Tricephalus — religijny dziwoląg

Opublikowano: 26.03.2020 | Kategorie: Historia, Kultura i sport, Publicystyka, Publikacje WM, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 1124

Bóg — centrum religii, cel każdego wierzącego, Istota, której wyobrażenie przekracza ludzki umysł, jest od wieków tematem sztuki chrześcijańskiej. Ta zaś dążyła w różnorodny sposób do spersonifikowania postaci Boga. Ludzkie pragnienie wyobrażenia sobie Stwórcy stworzyło, szczególnie w katolicyzmie doby baroku, różnorodne Jego wizerunki. Z żalem trzeba przyznać, że niektóre z nich były na pograniczu karykatury idei Boga. Często nieudolność artysty powodowała, że przedstawiano Boga Ojca jako starca, przypominającego komiczną twarz Sokratesa. To dziwny paradoks sztuki chrześcijańskiej, jak na ironię źródło tej religii, Biblia, wyraźnie mówi, by nie czynić sobie żadnej podobizny tego, co na niebie (Ptw 5.8), mówi też, że Boga nikt nie widział: „Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył” (J 1, 18), zatem jak można było malować, czy rzeźbić Go w postaci jakiegoś starca z brodą i długimi włosami ubranego w czasami przedziwne szaty? Ręka artysty, wyobraźnia teologa i zamysł pobożnego fundatora ukształtowały kamienne pomniki Boga rozumianego jako Trójca Święta, których znaczną liczbę spotykamy na Ziemi Kłodzkiej. Różnorodne pomniki ustawione na cokołach, kolumnach i obeliskach, olbrzymie i małe, wielkiej klasy artystycznej i na granicy ludowej sztuki są niekwestionowaną osobliwością tego regionu. Spotykamy je na głównych rynkach miejskich, przy drogach, gdzie od wieków wzbudzają podziw, ale są też takie, których nie zauważa się, aczkolwiek kryją w sobie sekretne treści.

Takim dziełem jest pomnik Trójcy Świętej w Szalejowie Dolnym. W tej miejscowości przy jednej z dróg polnych znajduje się kamienna rzeźba. Wykonana jest z piaskowca, posiada niewielkie rozmiary (ok. 2 m). Powstała prawdopodobnie w połowie XVIII wieku, autor i fundator są nieznani. Rzeźba przedstawia trzy postacie męskie o długich włosach i brodach. Pierwsza postać to Jezus Chrystus, za którym znajduje się krzyż. Druga, umieszczona pośrodku, to Bóg Ojciec z usytuowaną przed nim kulą — symbolem stworzenia świata. Trzecia postać to Duch Święty, a przy nim gołębice. Te trzy dostojne postacie znajdują się na jednej wysokości i są z sobą połączone ramionami, co ma wskazywać, że tworzą jedność. Niżej tej grupy po bokach klęczą postacie Maryi i św. Józefa z lilią. Klęczą one w geście modlitewnym, a spojrzenie Maryi jest wyraźnie skierowane w stronę Trójcy Świętej. Ten gest sugeruje nam ideę wstawiennictwa z wiernymi. Całość kompozycji rzeźbiarskiej znajduje się na prostokątnym cokole z profilowanym gzymsem, w którym wykuto napis w języku niemieckim: (tłum.) „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu”. W niszy cokołu znajdował się niegdyś namalowany na blasze obraz przedstawiający św. Izydora — patrona rolników.

Z pozoru rzeźba ta wyglądająca na dzieło małej wartości artystycznej nie zwraca na siebie uwagi. Jednak w niej kryje się coś niezwykłego. Ten pomnik należy do unikatowych przedstawień Trójcy Świętej w postaci trzech męskich wizerunków, gdzie Boską Osobę Ducha Świętego, znanego nam z symbolu gołębicy, przedstawiono tutaj jako mężczyznę. Jest to rzadko spotykany motyw w skali nie tylko regionu, lecz nawet Europy. Wyrzeźbiona w ten sposób Trójca Święta jako wizerunek trzech siedzących mężczyzn jest przedstawieniem nieakceptowanym przez ówczesny Kościół, który przeciwstawiał się tego rodzaju motywowi w sztuce. Aby wyjaśnić osobliwość tej rzeźby, musimy najpierw sięgnąć do teologii i ikonografii Trójcy Świętej. „Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” (Mt 28, 19). Słowa te — jak wiadomo — pochodzą z Biblii i podobnie jak inne biblijne źródła oraz nauka Ojców Kościoła stały się podstawą dogmatu o Trójcy Świętej. Jest on wielką tajemnicą chrześcijaństwa i głosi, że istnieje jeden w swojej naturze Bóg w Trzech Osobach (Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty).

