Uczniowie w Suchej Beskidzkiej wylali katechetę

Opublikowano: 11.11.2019 | Kategorie: Edukacja, Wiadomości z kraju, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 180

Uczniowie w Suchej Beskidzkiej (Małopolska, powiat suski) sprzeciwili się ekscesom katechety w Liceum Ogólnokształcącym nr 1 im. Marii Skłodowskiej-Curie. Wysłali specjalny donos do krakowskiej kurii biskupiej.

Skarga na katechetę dotyczy tematów poruszanych przez niego na lekcjach religii, jak również traktowania młodzieży. Uczniowie i uczennice nie podpisali się wprawdzie imiennie pod informacją przekazaną Jędraszewskiemu; jest ona opatrzona zbiorową sygnaturą „uczniowie klas nauczanych w roku bieżącym i poprzednim przez księdza Wiesława Popielarczyka”. Autorzy zarzucają kapłanowi, że ten przekazuje im podczas lekcji rozmaite bzdury, które przedstawia jako wiedzę, tymczasem są to tezy „nierzetelne i sprzeczne z faktami naukowymi”. Jako przykład takiego postępowania księdza wskazano kwestie ekologii. „Tworzy własne teorie, które są niezgodne z podstawową wiedzą przyrodniczą. Sposób jego argumentacji wykazuje rażące braki w edukacji. To działanie może być powodem wprowadzania uczniów w błędne myślenie i zaburzenia ich postrzegania świata, a także podważa autorytet innych nauczycieli placówki, którzy przekazali uczniom wiedzę na dany temat” – konstatują uczniowie.

Jako poważny zarzut podnoszony jest także stosunek katechety do uczniów.

„Wykazuje [katecheta – przyp. red.] całkowity brak szacunku do swoich rozmówców. Podczas dyskusji nie pozwala na wyrażenie własnego zdania, nieustannie przerywając wypowiedź ucznia. Wyśmiewa wszystkie poglądy różne od jego własnych oraz fakty naukowe (…). Stosuje szereg prymitywnych manipulacji psychologicznych i komentuje życie prywatne uczennic, doprowadzając je do łez” – czytamy m.in. w treści skargi. Według jej autorów kapłan ma także zachowywać się agresywnie wobec osób, które „stawiają mu opór”. Ponoć obraża i poniża uczniów; stosuje przemoc psychiczną.

Informację na ten temat przedstawił jako pierwszy portal „Sucha24”. Dziennikarka Edyta Łepkowska skontaktowała się z inkryminowanym katechetą. Jak napisała ten „nie ukrywał rozbawienia”.

„To są bzdury totalne, wyssane z palca przez osobę, która nie uczęszcza na katechezę. Czterdzieści lat jestem pszczelarzem i równie długo zajmuję się ekologią. Jak więc można mi zarzucać brak kompetencji w tej dziedzinie? Najprawdopodobniej było to pisane pod dyktando nauczycielki, która jest totalnie antykościelna” – tłumaczy ksiądz. W rozmowie z dziennikarką powiedział również, iż mogło mu się zdarzyć podnieść głos „w ferworze dyskusji”, ale jednocześnie zapewnia, że nikomu nie ubliża, ani też nikogo nie wyśmiewa.

„Młodzież chodzi na katechezy i chce żeby one były, więc to jest chyba najlepsza odpowiedź na zarzuty postawione w tym liście. Gdyby było tak źle, jak tam opisano, nikt by na lekcje religii nie przychodził. To pismo jest jednym wielkim kłamstwem, totalnym oszczerstwem” – cytuje księdza portal „Sucha24”.

W sprawie głos zabrała również Anna Sala, dyrektorka Liceum Ogólnokształcącego nr 1 im. Marii Skłodowskiej-Curie w Suchej Beskidzkiej. Ksiądz prawdopodobnie mija się z prawdą twierdząc, że wszystko jest w porządku, gdyż do kierowniczki placówki również dotarły skargi na księdza. Podjęła ona ponoć działania mające wyjaśnić zarzuty stawiane katechecie i doprowadzić do rozwiązania problemu.

