Roboty nie wypierają polskich pracowników

Opublikowano: 16.02.2020 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 832

Obawy przed robotyzacją i zastępowaniem ludzi przez roboty stały się popularnym tematem wielu dysput ekonomicznych, ale jak na razie polscy pracownicy raczej nie mają się czym martwić. We wszystkich rankingach dotyczących tych kwestii znajdujemy się na szarym końcu, ponieważ na 10 tysięcy polskich pracowników przypadają tylko 42 tego typu maszyny, co spowodowane jest wciąż bardzo niskimi kosztami pracy.

Według najnowszych danych, pod koniec ubiegłego roku w polskiej gospodarce pracowały dokładnie 13 632 roboty przemysłowe, co daje 42 z nich na każde 10 tys. pracowników. Daleko nam tym samym nie tylko do najbardziej innowacyjnych państw na świecie. W sąsiednich Czechach wskaźnik ten wynosi bowiem 135 robotów, natomiast na Węgrzech dokładnie 84.

Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Drogi do przemysłu 4.0” wskazuje, że ogółem średnia dla całego świata wynosi 99 robotów przypadających na każde 10 tys. pracowników. Najwięcej z nich, bo aż 70 proc. wszystkich maszyn, pracuje dla gospodarek pięciu państw: Chin, Japonii, Korei Południowej, Stanów Zjednoczonych oraz Niemiec. U naszego zachodniego sąsiada wspomniany wskaźnik wynosi zresztą 338 robotów.

Specjaliści nie mają wątpliwości, że postępująca na całym świecie robotyzacja nie ma miejsca w Polsce, ponieważ mamy wciąż niezwykle niskie koszty pracy. W ubiegłym roku średnia stawka godzinowa wynosiła bowiem 9,9 euro i była jedną z najniższych w całym Europejskim Obszarze Gospodarczym.

Na podstawie: Bankier.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 2, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Czyli taki z tego wniosek, że zaiwaniamy za roboty, których nie po prostu nie ma bo bardziej się opłacamy my, żywe roboty. I czasami to nawet może tzw. pracodawca traktować żywego robota gorzej niż jakby miał robota nieżywego.

Szaman
Użytkownik
Szaman

Co to za głupie gadanie. Przecież po to pracujemy nad wynalezieniem robotów żeby w końcu system oparty na wyzysku umarł. Ludzie którzy martwią się że zastąpią ich roboty powinni raczej zmądrzeć i w porę walczyć z monopolistami którzy odbierają im należne pieniądze i zacząć walczyć o to aby złodzieje którzy nakradli zasoby za sprawą ich niewolniczej pracy, oddali im należności. W innym wypadku będzie tak że bogacze będą nie do powstrzymania bo właśnei nastąpi nieuniknione i roboty zastąpią ludzi ale te roboty będą własnością tych samych co przez wieki wykorzystywali ludzi w charakterze biologicznych robotów.

Wolfman
Użytkownik
Wolfman

@Szaman
Zależy jak się ten scenariusz z przyszłością ziści. Czy ludzkość będzie leżeć i wygrzewać się na słońcu czekając na zasiłek podstawowy. Czy też będzie głodować i mordować dla marnych groszy, by przeżyć, bo nie będzie miejsc pracy, a korpo będą mieć prywatne armie i rządy w kieszeni.