Stworzenie czy ewolucja?

Opublikowano: 10.08.2016 | Kategorie: Nauka i technika, Publicystyka, Publikacje WM, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 6

Jak powiązać badania naukowe z nauką Kościoła? Czy teoria ewolucji przeczy boskiemu stworzeniu człowieka? Co zrobić z dowodami naukowymi, zamknąć oczy, zasłonić uszy i udawać, że nic nie ma? Czy w Biblii znajdujemy prawdziwy opis świata?

Sytuacja losowa, czyli konieczność podreperowania zdrówka, przykuła mnie na pewien czas do łóżka, a że mózg nie lubi próżnować sięgnąłem po książkę „Stworzenie czy ewolucja. Dylemat katolika”. Swego czasu czytałem książkę wywodzącą się z amerykańskiego kręgu kreacjonistów, którzy z uporem godnym lepszej sprawy próbowali udowadniać, że człowiek żył razem z dinozaurami zaś świat powstał nie dawniej jak 10 tys. lat temu.

O ewolucji każdy z nas uczył się w szkole, później nie raz czytając różne artykuły naukowców rozszerzałem swoją wiedzę o tej nauce. Dlatego też próba wyjaśnienia ewolucjonizmu przez osobę duchowną, jaką jest o. Michał Chaberek, dominikanin i doktor teologii fundamentalnej wydał mi się ciekawy.

W średniowieczu obowiązywała ścisła metodologia rozwiązywania spornych problemów naukowych. Po postawieniu zagadnienia, próbowano szukać odpowiedzi na daną kwestię w Biblii, jeśli tam nie znaleziono to w dziełach ojców Kościoła. Dopiero gdy i tam odpowiedzi nie znaleziono, próbowano w inny sposób znaleźć odpowiedź. Pierwszym druzgoczącym ciosem w tę metodologię była teoria Kopernika, która zaprzeczyła utrwalonej powagą Kościoła teorii geocentrycznej. Z czasem jednak Kościół przyjął ten błąd uznając, że są to sprawy czysto fizyczno-matematyczne, o których nauka może się wypowiadać, zaś ojcowie Kościoła mogli się mylić. Teoria ta może podważała samą metodologię, ale nie uderzała w sedno nauki Kościoła.

Dopiero teoria Ewolucji zatrzęsła w samej podstawie nauką Kościoła. Człowieka i całego życia na ziemi nie stworzył Bóg. Powstał on w wyniku milionów pokoleń organizmów, z których każdy produkował więcej potomstwa i było w stanie przeżyć. Stąd przeżywały tylko te, które posiadały cechy najlepiej dostosowujące je do środowiska w jakim przyszło im żyć. Tyle, że w tak widzianej ewolucji nie ma miejsca na Boga, jego dzieła w stworzeniu człowieka, w tworzeniu życia na ziemi, księga Rodzaju staje się opowieścią człowieka, który w jakiś, dostępny jego umysłowi sposób próbował wyjaśnić sobie pojawienie się życia na ziemi.

Dodatkowo, badania naukowe podważyły kolejne twierdzenie Biblii. Jak by nie liczyć posługując się Biblią, dzieło stworzenia nastąpiło jakieś 6 do 10 tysięcy lat temu. Zaś badania naukowe mówią o milionach lat. Na nic się zdały próby podważenia, datowania mogły się mylić, ale przecież nie o tyle rzędów wielkości.

Również inne badania są niezaprzeczalne. Czy to w ramach życia jednego pokolenia ludzkiego, czy to też w zapisie historycznym widzimy ewolucję cech osobników. Gęś domowa została wyhodowana z dzikich gęsi. Bydło średniowieczne było znacznie mniejsze, od dzisiejszego, zmieniały się rozmiary ciała człowieka, hodowca poprzez odpowiedni dobór cech łączonych w pary zwierząt hodowlanych jest w stanie uzyskać potomstwo o pożądanych przez niego cechach, w bardzo krótkim czasie, ze względu na krótki okres życia bakterii obserwujemy uodparnianie się ich na leki stosowane przez człowieka. Wsparcie teorii Darwina przyniosła jeszcze nowoczesna genetyka, wyjaśniająca jak przekazywane są cechy i pozwalająca człowiekowi na celowe modyfikowanie cech potomstwa różnych organizmów, nawet poprzez wszczepienie części DNA zupełnie odległych od siebie organizmów. Ewolucji nie da się zaprzeczyć, nie może tego już robić również Kościół. Jednak przyjęcie ewolucji jako drogi powstania życia, powstania człowieka podważa podstawy istnienia wiary. Bo jeśli nie Bóg stworzył człowieka, to jaka jest jego rola w życiu na ziemi?

Naukowcy wierzący przeżywali duży dylemat, mieli w swych badaniach ewidentne dowody ewolucji, z drugiej strony wiara nakazywała im wierzyć iż Bóg stworzył świat takim jakiego widzimy dziś. Te dwa widzenia były nie do pogodzenia. Pierwszym wyłomem w ortodoksyjnej obronie kreacjonizmu był jeden akapit z papieskiej encykliki Piusa XII Humani generis,który mimo wielu zamieszczonych w tej encyklice zastrzeżeń, mówiących by nie podchodzić zbyt pochopnie do nowych teorii naukowych, otworzył nową myśl w chrześcijańskim podejściu do ewolucji, widzeniu Boga jako lokomotywy która ciągnie wagony ewolucji w z góry założonym kierunku. Nie zaprzeczamy ewolucji, ona jest faktem, nowe gatunki powstawały na skutek dostosowywania się przez dziesiątki, setki, tysiące pokoleń organizmów, do warunków w jakich przyszło im żyć. Jednak jest mądrość, która ten mechanizm wymyśliła, która nim kieruje, by z czasem powstawały organizmy dysponujące większymi możliwościami wiedzą i jest nią Bóg. Bóg stworzył człowieka na drodze ewolucji, a nie z grudki ziemi, jak podaje Księga Rodzaju.

A Biblia? No cóż, Biblia traci swoje znaczenie, jako wyznacznik prawd o otaczającym nas świecie, jest przekazem stworzonym pod możliwości umysłowe człowieka czasów w których powstała, bo trudno pasterzowi wypasającemu swoje stado na rozległych pastwiskach Izraela tłumaczyć zasady genetyki. Biblia opowiada to w sposób zrozumiały dla człowieka, dla którego została stworzona. Biblia nie jest pracą naukową, jest wykładnią moralności, zasad postępowania. Dlatego literalne podejście do jej tekstu jest po prostu błędem.

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: Neon24.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

101
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
masakalambura
Gość
masakalambura

Zmiany wewnątrz gatunku wynikające z doboru naturalnego lub specjalnej hodowli mają być dowodem na ewolucję?

Gdyby w wyniku hodowli organizmy nabywały nowych cech, nowych mechanizmów, nowych możliwości można by coś takiego mówić. Ale w rzeczywistości nic takiego nie następuje. To są zmiany które nie zmieniają genotypu a poruszają się wewnątrz jednej konfiguracji. To tylko dopuszczone, zadane i ograniczone przez Stwórce zmiany parametrów jednego typu organizmu w zależności od warunków.

Inne zabiegi, w postaci GMO a więc sztucznie poszerzanych o jakąś informację chromosomów, ciągów DNA, te jak najbardziej są dowodem. Ale za inteligentnym stworzeniem.

Tego w artykule już niema.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Właściwie co to za błąd przyjmować układ geocentryczny? Ruch jest względny oraz taki model był wykorzystywany w dawnych czasach z sukcesem. W wielu aspektach model heliocentryczny okazał się bardziej użyteczny więc doszło do zmiany. Ale to dalej przecież model, słońce też według dzisiejszej astronomii się porusza, choćby względem środka galaktyki, a ta galaktyka też w miejscu nie stoi przecież. Ostatecznie przyjęcie za punkt odniesienia punkt pobytu obserwatora nie wydaje się być aż takie absurdalne :)

realista
Użytkownik

o! widzę, że admin reagując na dyskusję o genesis, wstawił też artykuł o ewolucji. :D

bardzo dobry ostatni akapit artykułu (choć sam artykuł ledwie dotyka tematu).
moim zdaniem po prostu wystarczy nabrać dystansu do religii i do rzekomej dosłowności tekstów i nie stawiać w opozycji wiary i nauki.
zdaję sobie sprawę, że trudno przestać widzieć rękę boga we wszystkim, bo to typowo ludzkie podejście. w końcu wszechmogący jest…

maskalambura, to „inteligentne stworzenie” polegało na przykład na napromieniowywaniu nasion (mutowaniu) i sprawdzaniu, co też z tego wyjdzie. i wychodziło. bez planu.
hodowla to tylko sztuczna selekcja. musi istnieć jeszcze czynnik mutujący. i jak najbardziej w takim wypadku organizmy nabywają nowe cechy.
o „nowym gatunku” możemy mówić w momencie, kiedy następuje nagromadzenie tych cech aż do momentu, w którym osobniki nie mogą się krzyżować.
z resztą samo pojęcie gatunku w biologii nie jest wcale jednoznaczne i precyzyjne, co wynika ze złożoności problemu i różnorodności organizmów, które właśnie różnią się, mniej lub bardziej, ale się różnią i różnicują. to ludzie mają skłonność do szufladkowania. natura jest dynamiczna i ma pełen wachlarz możliwości… .. .

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

“zdaję sobie sprawę, że trudno przestać widzieć rękę boga we wszystkim”

Wydajesz się nie rozumieć religii myśląc że znajdując bezpośrednie przyczyny jakiś rzeczy usuwasz z nich kwestie Boga. Jak daleko nie pójdziesz w tych poszukiwaniach istnieje kwestia pierwotnej przyczyny, oraz ontologicznego namysłu w jaki to sposób istnieje. Jakby się wiedza materialna nie poszerzała to problem leży zawsze u jej podstawy. Na polu filozofii ta nauka tak wiele to naprawde nie zmienia. Istnieją te same koncepcje filozoficznie co i 2000 lat temu. Tak samo mamy spirytualistów i materialistów(redukcjonizm materialistyczny), teistów i ateistów itd.

