Rząd planuje obowiązkowe zastrzyki terapii genowej

Opublikowano: 07.12.2021 | Kategorie: Polityka, Prawo, Publikacje WM, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1846

Polski rząd chce wprowadzić nowe obostrzenia pod pretekstem rzekomego wzrostu liczby zakażeń i zgonów z powodu COVID-19. Jak informuje rzecznik rządu, nowe zasady będą dotyczyć tylko niezaszczepionych, i mają na celu utrudnianie ludziom poruszania się w społeczeństwie. Nowe obostrzenia nie będą dotyczyć osób „zaszczepionych”, które, jak wykazały badania, zarażają nie rzadziej niż chorzy „niezaszczepieni”.

Rząd zdecyduje się na wprowadzenie obowiązkowych zastrzyków eksperymentalnym preparatem terapii genowej na COVID-19, zwanym marketingowo „szczepionką”, m.in. dla pracowników służby zdrowia oraz wojska. Nowe zasady, o których już wiadomo że będą łamać polską konstytucję, zostaną ogłoszone dzisiaj lub jutro. Aby nadać im pozorność legalności, zostaną najprawdopodobniej ogłoszone w rozporządzeniu, a nie w ustawie.

Według wiceministra zdrowia Waldemara Kraski, ostatniej doby wykryto 19 366 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, a 504 osoby zmarły na COVID-19, a ponad 2000 przebywa na oddziałach intensywnej terapii. Zapewne pod respiratorami, które zabiją ich miażdżąc płuca. „W ciągu ostatniej doby było 826 nowych osób, które trafiło do naszych szpitali. W tej chwili jest ponad 23 tys. osób zakażonych koronawirusem, które przebywają w naszych szpitalach. To jest bardzo duża ilość ludzi” — dodał histeryzując wiceminister zapominając, że w Polsce żyje ok. 38 000 000 osób.

„Z jednej strony bardzo duża liczba zachorowań, a z drugiej strony duża liczba osób, które umierają, głównie osób niezaszczepionych, więc decyzje najprawdopodobniej zostaną ogłoszone, jeśli nie dzisiaj, to jutro” — zapowiedział rzecznik rządu Müller bezczelnie pomijając informację, że nowy wariant choroby, choć bardzo zakaźny, jest równocześnie bardzo łagodny i może doprowadzić do uzyskania odporności stadnej na COVID-19, kończąc pandemię. Informację o wyjątkowej łagodności nowego wariantu COVID-19 potwierdza dyrektor WHO ds. sytuacji nadzwyczajnych Maria Van Kerkhove, która powiedziała, że nowy szczep koronawirusa nie spowodował jeszcze żadnego zgonu. „Wstępne dane świadczą o tym, że ludzie, zakażeni Omikronem z reguły przechodzą chorobę lżej, ale mówić o tym jest na razie za wcześnie” – zaznaczyła Kerkhove na antenie CBS. Aby jej słowa nie brzmiały zbyt optymistycznie, lub ze strachu przed problemami zawodowymi, szybko dodała, spekulując niczym wróżka, że być może pojawią się pacjenci, którzy „Będą wymagać leczenia na oddziałach intensywnej terapii i niektórzy z nich umrą”.

Przedstawiciel polskiego rządu oczywiście nie wspomniał ani słowem, że polscy pacjenci zmarli na COVID-19, którzy przyjęli do 14 dni wcześniej preparat na COVID-19, są zliczani jako osoby niezaszczepione, więc nie wiadomo czy są to faktycznie osoby „niezaszczepione”, czy śmiertelne ofiary skutków ubocznych, u których wykryto COVID-19 (bo przecież wstrzyknięto im białko kolcowe, które fałszuje wyniki testów). Statystyki Ministerstwa Zdrowia, od czasu przejęcia pełnej kontroli nad statystykami od Sanepidu po głośnej wpadce z odkrytym fałszowaniem statystyk rządowych, wciąż są niewiarygodne, ponieważ zwykli obywatele nie mogą ich weryfikować.

Wiceminister na razie nie chce podać szczegółów dotyczących dalszego gnębienia społeczeństwa w celu walki z niezbyt śmiertelną chorobą, którą około 99% obywateli przechodzi bezobjawowo, bo są na nią naturalnie odporni, ale nowe uciążliwości mogą dotyczyć zmian limitów klientów w obiektach użyteczności publicznej, jak sklepy czy hotele, ale zapewnił, że będą ukierunkowane na osoby, które nie chcą poddawać się terapii genowej. Tajemnicą poliszynela jest, że celem rządu jest wymuszenie „dobrowolnej zgody” na udział w medycznym eksperymencie, a nie prawdziwa troska o zdrowie obywateli. W przeciwnym wypadku zalegalizowałby leczenie COVID-19 np. inwektywną, która zakończyła pandemię w Japonii. Na pytanie, czy w Polsce zostanie wprowadzony lockdown, rzecznik rządu powiedział: „Rozumiany w taki sposób jak w zeszłym roku na szczęście nie, ale to są daleko idące decyzje, które muszą być podjęte”.

Autorstwo: Maurycy Hawranek
Na podstawie: pl.SputnikNews.com [1] [2]
Źródło: WolneMedia.net

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 26 , średnia ocena wartości wpisu: 4,81 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. Kaczor3333 07.12.2021 14:19

    W Niemczech już ma to miejsce. Do pracy codziennie z aktualnym testem, że jest się negatywnym. A do sklepów (oprócz spożywczych), restauracji, kin, dyskotek, muzeów i innych obiektów
    popularno-rozrywkowych, tylko tak zwani 2G. Genesen lub Geimpft. (ozdrowieńcy lub zaszczepieni). Żyje się coraz trudniej.

  2. agama 07.12.2021 14:25

    tak mniejszość gnębi większość, bo większości nie chce się kiwnąć palcem

  3. hashi 07.12.2021 15:34

    Kolega kierowca tira 35 lat po 3 dawce jechał do Niemiec miał wylew. Spowodował korek na autostradzie nie przeżył. Drugi kolega po 2 dawkach 38 lat w zakładzie stolarskim zemdlał, zakrzep serca nie przeżył. Obydwaj mieli po dwójce dzieci.
    Mówiłem im nie róbcie tego. Oni uwierzyli rządowi ży_dokom_usz_emu i celebrytom z TV.
    Tragedia, trwa zagłada narodu Polskiego.

  4. flipper 08.12.2021 01:02

    Musi umrzeć w h ludzi żeby “ciemna masa” (i nie chcę nikogo prywatnie urazić) pojęła że Jest właśnie rok 1984 “on live”, a “matrix” stał się przewodnikiem przyszłych władców świata. Potrzebujemy (naprawdę potrzebujemy) gwałtownego, masowego przeciwstawieniu się temu ZŁU. Inaczej wyginiemy.

    Nie będzie lepszego czasu niż teraz, na przeciwstawienie się ZŁU. Potem już nie będzie czasu

  5. robcioRR 08.12.2021 03:51

    Kolegi z pracy ojciec 60 lat zdrowy jak byk. Po drugiej dawce 2 tyg biorac prysznic padl jak mucha.. Pogotowie wezwane stwierdzilo tylko zgon. Minelo juz ponad 6 miesiecy i “0” kasy z polisy ubezpieczeniowej!!!! A niby mieli wyplacac natychmiast…Ponoc czekaja wciaz na wynik badan toksykologicznych tylko jakim cuden prokurator pozwolil na pogrzeb bez stwierdzenia przyczyny zgonu???

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.