Stan alarmowy w elektrowni Fukushima

Opublikowano: 16.08.2013 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2

Japoński regulator rynku nuklearnego zadeklarował właśnie, że mniej więcej 300 ton napromieniowanej wody wyciekającej dziennie do oceanu to na tyle dużo, że kwalifikuje się to do ogłoszenia stanu alarmowego. Okazało się, że TEPCO ukrywało przed opinią publiczną i teoretycznie władzami, że trwa ciągła emisja radioaktywności do oceanu. Jak tak dalej pójdzie i zastosowanie będzie miała zasada stopniowania napięcia możemy się dowiedzieć wkrótce, że również podawane obecnie dzienne emisje do środowiska były niedoszacowane.

Według nieoficjalnych informacji w Fukushimie znajdują się jeszcze pomieszczenia w budynku reaktora, do których nie zdołano wejść, więc możliwe jest pogorszenie sytuacji, z nowym wybuchem włącznie. Ostatnio doszło do dziwnego przypadku, gdy napromieniowani skażoną wodą zostali pracownicy elektrowni, którzy stali na przystanku autobusowym. Nie wiadomo, w jaki sposób woda o sporym poziomie napromieniowania trafiła na ten przystanek i spryskała tych nieszczęśników. Jest to kolejny dowód na to, że nikt nie posiada pełnej zdolności do kontrolowania tego, co dzieje się w tym zakładzie.

Warto również zwrócić uwagę, że Czarnobyl został szybko zasypany, co spowodowało, że emisja trwała relatywnie krótko. W przypadku Fukushimy sytuacja wygląda już znacznie gorzej, bo nieustanna emisja trwa od ponad 850 dni i końca nie widać. Po prostu informuje się opinię publiczną o kolejnym zatruciu.

Niektórzy zwracają uwagę, że to niezwykłe, ze TEPCO tak skutecznie zdołało tuszować te problemy przez tak długi czas, ale nie ma w tym nic dziwnego. Oprócz Japonii awaria ta stała się tez kłopotem dla USA, a zwłaszcza firmy General Electric, która przecież zaprojektowała duża cześć Fukushima Daiichi. Odpowiadała ona za budowę reaktorów wraz z infrastrukturą i to ich pomysłem było składowanie zużytego paliwa w basenach wysoko nad ziemią.

Propaganda światowa zdołała wmówić ludziom, że Fukushima to oswojony stary problem pod kontrolą i już mało kto chce w ogóle słuchać na temat rozwoju wypadków w tej uszkodzonej elektrowni. Jest to jednak problem ogólnoświatowy, bo promieniowanie, mim, że go nie widać, rozprzestrzenia się po całym świecie i obywatele wielu krajów odczują prędzej czy później tego skutki absorbując radionuklidy. Po prostu tak jak w przypadku Czarnobyla, będzie się mówiło o statystykach raka, ale nie będzie się wiązało jego wystąpienia z konkretną katastrofą nuklearną.

Prawda jest taka, ze cała półkula północna została narażona na skażenie, a katastrofa w Fukushimie ma znacznie większa skalę niż nam wmawiano dla uspokojenia. Tylko wyjątkowo niezorientowani ludzie mogą nie dostrzegać tego, że zakład ten jest tykającą bombą i wcale nie trzeba kolejnego monstrualnego trzęsienia ziemi i tsunami, aby doszło tam do eskalacji problemów w wyniku, której jeszcze więcej skażenia radioaktywnego dostanie się do środowiska.

Na podstawie: www.bloomberg.com, www.abc.net.au, rt.com
Źródło: Zmiany na Ziemi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o