“moim zdaniem po prostu wystarczy nabrać dystansu do religii”
A skąd to wiesz, skoro jej nawet nie rozumiesz?

realista
Użytkownik

bez sensu teraz piszesz. przecież o tym właśnie mówię, że nie trzeba tej ręki bożej widzieć, żeby w boga wierzyć, skoro jest wszechmogący. również nic nie piszę o pierwotnej przyczynie właśnie ze względu, na możliwą nieudowadnialność.
więc nie sugeruj, że nie rozumiem religii, bo bardzo dobrze ją rozumiem… .. .

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Ja nigdzie nie powiedziałem że gdzieś należy jej nie widzieć.
“ontologicznego namysłu w jaki to sposób istnieje.”
Tutaj jest pole do widzenia wszędzie Boga. W przejawieniu(istnieniu) jego energii.

Żeby wierzyć w takim pospolitym rozumieniu to kompletnie nic trzeba, dogmaty mogą być tak irracjonalne jak nam tylko wyobraźnia pozwoli :)

realista
Użytkownik

no to nie wiem o co się spierasz. zdaje się, że piszesz to samo, co ja. pax.

dla mnie potencjalne istnienie stwórcy nie oznacza nic mniej ani więcej ponadto, że stworzył. reszta to domysły. tylko niektórzy za te domysły daliby się pokroić (lżejsza wersja) albo pokroić innych (wersja hard).

ja tylko nie lubię, jak mi się ciemnotę wciska jako jedyną prawdę objawioną… .. .

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Może różnica polega na tym że chcesz postrzegać to w ten sposób że mamy jakiś byt(wszechświat) i być może jego stwórce, który sobie kiedyś był i chcesz badać ten wszechświat bez niego, podczas gdy ja uważam że natura istnienia tego świata jest zależna Boga, w związku z tym ograniczony sens ma badanie jego w oderwaniu od niego. Takie badanie daje pewne informacje na temat realcji pomiędzy elementami tego świata, ale nie daje żadnych informacji o nim samym.

” reszta to domysły”
A co to za dogmat? A może ktoś podjął inny proces badawczy i ma realne doświadczenie? W gruncie rzeczy są różni mistycy którzy stwierdzają że istnieje taki proces który daje takie możliwości.

realista
Użytkownik

nawet nie o to chodzi, że -chcę- badać bez niego, tylko właśnie nie widzę potrzeby angażowania go w takie sprawy jak ewolucja, podobnie jak wygrana w meczu czy opady deszczu w czasie suszy (czyli “dzięki bogu” i “boże spraw”).

dogmat nie dogmat, tak uważam. oczywiście słucham innych punktów widzenia, ale takie zdanie mam obecnie. i być może nawet jeśli zmienię zdanie to będzie to domysł, tylko że mój. ale zawsze chętnie posłucham… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

Tak, to wskaż, jakie nowe elementy odnajdziesz w nowych krowach w porównaniu do starych. Oprócz wzrostu, maści, czy ilości mleka.

mam na myśli jakieś nowe białka, nowe mechanizmy biologiczne.

Bo z tego co czytałem podczas mutowania genów za pomocą promieni owszem obserwowano zmiany ale praktycznie wszystkie bez wyjątku o charakterze destruktywnym. Skracającym życie i pogarszającym jego jakość.

Aby wprowadzić nową cechę, nowy mechanizm, nie wystarczy wprowadzić kody nowego białka, bo zwykle jest to od razu kilka białek, o kilku bardzo złożonych właściwościach, dopasowanych do siebie w sposób doskonały, i funkcjonujących oraz funkcjonalnych w rzeczywistości. Mających cel.

Czegoś takiego nie udało się zaobserwować, nawet nie zbliżono się do tego. Dlatego teoria ewolucji jest dalej bajką o wiele wiele mniej prawdopodobną niż wysiłek i działanie Inteligentnego Stwórcy, którego doskonałość i mądrość zaskakuje ludzi obdarzonych rozumem od wieków i dziś.

realista
Użytkownik

cyt.:”mam na myśli jakieś nowe białka, nowe mechanizmy biologiczne.”

a co, poddaje się krowy mutagenom i sprawdza potem pod kątem nowych białek i mechanizmów biologicznych? coś mi się nie wydaje.

cyt.:”Aby wprowadzić nową cechę (…) Mających cel.”

no właśnie skąd wiesz? jeśli zakładasz jakiś złożony cel, to potrzebujesz do tego wiele złożonych zmian. ale natura właśnie nie zakłada celu. to sztafeta, gdzie szkodliwe, “niedoskonałe” mutacje odpadają, reszta jeśli się sprawdzi biegnie dalej.

był taki pogląd, że takim “celem” stwórcy było oko. jednak dokładne prześledzenie ewolucji oka dało odpowiedź, że właśnie niekonieczny jest projekt, a stałe udoskonalanie ma sens.
wygląda to tak: https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/02/z9.jpg

oczywiście można nie chcieć przyjąć tego do wiadomości… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

“ale natura właśnie nie zakłada celu” tak twierdzisz ty i inni niewierzący, w tym naukowcy.

Uważna obserwacja przyrody wykazuje wyraźnie że dokładnie wszystkie stworzone przez Boga istot są kompletne i wszystko co posiadają służy jakiemuś celowi. Najwyżej niektórym ludziom wydaje się że jest inaczej, co i tak weryfikuje czas.

Ludzie ci sami nie widzą celu w życiu, więc pochodzenie takiego założenia jest łatwe do odnalezienia.

realista
Użytkownik

cyt.:”stworzone przez Boga istot są kompletne i wszystko co posiadają służy jakiemuś celowi.”

no właśnie nie. następuje tu odwrócenie przyczyn i skutków. po prostu istota “niekompletna”, “szkodliwie zmutowana” nie przekaże dalej genów, więc zostają tylko te kompletne. to jest do bólu logiczne.

cel w życiu to raczej kwestia filozoficzna. a może to wierzący ubzdurali sobie po prostu, że jest jakiś cel?… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

A nawet na twoim przykładzie domniemanej ewolucji łatwo zauważyć że to nie są drobne zmiany, tylko fundamentalnie różne mechanizmy. Odległe od siebie o co najmniej kilkanaście, kilkadziesiąt kroków w stronę dodawania zupełnie nowych informacji a nie tylko polepszania tego co było.

Odwrócenie to obserwujesz bo sam na głowie stoisz. Wszystkie stworzenia i ich istnienie jest celowe.

Naszego celu nie znasz? Ludzie i dżiny są stworzeni tylko w jednym celu, aby kochać Boga i oddawać mu cześć poprzez życie w miłosierdziu oraz bezpośrednio poprzez modlitwę.

realista
Użytkownik

cyt.:”Odwrócenie to obserwujesz bo sam na głowie stoisz. Wszystkie stworzenia i ich istnienie jest celowe.”

albo nie jest, i ty stoisz na głowie. będziemy teraz to roztrząsać?

cyt.:”Ludzie i dżiny są stworzeni tylko w jednym celu, aby kochać Boga i oddawać mu cześć”

no i sobie tak myśl, ja uważam, że nie dość, że nie po to zostaliśmy stworzeni, to jeszcze nie zostaliśmy stworzeni przez boga.
nie podzielam tego poglądu, ale cieszę się, że znajdujesz w tym cel. byleś tylko nie narzucał go mi… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

Myślę tak na poważnie.
Co ciekawe, sprawdziłem to empirycznie. Życie w zgodzie z Prawem Boga, w oparciu o zasady miłości bliźniego oraz przy częstej do Niego modlitwie daje mi spokojne życie, pełne radości i szczęścia zupełnie niezależnie od warunków życia (w dostatku i biedzie). Wcześniej (zanim nawiązałem bezpośrednią relację z Bogiem) nigdy czegoś takiego w takiej ciągłości nie przeżywałem.

Dodatkowo dalej nieprzerwanie się rozwijam, i żyję w ciągłej, niczym niezmąconej pewności. Bóg istnieje, kocham Go i tylko to zapewnia mi całą resztę przy minimalnym wysiłku z mojej strony.

Szkoda że wcześniej nie zacząłem. Lepiej późno niż wcale. Nie byłoby może takiej nauki.

masakalambura
Gość
masakalambura

Pomijasz życie zgodnie z Prawem w duchu miłosierdzia – tam zakodowany jest pożytek.

A jaki jest pożytek z grzechu i biegania w kółko w ciemności?

realista
Użytkownik

@maskalambura
znaczy widzisz tylko dwie skrajności i nic poza tym? no to gratuluję wiedzy o życiu…

cyt.:”żyję w ciągłej, niczym niezmąconej pewności.”

brawo! cóż mogłoby ją zmącić, już twój umysł o to zadba…
gratuluję raz jeszcze… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”No to jak wyjaśnisz rolę naukowca dobierającego czynnik mający wywołać mutacje?”

rolę przypadku, nie stwórcy.

cyt.:”Poddawanie mutacjom nie tworzy nowych rodzajów. Mutowanie soi daje soję, a mutowanie pszenicy daje pszenicę.”

upraszczasz. jeśli mówisz o jakiś pojedynczych cechach, to być może. ale gdyby tych cech było więcej, to moglibyśmy już mówić o innym gatunku.
zanim zaczniesz pisać jakieś głupoty najpierw zapoznaj się z definicją gatunku… .. .

realista
Użytkownik

ustępują tylko geny recesywne (np. niebieskie oczy) a nie dominujące.

w przypadku roślinki z twojego przykładu po prostu opisałeś cechę środowiskową. prócz takich są jeszcze cechy dziedziczne.

pisząc o wypędzaniu osobników zmutowanych piszesz o wypędzaniu zmutowanych niekorzystnie, chorych. uważasz, że osobnik z korzystnie zmutowaną wielkością albo ostrzejszym wzrokiem dałby się wypędzić? raczej zrobiłby więcej dzieci dzięki swojej przewadze.

interwencjonizm ma jedną wadę – musiałby być procesem powtarzanym co setki milionów lat. pierwsze prymitywne organizmy mają miliardy lat, a kolejne, bardziej złożone gromady znajdujemy później.

a co do Darwinizmu i ewolucjonizmu, to jednak nie to samo. i to, czy sam Darwin stwierdził czy się mylił czy nie ma drugorzędne znaczenie, o ile w ogóle ma.

no i ewolucja nie jest procesem świadomym, więc to nie kwestia decyzji, czy porzucamy rogi czy nie… .. .

