Rewolucje na Bliskim Wschodzie i krach 2012

Opublikowano: 09.11.2011 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 993

W programie radiowym dr Stana Monteitha pt Radio Liberty, pastor Lindsey Williams po 3 miesięcznej przerwie przekazał nowe istotne informacje na temat przyszłych i obecnych wydarzeń, w które zaangażowane są elity.

Lindsey pracował przez dziesiątki lat z elitami, zaskarbiając sobie ich przychylność. Jak do tej pory 95% informacji jakie przekazał publicznie stały się faktami. Przewidział on m.in spadek cen ropy z prawie 200 dolarów na 50 i obecne wojny/rewolucje przetaczające się przez Bliski wschód i Afrykę Północną. Oto co przekazał podczas wywiadu radiowego:

“2012 – Najbardziej dziwny rok od 2000 lat. Elity mają swoje plany i wiele z nich ma mieć swoją kulminację w roku 2012.

Obecnie niemalże wszystkie kraje na całym świecie toną w długach, mimo tego jedyne co widzimy to kontynuacja polityki zadłużania, poprzez programy pomocowe, QE1, QE2, plany ratunkowe dla krajów europy, projekty infrastrukturalne takie jak w Polsce. Plan elit w tym względzie polega na tym aby stworzyć jeszcze większe zadłużenie zanim pozwolą na krach. Zbankrutują nie tylko państwa ale również miasta, firmy, banki, osoby prywatne itd. Elity w ten sposób będą mogły przejąć wszystko to co było zabezpieczeniem wystawionym pod kredyt. W ten sposób będą kontrolować wszystkie zadłużone instytucje, rządy i ludzi.

Pod koniec 2012 roku wszystkie fortuny oparte na papierach będą stracone, fundusze/plany emerytalne, rentowe, akcje, obligacje, fundusze wzajemne itp.

Druga część planu związana jest z resztą społeczeństwa, która nie jest zadłużona. Firmy, obywatele, gospodarstwa rolne, rodziny żyjące bez długu muszą być przygotowane aby przez 3-5 lat płacić podatki. Jeśli firma, dom, gospodarstwo czy jakikolwiek biznes nie będzie mógł zapłacić podatków, to państwo będzie chciało przejąć jego aktywa, aby spłacić długi państwowe. Nawet gdy osoba prywatna żyje bez zadłużenia to państwo na jego konto bierze pożyczki od międzynarodowych instytucji finansowych. Te pieniądze są zabezpieczone pracą obywateli, egzekwowaną poprzez ściągane podatki. Tak więc czy jesteś zadłużony czy nie rządy będą chciały abyś spłacił długi jakie zaciągnęły w twoim imieniu.

Jeśli chodzi o obecny konflikt w Afryce Północnej i Bliskim Wschodzie to elity są 3 miesiące do tyłu z własnym planem. Stało się to dzięki oporowi jaki stawiał Kadafi w Libii. Plany zakładały, że obecnie będzie już przejęta Syria. W związku z tym nie będzie żadnego konfliktu z Iranem w najbliższych latach powiedział L. Wiliams.”

Tak więc przy obecnym napływie informacji związanych z atakiem Izraela na Iran, lub atakiem USA na Iran można się zastanawiać czy nie jest to jedynie gra mająca na celu utrzymanie obywateli Zachodu w stanie ciągłego zagrożenia pchając ich w objęcia rządów. Jest to również świetny temat zastępczy odciągający uwagę od kryzysu ekonomicznego i walących się finansów Europy. Zakładając również, że Pan Williams miał wcześniej wielokrotnie rację, tzn. jego źródła przekazały prawdziwe informacje, możemy założyć, że cały teatr wokół ataku na Iran jest szaradą angloamerykańskiego establishmentu.

Źródło: Prison Planet


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

26 komentarzy

  1. Murphy 09.11.2011 12:14

    Chorzy ludzie rządzą tym światem.

  2. Jefferson 09.11.2011 12:41

    Wszystko niby ok. Ale co ten dziadek tak klepie na lewo i prawo? Odcięli go od cyca, że klepie? No i że nikt go jeszcze nie odstrzelił za zdradzanie planów wielkich elit tego świata.

    Śmierdzi tu jakąś kolejną manipulacją na kilometr. Bo ludzie, którzy mordują ponad 5000 ludzi w WTC, wywołują całe wojny, powodują krachy finansowe i bankructwa całych krajów, nie mogą sobie z dziadkiem poradzić, który sobie gada przez radio i “ostrzega” przed planami tych ludzi? Co najmniej wątpliwe. Sam się na to złapałem w pierwszym momencie.

