Simo Häyhä – fińska Biała Śmierć

Opublikowano: 22.03.2022 | Kategorie: Historia, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1394

505 potwierdzonych trafień z karabinu snajperskiego wyposażonego wyłącznie w muszkę i szczerbinkę, dodatkowo dwustu zabitych wrogów z broni krótkiej – takim bilansem ofiar wojny zimowej legitymuje się Simo Häyhä, najbardziej efektywny strzelec wyborowy w historii.

Przed wybuchem II wojny światowej

Simo Häyhä urodził się 17 grudnia 1905 r. w rolniczym miasteczku Rautajärvi w Finlandii. Po proklamowaniu niepodległej Finlandii i utworzeniu Związku Radzieckiego rodzinna wioska strzelca znalazła się w niebezpiecznie bliskiej odległości od granicy obydwu państw. Dzieciństwo pełne ciężkiej pracy na farmie, połączone z trudnym do życia klimatem Finlandii, ukształtowało go na twardego i cierpliwego człowieka. W wieku 20 lat Häyhä odbył rok obowiązkowej służby wojskowej, podczas którego został awansowany do stopnia kaprala.

Po wyjściu z wojska strzelec dołączył do Gwardii Obywatelskiej – jednostki podobnej do Gwardii Narodowej w Stanach Zjednoczonych; formacji o charakterze ochotniczo-militarnym, w czasie pokoju służącej m.in. przeciwdziałaniu skutkom katastrof naturalnych. W czasie służby w Gwardii otrzymał gruntowne wojskowe przeszkolenie, również z zakresu strzelania. Häyhä poświęcił owej dziedzinie dużo czasu – w wolnych chwilach ćwiczył celność na każdym z możliwych celów. Jego pierwszą bronią był karabin samopowtarzalny Mosin-Nagant N91 (zastąpiony później przez fiński M28/30) i pistolet maszynowy Suomi. Dzięki długiemu treningowi i wrodzonemu talentowi był on w stanie trafić 16 celów na minutę z odległości ponad 150 metrów, co czyniło z niego znakomitego strzelca wyborowego – kilka lat później umiejętność ta okazała się dla niego kluczowa.

Wojna zimowa

Gdy w 1939 r. Związek Radziecki napadł na Finlandię, służący w Gwardii Obywatelskiej, Häyhä został wezwany do wojska do 6 Kompanii JR 34, stacjonującej w okolicach rzeki Kollaa. Dowodzeni przez generała Uiluo Tuompa Finowie musieli stawić czoła 9 i 14 Armii Radzieckiej. W jednym z etapów bitwy przyszło im walczyć aż z dwunastoma dywizjami, liczącymi łącznie ok. 160 tys. żołnierzy – rozmiar przewagi liczebnej najlepiej obrazuje sytuacja, w której 32 Finów musiało bronić się przed 4 tys. Rosjan.
Simo Häyhä – zobacz też:

Pomimo ogromnej przewagi liczebnej wroga Finowie wychodzili z walk obronną ręką. Problemem najeźdźców była ich dezorganizacja: mówili oni wieloma językami, nie byli również przygotowani na srogie warunki fińskiej zimy – podczas działań wojennych temperatura wahała się od -20 do -40 stopni Celsjusza. Sukces Finów był też efektem odpowiedniej taktyki opierającej się na walkach partyzanckich: gdy Rosjanie atakowali na drogach, obrońcy kryli się w lasach, po czym atakowali przeciwników na tyłach, gdy ci znajdowali się już na terytorium wroga.

Biała Śmierć

Wkład Häyhy w wojnę zimową jest nieoceniony – uzbrojony w swój karabin M91, wyposażony w wystarczającą na jeden dzień rację żywnościową i amunicję, wyruszał w pole i zabijał każdego wroga będącego w zasięgu jego broni. Używając wyłącznie muszki i szczerbinki (korzystając z lunety byłby zmuszony do nadmiernego wychylania głowy, dodatkowe ryzyko stanowił potencjalny refleks światła, który zdradziłby jego pozycję), zabił ponad 500 wrogów w ciągu ok. 100 dni i zyskał przydomek Biała Śmierć. Sowieci starali się wyeliminować go wszelkimi możliwymi sposobami: wykorzystując do tego celu artylerię i wysyłając swoich własnych snajperów… Wszystkie próby spełzły na niczym.

Snajper wykazywał się pomysłowością – zawsze ubrany na biało, w wypadku dłuższego umocnienia się na jednej pozycji polewał swoją kryjówkę wodą, by wystrzał karabinu nie wzbijał w powietrze śniegu. W celu zneutralizowania pary wodnej, wydostającej się z ust podczas wydechu, strzelał ze śniegiem w ustach.

6 marca 1940 r. Häyha został trafiony w szczękę przez wrażego snajpera (którego Fin zdążył zastrzelić z broni krótkiej) i zapadł w trwającą 11 dni śpiączkę, z której wybudził się w ostatnim dniu wojny zimowej.

Życie po wojnie

Strzelcowi przyznano wiele orderów, awansowano go również ze stopnia kaprala do podporucznika – był to największy jednorazowy awans w historii wojskowości Finlandii. Pomimo doznanego uszkodzenia twarzy Simo Häyha pomyślnie przeszedł okres rekonwalescencji i dożył sędziwego wieku 96 lat. W późniejszym okresie życia zajął się hodowlą psów i uczęszczał na polowania.

W wojnie zimowej Związek Radziecki uzyskał część fińskiego terytorium (sama Finlandia zachowała niepodległość), przypłacając ów fakt śmiercią ponad 100 tys. żołnierzy. Konflikt ten uwypuklił wiele słabości radzieckiej machiny militarnej.

Autorstwo: Krzysztof Gońda
Na podstawie: SimoHayha.com
Źródło: Histmag.org
Licencja: CC BY-SA 3.0

5

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.