Maximov
Użytkownik
Maximov

Objawienie?
Chyba chore wizje.
Wspaniały obraz “miłującego” boga…

realista
Użytkownik

(Mat. 7:3–5): A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego… .. .

realista
Użytkownik

po prostu stosuj się do tego, w co sam wierzysz, obłudniku. i nie łżyj… .. .

Maximov
Użytkownik
Maximov

@realista
Nie karm trolla.

realista
Użytkownik

ale to twoje zdanie. ja mam inne. zabronisz mi? wymusisz?
ja przynajmniej nikogo nie obrażam tak jak ty. możesz sobie wierzyć w co chcesz. mam to w nosie… .. .

realista
Użytkownik

ale to wciąż tylko twoje zdanie… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Czy wyewoluował tam jakiś inny rodzaj istnień?”

nie sądzę, aby na przestrzeni kilkudziesięciu lat mógł wyewoluować jakiś inny rodzaj istnień. to by raczej przeczyło ewolucji.

ewolucja jest procesem zmian w organizmach żywych i przebiegała przez miliardy lat… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Najprostsze wyjaśnienie, Bóg ulepił z prochu ziemi nie podaje szczegółów jak tego dokonał.”

czyli „nie wiem i nie chcę wiedzieć. wystarczy mi wiara, że to na pewno nie ewolucja.”
faktycznie, jakież to głębokie…

cyt.:”Może nie wiesz, ale każdy proces złożony można rozłożyć na mniejsze kawałki.”

przecież właśnie w tym znaczeniu ci odpisałem.
dlaczego więc pytasz „jaki rodzaj wyewoluował” a nie „czy zaistniała jakaś mała różnica”? jesteś niekonsekwentny.

cyt.:”Ile wiec czasu trwało wyewoluowanie gleby do ślimaka”

gleba nie ewoluowała w ślimaka.

cyt.:”ile od ryby do człowieka?”

jakieś 400 milionów lat:
400 000 000 lat… .. .

kriskros
Użytkownik
kriskros

powiązanie badań naukowych z nauką kościoła przedstawiono przeszło czterdzieści lat temu w “Przesłaniu od przybyszów z kosmosu” zamiast się mądrować przeczytajcie i będzieci wiedzieć wszystko http://pl.rael.org/message

realista
Użytkownik

odpuść już sobie prąd elektryczny, tak?

cyt.:”Podaj jeden dowód na prawdziwość ewolucji!”

ponieważ już wielokrotnie o tym pisałem, a ty ciągle piszesz, żebym podał choć jeden dowód to proszę cie o jedno – odpisz w końcu co uznajesz za dowód. czego oczekujesz?… .. .

realista
Użytkownik

o psia kostka, chyba zwinę manele… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”dlaczego obserwujemy ubywanie gatunków zamiast wzrostu ilości?”

to uproszczenie. poprzez degradację środowiska i przejęcie terytoriów przez człowieka wiele gatunków wymiera. natomiast stale klasyfikuje się nieznane gatunki. dane paleontologiczne wskazują jednak zarówno na ubywanie jednych gatunków i pojawianie się innych. gdyby gatunków tylko ubywało, to skoro obecnie szacuje się ich ilość na prawie 9 milionów gatunków, to miliony lat temu musiałaby istnieć jakaś oszałamiająca ilość miliardów gatunków.
zdaje się, że nie zdajesz sobie sprawy ze zróżnicowania gatunków zamieszkujących ziemię. zapewne wiele z tych gatunków powstało w niedalekiej przyszłości, a nawet w tej chwili.

cyt.:”dlaczego nie można powszechnie uzyskać potomstwa z różnych gatunków?”

ponieważ to przeczy definicji gatunku, z którą się widać nie zapoznałeś:
“gatunek – zbiór osobników posiadających podobne cechy, zdolnych do swobodnego krzyżowania się w warunkach naturalnych i wydających płodne potomstwo”.
jeśli dwa osobniki się krzyżują dając płodne potomstwo to zaliczane są do jednego gatunku.
dopiero, jeśli “nie można powszechnie uzyskać potomstwa” dwóch osobników mówimy o różnych gatunkach.
proste, co?… .. .

mloo
Użytkownik
mloo

Skoro teoria ewolucji jest prawdą to dlaczego nie pojawiają się nowe gatunki zwierząt i roślin (nie mylić z jeszcze nie odkrytymi które istniały) Gdzieś czytałem o tym iż ewolucja ma miejsce tylko wewnątrz gatunku tzn. z psa może powstać pies a nie bóbr ani mucha. Jest to spójne i logiczne i absolutnie nie podważa biblii

realista
Użytkownik

cyt.:”GATUNEK POWSTAŁ W PRZYSZŁOŚCI”

oczywista literówka. nie mogę poprawić komentarza.

cyt.:”z psa może powstać pies a nie bóbr ani mucha”

to oczywiste. gdyby z psa mogła powstać mucha, to byłoby to zaprzeczenie ewolucji.

cyt.:” dlaczego nie pojawiają się nowe gatunki zwierząt i roślin”

oczywiście, że się pojawiają. rzuć okiem na taki ciekawy diagram:
http://archive.seti.org/images/Short-lived%20Genera%2062%20Myr%20caption%20copy.jpg

żeby natomiast wskazać gatunek, który się pojawił, musielibyśmy mieć kompletną wiedzę na temat wszystkich gatunków i monitorować ją na bieżąco… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”No to pokaż jeden gatunek który powstał w ciągu ostatnich 100 czy 200 lat.”

to niewykonalne. powtórzę:
żeby natomiast wskazać gatunek, który się pojawił, musielibyśmy mieć kompletną wiedzę na temat wszystkich gatunków i monitorować ją na bieżąco.

cyt.:”Niby o czym ma świadczyć ten diagram?
Chyba tylko o fantazji rysującego, bo dowodów na prawdziwość zawartych w nim danych brak.”

co ty o tym możesz wiedzieć? pewnie pierwszy raz go na oczy widziałeś. to jest diagram opracowany na podstawie danych kopalnych. nie zaznajomiłeś się z tym a już odrzucasz. to jest ta twoja dociekliwość właśnie… .. .

goldencja
Użytkownik
goldencja

Gatunki nie powstają w przeciągu 100-200 lat. No nie wytrzymałam, nie zniosę takich głupot. Weź se chłopie książkę z biologii ze szkoły podstawowej i nadrób zaległości zanim zaczniesz wysnuwać swoje teorie. Najpierw w jednym gatunku zachodzą mutacje. Większość mutacji jest do d… ale raz na X czasu zdarzy się taka pożądana i zaczyna się utrwalać w postaci zapisu genowego w danej populacji, np. jakiś organizm ponadprzeciętnie rozwija jakiś zmysł. Organizmy posiadający takie nowe geny zaczynają się specjalizować w wykorzystaniu ów zmysłu i zamieniają się w odmianę w swoim gatunku. Nadal zachodzą w nich mutacje, charakterystyczne dla tej odmiany (czyli występujące częściej niż w populacji, z której pochodziły). Jeśli znów jakimś szczęśliwym trafem nastąpi pozytywna mutacja, to kolejna odmiana się dywersyfikuje od reszty. Po dziesiątkach tysięcy lat szereg takich mutacji doprowadza do wyodrębnienia się nowego gatunku – i tak może to nastąpić skokowo – pod warunkiem, że dana pożądana mutacja nastąpi w przeciągu co najmniej kilku pokoleń osobników jednej populacji lub populacji występującej równorzędnie o wystarczająco podobnych cechach biologicznych. Jednak w większości przypadków nie nastąpi to skokowo. Geny recesywne mogą spowodować w danej odmianie jednego gatunku brak możliwości kojarzenia się tej odmiany z gatunkiem pierwotnym i będzie to powstanie nowego gatunku i tyle. Proste jak drut.

Jeśli ludzie rasy czarnej i białej w ciągu kolejnych kilkunastu tysięcy lat specjalizowali by się w odmiennym zdobywaniu pokarmu, np. czarnoskórzy jedliby wyłącznie mięso i zamieszkiwali ciepłe kraje, porzucając naukę i oddając się prymitywnym instynktom jeszcze uśpionych w ludziach, a biali jedliby wyłącznie rośliny i poświęcili by życie nauce i rozwojowi potrzeb wyższego rzędu, to wówczas zatraciliby możliwość (specyficzne geny) krzyżowania się. Ponieważ jednak rozwój mózgu i intelektu okazały się bardzo pożądanymi mutacjami (obok wyłysienia ciała i stępienia zmysłów – jako negatywne_, to nigdy do tego nie dojdzie, bo obie rasy będą specjalizować się w większym lub mniejszym stopniu wykorzystania umysłu do ułatwienia i przedłużenia sobie życia oraz rozmnożenia.

mloo
Użytkownik
mloo

do realisty
ty jesteś wynikiem ewolucji to jest pewnik czy powstałeś z małpy ? dyskusyjne może jednak z muchy :) bez odbioru

realista
Użytkownik

ale teraz zabłysnąłeś intelektem. ho, ho! cóż za światła riposta…

PS. człowiek nie powstał z małpy… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:” jak z jednego gatunku powstaje inny gatunek.
Pamiętaj tylko, że do rozmnażania potrzebne są dwa osobniki różnych płci.”

