Sprawdź co ci dolega bez wizyty u lekarza!

Opublikowano: 04.12.2018 | Kategorie: Publicystyka, Zdrowie | RSS komentarzy

Przeczytano 2791 razy!

Domowy test jest najprostszym sposobem sprawdzenia stanu zdrowia, nie wymaga testów laboratoryjnych ani wizyt u lekarza. Niektóre choroby można wstępnie samemu zdiagnozować lub wykluczyć wykorzystując przedmioty codziennego użytku lub odczytując sygnały, które wysyła ciało. Metody te wykorzystują gabinety medycyny naturalnej, szczególnie lekarze wschodni a w przeszłości znał je każdy medyk. Jeśli podejrzewasz niektóre choroby możesz wykonać proste testy w zaciszu domowym.

Domowy test na kandydozę

Potrzebna będzie szklanka napełniona wodą. Rano zaraz po przebudzeniu trzeba wypluć pierwszą ślinę do wody, obserwować w ciągu godziny co się dzieje. U osób z przerostem drożdżaków ślina jest bardziej gęsta.

Jeśli poziom jest w normie ślina początkowo pozostanie na powierzchni wody, a następnie stopniowo się w niej rozpuści nie pozostawiając żadnych osadów, farfoclów.

Przy przeroście candidy w wodzie będą powstawały łatwe do zaobserwowania smugi w różnych kształtach, mogą być z odnogami wolno opadające na dół lub powstanie na dnie szklanki osad.

Domowy test łyżeczki

Wstępnie można wykryć wiele dolegliwości.

Test łyżeczki to prosta metoda sprawdzenia stanu zdrowia w zaledwie 60 sekund. Do przeprowadzenia testu wystarczy kuchenna łyżeczka, plastikowa torebka i lampka biurowa by minutę sprawdzić czy wszystko jest w porządku z układem oddechowym, metabolizmem, układem moczowym, hormonalnym i obrębem jamy ustnej.

Łyżeczkę do herbaty należy włożyć do jamy ustnej, możliwie jak najbliżej gardła, obficie poślinić i zeskrobać nieco nalotu z powierzchni języka.

Łyżeczkę natychmiast włożyć do plastikowej torebki, szczelnie zawinąć i umieścić w dobrze oświetlonym miejscu,np pod zapalną lampką biurową.

Silne światło i ciepło z żarówki przyspiesza namnażanie się patogenów.

Odczekać 60 sekund i sprawdzić jak wygląda łyżeczka i jaki ma zapach.

U osoby zdrowej łyżeczka pozostanie czysta, bez zapachu.

Jeśli jednak pojawią się dziwne kolory i zapachy może to być wczesny objaw problemów z drogami oddechowymi jak zatoki, gardło, oskrzela, płuca, wątrobą, nerkami, jelitami, hormonami, zębami, dziąsłami, metabolizmem.

Owocowy zapach wyczuwalny po otwarciu woreczka może świadczyć o kwasicy ketonowej lub zaburzeniach metabolicznych, słodki zapach o cukrzycy lub stanie przedcukrzycowym, zapach amoniaku o problemach z nerkami, silny, nieprzyjemny zapach o problemach z płucami, układem oddechowym, migdałkami, żołądkiem, wątrobą lub chorobami jamy ustnej.

Kolorowe plamy na łyżeczce mogą świadczyć o problemach hormonalnych i metabolicznych.

Żółte plamy mogą wskazywać na choroby tarczycy, białe problemy hormonalne lub problemy układu oddechowego, pomarańczowe – układu moczowego, nerek, fioletowe stany zapalne w obrębie oskrzeli i płuc.

Uwaga! Test łyżeczki nie może zastąpić badań kontrolnych, może posłużyć jedynie jako wskazówka, sygnał ostrzegawczy że w organizmie coś niepokojącego się dzieje i na co zwrócić szczególną uwagę zanim wystąpią symptomy choroby.

Domowy test nadgarstka

Wykonuje się go przez 3 kolejne dni o tej samej godzinie, najlepiej rano lub w ciągu dnia co najmniej 2 godziny po jedzeniu. Ponieważ mierzymy tętno do testu przystępujemy w stanie spoczynku i relaksu. Przy stresie, zdenerwowaniu wyniki nie będą miarodajne.

Umieszczamy 2 palce na wewnętrznej stronie nadgarstka i przez 30 sekund mierzymy liczbę uderzeń serca. Otrzymany wynik mnożymy przez 2 i zapisujemy wyniki przez 3 kolejne dni, można dłużej.

Porównanie wyników z kolejnych dni i ich interpretacja:

Tętno o podobnej sile na mniej więcej stałym poziomie z różnicą najwyżej 2 uderzeń in plus lub minus oznacza, że tarczyca jest raczej w porządku i nie ma raczej alergii, nadwrażliwości.