Teologowie od wieków trudzili się wyjaśnianiem natury Trójcy Świętej i nauki o Niej. Dogmat Trójcy Świętej należy do najstarszych i ustanowiono go bardzo dawno, bo w 325 roku na Soborze Nicejskim. Kościół katolicki czci Trójcę Świętą, a święto to należy do najważniejszych.

Sztuka sakralna na przestrzeni dziejów różnie wyrażała Naukę o Trójcy Świętej. Działo się to m.in. dlatego, że teologowie sami mieli trudności z pojmowaniem tego dogmatu. W dziejach chrześcijaństwa pojawiał się wielokrotnie spór o naturę Trójcy Świętej. Spierali się katolicy z prawosławnymi o pojęcie Ducha Świętego. Powstawały już nawet w czasach starożytnych herezje, u których podstaw leżały trudności i różnice w pojmowaniu natury Chrystusa.

Od początków chrześcijaństwa aż do czasów współczesnych trwają spory teologiczne o Trójcę Świętą. One też wpływały na sposoby Jej przedstawiania w sztuce. Wykorzystywano w ilustrowaniu nauki o Trójcy Świętej wiele motywów pochodzących ze sztuki antycznej. W tym też starożytny motyw triad boskich, znany już w sztuce staro egipskiej czy wschodniej. To właśnie ta niezwykła rzeźba z Szalejowa Dolnego prezentuje trwanie antycznego motywu triad boskich — wizerunków trzech siedzących koło siebie bogów. Z tego rodzaju przedstawieniami Kościół katolicki miał wiele problemów, uznawał je nawet za gorszące. Źródło tych przedstawień znajdujemy w odległych czasach starochrześcijańskich. Otóż Ojcowie Kościoła interpretując scenę stworzenia świata, zwrócili uwagę, że Bóg powiedział o swoim dziele w liczbie mnogiej. „Potem rzekł Bóg: uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego do nas” (Rdz 1, 26). Ojcowie Kościoła wskazywali też na inny biblijny fragment, mówiący o Bogu w Trzech Osobach „Potem ukazał się mu Pan w dąbrowie Mamre, gdy siedział u wejścia namiotu w skwarze południa. A podniósłszy oczy, ujrzał trzech mężów, którzy stanęli przed nim” (Rdz 1, 1 — 2). Tenże cytat z Biblii zainspirował jedno z najstarszych wyobrażeń w sztuce Trójcy Świętej. Takim dziełem jest mozaika z 435 roku, w kościele S. Maria Maggiore w Rzymie, gdzie Trójcę Świętą przedstawiono jako trzy postacie męskie. Ten motyw przetrwał wieki w sztuce. Popularny był na Wschodzie. Każdemu znany jest przecież obraz Andrzeja Rublowa „Trójca Święta” z ok. 1411 roku (Moskwa, Galeria Tretiakowska), gdzie trzech siedzących przy stole aniołów to właśnie Trójca Święta. Obok tego rodzaju motywów spotykamy też w sztuce równie osobliwy i problematyczny sposób przedstawiania Trójcy Świętej. Chodzi o tak zwany tricephalus, czyli trzy postacie męskie połączone z sobą i tworzące jeden organ.

Wizerunki Trójcy Świętej w postaci trzech mężczyzn lub trzech połączonych z sobą twarzy wzbudzały w Kościele wiele polemik. Z biegiem czasu Kościół musiał wyrazić swoją opinię na ten temat. Aczkolwiek w średniowieczu takie przedziwne wizerunki były tolerowane, a nawet przyjmowano je bez jakiejkolwiek teologicznej krytyki, to w późniejszych czasach stało się coś zupełnie odwrotnego. Wizerunki te zostały uznane za monstrum — przedstawienie na granicy bluźnierstwa. Papież Urban VIII zabronił w 1628 roku przedstawiania Trójcy Świętej jako monstrum o trzech twarzach, połączonych z sobą.