widzisz, brak ci wyobraźni. wydaje ci się to niemożliwe?
nie bierzesz pod uwagę wszystkich dostępnych informacji.
zauważ, że gatunek nie wyodrębnia się natychmiast na takiej zasadzie, że dziecko jest już innego gatunku niż matka. to by właśnie uniemożliwiło ewolucję.
jest tak, jak pisze goldencja – rozróżnienie gatunków następuje na podstawie różnic między różnymi populacjami, w których nastąpiły inne zmiany, albo w momencie kiedy następuje bariera rozrodcza z osobnikami zbyt “odległymi” genowo.

cyt.:” ile było etapów pośrednich”
musiałbyś zdefiniować co masz na myśli pisząc „etap pośredni”. pomiędzy dwoma osobnikami z jednej linii jest tyle „etapów pośrednich”, ile pokoleń ich dzieli.

cyt.:”400milionów lat? Skąd taka liczba?”
stąd, że nie znaleziono wcześniejszych zwierząt lądowych… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Pokaż więc dziś takie elementy pośrednie.”

o rany… no ale pośrednie między czym a czym? co to jest element pośredni? zdajesz sobie chyba sprawę, że pośredni to znaczy między czymś a czymś innym. jak można więc wskazać dziś element pośredni? między organizmem z przEszłości a organizmem z przYszłości? no zastanów się trochę, bo jakieś głupoty wypisujesz.

cyt.:”W którym momencie pojawia się przodek nie będący człowiekiem i czym on jest?”

a poczytaj sobie o antropogenezie, tak?

cyt.:”A trochę dalej piszesz 400 milionów, masz strasznie duży rozrzut w datowaniu.”

żaden rozrzut, to odpowiedź na pytanie ”ile od ryby do człowieka?” a nie ile trwa ewolucja życia na Ziemi. chyba to rozróżniasz? musisz się nauczyć słuchać odpowiedzi, inaczej szkoda czasu na rozmowę… .. .

realista
Użytkownik

sam „kleisz głupa”.
jeśli chcesz się dowiedzieć co, kiedy i po kolei to sobie poczytaj na ten temat naukowe opracowania, a nie mnie pytasz…
jak to sobie wyobrażasz, że napiszę ci listę zawierającą wszystkie gatunki zwierząt występujących przez 400 000 000 lat po drodze od ryby do człowieka z datami występowania? z byka spadłeś?

cyt.”Kiedy i od czego zaczęła się ewolucja życia na Ziemi?”

od pierwszych organizmów żywych jakieś 3,5 miliarda lat temu.
tylko po co zadajesz mi takie pytania?… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

Nie ma ani jednego dowodu na poparcie teorii Dawina. Gdyby był, przestała by to być teoria. Są jedynie poszlaki i to mało przekonujące. Szczególnie, gdy wniknie się w szczegóły. Takie bajki można opowiadać dzieciom w podstawówkach, albo w gimnazjum.

Realista, jeśli ewolucja jest faktem, to opowiedz o twojej wersji ewoluowania od obojnaków do par męskiej i żeńskiej. To jest dopiero gratka naukowa.

realista
Użytkownik

cyt.:”opowiedz o twojej wersji ewoluowania od obojnaków do par męskiej i żeńskiej.”

wyręczę się innymi. w końcu wy tak robicie zawsze…
https://www.youtube.com/watch?v=SbIsFrYVwwM … .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

Pięknie. Podstawówka i troszkę liceum. Tłumaczy wszystko, szczególnie złożoność i twórczą celowość. Ale o tym pisaliśmy już.

Myślę, że temat ten nie zostanie zamknięty do momentu ostatecznego dowodu:
Albo wynaleziony zostanie pojazd do podróży w czasie. Albo Stwórca w Swej pełni opowie o tym jak nas zrobił.

Teoretycznymi dyrdymałami dajemy o sobie tylko świadectwo.
A w Księdze je zapisano.
Pozdrawiam.

realista
Użytkownik

Marek, nie jestem ci nic winien. ty nie raczyłeś opisać choćby pobieżnie genesis, ja nie czuję się w związku z tym zobligowany do opisywania ewolucji.

chów wsobny nie ma tu nic do rzeczy.

maskalambura, i dobrze. podróż w czasie albo słowo stwórcy. brawa za dociekliwość… .. .

kroton
Użytkownik
kroton

Teoria ewolucji, póki co jest tylko teorią, i nawet jeśli kiedyś tam, w bliżej nieokreślonej przyszłości, zostanie sensownie udowodniona, (w co wątpię), i tak zawsze pozostanie pytanie: Co było przed? Od czego, to co nazywamy stworzeniem, się zaczęło?

Moje osobiste życiowe doświadczenie jest takie, że wszystko cokolwiek używam ja i inni: długopis, ołówek, samochód, komputer, i wiele innych rzeczy, ma swego stwórcę. Nic nie wzięło się ot tak samo z siebie, przez przypadek. Może doświadczenie co niektórych tutaj jest inne, ale niech to udowodnią.

Nawet najdrobniejsza rzecz na moim biurku, przy którym teraz siedzę: szpilka, pinezka, czy inna, nie stworzyła się sama. Ostatecznie zawsze dotrzemy do inteligentnego stwórcy danej rzeczy.

Logicznym więc się wydaje, że również ten świat, z całą jego złożonością, ma swego stwórcę. Nie powstał przecież sam z siebie, z niczego, z jakiejś pustki.
Jeśli jednak uważacie, że tak właśnie jest, to wskażcie jedną choć rzecz na Waszym biurku, która powstała sama z siebie bez udziału zewnętrznej inteligencji?
Udowodnijcie to po prostu praktycznym przykładem.

masakalambura
Gość
masakalambura

Jak byś dobrze wniknął w teorią Einsteina, i przeróżniczkował wszystkie zmienne, zauważysz że poruszanie się w czasie we wszystkich wymiarach, (nie tylko przód jak w obecności wielkich mas) jest możliwe tylko nie mieści się w głowach.

realista
Użytkownik

cyt.:”Dziwnym trafem realista nie chce się uczyć, tylko z nabożną czcią powtarza kilka tych samych zdań.
Wiem coś o tym, bo od kilku lat, co jakiś czas próbuję go zmusić do myślenia i pogłębienia wiedzy.”

no po prostu przegięcie… ty mnie?
jeszcze trochę pogłębię wiedzę i uwierzę w stworzenie… paranoja… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

Atos, nie odpowiadałem tobie tylko Realiście, jestem troszkę zajęty.

Nie wiem czemu zakładasz, że kiedy czytam Koran, hadisy i inne dzieła Islamu to nie starcza mi czasu na inne rzeczy? Czy Ty myślisz, że trafiłem na Islam od razu?

Człowieku, było to ostatnie miejsce, do jakiego chciało mi się zaglądać w poszukiwaniu odpowiedzi. Zwyczajnie tak daleko pojechałem, że głupio było nie przeczytać Koranu i również tej wiedzy nie zgłębić, skoro zupełnie przypadkiem wpadł mi w ręce.

Przypadkiem, hehehe

Całe szczęście w końcu przeczytałem, odpowiedzi otrzymałem, poznałem pytania, których sam sformułować nie umiałem a których odpowiedzi okazały się jeszcze bardziej interesujące. Ogólnie znalazłem spokój. Wreszcie.

Czemu się tak wnerwiasz?

realista
Użytkownik

TO SĄ JAKIEŚ JAJA… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

A już widzę, najwyraźniej w twoim mniemaniu mam się za lepszego od innych bo wierzę, stąd te pytania, o moją wartość w oczach Boga.

Modlitwa nie jest potrzebna Bogu, a temu co się modli. Zatem nie powiększa ona niczyjej wartości w sensie zarobkowym. Tak samo nauka czy cytowanie Księgi.

Takie działanie mogą mieć dobre czyny, a te wynikają z życia i z naszych działań w świecie.

Jedyne co modlitwa zmienia, to oczyszcza, uspokaja, energetyzuje, wycisza, wzmaga koncentrację, przypomina o wartościach i pomaga odnaleźć priorytety. To takie spotkanie z Najlepszym Przyjacielem, Który chce i może pomóc.

A zatem nie jestem od ciebie dzięki swoim aktom czci lepszy.
Staję się dzięki nim lepszy dla siebie.

realista
Użytkownik

jestem wyzywany od nieuków, wybryków natury, arogantów, fanatyków religijnych, oszołomów, kłamców, durniów… i to wszystko tylko dlatego, że poszukuję, zgłębiam, staram się tłumaczyć logiczną i prostą w zasadzie teorię ewolucji, i to tylko dlatego, że dochodzę do innych wniosków niż ludzie, którzy wolą wierzyć, że…
nie… już mam dosyć…

PS. maskalambura, ostatni twój post jest bardzo prawdziwy. to bóg jest dla człowieka, a nie człowiek dla boga. dlatego go wymyśliliście… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

albo On wymyślił nas…

realista
Użytkownik

możecie się łudzić. a dla świętego spokoju najlepiej zatkać uszy, zamknąć oczy, i głośno krzyczeć “bluźnierca! bluźnieeeeeeeeeeeeeeeeercaaaaaaaaaa!”. bezpiecznie i można się poklepać po plecach z innymi neardentalami. a potem uciąć im łby…
niech wam bozia wynagrodzi.
wypieprzam stąd… .. .

masakalambura
Gość
masakalambura

Paaa

kriskros
Użytkownik
kriskros

każda ze stron plecie głupoty a wystarczy poczytać http://pl.rael.org/message

realista
Użytkownik

to też głupoty.
zgodziłbym się jeszcze, gdyby chodziło tylko o człowieka. ale napisane jest o całym życiu na Ziemi. a życie na Ziemi trwa dłużej niż kilka tysięcy lat. kilkaset tysięcy razy dłużej…

a, i jeszcze jedno. skąd się wzięli na innej planecie naukowcy? czyżby stworzyli ich naukowcy z jeszcze innej planety, na swoje podobieństwo? ;)… .. .

