Szpital w Liverpoolu masowo testował leki na dzieciach

Opublikowano: 30.04.2018 | Kategorie: Publikacje WM, Wiadomości ze świata, Zdrowie

Są na to dowody. Zamieściła je na stronie Stowarzyszenia STOP NOP jego założycielka, Justyna Socha. Stowarzyszenie dotarło do dokumentu przedstawiającego strategię szpitala Alder Hey na lata 2012-2022. Według niej, celem szpitala w Liverpoolu powinno być objęcie pozycji jednego ze światowych liderów w dziedzinie badań nad opieką zdrowotną dla dzieci. Z tego obszernego opracowania przestawiam jedynie tłumaczenie „Załącznika nr 1” pt. „Farmakologia kliniczna i badania lekarstw dla dzieci”. Przedtem jednak kilka słów mojego komentarza w sprawie śmierci Alfiego…

Jestem chyba przeciętnie myślącym, normalnym człowiekiem, któremu po prostu nie mieści się w głowie, że kilka dni temu na oczach świata pozwolono zagłodzić dwuletnie dziecko. I to w Wielkiej Brytanii: w kraju, który pozwala sobie na szerzenie praw człowieka w państwach, które uzna za totalitarne, w kraju, który jest tak wyczulony na rzekomą krzywdę syryjskich dzieci, że reaguje bombardowaniem ich stolicy i wreszcie kraju, który wydaje ogromne pieniądze na działania wojenne, wcześniej zaoszczędzone poprzez mordowanie swoich chorych dzieci. Tak, mordowanie. To, że Alfiego Evansa odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie to jedna sprawa. Ale to, że nie pozwolono rodzicom zabrać go do domu (bo dziecko nie jest przecież ich własnością), a co gorsze – do innego szpitala, który być może udzieliłby mu pomocy, a przynajmniej nie skazał na pewną śmierć, to już zupełnie co innego. W imię dobra pacjenta, w celu zapewnienia mu odpowiedniej opieki paliatywnej, po odłączeniu od aparatury wspomagającej oddychanie Alfiego przestano również karmić. Przez trzy kolejne doby, kiedy walczył o życie. W tym czasie wielcy tego świata, ci, którzy najgłośniej krzyczą, kiedy na czyjejś tragedii można rozegrać jakąś polityczną rozgrywkę – nabrali wody w usta. Kiedy miesiąc temu podobno próbowano otruć rosyjskiego agenta Siergieja Skripala, całe kraje wydalały rosyjskich dyplomatów. Tym razem chodziło o śmierć bezbronnego dziecka dwojga bardzo młodych ludzi – i tym razem żaden z przywódców naszych europejskich państw nie zdecydował się na taki krok. Ze względów dyplomatycznych, bo przecież Wielka Brytania to kraj cywilizowany, nie to co Rosja, Iran, Syria i inne reżimy z dalekiego wschodu…

Obłuda, obłuda i zakłamanie – oto świat, w którym żyjemy. Świat, w którym starych ludzi nie opłaca się trzymać przy życiu. Podobnie jak i najmłodszych, okaleczonych przez testowanie leków dla elity. W dzisiejszym świecie zabija się dzieci na oczach rodziców, do których, według angielskiego wymiaru sprawiedliwości, i tak nie należą.

Wracając do sprawy poniżej przedstawiam tłumaczenie „Załącznika 1” (str. 19) strategii szpitala Alder Hey (link w stopce autorskiej):

„Potrzeba opracowywania leków o formułach dopasowanych do nieletnich pacjentów jest powszechnie znana. Dotychczas prowadzone w szpitalu Alder Hey badania nad lekarstwami dla dzieci koncentrowały się przede wszystkim na: zrozumieniu mechanizmu reakcji wywołujących skutki uboczne leków, opracowaniu formuł dostosowanych do wieku małego pacjenta oraz wskazaniu genetycznych predyspozycji warunkujących dobrą lub słabą odpowiedź na działanie leku. Jednocześnie wprowadzone niedawno na terenie UE i USA nowe legislacje przed wypuszczeniem na rynek leków przeznaczonych dla dzieci i młodych ludzi przeprowadzenia badań klinicznych, chyba, że istnieje odpowiednie uzasadnienie prawne lub naukowe, by tego nie czynić. Nowe prawo wywołało ogromne zapotrzebowanie na przeprowadzanie tych badań na dzieciach celem zapewnienia bezpieczeństwa przeznaczonych dla nich leków.