    Nie ma wątpliwości, że coś się dzieje, że elity istnieją i walczą o władzę i dominację. Ale taki dziadek, który ni z gruchy, ni z pietruchy zaczyna sypać, chodzi sobie spokojnie po świecie i głosi? Proszę Was bardzo…

  3. Man 09.11.2011 12:54

    Możliwe, że to technika znana od wieków szpiegom, agentom: taki człowiek zdobywa uznanie celu (w tym wypadku opinii publicznej), publikując prawdziwe informacje, ale takie, których znajomość o.p. nic nie zmieni (co zrobiliśmy żeby przeciwdziałać agresji wobec Libii?). Gdy te informacje się potwierdzają uważamy taką postać za lidera, deskę ratunku, wyrocznię, bohatera, który wskaże nam wyjście z tej sytuacji. I tu pojawia się meritum całego planu: agent w strategicznej chwili wskazuje fałszywą drogę, rozwiązanie, posunięcie, zachowanie np. każe przeczekać jeszcze jakiś czas przed podjęciem działań, żeby… xyz, ogniskuje uwagę lub/i energię o.p. w nieznaczącym nic dla całości miejscu. Z sytuacji wychodzi obronną ręką, bo przecież… “Przepraszam Państwa. Jestem tylko człowiekiem.”
    Także Jefferson świetnie, że zadajesz sobie (w domyśle) pytanie “Cui bono”. Pytajmy wszyscy.

    Ale, suma sumarum, nie musi tak być. Zauważcie, że “odstrzelenie dziadka” zwróciłoby uwagę na to co mówi (“Największą sławę poeta przeżywa po swojej śmierci”), a żyjącego łatwo zdyskredytować, czy ośmieszyć. W ostateczności, może zniknąć w strategicznym momencie, jeszcze nic nie powiedziane…

    Tak czy owak, warto obserwować tego Pana, myślę, i zastanawiać się co i na rzecz kogo mówi.

  4. Murphy 09.11.2011 12:57

    No tak samo podejrzany jest Alex Jones. Może to kolejna prowokacja elit w kierunku mas, by te masy do buntu wzbudzić, poprzez co móc wprowadzić swoje rozwiązanie w postaci NWO które to zaprowadzi porządek nad światem.

    Tak czy inaczej smutne to że te “elity” nie dążą do tego by coś dobrego zrobić dla wszystkich a tylko do tego by swoje chore żądze władzy zaspokoić.

  5. Roots Chant Rising 09.11.2011 13:00

    Prawdę mówi czy kłamie – jeden pies i tak nikt nic nie robi !
    Wchodzą ustawy łamiące wszelkie prawa , które ponoć mamy ,a stado stoi i się gapi tępym wzrokiem.
    Jest to irytujące.

  6. Murphy 09.11.2011 13:10

    @Roots Chant Rising: Tylko co można zrobić? Samemu w pojedynkę nie za wiele. Większość się tym nie przejmuje dopóki to ich nie dotyczy, albo już w nic nie wierzą przez wieczne kłamstwa polityków. W krajach arabskich protestowali na większą skalę to zrobili im “humanitarne bombardowanie”, obalili rząd przez podstawionych rebeliantów-najemników.

  7. Man 09.11.2011 13:11

    Roots Chant Rising, obserwujemy tu “wyuczoną bezradność” (warto poczytać na ten temat) i prawdziwą bezradność.

    Ech. Nie bardzo wiadomo co z tym zrobić. Zastanawiam się, czy się nie przeorganizować i nie uderzyć “into the wild”?

  8. Jefferson 09.11.2011 13:14

    Tak Man – zgadzam się, że takie odstrzelenie dziadka mogłoby zwrócić na niego uwagę. Ale ten dziadek jest praktycznie nieznany, nie wypowiada się w popularnych mediach, co znaczy że praktycznie nie istnieje. Rozwalenie go jak najszybsze “rozwiązałoby problem”. Jak się dziadek zrobi bardziej znany, to rzeczywiście jest problem. Tutaj widać, że dziadkowi nikt nie przeszkadza i sobie chłopina spokojnie proroczy. Śmierdzące to.

    Ja tam już nikomu nie wierzę. Chyba każdy po jakimś czasie od momentu otworzenia oczu na pewne sprawy do takiego punktu dojdzie. Do obawy, że każda inicjatywa na koniec okazuje się czyimś misternym planem…

  9. Jefferson 09.11.2011 13:20

    Ludzie jeszcze coś mają, tak naprawdę nie odczuli jeszcze buta ciemiężcy. Wielu nie wie jeszcze kogo obwiniać za swój stale pogarszający się los. Taka siła elit, że są niewidoczni, a trudno się buntować przeciw czemuś, czego się nie widzi. Wielu nawet nie wierzy w istnienie takich elit. Dlatego do buntu jeszcze daleko…