Maximov
Użytkownik
Maximov

@realista
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pobije doświadczeniem…
A mówiłem nie karm trolla.
Masz za swoje.

realista
Użytkownik

no właśnie poczułem się sponiewierany.
https://www.youtube.com/watch?v=o0RFfKFH4JE
;)… .. .

realista
Użytkownik

dziwi mnie jednak popieranie kreacjonizmu, za którym nie przemawia żaden przykład, a negowanie prawdy o ewolucji, której przykłady widzimy na własne oczy wszędzie :D… .. .

realista
Użytkownik

ależ elektryczku mój, naprawdę nie musisz maskować braku swoich argumentów zalewem pytań, które mają sprawić wrażenie, że to ja coś udowadniać muszę tobie. to bezcelowe. i tak żadnego z was nie przekonam, bo musielibyście zacząć myśleć i zdobywać wiedzę.

ja powiem tylko jedno – zacietrzewiliście się jak jakieś prymitywy.
zareagowaliście jak było do przewidzenia agresją i wyzwiskami.
żądacie dowodów mimo, że to wy żadnych nie macie.
ignorujecie całą masę przesłanek, które potwierdzają ewolucję.

a wszystko po to, by bronić prymitywnego opisu jakiś azjatyckich pastuchów sprzed paru tysięcy lat.

i wiecie co? TO WY OBRAŻACIE STWÓRCĘ, bo jeśli taki istnieje, to stworzył ewolucję, a nie babrał się w glinie i nie ustawiał skamielinek na odpowiedniej głębokości tylko po to, by potem zabić swojego syna. macie go za prymitywa, bo sami jesteście prymitywni…

http://evolutionoftruth.com/images/evolution.gif

leczcie się… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”No pokaż choć jeden współczesny dowód na ewolucję!”

sto razy cię pytałem, co uznałbyś za dowód.
nie przekonuje cię udokumentowanie „obserwacjami wywodzącymi się z paleontologii, biochemii, biologii molekularnej, genetyki, anatomii porównawczej, embriologii i biogeografii” więc nie mogę ci podać nic ponadto.

przekonuje cię za to bajeczka azjatyckich pastuchów nie mająca poparcia w żadnej nauce…

na dodatek nawet nie rozumiesz co to jest ewolucja, domagając się wskazania DZIŚ istniejących „etapów pośrednich” ewolucji…
tragedia :D… .. .

realista
Użytkownik

gdzie tak twierdzę?
to wy ciągle piszecie o dowodach, sami nie mając absolutnie żadnych.

jak już pisałem wielokrotnie – jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś o ewolucji to poczytaj sobie opracowania naukowe. jaki jest sens, żebym tutaj wypisywał to, co możesz sobie wyszukać w internecie? jaki jest sens, żebym tracił czas? ty nie raczyłeś mi udzielić żadnych odpowiedzi i jeszcze nazywasz mnie nieukiem a sam próbujesz uchodzić za erudytę. skończ tą hipokryzję… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Jak podasz konkret, np. ten gatunek powstał z tego tamtego gatunku 30 lat temu.”

no właśnie ja nie mogę zrozumieć jednej rzeczy – uważasz się za mądralę, a nie widzisz, że to co tu piszesz jest bzdurą.
przecież napisałem ci, dlaczego napisanie takiego konkretu jest niemożliwe.
i powtórzę:
żeby stwierdzić coś takiego musielibyśmy mieć kompletną listę wszystkich gatunków na Ziemi i stale ją monitorować.

skąd wiesz, że np. któryś z tych gatunków nie powstał 30 lat temu? (źródło przypadkowe):
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,17161863,Nowe_gatunki_zwierzat__ktore_poznalismy_w_2014_roku.html

zadając takie pytania i żądając pewnych odpowiedzi po prostu zdradzasz żałosną nieznajomość tematu. podobnie było w kwestii prądu, kiedy się okazało, że mylisz dwa kluczowe pojęcia i na tej postawie kwestionowałeś fizykę. po prostu jesteś niedouczony i brak ci wyobraźni. dlatego wolisz bajeczkę o lepieniu ludzików z piasku, której wytłumaczenia unikasz jak ognia… .. .

kroton
Użytkownik
kroton

@realista 09.01.2015 10:27
“dziwi mnie jednak popieranie kreacjonizmu, za którym nie przemawia żaden przykład, a negowanie prawdy o ewolucji, której przykłady widzimy na własne oczy wszędzie :D… .. .”

Chyba żyjemy w innych światach :)
I niech tak zostanie.
Ja wolę swój.

Bicie piany w jałowych dyskusjach mnie nie pociąga.

Powodzenia.

realista
Użytkownik

no właśnie, jedyny twój dowód jest taki, że ty wybrałeś boga, bo jest dla ciebie nie do ogarnięcia jak to możliwe, że to ślepa ewolucja.
i koniec siły argumentu.

jaki bunt przeciw bogu? sam piszesz, ale nie rozumiesz? to nie bunt przeciw bogu (który nie istnieje), tylko rozdrażnienie waszą postawą. wielcy mądrale co wierzą w czary-mary…

zapis kopalny macie w nosie, dna i jego mutacje macie w nosie, eksperymenty z aminokwasami macie w nosie… wszystko macie w nosie, a potem beczycie, że nie ma dowodów.

ślepi jesteście, albo za mało rozgarnięci by pojąć.

cześć… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Dowód musiałby zawierać po pierwsze podstawowy eksperyment stworzenia życia z martwej chemii”

noooo, brawo…
ale wam mina zrzednie, jak w końcu uda się stworzyć z prostej chemii samoreplikującą się cząsteczkę…
aminokwasy stworzono dekady temu.
ale nie… zaraz zażądacie stworzenia komórki, potem jej ewolucji w inne organizmy…

chyba faktycznie przekonywanie was nie ma sensu… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”które potem same (cokolwiek to nie znaczy)”

a jeszcze małe pytanko. czy to, że przy spalaniu wodoru powstaje woda, to też bozia łączy cząsteczki albo nie wiem, stwarza wodę? czy może SAME się łączą?

cyt.:”A to akurat prawda, co do nosa to masz absolutną rację darling:-)”

no to czyli już wiadomo, skąd to przekonanie o prawdziwości kreacjonizmu.

cyt.:”…rozumiem , że jesteś …more less…aminokwasem, hmmm…to wiele tłumaczy”

no, wiele też tłumaczy, że nie wiesz, że i ty jesteś, oh mój anglojęzyczny przyjacielu – more less aminokwasem… .. .

realista
Użytkownik

pytania też nie zrozumiałeś?
czy trudno ci odpowiedzieć, bo zabrzmi to jak zaprzeczanie temu, co piszesz o “powstawaniu samemu”?… .. .

realista
Użytkownik

typowa ucieczka od polemiki naukowca wiedzy kreacjonistycznej…
ciekawe czemu wszyscy tak macie… .. .

realista
Użytkownik

biedactwo, myśli że jest czymś więcej… jakie to ludzkie…

zawsze ciekawiło mnie to, dlaczego kreacjoniści chcąc wyśmiać ewolucjonizm sprowadzają go do religii. czyżby religia i dla nich samych była śmieszna i niewiarygodna? :D
najwyraźniej tak. :D

PS. ja w przeciwieństwie do ciebie nie wierzę w osoby. to nas właśnie odróżnia… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Szczyt hipokryzji z twojej strony!”

haha! ty mówisz o hipokryzji? ty, który przez lata aż do teraz unikałeś wytłumaczenia choć jednej linijki genesis i nadal nie wytłumaczyłeś? hahaha!

i to ja jestem nawiedzonym fanatykiem, bo cierpliwie wyjaśniam?…

srasz się o dowody, a odpowiedziałeś choć na jeden argument, który przytoczyłem w obliczu twoich zdradzających absolutny brak wiedzy o ewolucji, durnych pytań?
ilekroć dostajesz w pysk argumentem pomijasz to milczeniem.

to jedyne czym może się zasłonić kreacjonista Marek, elektryk co nie odróżnia prędkości propagacji od prędkości dryfu, a chce obalać akademicką naukę.
no śmieszny jesteś koleś :D… .. .

kroton
Użytkownik
kroton

Wymiana ognia trwa dalej. :)

@realista 09.01.2015 12:28
“ale wam mina zrzednie, jak w końcu uda się stworzyć z prostej chemii samoreplikującą się cząsteczkę…”

Potwierdzi to kreacjonizm. Ktoś tę cząsteczkę stworzy.
A ta prosta chemia też nie wzięła się z niczego.

Nadal pozostają bez odpowiedzi pytania: Co było zanim powstał wszechświat? Skąd wzięły się elementy. z których wszystko powstało? Co było lub jest ich źródłem? Kto lub co było źródłem impulsu zaczynającego powstanie?

realista
Użytkownik

czyli jednym słowem – cokolwiek zostanie udowodnione to i tak kreacjonizm? :D

czyli wracając do mojego pytania w komentarzu 104 – to bozia łączy cząstki?

to jest mega-, nie! terazabawne! :D :D :D… .. .

kroton
Użytkownik
kroton

@realista 09.01.2015 12:28
„ale wam mina zrzednie, jak w końcu uda się stworzyć z prostej chemii samoreplikującą się cząsteczkę”

Najpierw zrozum co napisałeś.

realista
Użytkownik

no ja rozumiem, co napisałem. a ty?

uważasz, że jeśli dajmy na to naukowiec odtworzy warunki ziemskie sprzed powstania życia i w takich warunkach powstaną konieczne związki organiczne, z których powstanie coś, co można nazwać życiem, to będzie to dowód na kreacjonizm, bo to naukowiec stworzy to życie?

czyli jaka jest wg ciebie odpowiedź na pytanie z komentarza 104? bozia czy nie bozia?

to może ty zaproponuj co może być dowodem na ewolucję, bo elektryczek się uchyla… .. .

kroton
Użytkownik
kroton

Otóż to bracie. Ktoś to życie stworzył. Musi być jakiś kreator, jakaś zewnętrzna inteligencja.
W tym przypadku będzie nim naukowiec, żywa osoba, która istniała zanim powołała do życia te nowe życie w postaci cząsteczek.
Oczywiście tym samym pojawia się kolejne pytanie: skąd wziął się naukowiec? Jaka to zewnętrzna inteligencja sprawiła, że on powstał?