„Jesteśmy po rozmowach z zainteresowanymi klasami, hospitacji zajęć prowadzonych przez księdza oraz wyjaśnieniach z jego strony. Mam konkretne wymagania wobec nauczycieli, realizacji programu oraz doboru tematyki na zajęciach, która musi być zgodna z naszymi ogólnymi wytycznymi. Dlatego kontroluję sytuację i docierają do mnie sygnały, że są już tego efekty. Mam nadzieję, że poprawa okaże się trwała” – informuje Sala.

Początkowo wydawało się, iż będzie to kolejna okoliczność, w której napięcie – mówiąc potocznie – rozejdzie się po kościach. Stało się jednak inaczej. Wpływ uczniowskiej mobilizacji okazał się nadzwyczaj skuteczny. Popielarczyk zrezygnował z nauczania w sucheckim liceum.

Na pytanie czy decyzję tę wymógł na proboszczu „Zaraza” Jędraszewski Popielarczyk zaprzecza. „Absolutnie nie. To była moja własna i nieprzymuszona decyzja. Nie musiałem pracować w szkole, bo mógł to robić tylko wikary. Lubię kontakt z młodzieżą, więc pracowałem w liceum. Gdy jednak ktoś zaczął mnie pomawiać, postanowiłem ustąpić” – powiedział eks-katecheta; cytuje go „Polska The Times”.

Autorstwo: Bojan Stanisławski
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 3,71 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Dandi1981
Użytkownik
Dandi1981

No I transfer, bedzie dreczyl gdzie indziej character ksiedza Sie nie zmieni.

Barney
Użytkownik
Barney

księżulo bezczelny do końca. Czuje koniunkturę czarnuch, ale nie może się zdecydować czy sam, czy przymuszony. Dowód:
1. „Absolutnie nie. To była moja własna i nieprzymuszona decyzja.
2. Gdy jednak ktoś zaczął mnie pomawiać, postanowiłem ustąpić”

Pytanie do ekspertów: jakiego rodzaju jest to zabużenie umysłowe?

@bestja: “90% uczniów nie robiło problemu”.
Bo te 10% to jednostki wybitne a to 90% to plebs, ktory poleci na obietnice bez pokrycia… chociaż z tym pokryciem to chyba nie jest tak.. oni są ciągle kryci.. od tyłu!

Trzecia edycja:
“90% uczniów nie robiło problemu”. PROBLEM, to nie jest problem, jak to nazywasz, tylko dowód na samodzielne myślenie.
Problemem sam jesteś, dla siebie. Księ-żulo mówi “pomawiać”, ty mówisz: problem.
Dwie strony tej samej metody manipulacji.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Punktem zwrotnym w czasie żywota katolicyzmu zdaje się być jego reformacja, bądź shizmatyzacja. Jak zwał tak zwał, chodzi o zniesienie celibatu.

Osobiście uważam, że biskup to mąż jednej żony, z ułożonymi osobiście dziećmi z tą kobietą, odowadniając tym, że ojcem jest dobrym swej rodziny. Tak i dobrym być może ojcem trzódki większej. Zgodnie z definicją Pawła, zastępującego Judasza swą obecnością w liczbie Dwunastu Kościołów jak dwunastu Biskupów Generalnych. Kościołów Jezusa syna Maryi. Znanego szerzej jako Isa (Pokój z Nim). Który ma powrócić.

Niesiony na skrzydłach dwu Aniołów.
Odziany w szaty koloru szafranu.
Żółtego niczym Słońce w przedpołudnie.
Lądującego na dachu białego meczetu w Damaszku i ratującego zabarykadowanych tam muzułmanów.
Przed Zwodzącym Mesjaszem.

Ciekawe jest że tamten niczym hologram zniknie z pola bitwy i Jezus dogoni go aż w obecnych terenach politycznego Izraela. Tam przebity dosłownie lub w przenośni włócznią Isy, zacznie się rozpuszczać i odejdzie do Gehenny (gdzie kończą krnąbrne twory Nieskończoności same będące nieskończonymi).

Dwanaście Kościołów otrzymało broń przed Ciemnością która się Szerzy.
Było to pełne miłosierdzia wzywanie się głosem Apostołów po przestrzeni planetarnej na mocy Brzmienia Imienia Isa (Jeszua) w Allah bądź Jah (i) we. Gdzie “e” bierze się z Jeszua. Pieśń i Tonacja Nieskończoności.

Trójcę również próbowano tak tłumaczyć kategoriami muzycznymi.

