Sieci handlowe skarżą się na rzekomo ciężki los

Opublikowano: 12.07.2015 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 111

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji straszy pracowników zwolnieniami, a klientów podwyżkami cen. Takie mają jej zdaniem być skutki wprowadzenia podatków dla hipermarketów, podobnych do tych, które obowiązują już na Węgrzech. „Solidarność” apeluje do sieci handlowych – nie manipulujcie i podzielcie się zyskiem z pracownikami!

Podczas konferencji zorganizowanej 7 lipca w Warszawie Polska Organizacja Handlu, zrzeszająca właścicieli największych zagranicznych sieci działających w Polsce (Auchan Polska, Carrefour Polska, Castorama Polska, Biedronki, Kauflandu, Lidla Polska, Tesco Polska i Żabki Polska) przedstawiła wyniki raportu zamówionego w PwC, organizacji świadczącej usługi doradcze. W analizie eksperci PwC alarmują, że jeśli analogiczne do Węgier rozwiązania prawne i podatkowe dotkną sieci handlowych, spowoduje to rzekomo katastrofalne skutki dla pracowników. Wprowadzenie zakazu handlu w niedziele oraz ograniczenie go na terenach zabytkowych może skutkować utratą zatrudnienia przez 60 do nawet 100 tys. osób – utrzymują autorzy raportu. W odpowiedzi na pytanie „Tygodnika Solidarność” o źródło danych zastrzegli jednak, że opracowali je na podstawie… ankiet rozesłanych do sieci.

„Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji jest polska tylko z nazwy. Tak naprawdę reprezentuje działające w naszym kraju międzynarodowe sieci. Z rękawa wyciągała już niejedne dane, np. dotyczące rzekomych redukcji zatrudnienia po wprowadzeniu wolnych niedziel. Trzeba zawsze patrzeć na to kto przygotowuje analizę i na czyje zlecenie. To kolejne z sufitu wzięte dane” – stanowczo kontruje Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”. Gdyby bowiem zakazano handlu w niedzielę – a podobny zakaz obowiązuje już w Niemczech czy Austrii – jest wiele prawdopodobne, że klienci dokonywaliby 2/3 zakupów w inne dni tygodnia. Bujara mówi: „Obliczyliśmy, że po zniesieniu handlu w niedziele, w pierwszym roku obroty spożywczych sieci handlowych i dyskontów wzrosłyby od 3,5 do 7 proc. O kilka procent wzrosłyby także w drugim roku. Z czego by to wynikało? Klienci zaczęliby przed niedzielami kupować więcej na zapas, tak jak dzieje się to przed świętami czy długimi weekendami”.

Wiele sieci hipermarketów redukuje zatrudnienie od lat, przeciążając pozostałych pracowników. Jak mówi Bujara: „Pracownicy są przeciążeni obowiązkami, zdarza się, że harują za 2-3 osoby uprzednio zwolnione. Niedługo za te pieniądze, które oferują pracownikom hipermarkety i agencje pracy tymczasowej ludzie nie będą świadczyć pracy. Jak długo można pracować bardzo ciężko za tak marne wynagrodzenie? Już otrzymujemy sygnały, że brakuje rąk do pracy w dużych miastach. Mimo bezrobocia ludzie nie chcą zasuwać za tak nędzne pieniądze. Dziś dzwonili do mnie pracownicy zaangażowani przez agencję pracy tymczasowej. Dostają 5 zł za godzinę. Musieliby pracować 300 godzin w miesiącu, żeby wypracować najniższą krajową netto. To oznacza, że harówkę 30 dni po 10 godzin dziennie! To niewolnictwo! To woła o pomstę do nieba!”.

Ekspert PwC Mateusz Walewski podał podczas prezentacji raportu, że opłaty i podatki pobrane na zasadach węgierskich sięgną kwoty ok. 2,5 mld zł, co obniży kwotę zysku 17 największych sieci handlowych działających w Polsce z 2,2 mld do 31 mln zł (wg danych za rok 2013), czyli „praktycznie do zera” – jak się wyraził. Te wyliczenia są mocno wątpliwe. Mówi się o 1 proc. podatku od gigantycznych obrotów sieci handlowych. Na przykład: w 2013 roku Biedronka odnotowała obroty na kwotę ok. 32 miliardów złotych, czyli zapłaciłaby 320 mln zł podatku i nadal osiągnęłaby ogromne zyski.

Alfred Bujara podkreśla, że niska rentowność (zyski netto) sieci handlowych jest sztuczna. „Wypracowane przez polskich pracowników zyski są transferowane na zachód. Na rzecz spółek-matek przekazują rozmaite opłaty – za użycie znaków towarowych, marek, i to wrzucają w koszty. Proceder odbywa się w majestacie prawa i dowodzi ogromnej nieszczelności systemu podatkowego” – wyjaśnia.