Odpowiedź na pytanie z komentarza 104 – tak, w ostatecznym rozrachunku to Bóg łączy te cząsteczki. Bez Jego udziału nic się nie zadzieje. On pozwala temu Twojemu naukowcowi bawić się w stwórcę, i pozwala mu myśleć, że będzie wstanie stworzyć życie poprzez połączenie materialnych składników.

Tymczasem jednak, życie nie jest efektem kombinacji materialnych elementów. Świadomość nie jest materialna. Zarówno Bóg jak i żywe istoty, jedną z których jesteś, są duchowej natury. Materialne ciało przeminie, rozpadnie się prędzej czy później, ale świadomość zostanie. Jest wieczna. O tym jednak przekonasz się gdy te swoje obecne ciało będziesz opuszczał. Zobaczysz, że istniejesz pomimo tego, że ciało już nie funkcjonuje. To będzie dla Ciebie bardzo ciekawe doświadczenie. :)

realista
Użytkownik

cyt.:”W tym przypadku będzie nim naukowiec, żywa osoba”

otóż nie. zakładając twoją interpretację, to wystarczyłoby, żeby bóg stworzył warunki (tak jak naukowiec), aby uznać, że stworzył życie na Ziemi.
a kreacjonizm mówi o czym innym.

jeśli tak podchodzisz do problemu, że cokolwiek się dzieje to robi to bóg, to zamykasz jakąkolwiek drogę interpretacji i rozmowa nie ma absolutnie sensu.

nawet to, że teraz zaprzeczam takiemu stanowisku jest zatem dziełem boga.

i to tylko twoje przekonanie, że “życie nie jest efektem kombinacji materialnych elementów”, a nie fakt obiektywny… .. .

kroton
Użytkownik
kroton

Bóg Ci pozwala pisać to co piszesz. W ostatecznym rozrachunku tak właśnie jest. Bez Jego akceptacji nie będziesz wstanie nawet mrugnąć okiem. On Ci, jak i każdemu z nas, pozwala bawić się w kogoś kim tak naprawdę nie jesteśmy. Ty w tej chwili bawisz się w “realistę”, a ktoś inny w kogoś innego. To jednak stan przejściowy.
Bóg pozwala Tobie, duszy, wykorzystywać Jego energię do tej zabawy. Ty, dusza, nie jesteś tym materialnym ciałem. Ty używasz tego ciała do realizowania swoich pragnień. I Bóg na to Ci pozwala. Nawet wtedy gdy Ty usilnie starasz się zaprzeczyć Jego istnieniu.
Ale wszystko do czasu. Pewnego dnia to się zakończy i żaden naukowiec nie sprawi, aby Twoje ciało ożyło. I to będzie kolejny dla Ciebie dowód, że życie z materii nie pochodzi.

Wcale nie jest tak trudno zrozumieć, że świadomość nie jest materialna. To tylko wymaga nieco praktyki.

realista
Użytkownik

cyt.:”wskaż miejsce gdzie te argumenty umieściłeś łaskawco.”

już po prostu nie mogę… zaprzeczasz nawet temu, co można sobie przecież sprawdzić czytając poprzednie komentarze. to jest frustrujące…
na przykład o „dzisiejszym etapie pośrednim”, o nowych gatunkach, o chowie wsobnym, o tym, że ewolucja dotyczy organizmów żywych a nie martwych, o wyodrębnianiu się gatunków. zaprzeczasz nawet, że odpowiadam na pytania i podaję argumenty.
to jest jakieś chore…

cyt.:”Prędkość propagacji czego?”

ooo! jeszcze tydzień temu używałeś określenia „prędkość prądu”, a teraz nie wystarcza ci stwierdzenie „prędkość propagacji”? no, no! ależ postęp! bardzo się cieszę, że jednak się czegoś dzięki mnie nauczyłeś…

kroton, ty mnie śmiercią nie strasz. niestety nie będę miał szansy powiedzieć kiedy umrę „a nie mówiłem?!”. ty także. :D
no i oczywiście – to co piszesz to tylko twoje zdanie. możesz sobie gdybać, ale nikt jeszcze tego nie udowodnił i nie udowodni, więc takie gadanie to se można w buty wsadzić… .. .

realista
Użytkownik

dziękuję, tak, czuję się dobrze.

cyt.:”Przecież to są moje zarzuty pod adresem wiary w ewolucję.”

oczywiście. a ja piszę o odpowiedziach, jakie udzieliłem na te tematy, które pominąłeś milczeniem. a teraz jeszcze wykorzystujesz to odwracając kota ogonem, aby mnie obrazić. podłość.

cyt.:”No więc gdzie są te argumenty na potwierdzenie wiary w ewolucję?”

sto pierwszy raz pytam cię, co uznałbyś za argument, skoro nie obchodzą cię argumenty udokumentowanie „obserwacjami wywodzącymi się z paleontologii, biochemii, biologii molekularnej, genetyki, anatomii porównawczej, embriologii i biogeografii”.

dobrze, w takim razie, skoro odmawiasz odpowiedzi, a mi się już znudziło, to sprawdzimy w praktyce twoją reakcję. pisałem o tym już kilkukrotnie i też przeczytać o tym można w każdej definicji ewolucji. a więc proszę:

potwierdzeniem ewolucji jest coraz większa złożoność organizmów w czasie.
świadczą o tym dane kopalne.

co ty na to?… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Podałeś tezę, do tej tezy dodaj dowody.”

wow. właśnie dlatego pytam cię sto drugi już raz co uważasz za dowód?
mam ci przynieść skamieniałe gnaty do domu?… .. .

realista
Użytkownik

no właśnie. tak jak napisałem w komentarzu 125 – nie obchodzą cię argumenty. dyskusja więc z tobą jest pozbawiona sensu. spróbowałem, odpisałeś, że mój “argument nic nie udowadnia. szukaj następnych.” i uważasz, że sprawa załatwiona?

otóż udowadnia, i żadne twoje słowa tego nie zmienią. zapis kopalny jednoznacznie wskazuje na to, że organizmy się przekształcają i pojawiają się coraz bardziej zaawansowane formy. to jest dowód na ewolucję czy tego chcesz czy nie. dodatkowo różnorodność gatunków w różnych okresach jest zmienna co świadczy o wymieraniu jednych i powstawaniu nowych gatunków.

w genesis natomiast nie jest opisane stwarzanie od form prostych do bardziej złożonych. jest natomiast opis rozdzielający stworzenie osobno
-najpierw roślin włącznie z roślinami kwiatowymi i drzewami, czyli formami zaawansowanymi,
-innego dnia stworzenie stworzeń wodnych i PTAKÓW,
-kolejnego dnia bydła, zwierząt pełzających i innych.
jest to BŁĘDNA KOLEJNOŚĆ, której zaprzeczają badania naukowe.
zwolennicy kreacjonizmu natomiast zaprzeczają powstawaniu nowych gatunków, co jest sprzeczne z obserwacjami kopalnymi.

nie uznaję twojego odrzucenia moich argumentów. musisz się bardziej postarać… .. .

realista
Użytkownik

w genesis nie jest napisane, że życie rozwijało się stopniowo. jest opis stwarzania skokowego różnych rodzajów w różnych dniach. a konkretnie napisałem wyżej co jest nie tak. czegoś nie rozumiesz? kolejność jest błędna. rośliny nasienne przed stworzeniami wodnymi? bzdura. ptaki przed pełzającymi? bzdura. ten opis przeczy badaniom naukowym, wszystkim… .. .

realista
Użytkownik

twoje uwagi raczej udowadniają twoją ignorancję niż robią na mnie jakieś wrażenie.
a twoje potrzeby to wyłącznie twoja sprawa, i raczej nie przesądzają o niczym… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”To nie jest argument. Wyjaśnij dlaczego, tak nie mogło być?”

bo przeczy temu na przykład (ale nie tylko) zapis kopalny. czego tu nie rozumiesz?… .. .

realista
Użytkownik

to są według ciebie dowody? dobre sobie…
ty potrafisz przedstawiać dowody bo dajesz linka?
bo cytujesz biblię?
i tobie takie coś wystarcza? no to faktycznie, dociekliwy jesteś…

jak chcesz się przekonać jak wygląda naprawdę analiza i datowanie to sobie poczytaj prawdziwe artykuły o tym, a nie jakieś pobieżne krytykanctwo byle tylko dowalić ewolucjonistom… np. http://www.paleo.pan.pl/krasiejow/artykuly2.html
a tu masz pobieżny opis tego, co krytykuje twój link http://www.wiz.pl/8,38.html … .. .

realista
Użytkownik

pewnie o datowaniu wiesz tyle, co o prądzie elektrycznym.

jednym słowem odrzucasz dowody znalezione przez badania naukowe w tym temacie i zamiast tego przyjmujesz słowa historyjki napisanej przez azjatyckich pastuchów tysiące lat temu – bez żadnych dowodów.

ty nic nie wiesz lepiej ode mnie. ty wiesz tyle, ile przeczytałeś w kreacjonistycznych agitkach i powtarzasz do upadłego.

skoro negujesz zapis kopalny to ja dalej nie rozmawiam z tobą. wolisz żyć urojeniami to twoja sprawa.

powiem ci tylko tyle, że paleozoologią zainteresowałem się jako dzieciak, kiedy podczas zabaw w żwirowni zacząłem znajdować kamienne muszelki – okazało się, że to się nazywa skamielina. odkryłem, że w ziemi są warstwy. w warstwach różne inne, ciekawe skamieliny. znalazłem nawet skamieniałe kości. na podstawia moich amatorskich “badań” wysnułem wnioski, które później z grubsza potwierdziły materiały naukowe. internet wtedy nawet nie istniał. byłem więc dumny ze swojej pracy i zafascynowany tematem. wobec wiedzy jaką zdobyłem wtedy, a później pogłębiłem uważam, że kwestionowanie zapisu kopalnego może być jedynie skutkiem niewiedzy i braku wyobraźni.