W tym, jakże ważnym obszarze, Liverpool, ze swoim doświadczeniem i przygotowaniem, jest gotów objąć pozycję lidera. W szpitalu Alder Hey mają swoje siedziby działające przy Krajowym Instytucie na rzecz Badań w Dziedzinie Zdrowia (NIHR): Instytut na Rzecz Badań Lekarstw dla Dzieci (MCRN) oraz Centrum Koordynacyjne. W ostatnich latach obserwuje się wzrost ilości dzieci i młodocianych biorących udział w badaniach klinicznych zlecanych przez MCRN, z czego większość z nich przeprowadza właśnie szpital Alder Hey.

Ponadto, Instytut Farmakogenetyki w Liverpoolu, jako jednostka o dużym doświadczeniu w badaniach pediatrycznych, nadzoruje realizację programów dotyczących farmakogenomiki (badającej wpływ genomu danej osoby na jej odpowiedź na farmakoterapię) oraz niepożądanych skutków ubocznych lekarstw dla dzieci. Oba programy otrzymują duże wsparcie finansowe z podmiotów zewnętrznych.

Celem nowej w szpitalu Alder Hey Jednostki ds. Badań nad Lekami Pediatrycznymi, przy współpracy z Fundacją Liverpool Women’s NHS Foundation Trust, jest prowadzenie badań w dziedzinie stosowania leków, a także pozyskiwanie funduszy z NIHR, przemysłu i sektora komercyjnego. Kluczowym współpracownikiem ze strony środowiska akademickiego jest Uniwersytet w Liverpoolu im. Johna Moora, który pomaga przy badaniach nad formułami leków pediatrycznych i neonatologicznych.

Dodatkowo, otwarty w 2011 Budynek do Badań Klinicznych (CRF) posiada wszelkie niezbędne udogodnienia do prowadzenia badań nad lekami, w tym do przeprowadzania wstępnych prób klinicznych i medycyny eksperymentalnej.”

Dalej w załączniku można przeczytać, że w szpitalu Alder Hey, aby osiągnąć powyższe, „należy zapewnić odpowiednie finansowanie CRF oraz jego obłożenie minimum 80% hospitalizowanych”. Jednocześnie podjęte przez szpital działania mają umożliwić „powstanie w Liverpoolu punktu kompleksowej obsługi (one-stop-shop jak to nazwano w dokumencie) dla branży przemysłowej, która mogłaby zlecać w nim prowadzenie badań klinicznych we wczesnych fazach na wybranej przez siebie grupie wiekowej (od noworodków do osób dorosłych)”.

Opracowanie: Xebola
Dokument strategii szpitala Alder Hey: Alderhey.NHS.uk
Źródła: Xebola.wordpress.com, WolneMedia.net

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. Admin WM 30.04.2018 10:16

    Ostatni akapit brzmi jak horror. Ciekawe, czy pozyskiwali zgodę rodziców dzieci na testy leków, czy robili to bez zgody.

  2. Szczerze Pytający 30.04.2018 10:45

    Maurycy Hawranku, powtórzę się w tym komentarzu, ale trzeba podkreślić raz jeszcze dla niezorientowanych: Wielka Brytania to totalitarny, zamordystyczny system. Nie jest to jednocześnie państwo policyjne i dla tego nie od razu daje się odczuć jego siłę lub wpływ. Ponadto system życia (w tym socjalny, prawny i szkolnictwa) jest tam tak zorganizowany, że uczy jednostkę nie myśleć i pozostawiać całą inicjatywę państwu i reprezentującym je urzędnikom. Będąc trybikiem w takiej machinie człowiek „odkrywa”, że ma swoje miejsce, że swoje bezpieczeństwo może zawierzyć instytucjom… staje się umysłowym więźniem i nieporadnym robakiem. Wydaje mu się, że wszystko jest super i nigdzie nie ma lepiej. Do czasu konfrontacji z systemem. Wtedy okazuje się, że brytyjski totalitaryzm ma pięści Tysona, niepodważalne racje, jedynie słuszne cele, niekwestionowaną mądrość i wystarczającą ilość funtów. Kto przeszedł tu jakieś batalie prawne lub medyczne, ten wie, że sercem bestialstwa ludzkości jest ten właśnie naród. Historia – tak skrzętnie tuszowana i koloryzowana – najlepiej to dowodzi.
    Odpowiedź: oni w takich wypadkach nie zniżają się, by pytać o coś swoich niewolników, którzy (i których potomstwo), są ich własnością, z której w świetle prawa mogą korzystać jak chcą.