Nie istnieje też żadne uzasadnienie dla podnoszenia cen w hipermarketach. W Polsce koszty pracy i wynagrodzenia pracowników są 3-4 razy niższe niż na Zachodzie – to gigantyczna korzyść dla właścicieli sieci. Sieci handlowe powinny więc podzielić się zyskiem z pracownikami, a nie uskarżać się na swój rzekomo ciężki los.

Źródło: NowyObywatel.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Pola
Użytkownik
Pola

Sieci handlowe burzą się na pomysł płacenia podatków bo znaleźli w Polsce idealne miejsce dla robienia zysków dla siebie. Ale w końcu skoro Polacy płacą podatki, to dlaczego oni mają nie płacić? W Niemczech nie ma handlu w niedzielę i jest OK a w Polsce od razu wielki krzyk na taką propozycję. Jak ma być jednakowo w całej UE, to w końcu niech będzie. W naszym budżecie jest dużo miejsca na wpływy podatkowe od działalności sieci handlowych i najwyższy czas aby to wprowadzić w życie.

edek
Użytkownik
edek

Dlaczego ja muszę płacić podatki, firmy i sklepy też, a sieci handlowe nie?
Należy jeszcze wspomnieć o tym że sieci handlowe przez swą działalność nie tylko zwiększają bezrobocie poprzez likwidację konkurencyjną mniejszych sklepów, ale także poprzez pośrednią likwidację handlu hurtowego i co gorsza małych przedsiębiorstw produkcyjnych. A to dlatego, że z reguły wolą mieć dużych dostawców i na pewno w mniejszej ilości niż duża ilość małych sklepów.
Poza tym drobny handel z zasady bardziej wykorzystuje produkty lokalnych producentów, co nie tylko zmniejsza bezrobocie lokalne ale jest też ekologiczne poprzez zmniejszenie obciążenia transportem.
I bardzo ważny punkt. Wiele, większość sieci handlowych w niedużym stopniu sprzedaje polskie produkty. Szczególnie lidl…
Ale i w żabce, podobno polskiej, jest mały % polskich produktów. Mniejszy niż w niektórych zagranicznych sieciach…
Trzeba na każdym kroku przypominać Polakom.
IM MNIEJ KUPUJECIE POLSKICH PRODUKTÓW, TYM WIĘKSZE BEZROBOCIE, NIŻSZE PŁACE I WIĘKSZA PRZESTĘPCZOŚĆ ORAZ NIŻSZY POZIOM ŚWIADCZEŃ SPOŁECZNYCH!
Przepraszam za dużą czcionkę, ale ignorancja Polaków jest tak ogromna, że to przeraża. W którą stronę zmierzamy…

8pasanger
Użytkownik

Bidusie zysków nie mają.Zróbmy wielkom orkiestre pomocy marketom wolontariusze bedom zbierać do puszek z napisami:By uratować Tesco.Ratujcie lidla!!!Kaufland potrzebuje wsparcia!!!W finale Kasia Cichopek z Dodą uświetniom less show bankiet dla menażerów.A wojewódzki przeleci owsiaka i bedzie fota na bilbordy.

argos1
Użytkownik
argos1

Zadziwia mnie natomiast dotychczasowa postawa osób w zarządach zachodnich sieci sklepów wielkopowierzchniowych. Dlaczego to tej pory nie wprowadzili w Kolonii Nadwiślanej dodatkowego dnia handlowego w każdym tygodniu. Kto ich w ogóle uczył podstaw ekonomii. Nawet każde dziecko w przedszkolu wie, bo przecież to oczywiste, że ósmy dzień tygodnia jako dzień handlowy zwiększy obroty ze sprzedaży, a w skali roku owe dodatkowe 52 dni przyniosą kolosalne zyski, które pozwolą na otworzenie dodatkowej kasy w każdym z marketów i zatrudnienie w każdym z nich dodatkowej kasjerki na 1/5 etatu, aż za 280zł miesięcznie! Przecież kapitalizm to czyste “dobro”, a Wy jeszcze na niego narzekacie. A ten biedny kapitalista to jeszcze musi ZUS-y na Was płacić! Oj nieładnie, nieładnie, wstydźcie się, przeproście Pana Kapitalistę, całujcie go po rękach i błagajcie o przebaczenie.
A wtedy Pan Kapitalista w nagrodę dla Was, łaskawie wprowadzi dodatkowy dziewiąty dzień handlowy w tygodniu.