Rząd lobbuje za wprowadzeniem GMO?

Opublikowano: 04.10.2012 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Gospodarka, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń wpisu: 6

Powinniśmy skorzystać z doświadczeń innych krajów. Austria obchodziła we wrześniu 15 lat bez GMO. Też jest w Unii, a dba o swoich obywateli i rolników – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Lena Huppert z Koalicji Polska Wolna od GMO.

STEFCZYK.INFO: Dyskusja na temat GMO rozgorzała na nowo. Światem naukowym wstrząsnęły wyniki badań francuskich specjalistów, którzy dowiedli, że szczury karmione przez dwa lata kukurydzą GMO żyły krócej i chorowały na raka. Co powinno się zadziać w przestrzeni legislacyjnej po takich doniesieniach?

LENA HUPPERT: Badania te pokazują, że konieczne jest wprowadzenie natychmiastowego zakazu w Polsce wszelkich upraw GMO, ograniczenie w jak najszybszym tempie komponentów paszowych GMO z Ameryki, głównie z Argentyny. Należy też dodać, że szczury były pojone wodą, która zawierała dopuszczalne w Unii Europejskiej ilości Randapu. To pojenie wodą, którą również poi się nas, także miało dramatyczny skutek. Okazuje się więc, że dopuszczalne normy są zdecydowanie zawyżone, o czym wiadomo od dawna. Jest to jednak na rękę producentowi. Ta zawartość, choć jest dramatycznie wysoka, zostaje przepuszczona za pomocą metod kumotersko-lobbystycznych.

– Tymczasem Ministerstwo Środowiska opracowało projekt nowelizacji ustawy o nasiennictwie, który otwiera Polskę na uprawy GMO. Co państwo na to?

– Nie tylko Koalicja “Polska wolna od GMO”, ale wszystkie organizacje ekologiczne zgłaszają totalny sprzeciw wobec tego, co dzieje się w Polsce. Widać, że rząd ma zamiar w szybkim tempie przepchnąć tę ustawę i dopuścić GMO. Polska nie ma rejestrów upraw, a wiadomo że takowe już w Polsce są wprowadzone “na lewo”, wbrew prawu. Unia Europejska chce nas za to ukarać. Aby tego uniknąć, rząd wpadł więc na “genialny” pomysł i zamiast zrobić rejestry oraz uczciwie i porządnie je wdrożyć, chce dopuścić w Polsce wszystkie uprawy, żeby się wydawało że wszystko jest w porządku. To jest kompletna paranoja. Zwłaszcza w świetle badań, które się w tej chwili ukazały. Chcą wykończyć nie tylko rolnictwo, ale i ludzi. Trudno powiedzieć o co tak naprawdę chodzi. A gdy nie wiemy o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze.

– Minister Kalemba jeszcze przed objęciem urzędu obiecywał, że nie wprowadzi GMO, teraz okazuje się, że robi coś zupełnie innego.

– Pan Kalemba obiecywał to nawet już po objęciu urzędu. Osobiście dostałam od niego, poprzez gabinet prezydencki, pismo, w którym zobowiązał się do ograniczania w określonym czasie sprowadzania komponentów paszowych GMO z Argentyny. Mam to czarno na białym. Obserwuję w mediach, że pan Kalemba wypowiada się przeciwko GMO, więc mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Planowane są kolejne konferencje, bo widać że wciąż jest potrzeba przeprowadzenia wykładu o tym jaki sposób i dlaczego należy przeprowadzić zakaz upraw GMO i w Polsce.

– Jak powinniśmy to przeprowadzić?

– Powinniśmy skorzystać z doświadczeń innych krajów. Austria obchodziła we wrześniu 15 lat bez GMO. Też jest w Unii, a dba o swoich obywateli i rolników. Wszyscy tam wiedzą czym jest GMO, rozumieją to, organizacje działają razem, a wszystko to ma poparcie rządu. Tego bym sobie życzyła w Polsce.

– Jest to możliwe?

– Wiele krajów w Europie ma u siebie ten zakaz. Cały czas nam się powtarza, że wprowadzenie ogólnego zakazu na uprawę GMO będzie skutkować karami. Wiemy już o tym od lat. Dlatego trzeba zakazać poszczególnych upraw, dopuszczając dwie uprawy, które są dopuszczone w unii. W ten sposób mielibyśmy problem z głowy i nie groziłyby nam żadne kary. Jak na razie polski rząd podejmuje z premedytacją działania bulwersujące opinię publiczną, budzące niepokój i obawy. Tymczasem można to zrobić bezproblemowo, tak jak robią to wszyscy. Niestety, jak zwykle nie da się zrobić u nas czegoś, co można przeprowadzić gdzie indziej. Można odnieść wrażenie, że polski rząd nie zna rozwiązań i podejścia innych krajów, takich jak np. Austria.

– Rozumiem, że zabieracie się państwo teraz za uświadamianie rządu?

– My się nie zabieramy. Od wielu lat rząd jest nieustannie zarzucany informacjami na ten temat. Mówimy jasno co należy zrobić i w jaki sposób. W ostatnim okresie nasze działania się szalenie zintensyfikowały. Organizacje przeciwne GMO wysyłają pisma, listy, tłumaczą, wyjaśniają, a rząd twierdzi, że nadal nie wie. W związku z tym już nie wiem co należy zrobić. Chyba zmienić rząd, bo innej rady nie ma. Jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć tak podstawowych rzeczy, mimo tłumaczenia setek razy, to znaczy że poziom inteligencji jest tak niski, że należy te osoby wymienić. Jest to kompletnie niezrozumiałe. Jedyny wniosek z tego, niestety bardzo przykry, jest taki, że stoją za tym ogromne pieniądze, które gdzieś do kogoś wpływają na tego typu ruchy. Innego wyjaśnienia tutaj niestety nie ma.

