TVP tubą Kościoła katolickiego

Opublikowano: 20.02.2021 | Kategorie: Media, Wiadomości z kraju, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 1350

Wobec społecznych nacisków Kościół katolicki opublikował treść umowy między nim a TVP Jacka Kurskiego. Umowa precyzuje w jaki sposób telewizja publiczna ma informować o życiu Kościoła.

W myśl owej umowy TVP zobowiązuje się do włączenia do swojej oferty programowej szeregu audycji informujących o życiu Kościoła katolickiego w Polsce, relacji z wydarzeń przez niego animowanych. Ponadto telewizja państwowa zobowiązuje się do uwzględniania stanowiska Kościoła w publicystyce telewizyjnej.

To nowelizacja umowy sprzed 12 lat. Najnowsza wersja rozpisuje drobiazgowo powinności dla poszczególnych kanałów, stacji i pasm telewizyjnych. Umowa przewiduje obowiązki dla Oddziałów Terenowych TVP. Nie zapomniano też o najmłodszych widzach – jak niegdyś „Teleranek”, w niedziele około 9.30 przewidywany jest 25 minutowy program dla dzieci. W praktyce umowa czyni też papierowym nadzór Prezesa TVP na redakcją Audycji Katolickich TVP. Umowa jest bezterminowa.

Przez pewien czas obie sygnatariusze umowy odmawiali ujawnienia zapisów dokumentu, powołując się na zagrożenie interesów TVP, choć nie precyzowano, w jaki sposób i jakie interesy publicznej telewizji miałyby być zagrożone.

TVP zobowiązuje się m.in. do szczególnej troski o dokumentację pozostającą w jej zasobach archiwalnych, a dotyczącą osoby i „dziedzictwa” papieża Jana Pawła II. Informowanie o życiu Kościoła mają być, do czego telewizja państwowa się zobowiązuje, ma być prowadzone w „sposób obiektywny i kompetentny”, a także ma zająć się propagowaniem tradycyjnej rodziny, a także „Pisma świętego”. Telewizja Polska zobowiązuje się również do udostępniania swojego pasma wysokim hierarchom kościelnym, którzy zechcą wystąpić w telewizji w związku z ważnymi świętami katolickimi. Oczywiście umowa przewiduje, że wystąpienia te mają być transmitowane w czasie najwyższej oglądalności czyli bezpośredniej bliskości głównego wydania „Wiadomości”.

Autorstwo: Maciej Wiśniowski
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 2,50 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Irfy
Użytkownik
Irfy

Telewizja w takim formacie jak TVP to relikt zamierzchłych czasów. Dawno minionej epoki, w której dla ówczesnej młodzieży telewizor był kulturowym odpowiednikiem dzisiejszych smartfonów. Program państwowy miał dużą siłę rażenia i był masowo oglądany, często jako jedyne źródło dostępu do wizualnych informacji. Tyle że to już się dawno temu skończyło a obecny mariaż z KK będzie gwoździem do trumny TVP. Której formuła jest już w zasadzie nie do odratowania.

Oferta programowa tego medium dociera i jest skrojona pod staruszków, dla których “telewizja” była kiedyś kultowa. Ci ją oglądają, bo internetu i nowych źródeł przekazu i informacji albo nie rozumieją, albo nie są w stanie obsłużyć. Nikt z “młodego pokolenia” tego chłamu nie ogląda, bo kościelne szopki czy “Dziedzictwo JPII” pod względem atrakcyjności są porównywalne z komunistycznymi “akademiami ku czci”. Zaryzykuję stwierdzenie, że są nawet gorsze. Bo uczestnicząc w takiej akademii “na żywo” zawsze była nadzieja na późniejszą popijawę z atrakcjami.

A TVP można sobie tylko pooglądać. Dlatego jej “ukościelnienie” jest właściwie bez znaczenia. Odbiorcy tego medium i tak prawdopodobnie są bezkrytycznymi zwolennikami KK, więc jego zwiększona obecność ich nie zrazi. Cała reszta tę stację zwyczajnie oleje, bo nawet disco polo i tego typu rzeczy wygodniej słucha się (czy ogląda) z wykorzystaniem internetu. To samo z programami dla dzieci. Gdzie jakieś telewizyjne wypociny a gdzie Netflix? Tak naprawdę chodzi więc o to co zawsze. O kasę. Poprzez “umowę z TVP” Kościół chce się po prostu mocniej podpiąć pod te 2 miliardy i inne frukty, które Nadprezes na tę instytucję przeznacza. Dopóki da się doić – to doją.

3steta
Użytkownik
3steta

Pis i kościół to kółeczko wzajemnej adoracji. Szkoda, że nie ma silnej partii poglądowo lewicowej a gospodarczo prawicowej by jak najmniej wtrącać się w wolność obywateli. Są jakieś próby typu jak np powstanie partii “Możemy”,ale lud woli 500 plus i reszta już go nie obchodzi.