Skutki szczepień mogą ujawnić się po 48 tygodniach

Opublikowano: 02.05.2021 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 3166

Artykuł ten powstał dla tych z ludzi, którzy wzięli już dwie dawki szczepionki na COVID-19, nic im nie jest i śmieją się z tzw. „foliarzy” i ich rzekomej głupoty. Na ich miejscu jednak wstrzymałbym się z podnieceniem i poczekał na efekty długofalowe. Są bowiem specjaliści, którzy ostrzegają, że prawdziwe skutki działania tych preparatów, mogą pojawić się dopiero za rok.

Doktor Lawrence Palevsky w swoich ostrzegawczych wystąpieniach sugeruje, że czas pojawienia się pełnych efektów przyjęcia szczepionki mRNA, z której wynikać będzie między innymi autoagresja układu immunologicznego, to 48 tygodni.

Wśród zaburzeń, które mogą pojawić się po tym czasie, naukowiec wymienia zapalenie płuc i niewydolność oddechową, uszkodzenia trzustki, uszkodzenia nerwów motorycznych, pojawienie się cukrzycy u zdrowych i zaostrzenie jej objawów u już chorych na tę chorobę. Według Palevsky’ego przyjęcie obu dawek szczepionki na COVID-19, może po upływie roku wywołać uszkodzenia 27 z 55 tkanek w ludzkim ciele.

Czy tak będzie? I czy stanie się to udziałem wszystkich? Trudno określić. Jednak od początku grupa naukowców, walczących z oficjalną narracją na temat pandemii, podkreśla, że szczepionki na COVID-19, to bomba z opóźnionym zapłonem i złudne jest myślenie, że skoro komuś teraz nic nie jest, to tak już zostanie.

Stąd do wszystkich kpiących z osób wątpiących, śmiejcie się póki czas, bo wkrótce możecie już nie mieć powodu.

Autorstwo: Marcin Kozera
Na podstawie: Brighteon.com, KochaneZdrowie.blogspot.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 40, średnia ocena: 4,60 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
BANDZIORkaq
Użytkownik
BANDZIORkaq

Powodu albo okaxji

KrisK
Użytkownik
KrisK

Naukowcy ostrzegają i sugerują… przykre że nie prowadzą badań i nie umieją nic udowodnić.
Ludzie nie tyle śmieją się z ewentualnych powikłań co boją się powikłań po covid. Już widzę znajomych czy osoby z rodziny które są ciężko chore…. umierają
A ci naukowcy co ostrzegają wzięli by się do roboty i popraciwali nad szczepionką albo lekarstwem…. Ale chwileczkę… oni nie mają wiedzy o szczepionkach i nie umieją…. ups….

walirlan
Użytkownik
walirlan

Zgadzam się z tym w stu procentach. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Ogłupiałe społeczeństwo, które wierzy mediom teraz śmieje się z tych, którzy wiedzą o co w tym wszystkim chodzi – mam na myśli sztuczną i medialną pandemię, która właśnie ma spowodować, że miliardy wystraszonych „ludzi” (nie mylić z prawdziwymi ludźmi, którzy mają mózg i potrafią z niego korzystać) pójdzie DOBROWOLNIE się zaszczepić.
Oni mogą wyzywać, szydzić, obrażać takich jak my, mogą do nas przyklejać wszelkiego rodzaju etykietki i mają na to pozwolenie. My musimy siedzieć cicho, bo grożą nam nie tylko kary ze strony rządów, ale przede wszystkim kpiny i nawet fizyczne niebezpieczeństwo ze strony ogłupionych lemingów.
Myślę, że dojdzie do tego, o czym mówi ten artykuł.

Ale jest jedno ale… jak już będą umierać, będą strasznie chorować, cierpieć, wtedy ich politycy, lekarze i dziennikarze będą milczeć.
A nawet jak nie będą milczeć to nigdy nie powiedzą im, że to wszystko nastało, bo dali sobie zrobić zastrzyk z truciznami. Wtedy dalej będą im kłamać i powiedzą, że to nowa odmiana koronawirusa, albo jakaś innego rodzaju mutacja, albo powikłania i tego typu bzdury. Więc tak czy inaczej nigdy ofiary nie dowiedzą się, że umierają przez własną głupotę i naiwność. Ale to nie nasz przecież problem.