Notował: kop
Źródło: Stefczyk.info

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Sejm wyznaczył termin przesłuchania Tuska

Czy Donald Tusk był NRD-owskim agentem STASI?

W Kijowie odbyły się wiece pod hasłem „Bandera, wstawaj!”



12
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
monsternik

Bo nasi rządzący pseudo polacy zrobią wszystko za pieniądze i nie obchodzi ich dobro polaków oni nie będą tego żreć więc co się przejmować

jj44

A lemingi siedzą cicho i łykają wszystko jak te pelikany. W Hiszpanii rewolta ale o tym sza.

tramp

Posłowie rządzącej koalicji jak od Donka dostaną SMS, że mają jeść to zjedzą wszystko, nawet nie mrugną okiem.

Wentyl

Prawdopodobieństwo, że zaproponowano polskim politykom łapówki za wprowadzenie GMO jest bardzo duże, skoro Wikileaks ujawniło, że poprzedni rząd był mocno lobbowany, ale się nie uginał. Mało prawdopodobne, że lobbyści się wycofali i nie spróbowali u tuskowych ludzi. Mało prawdopodobne, że polscy politycy są tak tępi, że nieumyślnie dążą do zniszczenie polskiego rolnictwa oraz zdrowia obywateli, zwłaszcza że kondycja pierwszego i drugiego jest kiepska. Pytanie tylko, czy oprócz prawdopodobnych łapówek od amerykanów są jeszcze jakieś naciski, by zniszczyć polskie rolnictwo, poprzez skażenie upraw i tym samym zablokowanie eksportu żywności z Polski. Bo przecież jakieś inne kraje skorzystają na tym, że zniknie im konkurencja w postaci eksportera produktów spożywczych. Firmy farmaceutyczne także sporo zarobią, gdy jeszcze bardziej wzrośnie liczna rakowców. To tylko przypuszczenia, ale upartość w pogrążaniu przez rząd tuskowy jest wielce zastanawiająca.

adambiernacki

Śniło mi się, że ktoś wszedł do domu premiera i po wygłoszeniu następującej formuły: “Za zdradę w imieniu Związku Walki Podziemnej skazuję was na śmierć” i zabił wszystkich.

ARTUR

Byłem jeszcze w szkole jak były prowadzone badania nad GMO ,już pierwsze testy na pszczołach pokazały że następuje przerost otworu gębowego i pszczoła umiera z głodu ,to już dyskwalifikowało te rośliny z uprawy .W tym samym czasie do szkoły chodzili nasi politycy i urzędnicy ,bo ja jestem zwykłym robolem ,więc można sobie wyobrazić jaki oni mają poziom umysłowy ,inteligencję czy też poczucie odpowiedzialności .To są zwykłe nieuki nadające się do pracy w kamieniołomie .

xc1256

Jest wiele artykułów na temat zbawiennego działania pełnego spektrum światła białego, takiego jakie emituje nasze słońce. Dlaczego tak zintensyfikowano opryski m. in nad Polska? Powodów jest wiele, jednym z nich to osłabienie lub całkowite zatrzymanie promieniowania UV, łącznie z widzialnym fioletem i niebieskim.
A teraz wracamy do GMO. Z informacji posiadanych przeze mnie stwierdzam, że MONSATO ma przygotowaną odmianę zbóż, warzyw, roślin które dają owoce, np. truskawki, rosnących w świetle dziennym pozbawionym części UV i widzialnego niebieskiego czy fioletu.
Teraz już chyba wiadomo w jakim celu m.in pryskają nasze niebo.
Opryski są sponsorowane przez 7 światowych koncernów. Cele to:
1. zmniejszenie populacji ludzi
2. uzależnienie od roślin GMO
3. zwiększona podaż leków
Obszary nie opryskiwane to:
Antarktyda, część Ameryki Południowej, ponad połowa Azji, środkowa Afryka, część Australii.
Obszary strategicznie ważne do oprysków to:
USA, Kanada, Meksyk, Europa, Kraje Bliskiego wschodu (oprócz Izraela).

część nierządu jest za utrzymywaniem zamieszania wokół gmo, które już dawno temu powinno być zakazane w Polsce (zakazane natychmiast w uprawie, w paszach, w żywności i wszędzie).

tworzenie i utrzymywanie zamieszania zapewnia kasę nierządowi i jego mediom.

tu jest lista produktów zawierających GMO, z tym,że większość produktów są na terenie USA, ale jak spojrzycie na producenta to można byś pewnym,że GMO jest stosowane we wszystkich jego wyrobach:
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/10/04/pelna-lista-produktow-gmo/

Jako klasyczny leming opowiadam się oczywiście przeciwko GMO.Jeśli szef katedry toksykologii na SGGW prof. Żarski mówi ,że takie organizmy wprowadzane do środowiska to zbyt wielkie ryzyko(toksyny,wyniszczanie naturalnie występujących gatunków a na dokładkę kumulacja skażenia ze względu na namnażanie się zmienionych organizmów)to wolę wierzyć jemu niż prof. Węgleńskiemu -znającemu się na zagadnieniach wprowadzania genów do organizmów itp.ale o wpływie na środowisko nie mającym pojęcia.Każdy wierzy komu chce. Wolę jednak tych nawołujących do ostrożności -nauka już wiele razy błądziła a była pełna pychy i swych racji. A o tym jak nauka potrafi błądzić np.kiedyś na temat DDT(dziś wiadomo ,że wywołuje bezpłodność i jest silnie toksyczne)
http://www.youtube.com/watch?v=KXKFES8SJUU&feature=relmfu

m1

Ile razy Polacy sprzedawali swój kraj? Sprzedadzą i teraz.

pl Polski
X