Rząd ogoli polskich podatników

Opublikowano: 06.09.2021 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 2198

Kilka milionów Polaków z rodzinami na pewno straci na rozwiązaniach proponowanych w „Polskim Ładzie”. Nie wiadomo, czy inni coś zyskają.

Rozwiązania podatkowe proponowane przez rząd w dokumencie pt. „Polski Ład” komplikują i tak już skomplikowany system podatkowy oraz obciążają podatkami ludzi pracujących i zmniejszają dochody własne samorządów – to, powszechne już w Polsce, przekonanie zostało jednoznacznie poparte przez stanowisko Towarzystwa Ekonomistów Polskich, które uważa, iż kluczowe zmiany w polityce gospodarczej, powinny być szeroko skonsultowane, dobrze i rzetelnie przygotowane, bez „łatek” i prowizorek, tym bardziej, jeżeli dotyczą tak skomplikowanej i ważnej materii, jak podatki i składki na ubezpieczenie społeczne. Trudno nie podzielić tego poglądu.

„System podatkowy trzeba zreformować w trybie rzetelnych, szerokich konsultacji publicznych. Opowiadamy się za prostymi podatkami, które sprzyjają pracy i inwestycjom” – także i pod tym stwierdzeniem wypada się podpisać.

Nie można wprowadzać zmian w systemie podatkowym w trybie, który narusza zaufanie obywateli do państwa i tworzonego przez nie prawa, a właśnie to ma teraz miejsce – podkreśla TEP. Rada Towarzystwa Ekonomistów Polskich zaapelowała o: „Wstrzymanie procedowania proponowanych zmian podatkowych i jednocześnie o rozpoczęcie prac nad reformą podatkową w trybie gwarantującym przygotowanie dobrej reformy oraz uczciwą dyskusję”.

W istocie, pomysły PiS-owskiej ekipy rządzącej trudno uznać za przygotowywanie dobrej reformy, zaś próby jej przeforsowania mają mało wspólnego z uczciwością.

Rada TEP już w czerwcu krytycznie odniosła się do zapowiedzi zawartych w manifeście politycznym tzw. Zjednoczonej Prawicy pod nazwą „Polski Ład”. Zasygnalizowała, że zawarte w nim propozycje jeszcze bardziej skomplikują system podatkowy. Stwierdziła ponadto, że niepokojące jest wprowadzanie do debaty publicznej nieuczciwych i niebezpiecznych argumentów konfliktujących poszczególne grupy społeczne (typu: „bogatsi nie dokładają się do budowy dróg”), co niewątpliwie utrudnia prowadzenie merytorycznej dyskusji na temat niezbędnych zmian w systemie podatkowym.

Akurat w tym przypadku członkowie Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich wykazali się naiwnością. Jakby nie widzieli tego, że sposób rządzenia Prawa i Sprawiedliwości polega właśnie na wywoływaniu konfliktów i napuszczaniu jednych na drugich!

Wybory powoli się zbliżają, a prominenci PiS rozumieją, jak ważna jest propaganda. Dlatego ogłoszony przez rząd w lipcu projekt zmian podatkowych w ramach rządowego programu „Polski Ład” jest bardzo złożony i obszerny. Chodzi o to, żeby publiczność nabrała przekonania, że obecna władza haruje dniami i nocami, żeby tylko zmieniać Polskę na lepsze. Efekt i sens tych działań jest już bez znaczenia.

TEP podkreśla, że „Polski Ład” wprowadza liczne skomplikowane mechanizmy dotychczas niespotykane w systemach podatkowych, zawiera rozwiązania prowizoryczne, przewiduje szereg wyjątków i ulg, zmienia dziesiątki parametrów podatkowych. Opublikowana przez rząd „Ocena skutków regulacji” nie zawiera kompleksowej analizy przepływów środków pomiędzy różnymi grupami ekonomicznymi i społecznymi. Co więcej, analizy wpływu projektowanych zmian podatkowych na konkurencyjność gospodarki – na inwestycje, na rynek pracy, a więc na rozwój gospodarczy – są zaledwie powierzchowne.

To, co widać niemal na pierwszy rzut oka, to fakt, iż proponowane przez „Polski Ład” zmiany oznaczają istotne uszczuplenie dochodów samorządów w wysokości aż 14 miliardów zł rocznie. Koszty zmian dla samorządów są dwukrotnie wyższe niż dla budżetu centralnego i stanowią kontynuację procesu centralizacji finansów publicznych, czyli mniej efektywnego sposobu gospodarowania środkami. Ten finansowy cios to kolejny przejaw walki, jaką Prawo i Sprawiedliwość toczy z samorządnością i państwem obywatelskim.

Pakiet wprowadzający zmiany podatkowe kojarzy się ze wszystkim, tylko nie z prostotą. Jest skomplikowany i bardzo obszerny, o czym świadczy choćby objętość dokumentu: ponad pół tysiąca stron, w tym 226 stron tekstu prawnego, 228 stron uzasadnienia oraz 54 strony oceny skutków regulacji. W „Polskim Ładzie” przewiduje się wprowadzenie około 100 nowych rozwiązań dotyczących różnych aspektów systemu podatkowego, co wymagać ma nowelizacji aż 22 ustaw i wydania nieznanej na razie liczby rozporządzeń.

Zgodnie z oceną skutków regulacji, projekt oddziaływać ma na kilkadziesiąt różnych grup podmiotów – publicznych i prywatnych – których liczebność przekracza 25 milionów. Tak więc, zdecydowana większość Polaków odczuje na sobie ciężką stopę „Polskiego Ładu”.