wybacz, ale po tym co piszesz, jak negujesz pewne oczywistości, jakie błędy logiczne popełniasz – nie wierzę, że znasz się na czymś lepiej.
myślę, że masz silne wewnętrzne przekonanie o swojej nieomylności, dlatego niemożliwa jest merytoryczna dyskusja z tobą. stąd ta wieczna hipokryzja, manipulacja i odwracanie kota ogonem… .. .

realista
Użytkownik

no ponabijaj się jeszcze, skoro musisz się dowartościować.
jesteś taką samą “zupką w proszku”, tylko nieświadomą i fantazjującą.
widać po tobie, że nie ateizm a bóg to „iluzja dla naiwnych i leniwych umysłowo”… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Czyli zdecydowanie więcej od ciebie.
Te twoje prymitywne próby manipulacji, na mnie nie działają.”

o tym, że nie masz pojęcia o prądzie elektrycznym, a twierdziłeś, że jesteś specjalistą, można przeczytać w wątku http://wolnemedia.net/wierzenia/czy-czlowiek-dzisiejszy-moze-rozumiec-biblie/ .
myliłeś dwa zupełnie różne zjawiska (komentarz 82) a twierdziłeś, że możesz z łatwością obalić akademicką naukę (komentarz 23).
to ty stosujesz manipulację i jesteś niewiarygodny. o twoich manipulacjach też jest napisane w tamtym wątku (komentarz 76).

cyt.:”Takich znalezisk są setki i tysiące.”

świadczy to jedynie o… podłużnym kształcie drzew.

cyt.:”ile czasu potrzeba by powstała skamieniałość?”

fosylizacja nie jest procesem jednorodnym. następuje w wyniku bardzo różnych przemian chemicznych i zależy od warunków w jakich następuje, a co za tym idzie w różnym czasie. rozrzut będzie wynosił od kilku do milionów lat… .. .

kroton
Użytkownik
kroton

@realista
“kroton, ty mnie śmiercią nie strasz. niestety nie będę miał szansy powiedzieć kiedy umrę „a nie mówiłem?!”. ty także. :D
no i oczywiście – to co piszesz to tylko twoje zdanie. możesz sobie gdybać, ale nikt jeszcze tego nie udowodnił i nie udowodni, więc takie gadanie to se można w buty wsadzić… .. .”

Ależ nie straszę koleżko. Po pierwsze dlatego, że śmierć nie istnieje. O czym przekonasz się, gdy z ciała wyjdziesz i zobaczysz, że nadal żyjesz :):)
Po drugie dlatego, że tak zwana śmierć, czyli opuszczenie przez nieśmiertelną duszę obecnie zajmowanego ciała, jest czymś naturalnym w całym stworzeniu, więc czym tu straszyć? Poza tym jako realista, jesteś zapewne świadomy, że “śmierć” jest Ci pisana, (tak jak i każdemu z nas), więc jako takiemu, zdrowo myślącemu osobnikowi, to zjawisko nie jest Ci straszne, więc i straszenie, nawet gdybym miał taki zamiar, nic w Twoim przypadku nie da.

Chciałem tylko powiedzieć, jeśli rzeczywiście jesteś taki jakim tu zaprezentować się starasz, że wszelkie argumentowanie z taką jak Ty osobą, są w tej chwili bezsensowne. Po prostu nic do Ciebie nie dotrze. Szkoda po prostu czasu.
Tylko argument ostateczny, śmierć, uświadomi Ci, w jak wielu sprawach się myliłeś. I to będzie dowód.

“no i oczywiście – to co piszesz to tylko twoje zdanie. możesz sobie gdybać, ale nikt jeszcze tego nie udowodnił i nie udowodni, więc takie gadanie to se można w buty wsadzić… .. .”

To nie jest tylko moje zdanie. To zdanie wielu, wielu osób z przeszłości dalekiej i bliskiej, jak i obecnych teraz na tej planetce.
Istnieją różne dziedziny nauki. Jest nauka zajmująca się niektórymi dziedzinami tego materialnego świata, jego elementami i kombinacjami, którą Ty zdaje się preferujesz, i na której niby się znasz.

Jest też nauka o jaźni, wiedza o transcendencji.

Bhagavad Gita roz. 4 w.38
” Nie ma nic bardziej wzniosłego i czystego w tym świecie nad wiedzę transcendentalną. Wiedza taka jest dojrzałym owocem wszelkiego mistycyzmu. A kto osiągnął dojrzałość w praktyce służby oddania, z biegiem czasu zaczyna rozkoszować się tą wiedzą w sobie samym.”

Bhagavad Gita. Roz. 9 w.2
“Wiedza ta jest królową edukacji, sekretem sekretów, wiedzą najczystszą i doskonałością religii, albowiem umożliwia nam bezpośrednie postrzeganie jaźni poprzez realizację. Jest ona nieprzemijająca, a spełnianie jej jest radością. ”

“Bhagavad Gita to najbardziej kształcąca i wzniosła księga jaka istnieje na tym świecie” Arthur Shopenhauer

” Kiedy czytam Bhagavad Gitę, jedno tylko pytanie zostaje bez odpowiedzi: w jaki sposób Bóg stworzył wszechświat. Wszystko inne wydaje się bez znaczenia.” Albert Einstein

Więc to o czym nieco wspomniałem wyżej, nie jest moim wymysłem.

Do wymysłów i gdybania pasuje bardziej teoria ewolucji czy wielkiego wybuchu. Ot, coś komuś zrodziło się w główce, inni podchwycili, i teraz usilnie starają się dopasować wszystko do tego wymysłu.
Ale oczywiście mogą sobie gdybać, ale nikt jeszcze tego nie udowodnił i nie udowodni, więc takie gadanie to se można w buty wsadzić :)

Jeśli Ty, jako realista, nie akceptujesz istnienia duchowej energii, duchowej platformy życia, to wybacz stary, ale taki z Ciebie realista jak z koziej du…y trąba. Jakieś tam dźwięki z takiej trąby się wydobywają, ale cóż to za dźwięki?

realista
Użytkownik

cyt.:”Po prostu nic do Ciebie nie dotrze. Szkoda po prostu czasu.”

o jakich argumentach piszesz? że bóg mi pozwala? że dzięki bogu istnieję? że świadomość jest niematerialna?
takie “argumenty” faktycznie do mnie nie dotrą, bo je właśnie neguję.
więc jeśli to wszystko, to faktycznie szkoda czasu.

potem piszesz o wiedzy transcendentalnej. czy w ogóle poruszaliśmy taki temat? skąd wiesz co myślę na temat? akurat tutaj strzelasz kulą w płot przypisując mi po prostu poglądy grupy ludzi, do których wydaje ci się, że należę, bo mam taki nick na forum. wybacz, ale dla mnie to śmieszne.

cyt.:”Więc to o czym nieco wspomniałem wyżej, nie jest moim wymysłem.”

nie twierdzę, że jest twoim WYMYSŁEM ani TYLKO TWOIM zdaniem. twierdzę, że to tylko twoje ZDANIE, a nie jakiś fakt. jest różnica, prawda?

ja także zastanawiam się, jak powstał świat, ale nie używam w tym procesie słowa bóg, tylko stwórca. uważam też, że jeśli istnieje/ał, to stworzył warunki, a nie ulepił człowieka z gliny i zabił swojego syna. uważam go za kogoś zupełnie innego niż bóga z biblii czy koranu.
a teorię ewolucji (nie tylko biologicznej), nawet tą “wygdybaną” uważam za jego największy sukces. jest GENIALNA W SWOJEJ PROSTOCIE. i wszystko się układa w logiczną całość. niesamowicie fascynujące jest znalezienie też sposobu w jaki materia nieożywiona przerodziła się w żywą. to jest dopiero czad… .. .

realista
Użytkownik

PS. cyt.:”uważam też, że jeśli istnieje/ał, to stworzył warunki”

a jeszcze dodam – myślę, że mogło być ich DWÓCH! :D
nawet napisałem kiedyś cykl mikroopowiadań, żeby nie tłumaczyć ;)… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”I ty śmiesz twierdzić, że znasz biologię!”

oczywiście, i to lepiej od ciebie.
ty nawet nie umiesz zadać sensownego pytania, i pytasz na przykład:
“Pokaż więc dziś takie elementy pośrednie.” (komentarz 63)
takimi rzeczami sam się ośmieszasz i udowadniasz, że zwyczajnie brak ci wiedzy.
dlatego jedyne wyjście dla ciebie to próba ośmieszenia rozmówcy.
ale, że jesteś raczej prymitywnym typem, to i ośmieszanie sprowadza się do prostackich obelg i oskarżania o własne błędy.
żenada, mój bogobojny przyjacielu.

cyt.:”Organizmy które obumarły rozkładają się w dość krótkim czasie.
Należy więc w krótkim czasie przeprowadzić proces mumifikacji lub fosylizacji.”

oczywiście, że nie możne nastąpić rozkład, tylko co to ma za związek z twoim pytaniem “ile czasu potrzeba by powstała skamieniałość”?
znowu zadajesz pytania, których sam nie rozumiesz?
według ciebie ile trwa fosylizacja i oczywiście podaj dowód, bo zapewne taki masz, jak zawsze :D.

daruj sobie obrażanie mnie, wystarczająco już udowodniłeś swoją ignorancję i hipokryzję, co można sobie poczytać wyżej… .. .

realista
Użytkownik

dyskusja utknęła w martwym punkcie, z resztą jak zwykle, kiedy tracisz grunt pod nogami. milczysz, zmieniasz temat albo oskarżasz o niedouczenie… cały ty…
udzielałeś się w innych tematach, więc to zwykła ucieczka. potrafisz jedynie ignorować argumenty i odsyłać do dewolucja.pl.
nigdy też nie obroniłeś genesis, nie potrafisz stanąć twarzą w twarz z niewygodnymi faktami.
trudno, spotkamy się w następnym takim temacie… .. .