  10. Roots Chant Rising 09.11.2011 13:35

    Ja staram się rozmawiać z ludźmi , którzy nie bardzo wiedzą “co jest grane “.
    Mając twarde argumenty zasiewam TO ziarnko ciekawości i taka osoba zaczyna się interesować tematem.
    Aby z czymś-kimś walczyć należy się najpierw dobrze przygotować , im więcej żołnierzy tym większe szanse. Ludzie muszą być świadomi aby mogli walczyć.
    To w zasadzie wszystko co ja mogę na razie zrobić. Ale nie jestem bierny w tym temacie i proszę o wsparcie 🙂

  11. Artur Marach 09.11.2011 14:12

    Jedno jest pewne – że nie ma nic pewnego, ale ludzie na tzw.zachodzie (nas też to dotyczy)nie wyjdą masowo na ulicę, nie obalą tego chorego systemu, bo myślą tylko o “tańcach z gwiazdami” i o tym czy pani X umrze w następnym odcinku ich ulubionego serialu. Możemy sobie tutaj “gdybać”, a “Oni” i tak zrobią swoje, lub będą próbować robić swoje. W całej tej sytuacji ciekawi mnie tylko czy za chwilę zacznie się rozpierducha Iran kontra Izrael i jeśli się zacznie to jakie to będzie mieć konsekwencje dla przeciętnego Kowalskiego i co ten Kowalski zrobi, jak np.nagle zabraknie prądu i nie będzie mógł oglądać swoich ulubionych seriali. Może wtedy ludzie się ockną? Tylko że pewnie już będzie za późno i…i tak wyjdzie na to że “Oni”doprowadzą swoje plany do takiego końca jaki zaplanowali.

  12. Roots Chant Rising 09.11.2011 14:27

    @Artur Marach
    Dzięki za wsparcie 🙂
    Typowa postawa lenia-niedowiarka.
    Ciekawi Cię konflikt na bliskim wschodzie bo martwisz się o prąd XD
    Ja się martwię wielkością nieświadomości społeczeństwa na świecie i staram się chociaż poprzez rozmowę zaciekawić osoby w moim zasięgu.
    A Ty czekasz aż wszystko yebnie i wtedy będziesz obserwował czy ludzie się ockną ? Niezła strategia 🙂

  13. Man 09.11.2011 14:42

    @Roots Chant Rising

    Dobrze gada.

    p.s.zastanawialiście się jak będzie wyglądał dzień w społeczeństwie, w którym wszystko zbankrutowało? Proponuję zaciekawiać, jak to ujął Roots, ale pomyśleć również o zapleczu i planie na gorsze czasy.

  14. Murphy 09.11.2011 14:43

    @Roots Chant Rising: Ja próbowałem informować swoich znajomych ale przestałem, bo to jak by grochem o ścianę rzucił – wszystko się odbija i tylko mówią że “ja nic nie mogę zrobić” albo że “mnie to nie obchodzi”. Niejedni już próbowali coś zmienić i wychodziło zwykle tak jak to “Artur March” przedstawił. Jakiś czas sam czytałem bloga grypa666 który został zamknięty przez jego właściciela, gdyż już sam sensu nie widział w dalszym wołaniu “do ściany”. Aby coś zmienić ludzie musieli by chcieć się zmienić. Jednak większość chce aby to ktoś inny za nich zrobił zmianę a rezultaty im na złotej tacy podał. Jedyne co możemy tak na prawdę zrobić to zmienić siebie, doskonalić swoją duszę aby w końcu w którymś wcieleniu opuścić ten poligon doświadczalny Ziemią zwany.

  15. Murphy 09.11.2011 14:46

    @Man: Właśnie też się zastanawiam jak się do czegoś takiego przygotować. Łatwiej by było na pewno jak by się miało kawałek własnej ziemi, dom i uprawy gdzieś na odludziu gdzie nikt by się nami nie interesował. Wtedy to wszystko mogło by przejść bokiem. Gorzej jak się mieszka w dużym mieście gdzie jest się zależnym od wielu innych osób, jak również wiele osób może stać się wrogo nastawionymi w obliczu własnego zagrożenia brakiem środków do życia.

  16. Man 09.11.2011 14:59

    Dokładnie ta samą ścieżkę myślową przebyłem :-).
    Jednak, jak się mono zastanowiłem, to przypomniałem sobie kilka sprzyjających do przetrwania (osłoniętych, łatwych do obrony, oddalonych od głównych szlaków komunikacyjnych, nieoddalonych od wody pitnej, pozwalających na uprawę i hodowlę) miejsc, poznałem je za czasów podstawówki, jeżdżąc pod namioty, choćby.
    Większe problemy jakie widzę to: zima, rząd zagrabiający dobra na rzecz wojska i swoją, działanie w pojedynkę.

