Rycerz kontra ślimak

Opublikowano: 17.04.2017 | Kategorie: Historia, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 11

Czy rycerz mógł stoczyć bój ze ślimakiem i przegrać? W średniowiecznej sztuce wszystko było możliwe. Ale co symbolizowała taka konfrontacja?

Drolerie to drobne ilustracje, jakie często występowały na marginesach średniowiecznych rękopisów. Do popularnych motywów należały przedstawienia komiczne: uzbrojone zwierzęta, bezczelni chłopi, tańczące istoty fantastyczne, a także… walki rycerzy ze ślimakami. Tylko czy wywołanie uśmiechu na twarzy czytelnika stanowiło główne zadanie drolerii?

Powyższego motywu nie da się wykluczyć, ale średniowieczna symbolika była o wiele bardziej skomplikowana. Niekiedy ilustracje korespondowały z tekstem. Np. w Godzinkach z Maastricht, obok psalmu traktującego o duszy nękanej przez wrogów, znajduje się obrazek jelenia ściganego przez pokraczną istotę. Wspomniane zwierzę często symbolizowało ludzką duszę, zaś nietypowy myśliwy mógł przedstawiać siły diabelskie.

Inna rzecz, że wiele motywów ze średniowiecznych drolerii powtarza się w kilku krajach. Tak jest m.in. w przypadku walki rycerzy ze ślimakami. Ten popularny obraz, rozpowszechniony szczególnie na przełomie XIII i XIV w., ukazuje zazwyczaj zakutego w zbroję wojownika, szarżującego na ślimaka. Zwierzę zdaje się być przygotowane na atak – zwraca się w stronę przeciwnika, ostrzegawczo stawiając czułki. Najbardziej frapujące są jednak przedstawienia, w których rycerz… poddaje się ślimakowi, upuszczając miecz, lub klękając przed wrogiem.

Ludzie średniowiecza lubili się śmiać. Trzeba jednak pamiętać, że rękopisy powstawały zazwyczaj dla środowiska dworskiego, któremu nie w smak mogły być kpiny ze stanu rycerskiego. Możliwe zatem, że nie chodzi wyłącznie o komizm, choć na pewno nie można go wykluczyć.

Sprawę rozjaśnia nieco średniowieczna symbolika ślimaka. „Nieco”, bo wcale nie jest ona jednoznaczna. Ślimak mógł uosabiać gnuśność i lenistwo. To ostatnie św. Tomasz z Akwinu zaliczył wszak do grzechów głównych. Rycerz walczący z pokusą to już obraz, którego obecność na kartach modlitewników nie wywołuje zaskoczenia.

Wysuwający się z muszli ślimak symbolizował też niekiedy potencję seksualną. Niewykluczone więc, że walcząc ze zwierzęciem rycerz zmagał się z kolejnym grzechem – nieczystością i pokusami cielesnymi. Wróg jest niebezpieczny. Niektórzy wojowie ulegają mu w walce. Ci, którzy szykują się do konfrontacji, traktują ją niezwykle poważnie. Rycerze, którzy zbliżają się do ślimaków zasłaniają się tarczami, unoszą miecze, stawiają kopie w pozycji bojowej, rozpędzają rumaka do szarży.

To jednak nie koniec. Działający w połowie XIX w. badacz, Auguste de Bastard d’Estang twierdził, że walki ze ślimakami mogą odnosić się do Zmartwychwstania. W dwóch rękopisach bowiem pojawiają się one nieopodal przedstawienia wskrzeszenia Łazarza. Hipoteza ta nie wydaje się jednak przekonująca. Z kolei historyk sztuki Lilian Randall zaproponowała teorię, łączącą ślimaki z drolerii ze średniowiecznymi lichwiarzami. Konfrontacja pełnego cnót rycerza z potępianym przez Kościół, acz zdobywającym coraz większą popularność zawodem, mogła stanowić swego rodzaju manifest ideologiczny. Ludzie nierycerscy, tchórzliwi, dbający tylko o dobra doczesne doczekaliby się więc potępienia w średniowiecznej sztuce.

Dodatkowym tropem może być uwaga mediewistki, Lisy Spangenberg, która wskazała na obecność „ślimaczej” symboliki w Psalmie 58. Mowa tam o niegodziwych sędziach: “Niech przeminą jak ślimak, co na drodze się rozpływa, jak płód poroniony, co nie widział słońca.”

Mnogość motywacji, które mogły doprowadzić rysowników do stworzenia wymienionych przedstawień, utrudnia pełne dotarcie do prawdy. Wydaje się jednak, że ślimak stanowił w ówczesnej sztuce bohatera najczęściej negatywnego – symbolizującego potępiane cechy, którym należy się przeciwstawiać.

Autorstwo: Antoni Olbrychski
Źródło: Histmag.org
Licencja: CC BY-SA 3.0

BIBLIOGRAFIA

1. Camille Michael, “Image on the edge: the margins of medieval art”, Harvard University Press, Cambridge 1992.

2. Kopaliński Władysław, “Słownik symboli”, Wydawnictwo „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1990.

3. Randall Lilian, “The Snail in Gothic Marginal Warfare”.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o