłok Oorta) ale czarna dziura to już lekka przesada. Same z siebie mogą teoretycznie „odparować” swoją masę i energię ale w czasie duuużo dłuższym niż istnieje wszechświat. Gdzieś ktoś to chyba kiedyś nawet oszacował bodaj na googol lat (10 do potęgi 100).

  4. realista 11.01.2018 19:39

    przecież ona mogłaby „uciec” na parę lat świetlnych i wtedy nie tak łatwo ją znaleźć. no, ale nie wiem. wcale nie wykluczam. jakieś uzasadnienie na to mają chyba, nie?… .. .

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.