Siły Zbrojne Azerbejdżanu gromadzą się na granicy z Iranem

Opublikowano: 07.10.2020 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1323

Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu poinformowało w środę o trwających przez całą noc walkach w strefie karabachskiego konfliktu i ostrzałach artyleryjskich z obydwu stron. Według resortu niewykluczone również, że w wyniku działań bojowych pododdziały Sił Zbrojnych Azerbejdżanu, „nie mając alternatywy wycofają się bezpośrednio na terytorium Iranu”.[SN]

„W nocy z 6 na 7 października toczyły się walki wzdłuż całej linii frontu. Wojska azerbejdżańskie prowadziły działania bojowe na różnych kierunkach w celu zwiększenia sukcesów, osiągniętych w poprzednich dniach. Odnotowano ostrzały artyleryjskie z obydwu stron” – napisano w komunikacie. „Jest duża liczba ofiar śmiertelnych i rannych, zniszczono jeden czołg i trzy działa artyleryjskie przeciwnika” – podano. Według danych resortu obronnego, w wyniku ataków artyleryjskich ze strony azerbejdżańskiej zniszczono punkt dowódczo-obserwacyjny 5. Pułku Sił Zbrojnych Armenii.[SN]

Rzecznik prasowa Ministerstwa Obrony Armenii Szuszan Stepanian powiedziała w środę, że siły karabachskie zlikwidowały rano dużą bazę materiałów łatwopalnych Azerbejdżanu. „Na kierunku południowo-wschodnim armeńskie oddziały przeprowadziły atak ogniowy na dużą bazę materiałów łatwopalnych przeciwnika” – napisała Stepanian. Jak dodała, w nocy siły azerbejdżańskie próbowały przesunąć się i umocnić pozycję na kierunku południowo-wschodnim (nie dochodząc do Dżyrakanu), ale zostały ostrzelane przez Armię Obrony Karabachu. Jak zaznaczyła, są straty w żywej sile i technice Sił Zbrojnych Azerbejdżanu, żołnierze kraju wycofali się. „Zostawiając na polu walki 60 ciał, 22 zniszczone jednostki techniki, kilkadziesiąt jednostek działającego sprzętu, pozostałości wysokowyposażonych brygad przeciwnicy uciekali w panice. Jest nagranie” – poinformowała.[SN]

Ze swojej strony rzecznik MO Armenii Arcrun Owanisjan poinformował na „Facebooku”, że Siły Zbrojne Azerbejdżanu znów ostrzeliwują miasto Stepanakert i inne miejscowości. Według ostatnich danych straty Armii nieuznanej Republiki Karabachu w walkach z Siłami Zbrojnymi Azerbejdżanu wynoszą o 27 września 240 zabitych. Oprócz tego, jak przekazał Owannisian Siły Zbrojne Azerbejdżanu na kierunku południowym frontu gromadzą się na granicy z Iranem. Ja zaznaczył, niewykluczone, że w wyniku działań bojowych pododdziały Sił Zbrojnych Azerbejdżanu „nie mając alternatywy wycofają się bezpośrednio na terytorium Iranu”.[SN]

Pierwszy raz od 27 września, gdy wybuchła nowa wojna o Górski Karabach i resztę terytoriów formalnie azerskich, zajętych przez Ormian, ich dowództwo wojskowe przyznało się do „taktycznego” wycofania na niektórych odcinkach frontu. Azerowie nacierają z użyciem izraelskich dronów bojowych, przed którymi trudno się obronić. Tym niemniej front pozostaje na ogół stabilny, to nie jest azerski blitzkrieg. Wczoraj w Stepanakercie, stolicy Górskiego Karabachu, który Armenia uważa za „odwieczną ziemię Ormian”, ci ostatni mieli trochę oddechu, nie leciały azerskie bomby i rakiety.[S]

Ludzie wykorzystują takie momenty spokoju, by zdobić jedzenie, niektórzy uciekają do Armenii. W mieście widać olbrzymie leje po wybuchach. Amnesty International oskarżyła dziś Azerbejdżan o używanie izraelskich pocisków z głowicami kasetowymi, rozrzucającymi setki małych bomb. Są one zabronione przez konwencje międzynarodowe. „Stosowanie tych broni przeciw dzielnicom mieszkaniowym jest przerażające i nie do zaakceptowania” – oświadczyła organizacja. Azerbejdżan jest popierany przez Turcję i Izrael, państwa nie bardzo liczące się z prawem międzynarodowym.[S]

Na froncie trwają zacięte walki, lecz umiera też coraz więcej cywilów. Ormianie zaatakowali rakietami drugie co do wielkości miasto Azerbejdżanu Gandża. Prawdopodobnie chcieli trafić w lokalne lotnisko, oddalone tylko 60 km od frontu, ale pociski wylądowały na postradzieckich blokach, jak w Stepanakercie. Wszystkie sąsiednie kraje są bardzo zaniepokojone wojną w regionie.[S]

Prezydent Syrii Baszar Al-Asad oświadczył wczoraj, że to Turcja robiła wszystko, by rozpętać wojnę Azerbejdżanu przeciw Armenii. Podobne stanowisko zajmują Francja, Rosja i Iran. Syryjski prezydent „potwierdził”, że Turcja wysłała do Azerbejdżanu członków Al-Kaidy z Idlibu, by walczyli przeciw Ormianom.[S]

Konflikt w Górskim Karabachu zaostrzył się pod koniec września. Baku i Erywań obwiniają się wzajemnie o rozpoczęcie działań bojowych. W Armenii wprowadzono stan wojenny i powszechną mobilizację. Mężczyznom w wieku od 18 do 55 lat zabroniono wyjazdu z kraju. W Azerbejdżanie ogłoszono godzinę policyjną i wprowadzono częściową mobilizację. Konflikt pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem dotyczy statusu Górskiego Karabachu. W lutym 1988 roku Autonomia Górskiego Karabachu ogłosiła wyjście ze składu Azerbejdżańskiej Republiki Socjalistycznej. Następnie Azerbejdżan utracił kontrolę nad Górskim Karabachem i siedmioma otaczającymi go obszarami podczas konfrontacji zbrojnej w latach 1992-1994. Negocjacje w sprawie pokojowego rozwiązania konfliktu trwają od 1992 roku w ramach Mińskiej Grupy OBWE, kierowanej przez trzech współprzewodniczących – Rosję, Stany Zjednoczone i Francję.[SN]

Źródła: pl.SputnikNews.com [SN], Strajk.eu [S]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o