Rosjanie wiedzą o swoich więźniach politycznych

Opublikowano: 22.01.2020 | Kategorie: Polityka, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 742

Ostatnie badania rosyjskiej opinii publicznej dają kilka ciekawych obserwacji dotyczących kraju, z którym Polska ma obecnie tak dramatycznie fatalne relacje. Warto przy okazji podkreślić, że źródłem wspomnianych badań jest powszechnie uznane za niezależne Centrum Lewady.

Zadano Rosjanom pytanie, czy czują się wolnymi ludźmi we współczesnym rosyjskim społeczeństwie. „Zdecydowanie tak” odpowiedziało 22 proc. pytanych, za „raczej tak” – 46 proc. Ponad dwie trzecie obywateli zatem czuję się raczej wolnymi ludźmi w putinowskiej Rosji. „Zdecydowanie nie” i „raczej nie” odpowiedziało na powyższe pytanie 31 proc. pytanych. Niezdecydowanych było tylko 2 proc.

Jednocześnie jednak, na pytanie czy obecnie w Rosji są, zdaniem pytanego, więźniowie polityczni, którzy zostali skazani za poglądy polityczne lub za próbę uczestniczenia w życiu politycznym, 63 proc pytanych odpowiedziało twierdząco. Przeciwnego zdania było zaledwie 22 proc. pytanych.

Oznacza to, że z jednej strony większość Rosjan słyszała o ludziach, którzy siedzą w więzieniach za poglądy polityczne, ale niemal taka sama większość jest zdania, że żyje w wolnym kraju.

Warto też przyjrzeć się poparciu dla działalności prezydenta Putina. Ostatnie, z 12 grudnia 2019 roku badanie wskazuje, że działalność rosyjskiego prezydenta popiera 68 proc. Rosjan, zaś nie popiera 31 proc. Poziom poparcia był najwyższy (89 proc.) w czerwcu 2015 r., najniższy zaś w marcu 2013 r. (61 proc.). Obecny, nieco wyższy, ale i tak poniżej oczekiwań Kremla, poziom poparcia Putina przez Rosjan utrzymuje się od dłuższego czasu.

Przytoczone powyżej wyniki badań udowadniają, że Rosjanie, wbrew oczekiwaniom słabo zorientowanych w rosyjskiej specyfice „ekspertów” wciąż w chwilach, kiedy mają odczucie, że Rosja jest obiektem ataków z zewnątrz, grupują się wokół lidera państwa, nawet wtedy, kiedy są wobec niego krytycznie nastawieni. To dość stały w zachowaniach rosyjskiego społeczeństwa trend. Jest to także dowód na to, że miary, stosowane na Zachodzie do ocen i prognoz, w Rosji słabo się sprawdzają.

Autorstwo: MW
Na podstawie: Levada.ru
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 4,67 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
mariusz
Użytkownik

Myślę że to jest syndrom sztokholmski, to, że w większości krajów społeczeństwo chce, żeby władze go “wy-dupczyły”, czyli żeby dokonywały maksymalnej udręki. Niekiedy jest to protestowane, Chile, Francja Hong kong, ale w Polsce ludzie dadzą się dobrowolnie zamykać w obozach koncentracyjnych, sami się do nich zgłoszą.