Liczba wyświetleń: 907
Izraelskie ataki w południowym Libanie trwają, choć w ostatnim tygodniu w nieco wolniejszym tempie. W ciągu ostatnich 24 godzin zginęło kolejnych dwóch Libańczyków, a czterech zostało rannych – poinformowali urzędnicy ministerstwa zdrowia, którzy podają, że łączny bilans wojny wynosi 4304 zabitych i 12 203 rannych od czasu izraelskiej inwazji na początku marca.
Media sugerują, że niższy bilans ofiar oznacza, iż ostatnie zawieszenie broni w mniejszym lub większym stopniu „utrzymuje się”, choć izraelscy urzędnicy mówią o możliwości jego całkowitego porzucenia i rozpoczęcia jeszcze większej ofensywy z już okupowanego terytorium Libanu.
Szef izraelskiej armii Eyal Zamir przemawiał z zamku Beaufort, okupowanej twierdzy z czasów krucjat w muhafazie Nabatiye. Przedstawił zamek jako miejsce „dominujące” nad okolicą, którą – jak sugerował – ma wypełniać infrastruktura Hezbollahu. Zamir powiedział, że Izrael mógłby szybko przejść do „szybkiej ofensywy” z tego zamku, aby zająć kolejne terytoria libańskie i zniszczyć infrastrukturę, która – jak twierdzi – nadal istnieje w Nabatiye, regionie intensywnie atakowanym przez Izrael od wielu miesięcy.
Izrael zajął zamek Beaufort pod koniec maja, a premier Izraela Benjamin Netanjahu twierdził wówczas, że dowodzi to, iż Izrael jest „silniejszy niż kiedykolwiek”. Hezbollah utrzymywał jednak, że w zamku nie było żadnych jego sił, a izraelskie wojska zajęły tę krzyżacką twierdzę praktycznie bez oporu.
Doniesienia medialne dotyczące zawieszenia broni często sugerują, że niższa liczba ofiar wśród zabitych w ostatnim tygodniu była wynikiem nacisków prezydenta Donalda Trumpa na Netanjahu, jednak sam Netanjahu szybko odrzucił te twierdzenia jako „fake newsa”. Netanjahu stanowczo zaprzeczył, jakoby zabiegał o amerykańską zgodę na jakiekolwiek operacje, oraz że prezydent Trump cokolwiek mu mówił o wstrzymaniu ataków, podkreślając, że Izrael zachowuje pełną swobodę operacyjną w kraju.
Rzekome „zawieszenie broni” i tak nie miało na celu ograniczenia izraelskich ataków ani okupacji, a jedyny jego element – wycofanie się z dwóch niewielkich „stref pilotażowych” – został już bezterminowo odroczony.
Nawet sama idea zaprzestania dalszych ataków na Liban jest w izraelskiej polityce kontrowersyjna, a wypowiedzi Netanjahu mają prawdopodobnie na celu stłumienie krytyki wobec zawieszenia broni, nawet jeśli jego warunki nie ograniczają działań zbrojnych. Jak długo izraelska ofensywa pozostanie ograniczona, jak w ostatnim tygodniu, pozostaje kwestią otwartą, ale retoryka wskazuje na przygotowania do nowego uderzenia.
Autorstwo: Jason Ditz
Źródło zagraniczne: News.AntiWar.com
Źródło polskie: WolneMedia.net







