Spurek chce likwidacji barów mlecznych i zakazu mięsa

Opublikowano: 11.11.2022 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1391

Znana z wegańskiego radykalizmu eurodeputowana Sylwia Spurek ma nowy pomysł. Chce zlikwidować bary mleczne w obecnej formule.

Europoseł Sylwia Spurek z partii Zielonych w rozmowie dla „Super Expressu” stwierdziła, że sektor hodowlany jest bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa i środowiska. Nawoływała ona to wycofania dotacji na uprawę pasz i hodowlę zwierząt. „Musimy zacząć wycofywać dotacje do uprawy pasz i hodowli zwierząt, zakazać reklamowania produktów odzwierzęcych. Musimy też wprowadzić mechanizmy wspierające rozwój branży produktów wegańskich” – stwierdziła.

Polityczka proponuje radykalne zmiany, w tym zakaz promocji mięsa, mleka i jaj. Podkreśliła, że należy zlikwidować bary mleczne, czy też program „Szklanka mleka”. „Ale musimy też skończyć z promocją mięsa, mleka, jaj za publiczne pieniądze. Do likwidacji są fundusze promocji takich produktów, do likwidacji jest też program „Szklanka mleka” w szkole, ale również bary mleczne w obecnej formule” – zapowiedziała europoseł Sylwia Spurek.

Eurodeputowana Zielonych domaga się wdrożenia dopłat do funkcjonowania barów wegańskich, które oferowałyby zdrową i etyczną żywność. Takie jadłodajnie miałyby zupełnie zastąpić obecne bary mleczne, które charakteryzują się niskimi cenami oraz tym, że można w nich zjeść przede wszystkich tradycyjne potrawy, w ten te mięsne i mleczne.

Nie jest to pierwszy raz, gdy Sylwia Spurek w tak ostry sposób mówi o konieczności wprowadzenia zmian do nawyków żywnościowych Polaków. W październiku wspomniała o tzw. mlecznej indoktrynacji podczas tegorocznego Kongresu Kobiet, który odbył się we Wrocławiu. W trakcie panelu polityk przekonywała, że państwo wpaja dzieciom złe wzorce. „Państwo nie edukuje, a wręcz indoktrynuje, dając każdemu i każdej, tę tak zwaną szklankę mleka, bo są specjalne programy, które powodują, że każde dziecko musi dostać szklankę mleka w szkole” – wytłumaczyła polityk Zielonych. „Czyli to jest po prostu indoktrynacja od małego” – dodała.

Autorstwo: Krystian Rusiniak
Wideo: YouTube.com
Na podstawie: SE.pl, DoRzeczy.pl
Źródło: MediaNarodowe.com

18

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Flibusta 11.11.2022 13:46

    No. Ta pani promuje swój pogląd na żywienie. Jej taki sposób jedzenia odpowiada więc żąda powszechnego zastosowania. Ale wyraźnie widać, że nie rozumie skutków wprowadzania podobnych ograniczeń powszechnie. Stwierdzenie, że bary wegańskie miałyby sprzedawać “etyczną’ żywność pachnie mi promocją produkcji rolnej dla żywności geno modyfikowanej. Bardzo mnie śmieszą próby wdrożenia diet wegańskich do żywienia psów i kotów. Nie wiem jak potraktować sikorki zjadające tyle różnych istnień żywych i czujących w połowie rozwoju osobniczego. O dzięciołach czy nawet wronach nie wspominając. Nie wiem także dlaczego jedzenie żywej przecież i czującej sałaty miałoby być bardziej etyczne od zjadania rosołu z wołowinki czy biszkopta z kurzych jajek. Chyba, że chodzi o bycie polityczną celebrytką, bo zawsze ktoś się zirytuje i coś o tej pani napisze… tak jak teraz ja..

  2. Flibusta 11.11.2022 13:49

    Pomijając ten drobny fakt, że dziennikarz zupełnie sobie nie radzi hi..hi.. Gwałcone krowy… dają mleko…. biedne krowy. Żadna krowa nie ulegnie zapłodnieniu jeśli nie ma rui. Gdy jest ruja wtedy nie ma mowy o gwałcie. Człowiek nie posiada rui, czy pani posłanka o tym nie wie?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.