Liczba wyświetleń: 806
Prezydent Donald Trump zasugerował we wpisie na platformie „Truth Social” zmianę nazwy strategicznej cieśniny Ormuz na „Cieśninę Trumpa”, twierdząc, że znajduje się ona obecnie pod kontrolą Stanów Zjednoczonych.
„Teraz, gdy mamy ją pod kontrolą USA, czy powinniśmy zmienić nazwę Cieśniny Ormuz na CIEŚNINĘ TRUMPA???” – napisał Donald Trump 2 września.
Deklaracja Trumpa ma miejsce w sytuacji, w której faktyczna kontrola nad żeglugą w cieśninie pozostaje przedmiotem ostrego sporu między Waszyngtonem a Teheranem. Stany Zjednoczone utrzymują, że szlaki żeglugowe są zabezpieczane i pozostają otwarte, podczas gdy Iran twierdzi, że sprawuje kontrolę nad wyznaczonymi trasami i ostrzega armatorów przed korzystaniem z innych przejść.
2 września Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował, że dwa tankowce, próbujące przepłynąć przez cieśninę trasą uznawaną przez Iran za nielegalną, zderzyły się z minami. Według irańskiego komunikatu jednostki stanęły w ogniu. IRGC twierdzi, że załogi ewakuowały się ze statków, a jednostki znalazły się pod kontrolą osób powiązanych z amerykańskim wojskiem.
Wcześniej, 31 sierpnia, dwa tankowce – saudyjski „Sidr” oraz pływający pod banderą Liberii „Senegal Prosperity” – zostały zaatakowane podczas wychodzenia z Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz. Źródła zajmujące się bezpieczeństwem morskim oraz Reuters informowały wówczas o uderzeniu „niezidentyfikowanych pociskówi”. Incydenty nastąpiły w odstępie kilku minut nieopodal wybrzeża Omanu.
„Senegal Prosperity” został trafiony trzema pociskami. Zaatakowany został również „Sidr”, należący do saudyjskiego armatora Bahri – zginęło dwóch filipińskich marynarzy.
IRGC zagroził kolejnymi działaniami wobec firm żeglugowych, które będą korzystać z tras uznawanych przez Teheran za nielegalne. Irańskie władze twierdzą, że statki korzystające z alternatywnych szlaków robią to pod naciskiem lub za namową Stanów Zjednoczonych.
Spór o bezpieczeństwo żeglugi ma bezpośrednie znaczenie dla światowego rynku ropy. Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych, a ograniczenie liczby przepływających nią tankowców już wywołuje wzrost cen ropy i zwiększa ryzyko dalszych zakłóceń dostaw. Reuters podał 2 września, że cena ropy Brent wzrosła tego dnia o około 1 proc., do 95,63 dolara za baryłkę.
Autorstwo: Aurelia
Na podstawie: TruthSocial.com, AA.com.tr
Źródło: WolneMedia.net








Nie wiem co jest śmieszniejsze:) pajacowanie oszołoma czy tolerowanie jego występów jako urzędującego prezydenta usraela:)