Trwa medialna nagonka aby wstrzykiwać szczepionki MMR

Opublikowano: 06.11.2018 | Kategorie: Wiadomości z kraju, Zdrowie | RSS komentarzy

Przeczytano 4020 razy!

Od kilku dni trwa zmasowana medialna ofensywa propagandowa, która ma za zadanie skłonienie jak największej ilości osób do wstrzyknięcia sobie, lub swoim dzieciom, kontrowersyjnych szczepionek MMR przeciwko odrze, śwince i różyczce.

Aby to osiągnąć wykreowano medialnie rzekomą epidemię odry w Polsce i żerując na strachu ludzi, spróbowano przekonać ich do wstrzyknięcia preparatów medycznych zakupionych przez państwo polskie z pieniędzy podatników.

Jako dowód, że trwa epidemia przedstawiono rodzinę z Pruszkowa. Sanepid stwierdził, że nie byli szczepieni i dlatego zachorowali. Oczywiście przy okazji stwierdzono, że winni jej są tzw. antyszczepionkowcy, czyli ludzie, którzy chcą, aby była dobrowolność szczepień, a nie przymus.

Najciekawsze jak zwykle jest to czego propagandyści nam nie mówią. Po pierwsze skąd wzięła się odra w Polsce? Nie, to nie antyszczepionkowcy ją sprowadzili przez swój sceptycyzm względem bezpieczeństwa szczepionek. Sprowadził ją polski rząd, który otworzył szeroko granicę z Ukrainą. To właśnie ukraińska rodzina zachorowała jako pierwsza, a ich dzieci, chodzące do polskiej szkoły, zaraziły kolejne.

Media dwoją się i troją żeby nie powiedzieć, że odra została zaimportowana tak samo jak bakteria New Delhi i jest to skutek polityki imigracyjnej rządu PiS. Dopiero teraz po fakcie władze przebąkują o potrzebie szczepienia przybyszów. Ciekawe czy dla nich też zostanie wprowadzony totalitarny przymus jaki obowiązuje Polaków?

Poza tym zastanówmy się dlaczego na Ukrainie jest tak wiele przypadków odry? Wiadomo, że kilka lat temu tzw. wyszczepialność spadła w tym kraju do 30 proc. populacji. Mimo to nie było przypadków zachorowań na odrę. Ukraińskie władze stwierdziły jednak, że trzeba zmusić ludzi do wstrzyknięcia szczepionek MMR i nagle okazało się, że przypadków odry przybywa.

Oczywiście media przekonują, że masowa akcja szczepień uratowała przed epidemią podczas gdy oczywista wydaje się korelacja między rozpoczęciem akcji szczepień a wzrostem przypadków zachorowań. Sugeruje to, że na Ukrainie mamy do czynienia z epidemią odry poszczepiennej.

Producenci szczepionek MMR twierdzą, że nie ma badań potwierdzających jej związek z przypadkami autyzmu i nie ma dowodów na to, że znajdujące się w niej żywe wirusy mogą kogokolwiek zarazić. Jednak fakt, że nie ma odpowiednich badań wcale nie oznacza, że to jest niemożliwe. Co więcej możliwość zarażenia odrą przez szczepionkę MMR potwierdza polski urząd.

Wracając do przypadku zarażenia odrą z Pruszkowa. Ustaliliśmy już, że choroba została przywleczona z Ukrainy. Pozostaje jeszcze kwestia tego dlaczego ta polska rodzina nie była szczepiona przeciwko odrze, bo taką informację podawały media. Sugerowało to, że są to tzw. antyszczepionkowcy, ale w rzeczywistości jest wręcz przeciwnie.

Rodzice chorych dzieci, którzy również zachorowali, twierdzą, że byli szczepieni, ale szczepionką monowalentną przeciw odrze stosowaną w latach 1980. Tylko ze względu na fakt, że nie potrafili tego udokumentować, Sanepid uznał, że byli nieszczepieni, bo to lepiej pasowało do narracji.

Wszystko to wygląda na skoordynowaną akcję propagandową, proszczepienną, opartą na strachu i groźbach. Przestraszone mamusie rzuciły się do szczepienia dzieci i dzięki nim prawdopodobnie nie przeterminują się kupione przez rząd szczepionki. Trochę paniki rozkręci tylko ruch w interesie.