W roku 1745 papież Benedykt XIV w oficjalnym breve ostrzegał kategorycznie przed rozpowszechnianiem przez artystów i duchownych wizerunków Trójcy Świętej w postaci trzech połączonych z sobą postaci męskich lub trzech stojących mężczyzn. Papież Benedykt XIV chciał w ten sposób ochronić przed zgorszeniem, jakie mogły nieść z sobą te przedziwne dzieła sztuki. Pomimo papieskiego breve i ostrzeżenia w dalszym ciągu pojawiały się te dziwolągi, bo tak chyba możemy to nazwać. Zwyczajnie mówiąc mamy tu do czynienia z przedstawieniem Trójcy Świętej, które jest niezgodne z zaleceniami kościelnymi, a zatem jest gorszące.

Istnieje jeszcze jedna sprawa, która wprowadza w zdumienie, Szalejów Dolny był miejscem pielgrzymkowym, czczono tam św. Annę, a rzeźba ta stoi w okolicy głównej drogi do sanktuarium tej świętej. Wynika z tego, że rzeźba była widoczna i znana pielgrzymom. Rzeczą zdumiewającą jest, że Szalejów Dolny należał do jezuitów z Kłodzka, czyli był w rękach arcypapieskiego zakonu. Jezuici, szermierze kontrreformacji i prawa ręka Stolicy Apostolskiej, pozwolili sobie na taki dziwoląg niezgodny z papieskim rozporządzeniem? To pozostaje zagadką! W każdym razie rzeźba ta jest unikatowa w skali regionu i całej Polski i naprawdę trudno jest powiedzieć, co przyczyniło się do jej fundacji i wystawienia.

Ciąg dalszy naszej wędrówki szlakiem pomników Pana Boga zaczniemy od starego średniowiecznego motywu zwanego Tronem Łaski. Jest to jeden z typów ikonograficznych Trójcy Świętej, który w czasach baroku cieszył się popularnością. Tron Łaski jest to przedstawienie siedzącego Boga Ojca w ludzkiej postaci, zwykle z tiarą, z brodą, który trzyma w rękach Syna Bożego na krzyżu, obok znajduje się gołębica — symbol Ducha Świętego. Motyw: ten znany już około XII wieku, inspirowany był mistycyzmem i wiarą w boską ofiarę Chrystusa. W nowożytnych czasach kontrreformacyjny Kościół rozpowszechniał go szeroko w sztuce. Najczęściej spotykany jest w pomnikach Trójcy Świętej. Na Ziemi Kłodzkiej znajdujemy kilka takich pomników, są to niezbyt okazałe dzieła, niektóre zniszczone przez czas. Do nich należą: w Lesicy (z 1677 roku — najstarszy pomnik tego typu), na drodze z Wilkanowa do Idzikowa (z połowy XVIII wieku), w Domaszkowie (tam znajdują się dwa, pierwszy z 1716 roku, a drugi z połowy XVIII wieku) oraz w Goworowie (tutaj Tron Łaski występuje z przedstawieniem Piety, pochodzi z 2 poł. XVIII wieku), pomnik w Kłodzku na gotyckim moście (z 1714 roku) oraz w tym samym mieście, w pobliżu tego mostu pomnik na Młynówce (z 1712 roku), czy inny stojący przy drodze wyjazdowej z Kłodzka (z XVIII wieku) oraz pomnik w Międzylesiu (z 1715 r.), uzupełniony został sceną Koronacji Maryi. Dzieła te są fundacjami mieszkańców regionu. Wykonane zostały z kamienia przez bliżej nieznanych rzeźbiarzy. Jak bardzo barok rozpowszechniał ten temat, świadczą m.in. licznie zachowane dzieła sztuki — obrazy, rzeźby i ołtarze w kościołach i kaplicach.

Autorstwo: Marek Sikorski
Na podstawie książki “Ziemia Kłodzka. Na granicy legendy i wiary”
Źródła: MarekSikorskiKiazki.blogspot.com, WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 3,67 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Możliwość komentowania jest wyłączona.