    Jestem daleki od wieszczenia i niech dzieje się jak najlepiej światu, ale plan w szufladzie niech sobie leży …i niech się nigdy nie przyda.

  17. manchester U 09.11.2011 15:11

    Już dawno mówiłem że te niby fortuny giełdowe zapisane w papierach i obligacjach są G warte.Jedyna wartość jak na dzisiaj to ziemia mówię o hektarach, zapasy paliwa, broń i amunicja do niej, i coś co pozwoli wytworzyc energie dla własnych potrzeb.Wszelkie dobra materialne które pomagaja być w miarę samowystarczalnym.A później to się zobaczy jak się będzie rozwijała teraźniejszość…

  18. Event_Horizon 09.11.2011 16:31

    Powiem wam ,że zostały podjęte pewne działania. Bezpośrednie. Z wiadomych przyczyn nie mogę tu o tym pisać. Walczmy. Pozdrawiam.

  19. Murphy 09.11.2011 16:42

    No tak, ale wyjścia z tego systemu nie było, bo od pensji ZUS potrącali automatycznie. Jedynie jak ktoś na czarno pracował to mógł sobie to co by do ZUS’a wpłacił odłożyć sobie lub a coś materialnego zainwestować. Jak produkują wirtualne rzeczy to potem nie ma się co dziwić że się to nie przekłada na produkty rzeczywiste.

  20. Man 09.11.2011 18:47

    @Event_Horizon
    Plaster miodu na serce.

  21. fuManchu 09.11.2011 20:04

    Snake Plissken znów powinien wyłączyć światło na całym świecie.

  22. Roots Chant Rising 09.11.2011 20:05

    No ja niestety nie mam na koncie tysięcy przebudzonych ludków ale kilkoro się znajdzie :)Więc warto.
    Idąc śladami Pana Maracha proponuję zacząć przebudowę fabryk na obozy pracy (ale takie fachowe z wieżyczkami i drutem kolczastym:) )po co czekać?
    Co do powrotu do przyrody to nie rozumiem dlaczego ludzie chcą do niej wracać dopiero po tym jak wszystko runie 🙂
    Murphy nie wiem czy wiesz ale przyroda dziś też Cię wyżywi i da schronienie. Nie czekaj aż wszystko yebnie :)Przyroda leczy z wielu dzisiejszych “chorób” jakie wyhodował na sobie człowiek. Konsumpcjonizm, chęć bogactwa(cyferki na koncie),takich zachowań raczej się nie spotyka w naturze.Szkoda że nasz gatunek musi upaść aby to zrozumieć.
    Nasuwa się abstrakcyjna myśl że może to przyroda się broni w jakiś tajemniczy sposób.Ma już dość i stwierdziła że wystarczy pasożytnictwa XD

  23. Artur Marach 09.11.2011 21:32

    Roots Chant Rising, myślisz że Twoje nawoływania żeby ludzie się opamiętali i zaczęli działać coś dadzą?A znasz historię Don Kichota?Nie sądzisz że to taka trochę walka z wiatrakami?Ja nie czekam aż wszystko yebnie. Na prawdę wolałbym żeby nie yebneło, ale jak czytam, patrzę co się dzieje na świecie to moja wiara w to, że “ludzi dobrej woli jest więcej” mocno się wypala i coraz bardziej nabieram przekonania, że jednak jakieś porządne “yebnięcie” będzie.A to co piszesz – “obozy pracy (ale takie fachowe z wieżyczkami i drutem kolczastym” to bardzo możliwa wizja, bo jeśli będzie takie fest “yebnięcie” to jakoś te ogromne masy wytrąconych z ich wcześniejszej rzeczywistości ludzi, władze będą musiały okiełznać, a że “dobry” przykład już na to mają+współczesne wsparcie technoligiczne… To co pozostaje to modlić się, żeby tego “yebnięcia” jakimś cudem nie było.

  24. Murphy 09.11.2011 23:04

    @Roots Chant Rising: Ja to wiem że przyroda nas może wyżywić, ale gorzej to wytłumaczyć żonie jak w chwili obecnej wszystko jeszcze się nie sypnęło. Ja jako dziecko za wiele wygód nie miałem, więc mi to jest nie obce. Zawsze można sobie ziemiankę w lesie wykopać ale trudniej przekonać innych do tego by zrezygnowali w wygód. Ale też i pewności nie ma czy ktoś cię satelitą albo innym predatorem nie namierzy i przyjdzie zagonić z powrotem do obozu…

  25. 23 10.11.2011 07:51

    problem jest latwy do rozwiazania
    rozdawac majatki bogatych

  26. Roots Chant Rising 10.11.2011 10:50

    Artur Marach
    Rób co chcesz .Dla mnie bezczynność jest inwestycją w kalectwo mojego sumienia.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.