Putin dyscyplinuje Izrael w sprawie Syrii

Opublikowano: 12.02.2018 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Rosyjski prezydent Władimir Putin miał przedwczoraj rozmawiać telefonicznie z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu, a głównym tematem tego dialogu miała być sprawa izraelskiego nalotu na Syryjską Republikę Arabską. Putin przestrzegł więc Netanjahu przed podejmowaniem jakichkolwiek kroków mogących doprowadzić do kolejnej konfrontacji i dalszej destabilizacji regionu Bliskiego Wschodu, choć syjoniści mówią o „obronie przeciwko agresji” i poparciu Stanów Zjednoczonych dla ich działań.

Obaj przywódcy jeszcze niedawno, bo 30 stycznia spotkali się w Moskwie, dlatego ich wczorajsza rozmowa była spowodowana właśnie izraelską agresją na syryjskie pozycje. W jej trakcie Putin miał stwierdzić, że Izrael powinien „unikać jakichkolwiek kroków, które mogą doprowadzić do kolejnej konfrontacji groźnej dla wszystkich w regionie”, natomiast Netanjahu twierdził, że jego państwo „ma prawo i obowiązek obrony przed agresją z syryjskich terytoriów”, a kolejne operacje wojskowe izraelskiej armii mają być koordynowane ze stroną rosyjską.

Ponadto syjonistyczny premier miał rozmawiać z amerykańskim sekretarzem stanu Rexem Tillersonem, zaś Departament Stanów Zjednoczonych potwierdził tę informację, „zdecydowanie popierając” prawo Izraela do obrony. Waszyngton uznaje bowiem oczywiście, że Syria jest jednym z elementów strategii Iranu, chcącego zapanować nad regionem „od Jemenu do Libanu”.

Należy wspomnieć, że Netanjahu przebywał 30 stycznia z wizytą w Moskwie, zaś podczas rozmów z Putinem miał on przekonywać rosyjskiego prezydenta do negatywnej opinii Izraela na temat wpływów Iranu w Libanie i Syrii. Izraelskie media były jednak zawiedzione efektami kolejnego spotkania obu przywódców, ponieważ poprzednie negocjacje z Rosją nie dały efektów w postaci uwzględnienia syjonistycznych interesów.

Na podstawie: Sana.sy, rt.com, Timesofisrael.com
Źródło: Autonom.pl

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. rumcajs 12.02.2018 12:35

    Czyli, jak myslałem, pozwolenie Rosji dla armii syryjskiej na ostrzał izraelskich samolotów, to sygnał, dla izraela i usa…
    Riosjanie maja serdecznie dośc strzelania do ich samolotów, przez najemników opłacanych przez izrael i usa. Ja to odczytuje, jako zakamuflowana zapowiedź, że dalsze ataki bedą odpierane z jeszcze wieksza determinacja, byc może nawet z udziałem wojsk rosyjskich, „w obronie swoich wojskowych, i sprzetu”. W końcu lecaca rakieta nie ma napisane, że ma zabijać irańczyków…Może tez, dolecieć i niszczyć rosyjskie bazy, obiekty. Zatem wzorem „hamerykańskim”, eosjanie także maja prawo do samoobrony..
    Wtedy nie spadnie jeden „ef”, a dużooo, bardzo duzo…

  2. Domin40 12.02.2018 17:27

    Hahaha Syria to chyba raczej gierka Żydo-amerykańska nic pozatym. Wciskać to nie nam

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.