Maximov
Użytkownik
Maximov

@realista
Szacunek za wytrwałość ale kreacjonistów raczej nie przekonasz.
Personalne wycieczki po obu stronach były niepotrzebne.
Przez to poziom dyskusji mocno spadł.

No i @jarus się doigrał.
Dyskusje z Nim nie należały do przyjemnych choć wiedzy i oczytania nie sposób Mu odmówić.
Słuszny krok, Adminie.

realista
Użytkownik

no niestety Marek sam sprowadza dyskusje na poziom osobisty stale sugerując niedouczenie, ignorancję, fanatyzm rozmówców, więc zacząłem robić to samo.
nie lubię manipulacji i kłamstwa, więc zacząłem wytykać mu jego niedouczenie i brak zrozumienia tematu, które widać w samych pytaniach jakie zadaje. sam zaczął…

agama
Użytkownik

a co jeśli małpa pochodzi od człowieka, a człowiek od UFO?

realista
Użytkownik

a no nic ;) … .. .

Operator
Użytkownik
Operator

Wielu z was wyrosło na Star Warsach i Matrixie, no ale bez przesady.. :)

Wujek Polonii
Użytkownik
Wujek Polonii

Tu także uda się wznowić dyskusję? Mam kilka uwag i zaserwuję cytaty z jednej książki polskiego geniusza. Na koniec będzie zagadka. Zacznę od prostego spostrzeżenia: nie ma teorii Kopernika, teorii Newtona, teorii Ohma, czy też teorii Pascala. Zresztą wielu, wielu innych także. Są za to: prawa Kopernika, prawo Ohma, prawo Pascala i jego twierdzenie, a także prawa Newtona i jego twierdzenia. Mamy także bez liku teorii. Najróżniste, w tym kilka specyficznych jak: naukowa, spiskowa, geocentryczna, heliocentryczna, chaosu, strun, względności, ewolucji i oczywiście kreacjonizm. A nawet Wikipedia podaje: ” W przestrzeni nauki teoria nigdy nie przesądza, jaki jest stan faktyczny. Jeśli praktyka dowodzi czegoś innego, wtedy teoria upada albo jej stosowanie zawęża się do określonych warunków.” A więc teoria ewolucji nie przesądza o stanie faktycznym. I wbijcie sobie do głów zacietrzewieni ludzie, że broniąc ten pogląd naukowy, brak wam po prostu dowodów, inaczej już dawno mówilibyśmy o prawie powstawania gatunków na drodze ewolucji. Kreacjonizm także jest tylko teorią. Są ludzie wierzący w to, tak samo mocno, jak ewolucjoniści w swoją naukową teorię. Kiedyś o takich osobach, co to świadczą swoim słowem, zaślepieni własną ignorancją, wyzywając nierzadko adwersarzy od najgorszych, napisałbym za śmiechem, może politowaniem (to tak a propos tych wszystkich, co masakrują nas wielkimi literami: TE- sic!). Dziś jestem pełen złości. Na siebie. Dzieją się naprawdę ważne sprawy, wokół nas jest ogrom rzeczy wartych zainteresowania, a ludzie są tacy leniwi, albo zaślepieni, a najbardziej egoistyczni. Ratunek w tych nielicznych, co sobie nie dają nic wmówić, co jak niewierny Tomasz, muszą prawdy dotknąć. A jakiś tam papież stwierdził: „Więcej pomaga naszej wierze niewiara Tomasza, niż wiara apostołów”. I jam niewierny Tomasz. Kreacjonizm, jak i ewolucjonizm, to tylko spekulacje. Idźmy do przodu, nie drepczmy w miejscu. Coś co może pomoże zrozumieć? Proszę bardzo. Komentarz w całości spod tekstu: http://wolnemedia.net/argumenty-wspolczesnych-nauk-przeciwko-darwinowskiej-teorii-ewolucji/ Tam niestety jest walka dwóch gladiatorów. Prędzej skończyć się ona może wyjściem (zejściem), którejś ze stron, tak bardzo jest wyrównana, niż zauważą, bądź się odważą by odpowiedzieć. Nikt się tam nie poddaje i do niewoli nie biorą. Zatem jeszcze raz. Wujek Polonii 09.08.2016 22:00 Zawsze się spóźniam na porządną dyskusję. Brakuje czasu. Może dziś mam szansę na ciekawy temat?! Maciej Kuczyński „Życie spadło z nieba”; Wydawnictwo ALFA; Warszawa 1999; wydanie pierwsze. Cz. 1. Życie z Kosmosu; fragmenty rozdziału: Chmura życia. Cyt.: “Otóż w pewnej chwili zdałem sobie sprawę, z jak wielką w gruncie rzeczy obojętnością rozważamy problem powstania życia. Traktujemy to jako zagadkę naukową samą w sobie, mniej lub więcej pasjonującą, lecz niezmiernie daleką od wszelkich związków z naszym własnym, dzisiejszym ciałem, a nawet istnieniem. Wydaje nam się, że od owego prapoczątku dzieli nas taka otchłań czasu, taka ilość przemian, taki skok ilościowy i jakościowy, że nieomal gotowi jesteśmy zapomnieć, iż sami mamy z nim cokolwiek wspólnego. Chciałbym więc wykazać, że tak naprawdę ta droga wstecz, od współczesnego człowieka do pierwszej komórki na Ziemi, jest zaskakująco krótka. Zupełnie inaczej niż usiłuje przekonać nas nauka o ewolucji, zoologia mnożąca bariery i piętra gromad, klas, rzędów, rodzin, rodzajów, gatunków czy paleontologia rozciągająca w nieskończoność linie rozwojowe i drzewa genealogiczne. W popularnym rozumieniu semantyka tylko utrudnia rzeczywiste zbliżenie się do zrozumienia istoty życia, naturalnie o tyle, o ile może być ona dziś zrozumiana. Jestem przekonany, że gdyby jacyś przybysze z kosmosu chcieli się przekonać, jaka to istota jest „rzeczywistym” mieszkańcem naszej planety, prędko doszliby zapewne do wniosku, że to nie (…) i ludzie, ale komórki. Ośmielę się postawić tezę (…), że ewolucja, jeśli w ogóle zachodzi, w najmniejszym stopniu dotyczy komórki. Wszak są one dziś niemal takie same, jak były cztery miliardy lat temu. Tak jak wtedy są otoczone przez błonę przestrzenią, mikrośrodkowiskiem, w którym przebiegają mutacje DNA. Ewolucja odbywałaby się więc w strukturach subkomórkowych, czyli w treści zapisu genetycznego, nie zmieniając nawet jego kształtu morfologicznego, podwójnej helisy, oraz w strukturach nadkomórkowych, czyli w organizmach. Same komórki pozostają nieomal nietknięte w swej podróży poprzez otchłań czasu. Wciąż utrzymują swą postać i właściwości biochemiczne. Prawda, iż w jakimś procesie niektóre z bezjądrowych być może stały się jądrowymi (…), że dysponują organellami nieznanymi na niższym szczeblu, ale w przypadku mitochondriów to z całą pewnością nie ewolucja, lecz tylko symbioza (…), że linie komórek rozrodczych zaczęły wytwarzać swe wyspecjalizowane potomstwo, jak np. komórki nerwowe, krwi, nabłonkowe, mięśniowe o wysokim stopniu specjalizacji, ale przecież wszystkie pozostały przy tym komórkami. (…) Otacza je ta sama błona, posiadają te same chromosomy, posługują się wciąż tym samym mechanizmem przekazu informacji genetycznej. (…) A więc komórki! A może nie należy używać liczby mnogiej? (…) Komórka jajowa dzieli się i wędruje w czasie (…), pozostaje sobą, wymieniając jedynie (albo wcale, jeśli ewolucji nie ma), treść zapisu genetycznego, żyjąc w swych potomnych komórkach jajowych i otaczając się wyspecjalizowanym potomstwem, budującym kolejne siedziby- ciała. (…) A każda z nich, choć nieustannie wymienia składający się na nią budulec chemiczny, nadal jest tą samą strukturą, co jej komórka macierzysta, która ją wyłoniła przez podział. Podział jest tylko podwojeniem komórki, nie jest jej końcem. Istniejemy dlatego, że kryją się w nas nieśmiertelne komórki (…). Niech nas nie mylą metamorfozy ciała. To, co w tym ciele istotne, nie odeszło od początków.” P.S. @Admin Podałem źródło. To tylko kilka fragmentów z pięciu akapitów jednego rozdziału (29 akapitów), pierwszej części (z dwóch). Prawo cytatu. Regulamin WM: „II- Komentarze; e) umieszczanie obszernych fragmentów książek, opracowań, artykułów, wierszy lub innych komentarzy własnych (w tym wielokrotne klonowanie) lub cudzych (zakaz nie dotyczy krótkich, uzasadnionych dyskusją cytatów), zalecany sposób to umieszczenie odpowiedniego linku.” Można postscriptum skasować. pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE Tuz z Talii Teraz to P.S. 2. Pan Maciej Kuczyński, to nikt inny jak autor “Atlantydy wyspy ognia”. Lektury obowiązkowej za moich szkolnych czasów. Dziś poluję na “Życie jest myślą”, tegoż autora. A tak naprawdę szukam z panem Maciejem Kuczyńskim kontaktu. Wiem, że żyje i mam szansę. Chcę porozmawiać i pogratulować. Załapać się na kontakt z “mądrym człowiekiem”, nauczyć się czegoś albo coś zrozumieć. Ktoś pomoże? P.S. 3. Widzicie w tym cytacie drogowskaz ku ewolucji? Mam trzy tropy, którymi się poruszam. Pierwszy, to przemyślenia Pana M. Kuczyńskiego. Drugi, to strona Ireneusza Cwirko (Ćwirko?) “Kryształowy Wszechświat i teoria tła grawitacji.… Czytaj więcej »