Mocniejsze uderzenia serca mogą oznaczać nadwrażliwość na składniki pokarmowe lub wypływy środowiska zewnętrznego.

Jeśli puls różni się o więcej niż 2 uderzenia serca – możliwa wrażliwość na alergen, stan zapalny, infekcja.

Przy różnicy 6 i więcej uderzeń możemy mieć do czynienia z nietolerancją pokarmową. Wtedy należy sprawdzać puls przed i kwadrans po posiłku. Zwiększenie pulsu o 10 i więcej uderzeń na minutę oznacza, że organizm nie toleruje danego pokarmu lub jakiegoś składnika.

Jeśli przy nocnym spoczynku puls nie spowalnia może oznaczać reakcję na alergeny środowiskowe typu środki czystości, perfumy, roztocza, syntetyczne tkaniny, sklejki itd.

Domowy test na nietolerancję pokarmową

Będziemy mierzyć puls więc podobnie jak wyżej wykonujemy w stanie relaksu, na czczo lub 2 godziny po jedzeniu. Każdy inny napój niż czystą wodę traktujemy jak posiłek.

Przygotować „podejrzany” produkt żywnościowy. Na siedząco wziąć kilka spokojnych wdechów i wydechów. Zmierzyć puls na tętnicy szyjnej lub nadgarstku. Wziąć do buzi kęs testowanego pokarmu. Przez pół minuty żyć nie połykając w międzyczasie zbadać puls z jedzeniem w ustach. Jeśli tętno wzrosło o 6 uderzeń lub więcej świadczy to o reakcji stresowej na nietolerowany pokarm lub składnik. Im większa różnica tętna tym większa reakcja na stres. Jeśli testujemy jajko sprawdzamy oddzielnie reakcję na białko i żółtko.

Domowy test Basala na niedoczynność tarczycy

Test pomiaru temperatury wykonujmy przez 4 kolejne dni zaraz po przebudzeniu, pod warunkiem że przechodzimy akurat infekcji. Lepiej nie zarywać nocy i nie jeść obfitej kolacji bo wynik może nie być miarodajny. Kobiety nie powinny wykonywać testu podczas owulacji, najlepiej rozpocząć 2 dnia cyklu.Będąc jeszcze w łóżku mierzymy temperaturę ciała pod pachą.

U zdrowego człowieka temperatura będzie na poziomie 36,6°C – 36,8°C.

Temperatura niższa niż 36°C przez kolejne dni może wskazywać na niedoczynność tarczycy lub zaburzenia pracy nadnerczy.

Temperatura powyżej 37,2 może być sygnałem nadczynności tarczycy.

Innym ważnym wskaźnikiem jest pomiar tętna, puls w spoczynku powyżej 80-85 uderzeń wskazuje na możliwą niedoczynność.

Testy Basala były stosowane przez wiele lat w medycynie klasycznej do uzyskania wstępnej diagnozy w przypadku chorób tarczycy, chorób metabolicznych, cukrzycy, zaburzeń pracy nadnerczy. Niektóre badania naukowe pokazują, że test Basala jest silnie skorelowany z aktywnością tarczycy.

Diagnoza z języka

Wygląd języka może bardzo dużo powiedzieć o stanie zdrowia.

W medycynie wschodniej jest jednym z kluczowych elementów diagnozowania, ba… jeszcze do niedawna każdy lekarz badając pacjenta uważnie oglądał jego język. Wszystko się zmieniło kilkadziesiąt lat temu wraz z nadejściem ery nowoczesnej medycyny.

Z wyglądu języka można wyczytać również choroby które się jeszcze nie pojawiły, a mogą się pojawić w niedalekiej przyszłości, nieprawidłowe funkcjonowanie narządów, niedobory witamin i składników odżywczych.

Język zdrowego, właściwie odżywiającego się człowieka jest różowy, czysty, bez lub z niewielkim białym nalotem, jędrny i lekko wilgotny.

Wg medycyny chińskiej język jest swoistą mapą narządów.

1 – kręgosłup

2, 3 – lewa i prawa nerka

4 – jelita

5 – trzustka

6 – żołądek

7 – serce

8 – śledziona

9 – wątroba

10, 11 – lewe i prawe płuco

Zmiany w kolorze, strukturze, grubości nalotu, obecność bruzd, wgłębień, brodawek wskazuje w jakiej części ciała toczy się proces chorobowy.

A oto najczęstsze oznaki, o czym może opowiedzieć język:

Biały nalot na całej powierzchni języka – może wskazywać na nadmierny rozrost drożdżaka Candida, zapalenie jamy ustnej, nieprawidłową florę bakteryjną jelit.

Biały nalot na przedniej 1/3 powierzchni – nieżyt żołądka.