Przeciętny podatnik oczywiście nie jest w stanie w większości przypadków określić skutków proponowanych zmian dla swojej przyszłej sytuacji dochodowej. Podobnie eksperci ekonomiczni i podatkowi nie są w stanie w pełni ocenić skutków różnych pomysłów dla przedsiębiorców, pracowników oraz dla gospodarki (inwestycji, rynku pracy, rozwoju gospodarczego). Zwłaszcza, gdy pomysły te są płynne i niekonkretne – bo należy się spodziewać kolejnych uzupełnień i poprawek w „Polskim Ładzie”, które będą rezultatem negocjacji politycznych rządu.

Problem w tym, że te trudno przewidywalne zmiany dotyczą przecież milionów podatników. Wśród nich są 2-3 miliony Polaków wraz z rodzinami, którzy na pewno stracą na proponowanych rozwiązaniach. I to stracą niemało, a dla istotnej ich części opodatkowanie wzrośnie o kilkadziesiąt procent.

Propagandowa idea proponowanych zmian podatkowych jest nośna i w teorii zawiera – przynajmniej kierunkowo – dobre elementy. Rząd głosi, że zmiany te mają obniżyć klin podatkowo-składkowy dla najmniej zarabiających. Jednak to hasło nie usprawiedliwia wprowadzania prowizorek i dodatkowych komplikacji w systemie podatkowym. Nie usprawiedliwia także redystrybucji dochodów od osób aktywnych do nieaktywnych zawodowo.

Przede wszystkim zaś, nie ma usprawiedliwienia dla sposobu wprowadzania i konsultowania proponowanych zmian: w okresie wakacyjnym, w krótkim czasie, przy braku jakiejkolwiek kompleksowej i solidnej analizy skutków narzucanych rozwiązań w systemie podatkowym – wskazuje TEP. Ponadto, na tak kompleksowe zmiany w podatkach i składkach nie jest dobrym czasem okres pandemii. W obliczu zapowiadanej przez rząd, prawdopodobnej kolejnej fali zakażeń Covid-19, tworzy to dodatkową niepewność, co ogranicza skłonność przedsiębiorstw do inwestowania.

Oczywiste, że kluczowe zmiany w polityce gospodarczej powinny być szeroko i z odpowiednim wyprzedzeniem skonsultowane. Porządny, uczciwy i wystarczająco długi proces konsultacji buduje zaufanie obywateli do państwa i poprawia jakość tworzonego prawa. Tym bardziej, jeżeli dotyczy to tak skomplikowanej i ważnej materii, jak podatki i składki. PiS oczywiście dobrze o tym wie, ale ma to w głębokim poważaniu.

„Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej przedstawione fakty i argumenty, apelujemy o wstrzymanie prac legislacyjnych nad zmianami w systemie podatkowym zapisane w programie rządowym pod nazwą „Polski Ład” – stwierdza Rada Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Jej zdaniem, zmiany podatkowe zawarte w „Polskim Ładzie” ze względu na skalę oraz znaczenie społeczno-gospodarcze powinny wrócić do poprzedzającego właściwe konsultacje. Prace powinny być rozpisane na etapy, na okres kilkunastu miesięcy. Wdrożenie kompleksowej reformy systemu podatkowego należy przygotować w ramach dialogu społecznego, z udziałem niezależnych ekspertów i wszystkich środowisk objętych zmianami – czyli, tak jak się to robi w normalnie rządzonym państwie.

Nie jesteśmy przeciwni reformie klina podatkowo-składkowego, musi ona jednak iść w kierunku prozatrudnieniowym; od dawna ekonomiści związani z TEP w wielu swoich analizach wskazywali na konieczność obniżenia obciążeń dla najmniej zarabiających pracowników, a reformie powinny przyświecać cele ekonomiczne i rozwój – uważa TEP. Wskazuje też, że system podatkowy nie powinien być instrumentem redystrybucji socjalnej, bo od tego są transfery, zaś progresja podatkowa nie jest celem samym w sobie. Celem jest niskie opodatkowanie pracowników mniej zarabiających.

Przede wszystkim zaś, cele i ramy reformy podatkowej powinny być wynikiem debaty ekspertów, a nie wynikiem sondażowych słupków i marketingu politycznego – dodaje TEP.

Istotną wadą obecnych przepisów podatkowych jest złożoność i wynikający z tego wysoki koszt obsługi zarówno dla obywateli, pracowników, przedsiębiorców, jak i dla administracji podatkowej. Jednym z podstawowych celów reformy powinno więc być uproszczenie systemu, w kierunku prostych, przejrzystych, prozatrudnieniowych podatków. System można uprościć, osiągając jednocześnie cel obniżenia klina podatkowo-składkowego dla mniej zarabiających. Należy ujednolicić podstawy składek i podatków, a także zredukować ulgi, wyłączenia i wyjątki.

Apelujemy o przygotowanie profesjonalnej, skonsultowanej, i prozatrudnieniowej reformy systemu podatkowo-składkowego. Reforma musi być oparta na konsensusie, a nie konflikcie – podkreśla Towarzystwo Ekonomistów Polskich, ale to tak, jakby namawiać wilka, by zadbał o życie i zdrowie owiec. A przecież owce są, jeśli niekoniecznie do zjedzenia, to na pewno do golenia. Tak jak polscy podatnicy dla obecnej władzy.

Autorstwo: AL
Źródło: Trybuna.info


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Matylda 06.09.2021 17:02

    Lokdałn już pokazał nam, że szafa strefa jest bardzo blisko, a jak wiadomo, chytry dwa razy traci, co skończy się dla rządu tragicznie, kiedy ludzie przestaną płacić podatki, bo wszystkich nas nie zamkną! System sam zawali się pod swoją biurokracją.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.