Pytanie tylko kto za to płaci, że wszystkie media mówią to samo wraz z wtórującymi im urzędnikami rządowymi. Czy nie powinni oni przynajmniej udawać, że są bezstronnymi ekspertami, a nie niemal lobbystami koncernów farmaceutycznych? Dodatkowo promuje się narrację, że z ludźmi, którzy mają wątpliwości co do wspaniałości szczepionek nie wolno nawet rozmawiać, trzeba przyjmować jako aksjomat, że szczepionki nie szkodzą, a NOP-y to wymysły wariatów, albo agentów Putina. Agresywność postaw zwolenników przymusowego szczepienia cudzych dzieci potwierdza po raz kolejny, że łatwiej jest kogoś oszukać niż przekonać, że został oszukany.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 13, średnia ocena: 5,00 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11 komentarzy

  1. beth 06.11.2018 13:07

    W odniesieniu do poruszanego tematu myślę iż warto zapoznać się z informacjami z n/w linku

    https://astromaria.wordpress.com/

  2. polach 06.11.2018 19:22

    Beth- łatwo napisać Astromarii że policjant jest dla ciebie jak polityk itp, lecz zauważ proszę że system sam nie respektuje prawa które ustanowił, i nie chce mi się przykładów wypisywać bo sama umiesz je znaleźć, mógłbym nawet podać przykład z mej sprawy, z tymi co dla nas niby pracują…Mój prawnik nawet jest w szoku ale mniejsza z tym. Oczywiście autor ma rację w tym co pisze na blogu, wszystko się zgadza, ale pokaż mi opcję odwołać polityka co naobiecywał i nie dotrzymał słowa? jak to zrobisz?albo ukarać policjanta? za łamanie twego prawa?życzę powodzenia.Mam z sądami i policją do czynienia długi czas i to jest jedna wielka patologia, gdzie matki dzieci albo ojcowie czekają latami na egzekucję kontaktów z swymi własnymi dziećmi…sądy to mit w tym Prl bisie jaki mamy, tam sprawiedliwość jak znajdziesz to masz szczęście niebywałe…i poczekasz na nie wiele miesięcy a zwykle lat…o tym że sąd nawet zmuszał zaszczepić dziecko i musieli rodzice z nim uciekać ze szpitala, pewnie nie słyszałaś…i to że jakiś inny sąd wydał jakiś wyrok to co z tego? u nas nie ma prawa precedensu.Każdy orzeka jak chce i mu wygodnie…
    Sądy do tego są przekupne, policja prokuratura również, sam się o tym przekonałem i wiem co piszę.Naiwnością jest wierzyć w prawo, w tym teoretycznym państwie jakie dziś zamieszkujemy.Prawo jest dla maluczkich a prawdziwi skur…chodzą wolno, wystarczy że nakradli nieco i mają w kieszeni „wymiar sprawiedliwości”.Wiara w system prawny okupanta, jest wielką naiwnością, i każdy kto miał z nimi nieco do czynienia doskonale się o tym przekonał.

  3. wloczykij 06.11.2018 19:27

    Wolny człowiek nie jest zmuszany do czegokolwiek…

  4. Atos 06.11.2018 20:07

    wloczykij 06.11.2018 19:27
    Wolny człowiek , to kto?
    Przymus oznacza pozbawienie człowieka wolności – wolności od czego? Pozytywny” sens słowa „wolność” wynika z pragnień jednostki chcącej być panem swego losu. Życzę sobie, aby moje życie i decyzje zależały ode mnie, a nie od sił zewnętrznych jakiegokolwiek rodzaju. Chcę być narzędziem swojej, a nie cudzej woli. Chcę być podmiotem, a nie przedmiotem; kierować się własnymi racjami i zamiarami, a nie ulegać czynnikom sprawczym działającym na mnie z zewnątrz. Chcę być kimś, a nie nikim; tym, kto decyduje za siebie, a nie tym, za kogo decydują, samosterownym, a nie kierowanym przez prawa natury lub przez innych ludzi, jak gdybym był rzeczą, zwierzęciem lub niewolnikiem niezdolnym udźwignąć rolę człowieka, to znaczy wyznaczyć sobie własne cele i kierunki działania oraz zmierzać do ich realizacji. W tym mieści się przynajmniej część tego, co mam na myśli, kiedy mówię, że jestem istotą racjonalną i że to mój rozum odróżnia mnie jako człowieka od reszty świata. Chcę przede wszystkim być świadomy siebie jako istoty myślącej, pragnącej, działającej, ponoszącej odpowiedzialność za wybory, których dokonuje i potrafiącej wyjaśniać je przez odniesienie do własnych idei i zamierzeń. Czuję się wolny o tyle, o ile wierzę, że jest to prawda, a zniewolonym o tyle, o ile muszę w to wątpić.
    Wolność jest niezależnością. Absolutna niezależność
    byłaby jednak absolutną samotnością. Wolność jest międzyludzka.Gdyby człowiek był sam na świecie, nie byłby prawdopodobnie świadom wolności. Być może doświadczałby swobody jako otwartości przestrzeni. Nie uznałby jednak za ograniczenie swej wolności czegoś, co nie byłoby zgodne z jego naturą, np. tego, że nie może przespacerować się na księżyc. Uznałby natomiast za ograniczenie wolności fakt, że ktoś zakazałby mu publicznej działalności. W związku z tym stajemy przed pytaniem: Czy wolność innego jest granicą mojej wolności, czy szansą ofiarowaną mojej wolności?