Jednakowoż to Jedność jest, a raczej była Kluczem Mocy. Nie podziały….
Kluczem mocy planetarnej i siły Słowa.

Najwyższy dał aż siedem wieków kościołom chrześcijańskim tę pieśń śpiewać. (pod koniec już niewielu ją śpiewało)

Do dziś pozostało Ojcze Nasz.
Po siedmiu wiekach 12 Kościołów nastała Siedmiokrotnie Powtarzana.
Siedem wersetów rozpoczynających się od 
“W Imię (Il lah) Boga Miłosiernego i Litościwego”

Jednak i ta grupa – dwunastu apostołów Proroka pochodzącego od Kedara, wspominanego w Starym Testamencie kilkukrotnie. Tego z Gór Paran. Zapowiedzianego przez Jana w conajmniej dwu Ewangeliach kanonicznych – nie oparła się podziałom.

Pocieszyciela – tak na polski przetłumaczono jego imię.

I oni błąkają się po planecie niezjednoczeni.
Gdy powróci Isa, Jeszua, po polsku Jezus wszyscy oni razem zaśpiewają Pieśń Nową…

Z nową mocą czyniących cuda.

Cuda techniki okażą się przy tym kajdanami i wyrokiem. Nie wolno świadomie przyjmować Imienia Bestii, jego IP, jako chorągwi podróżnej w świecie Ducha i Materii. Nie uczcie się też duchowości od Proroka Zwodziciela. Jego technologicznej rewolucji religijnej. Nie warto.

To co dał wam Bóg przy urodzeniu, tym jest Kod do waszego Ducha, nic cokolwiek innego.
Nawet zaatakowani przez istoty wampiryczne (podmieniające osobowość) zawsze tworzycie własny kod i zawsze jest nadzieja.

Bramy Skruchy nadal pozostają otwarte.
Nadal umierając skruszonym można liczyć na łaskę.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jeśli zatem Czas Rozliczenia bliski a katechetów nie słuchają.
Jeśli Nierządnica ostatecznie upada a księży ubywa.
Jeśli Kościół Rzym opuszcza choć w Rzymie pozostaje.
Jeśli i wy widzicie to wszystko, powiem wam coś na, tematy, o których powołani przez Boga winni wiernych nauczać i ostrzegać ich w decydującej historycznie chwili.

Warto bowiem zapoznać się z danymi dotyczącymi atakującego Wiernych w tych Dniach Próby Największej.

Masih ad Dadżdżal, zwany Antychrystem.

Będzie młodym człowiekiem w wieku około lat 40. Jasnej czerwonawej karnacji. Może blondyn. Może rudy. Włosy kręcone, jak węży serpentyny. Wysokie czoło. Oczy zielone. Ale prawe ślepe. A lewe uszkodzone.

Ognisty napis ma na czole.
KFR, w odwrotnym ustawieniu i po arabsku كفر
Oznaczający niewierny. Każdy wierny będzie w stanie go odczytać.
Zaś dla niewiernych napis ten pozostanie nieczytelny. Możliwe że niewidoczny.

Będzie miał ogień i wodę w swym władaniu.
Każdy, kto doń się przyłączy dostanie przyjemną wodę, która okaże się ogniem palącym. Zaś na tych którzy go odrzucą i nie będą za nim podążali rzuci swój ogień straszliwy, który okaże się kojącą wodą.

Lecz niewielu oprze się jego zwodzeniu. Tylko ci, posiadający wiarę czystą i prawdziwą. I tylko gdy będą przed nim uciekać.

Dadżdżal posiądzie wielką władzę, tak, że będzie mógł być w każdym miejscu planety. Jedynie do Mekki i Medyny nie wejdzie nigdy. Choć bardzo będzie tego pragnąć. Będzie to jego obsesja. Może będzie chciał udowodnić sobie samemu, że w księgach to nie o nim jest mowa. Już teraz stoją tam aniołowie broniący mu wejścia do Meczetu al Haram, jak sądzę.

Dobry Bóg raczy wiedzieć.

Czyny wojenne przez niego dokonane wstrząsną planetą. Dlatego on zalicza się już do Wielkich dziesięciu Znaków Dnia Sądu. Dlatego inny z Wielkich Dziesięciu Znaków Dnia Sądu, Jeszua zwany Isą, a w Polsce Jezusem ponownie powróci. I zakończy znak KFR.