Tusk się obudził, teraz będzie negocjował okres przejściowy

Opublikowano: 30.09.2011 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Gospodarka

Liczba wyświetleń: 635

Kiedy zaczął się bunt w polskiej energetyce, rząd Tuska na ostatnim swoim posiedzeniu przygotował wniosek do Komisji Europejskiej o okres przejściowy na wdrożenie pakietu energetyczno-klimatycznego w Polsce.

Chodzi o zwiększenie limitów darmowych pozwoleń na emisję CO2 dla polskiej energetyki, szczególnie po wprowadzeniu przez KE tzw. benchmarku gazowego, co postawiło nasza energetykę oparta w ponad 90% na węglu w szczególnie trudnej sytuacji.

Szkoda, że Donald Tusk o tym wszystkim nie pomyślał kiedy składał podpis pod unijnym porozumieniem w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego w Brukseli w grudniu 2008 roku.

Premier złożył podpis pod unijnym porozumieniem, które nakazuje nam redukcję CO2 o 20% ale bazą jest nie rok 1988 (jak było w protokole z Kioto ),a rok 2005. Redukcję zaczynamy wręcz od początku, a przy uzależnieniu naszej energetyki od węgla w wysokości 94% będzie to nie tylko trudne ale i kosztowne.

Wiodące kraje UE przepychając pakiet klimatyczno-energetyczny, chcąc przekonać Tuska zaoferowały nabywanie praw do ponad normatywnej emisji CO2 od roku 2013 od poziomu 30% i dojście do nabywania 100% uprawnień do ponadnormatywnych emisji CO2 w roku 2020. To przekonało Premiera i pożal się Boże ekspertów którzy mu doradzali.

Tyle tylko, że do obliczania tzw. darmowych limitów emisji CO2 w latach 2013-2020 Komisja Europejska jak już wspominałem, bierze tzw. benchmark gazowy czyli emisję dwutlenku węgla generowaną przez 10% najbardziej wydajnych instalacji gazowych w UE.

Stawia to Polskę w skrajnie niekorzystnej sytuacji bo oznacza ,że darmowe pozwolenia na emisję dostaniemy na minimalnym poziomie ,a cała resztę trzeba będzie kupić i to już nie po 16 euro za tonę emisji CO2 (jaka obowiązuje teraz) ale po 30-40 euro za tonę jak prognozują ekonomiści.

Rząd wprawdzie zaskarżył benchmark gazowy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ale rozstrzygnięcia można się spodziewać za około 2 lata więc nie ulega wątpliwości, ze darmowe limity emisji CO2 dla Polski będą niższe niż się spodziewano.

Stąd zwrócenie się do KE o okres przejściowy i zwiększone limity darmowych pozwoleń na emisję CO2 tyle tylko, że po wspaniałomyślnej decyzji Premiera z 2008 roku to teraz nasz kraj znalazł się w sytuacji błagającego o litość dla polskiej gospodarki.

Koncerny energetyczne przymierzają się bowiem do wzrostu cen energii elektrycznej o około 35-40% już w pierwszym roku obowiązywania nowych rozwiązań czyli w roku 2013.

Podwyżka cen w takiej wysokości, doprowadzi do tego, że część zakładów o wysokim udziale kosztów energii w kosztach ogólnych nie będzie w stanie konkurować na europejskim rynku.

Najbardziej zagrożone są przemysł produkcji materiałów budowlanych, w którym koszty energii stanowią ponad 25% całości kosztów wytwarzania, przemysł wapienniczy 24%, przemysł cementowy 22%, szklarski 16%, górnictwo rud metali 15% czy papierniczy 12%.

Zagrożone zakłady zatrudniają aż 9% wszystkich pracujących w polskim przemyśle. Ich likwidacja (albo tylko ograniczenie produkcji) oznaczało by ubytek PKB w wysokości co najmniej 2% PKB i wzrost bezrobocia przynajmniej o 2 pkt procentowe. Wszystko to tylko w pierwszych 3 latach obowiązywania pakietu tj. w okresie 2013-2015.

Zresztą już teraz największe przedsiębiorstwa w tych branżach przestały inwestować i oczekują na ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie emisji CO2. Jeżeli nic w tej sprawie się nie zmieni to należy oczekiwać exodusu firm z tych branż choćby do krajów za naszą wschodnią granicą.