  5. polach 06.11.2018 20:44

    Dopóki wiara kwitła, szanowano prawa,
    Była wolność z porządkiem i z dostatkiem sława.

  6. polach 07.11.2018 00:26

    Jeszcze odnośnie Astromari:
    „Nie musisz szczepić dzieci! Nie masz obowiązku!”
    StopNop nie zbierało by tysięcy podpisów gdyby nie było żadnego przymusu :
    https://www.specprawnik.pl/poradnik-prawny/czy-szczepienie-dziecka-jest-obowiazkowe/

  7. beth 07.11.2018 07:08
  8. Fenix 07.11.2018 07:38

    @Atos piękne , ale ? Ja chcę być ! Chcę, oznajmia o braku tego ? „Chcę przede wszystkim być ” co tu brakuje ? Ja chcę być , to wszystko zmienia. Od siebie zawsze zaczynaj . „Czy wolność innego jest granicą mojej wolności, czy szansą ofiarowaną mojej wolności?” To szansa, oferowania sobie wolności , zachowaniem władzy Ja ,odpowiedzialnych jednostek , korzystają wszyscy !!! Wolność nie ma granic, wolność nie tworzy ofiar . Jeśli ograniczysz wolność Ja, człowiek, stanie się niewolą ofiar ograniczonych, stada bezwolnego i masy bezmyślnych.

  9. Brev 07.11.2018 09:18

    Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.

  10. Sparta 07.11.2018 10:09

    Tłumaczenie odry na Ukrainie jest mieczem obusiecznym.Dla zwolenników argument by jednak wyszczepialnosc była jak najwyzsza , to nie będą się od siebie zarażać.Poki co to dobrze pomyśleli zwalajac na biednych Ukraińców. Nie mamy jak weryfikować tych osób, a argument ze na Ukrainie nie szczepia i dlatego epidemia, doskonale przemawia do motłochu.

  11. Jaccyb74 08.11.2018 07:29

    Wiadomość dla tych co to tak strasznie ujadają za szczepieniami. Na Amazon jest dostepny film który można sobie obejrzeć jeśli jesteś tzw Prime Member. Tytuł filmu jest następujący – „Vaxxed – From Cover-Up to Catastrophe”. Polecam gorąco gdyż w piękny sposób opisuje jak firma farmaceutyczna i CDC (Center for disease control and prevention) celowo wypusciła na rynek szczepionke właśnie MMR wiedząc iż powoduje autyzm. Co najciekawsze to oczywiście kto te informacje ujawnił – i radze się chwilę nad tym zastanowić. Mieszkam w USA i osobiście znam dwie rodziny których dzieci po zaszczepieniu MMR dostały autyzmu.
    Jak dla mnie odbywa się właśnie niestety ludobójstwo i to nie tylko po tej stronie oceanu, ma to miejsce na całym świecie ze szczególnym naciskiem na ludy słowiańskie. Dlaczego tak jest to mozna znaleźć w sieci. Warto wspomnieć o innych cudownych szczepieniach które powodują bezpłodność. Biznes to jedno ale jak sie połączy „miłe z pożytecznym” to można wyludnić planete i jeszcze dobrze zarobić.
    W kazdym razie ja swojego dziecka nie szczepie po tym co osobiście widziałem na przykladzie moich znajomych, jedyne co podam dziecku to za kilka lat Kambo gdyż wzmacnia system immunologiczny diametralnie.
    Z mojego doswiadczenia dodam jeszcze że będąc przy porodzie mojego dziecka obsługa w amerykańskim szpitalu była wręcz upierdliwa i za wszelką cenę chcieli nafaszerować nowo narodzone dziecko kilkoma szczepionkami od razu po urodzeniu. Tu nie ma jeszcze przymusu choć sie tez powoli to tutaj zmienia ale mozna to obejść dając tym pseudo lekarzom oświadczenie że jest się (I tu jest ciekawostka) **dem i ze względów religijnych nie chcesz poddać dziecko szczepieniom. Swoją drogą ciekawy jestem czy politycy w Polsce też szczepią swoje dzieci no i jak to sie ma do „wybranych” którzy podobno zaczeli się pojawiać w nieco wiekszych liczbach na terenie kraju. Zadałem te pytania nie bez powodu :]

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X