Biały nalot na tylnej 1/3 powierzchni – procesy zapalne w układzie pokarmowym.

Żółty nalot – podrażnienie pęcherzyka żółciowego, hemoroidy.

Brązowy nalot – stany zapalne i schorzenia jelit.

Czarny nalot – grzybiczna infekcja błony śluzowej jamy ustnej.

Czarne zabarwienie u nasady – niewydolność nerek.

Czarne zabarwienie po bokach – schorzenia wątroby.

Gładki, ciemnoróżowy język – anemia, niedobór żelaza.

Suchy język, czerwony pas pośrodku – zapalenie jelit.

Krwawoczerwony popękany język – nieżyt żołądka.

Paski piany z obu stron języka – reumatyzm.

Zaczerwienienie i obrzmienie prawej strony – zapalenie wątroby i przewodów żółciowych.

Język pokryty czerwonymi i białymi plamami, „truskawkowy” – szkarlatyna.

Czerwone plamy na języku – brak witamin z grupy B.

Drżenie języka – zapalenie mózgu, silna nerwica.

Pieczenie języka – anemia, niedobór żelaza.

Suchy popękany język – cukrzyca.

Blada dolna strona języka – niedobór witamin.

Żółta dolna strona języka – schorzenia wątroby.

Odciski zębów po bokach języka – problemy z trzustką, niedobory pokarmowe, problemy trawienne.

Piekący język – zbyt mało kwasów żołądkowych, problemy hormonalne, alergie na pasty do zębów, menopauza.

Okresowe bolesne owrzodzenia – stres, przeżyta trauma.

Trwałe, czerwone owrzodzenia – rak języka.

Białe, bezbolesne plamy – stan przedrakowy.

Błyszczący jasno czerwony język – niedobór witaminy A, żelaza lub witaminy B12.

Pryszcze na języku – złe trawienie, zaleganie toksyn i gnijących resztek w przewodzie pokarmowym.

Pęknięcia na języku, gorzki smak w ustach – złe trawienie, niedostateczne wydzielanie żółci.

Popękany język – zbyt mało wody w komórkach, zbyt gęsta krew.

Ciemne plamki na ustach – niedrożne przewody żółciowe.

Nabrzmiały język – niewłaściwa dieta, brak składników odżywczych.

Niewielkie spękania, rowki na języku – złe przyswajanie składników odżywczych, brak witamin z grupy B.

Czerwony koniuszek języka – problemy emocjonalne, przeżyte stresy, chowanie urazy.

Gruby żółty nalot na tylnej części języka – schorzenia dróg moczowych,zapalenie pęcherza, niewydolność nerek.

Duży, napuchnięty język – problemy z sercem, układem krążenia, układem nerwowym, śledzioną lub nerkami.

Zmiany na języku mogą być również spowodowane zażywaniem leków głownie antybiotyków i sterydów.

Oczywiście doświadczony lekarz może lepiej odczytać z wyglądu języka dużo więcej, jednak na podstawie samoobserwacji możemy mieć przynajmniej wskazówkę co do zmiany trybu życia, diety lub kierunku leczenia.

Źródło: Sekrety-Zdrowia.org [1] [2] [3]

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 4,00 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7 komentarzy

  1. gajowy 04.12.2018 14:14

    Dobrze byłoby wiedzieć, które problemy zdrowotne są wtórne a które pierwotne i koncemtrować się na pierwotnych. Diagnozowanie – a zwłaszcza leczenie – problemów wtórnych to walka z wiatrakami.

  2. Szwęda 04.12.2018 18:19

    Należy jeszcze pamiętać o zrobieniu herbaty, wypiciu jej i przy końcu lekkim zabełtaniu żeby fusy się jakoś ułożyły i żeby można było coś tam wyczytać…

  3. terazjestemtutaj 04.12.2018 22:57

    Czy ktoś z Czytelników zna to z autopsji ?

  4. MakSym 05.12.2018 10:34

    @gajowy

    Dokładnie – najlepszym przykładem jest „walka” z kandydozą.
    Bez zmiany diety czy choćby nawyków żywieniowych nigdy nic nie da.

  5. Wytagen 05.12.2018 12:00

    Szwęda
    Idź do lekarza rodzinnego, on przypisze ci odpowiednie „leki”, a już na pewno wyśpiewa od a do z co ci dolega.

  6. kuralol 05.12.2018 14:05

    Jeszcze z grupy krwi można się sporo dowiedzieć o tym które pokarmy robią nam permanentny stres na poziomie fizjologicznym.

  7. Szwęda 05.12.2018 17:46

    Wytagen
    Lekarz to akurat raz mi życie uratował, a jakbym wtedy tylko pił ziółka, albo za długo przyglądał się swojemu językowi, to już dawno miałbym ziółka nad sobą…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X