Szef Katalonii podpisał deklarację niepodległości

Opublikowano: 12.10.2017 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Przewodniczący katalońskiego rządu Carles Puigdemont, jego zastępca Oriol Junqueras oraz przewodniczący parlamentu Karma Forkadel złożyli podpisy pod deklaracją niepodległości.

Dokument zatwierdzili deputowani z ramienia partii opowiadających się za niepodległością: Razem Na Tak i Kandydatura Jedności Ludowej. Mają w parlamencie absolutną większość — 72 mandaty. Wcześniej, zabierając głos na posiedzeniu parlamentu w związku z wynikami referendum, Puigdemont oznajmił, że wyniki głosowania 1 października pozwalają na ogłoszenie powstania samodzielnego państwa. Zaproponował jednak wstrzymać się z ogłoszeniem niepodległości, by rozpocząć dialog z oficjalnym Madrytem.

Hiszpański rząd zażądał od władz Katalonii, by wyjaśniły, czy w końcu ogłosiły niepodległość autonomii — oznajmił premier Mariano Rajoy. Jeśli autonomia opowiedziała się za oddzieleniem się od Hiszpanii, Madryt zastosuje 155 art. Konstytucji i częściowo pozbawi Katalonii samorządu. „W ten sposób chcemy dodać obywatelom pewności” — podkreślił Rajoy. Według niego odpowiedź Generalitatu wpłynie na decyzję, którą rząd podejmie w najbliższych dniach. Podkreślił, że szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont ma możliwość odpowiedzenia na wezwania „do przywrócenia praworządności”.

„Jeśli Puigdemont szanuje praworządność, zostanie położony kres niepraworządności i niestabilności. Wszyscy czekają na położenie kresu sytuacji, w której znalazła się Katalonia” — dodał szef rządu.

Źródła: pl.SputnikNews.com [1] [2]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze
  1. mariusz 13.10.2017 09:31

    Będzie wojna domowa?

  2. lboo 13.10.2017 11:20

    @mariusz: Jednego dnia mówią że nie będzie niepodległości, bo nie chcą wojny domowej. Następnego zupełnie coś przeciwnego. Wygląda na to że konflikt ma się jątrzyć, ale puki co do niczego nie dojdzie. Ma powstać jak najwięcej antagonizmów, pretensji urazów które będzie można użyć w odpowiednim momencie.
    Gdyby miała być wojna domowa to na referendum pojawili by się snajperzy, a media były by po stronie separatystów.

  3. W. 13.10.2017 16:17

    Podpisali deklarację (nic nie znaczący papierek bez mocy prawnej), ale nie ogłosili niepodległości. To tylko pusty gest wobec wyborców. Dlatego rząd Hiszpanii ma żal, że zachowują się niejednoznacznie.

  4. MvS 13.10.2017 18:10

    „Rząd Hiszpanii ma żal, że zachowują się niejednoznacznie”. Ba, rząd Hiszpanii chce rozróby, policja chce rozróby, wojsko też. Każdy z tej grupy widzi już awans i okazję tylko boją się, że wyjdą na tych złych. Gdyby tak Katalończycy zaczęli palić samochody, atakować policję, napadać na urzędy, podkładać bomby, to by była inna reakcja. Nie ma jak na razie zamaskowanych snajperów na dachach; można domniemywać więc, że nikt z zewnątrz nie macza tam paluchów i nie chodzi o kolejny majdan.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.