  3. george 01.05.2018 00:45

    @Szczerze Pytający – Ładnie ujęte ale wydaje mi się ze jest tak we wszystkich krajach
    (pozornie) „Demokratycznych”.

  4. Atos 01.05.2018 01:48

    Szczerze Pytający 30.04.2018 10:45.
    Weź szklankę wody. Nie tylko Anglia.
    W Polsce jest dużo gorzej. Nie będziemy wspominać o tych biedniejszych.
    https://www.cooltura24.co.uk/wiadomosci/37401,alfie-evans-prawda-lezy-zazwyczaj-posrodku
    Cytatz linku: „Media zwracają uwagę również na to, że nikt nie chce zabijać Alfiego a sąd nakazał kontynuowanie opieki medycznej chłopczyka, jednak już nie na sali intensywnej terapii a w innym miejscu. I określił: może to być szpital, hospicjum albo dom chłopczyka gdzie w ramach opieki paliatywnej dożyłby końca swoich dni. Czyli nic ponadto co zaoferowali Włosi”
    Polska należy do czołówki państw w testach na dzieciach.
    Dwa: Zbiór badań klinicznych, z którego korzystamy, informuje, że nowa 10 – walentna szczepionka przeciw pneumokokom ( GSK 1024850A) była testowana w Polsce od 2005 r. w fazie III w różnych wariantach: porównywano ją z Prevenarem, sprawdzano odpowiedź immunologiczną w przedziale wiekowym 12 – 18 mies., bezpieczeństwo i reaktywność w przedziale 6 -12 tyg., podawano ją razem ze szczepionkami przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi (pełnokomórkowymi) oraz OPV lub IPV (polio), w dwóch grupach wiekowych: 6-10-14 tyg. i 2-4-6 mies, podawano razem z różnymi odmianami Infarix wraz ze szczepionkami przeciw meningokokom (grupa wiekowa 11-18 mies. i poniżej 6 mies.). Wszystkie te badania określono jako badania fazy III.Badania te przeprowadzano w Bydgoszczy, Dębicy, Krakowie, Poznaniu, Siemianowicach Śląskich, Tarnowie, Woli. Badania na stronie występują pod nr: [16, 18, 22, 31, 50, 58, 60, 61]
    Badania kliniczne leków prowadzi w Polsce ponad 1,1 tys. ośrodków należących do publicznej i niepublicznej służby zdrowia.
    http://www.fakty.nl/wiadomoci-z-holandii/15431-wkrotce-testy-lekow-na-dzieciach-i-osobach-starszych

  5. Atos 01.05.2018 02:00

    @Admin..z księżyca spadleś ?
    Nie wiesz , że na całym świecie prowadzi się badania i testy na dzieciach?
    Nie wiesz , że tysiące dzieci ginie bez śladu ?
    Nie wiesz , że są tajne kliniki gdzie dostęp mają nieliczni?
    Horor to jest , że wszyscy tj.80 % społeczeństwa ma to w d???
    Hororem jest otępiałe społeczeństwo.
    Hororem jest ,że na ” gówniane „tematy , jest 100 postów a na to co dotyczy naszych praw i wolności 2 posty.
    Masz odpowiedz.
    http://biotechnologia.pl/biotechnologia/badania-kliniczne-na-dzieciach-wymysl-naukowcow-czy-koniecznosc,13021
    http://filozofiawpraktyce.pl/testy-lekow-z-udzialem-dzieci-w-onkologii-pediatrycznej/
    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C403544%2Cbioetyk-dzieci-maja-prawo-odmowic-testowania-lekow.html
    http://wyborcza.pl/1,76842,12349481,Biore_leki_dla_pieniedzy.html?disableRedirects=true

  6. Admin WM 01.05.2018 07:37

    O tajnych klinikach, porywaniu dzieci do testów, itd. wiem, ale w przypadku oficjalnych testów zgłaszanych, jakaś procedura legalności być musi. Obawiam się, że w przypadku Wielkiej Brytanii, gdzie dzieci są własnością państwa, mogą być przeprowadzane masowe testy w szpitalach bez pytania rodziców o zgodę.

    Podobne testy są robione w Polsce. Np. kiedyś publikowano na WM dramatyczną prośbę od kobiety, która twierdzi, że jest ofiarą takich testów, zgłaszała je bo chciała odszkodowania za wywołana u niej chorobę, ale nic nie wskórała.

    Tutaj linki:

    https://wolnemedia.net/nielegalne-eksperymenty-medyczne-na-ludziach-w-polsce/

    https://wolnemedia.net/kroliki-szczury-i-pacjenci/

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.