Takie są efekty uległości Premiera Tuska wobec Angeli Merkel, która gorąco przekonywała go do podpisania pakietu, a także braku profesjonalizmu w rządzeniu tej ekipy.

Oceny skutków dla gospodarki pakietu energetyczno-klimatycznego takie jakie rząd przygotował teraz, powinny być przygotowane 3 lata temu, wtedy być może udało by się nie złożyć stryczka na szyję naszej energetyce i dużej części gospodarki opartej o duże zużycie energii.

Decyzja KE w tej sprawie najwcześniej może zapaść za pół roku ale do tego czasu może uda się już postawić Premiera Tuska przed Trybunałem Stanu za tą skrajnie niekorzystną dla Polski decyzję.

Autor: Zbigniew Kuźmiuk
Źródło: Niezależny Serwis Informacyjny


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. Jac 30.09.2011 09:23

    Pytanie, czemu zlicza się tylko emisję CO2 a nie także O2, czyli tlenu, którego Polska produkuje mnóstwo patrząc na liczbę terenów zalesionych, mamy chyba największą w Europie. Więc stosunek emisji Co2/O2 wygląda zupełnie inaczej, czemu nie ma opłat za emisję nawet niewielkiej ilości promieniowania z elektrowni atomowych??? Polska ma płacić, a nie Francja czy Niemcy, ot dlaczego. Tusk jest jednak głupi/.

  2. -chris 30.09.2011 09:35

    O czym my tu w ogóle mówimy???!!!

    pakiet klimatyczny to wytwór kombinatorów od zarabiania na głupocie stada owiec, jakim jest szara ludzka masa!

    Unia Europejska to moralny i etyczny bankrut!!!!
    odciąć się od tego tonącego wraku jak najszybciej!!!
    na szczęście nie jesteśmy w strefie euro! – zatoniemy nieco później…
    z tym rządem na pewno…

  3. taihosan 30.09.2011 12:18

    Oświadczam że byłem przeciwny wejściu do UE i bojkotowałem referendum z 2003 roku. 1,351,6612 obywateli opowiedziało się wtedy na tak a 3,936,012 na nie, głosów nieważnych 126,194. Frekwencja wyniosła 58,85%. Lud sam sobie krzywdę robi, głosuje i wybiera idiotów i kanciarzy.

  4. lbooo 30.09.2011 13:13

    Przed wyborami fajnie wygląda taki wniosek, wiadomo ze i tak decyzji nie będzie przed wyborami. A po wyborach to im juz pewnie zwisa czy wniosek przyjmą, czy odrzuca. Zwyczajny chwyt propagandowy.

  5. dinozaur 30.09.2011 15:26

    Brawo Ibooo! To pod publiczkę. Przez rzady PO jesteśmy uzależnieni pod wzgledem energetycznym od sąsiadów , w dużej mierze od Rosji.Dodam: firmy prywatne mogą magazynować rezery gazu poza granicami Polski. Ponieważ nasz przemysł opiera się na węglu,to przez pakiet klimatyczny jest kontrolowana cała gospodarka, oprócz gazu nie mamy innych wydajnych źródeł energii. Z całą powagą stwierdzam, że straciliśmy suwerenność w zakresie bardzo ważnej dziedziny jaką jest energetyka.

  6. taihosan 30.09.2011 20:46

    @W

    “W referendach w sprawach szczególnie ważnych dla obywateli lub w sprawie zmiany Konstytucji wynik jest wiążący (co oznacza, że organy państwa muszą dostosować się do woli wyrażonej przez biorących udział w głosowaniu), gdy frekwencja wynosi co najmniej 50% (tylu uprawnionych do głosowania odda głosy, nawet nieważne). Gdy weźmie udział mniej osób niż 50% władze mogą wziąć jego wynik pod uwagę, jednak nie są do tego zobowiązane (znaczenie opiniodawcze). Referenda ogólnokrajowe odbywają się na podstawie ustawy o referendum ogólnokrajowym z 14.03.2003 (Dz. U. z 2003 r. Nr 57, poz. 507).”

    Wtedy większa szansa na odrzucenie wejścia do UE była w niskiej frekwencji niż głosować na nie. Grając w ich grę zawsze się przegra.
    Pozdrawiam bojkotujących.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.