Przywódcy Czerwonych Khmerów skazani za ludobójstwo

Opublikowano: 17.11.2018 | Kategorie: Historia, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2029

Niezwykle ważna decyzja sądu zapadła w ostatni piątek w Kambodży. Po raz pierwszy skazano za ludobójstwo przywódców Czerwonych Khmerów, a więc przedstawicieli reżimu, który ma na swoim koncie miliony ofiar w latach 1975-1979.

87-letni Khieu Samphan i 92-letni Nuon Chea zostali uznani winnymi zbrodni ludobójstwa przez Nadzwyczajne Izby Sądu Kambodży – trybunał działający pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Chea nazywanym był w okresie rządów Khmerów „Bratem Numer Dwa” – był najważniejszą osobą w państwie zaraz po sławetnym dyktatorze Pol Pocie, jest też często uznawany za głównego ideologa reżimu. Skazany został za zbrodnie popełnione przeciwko muzułmanom Czam i Wietnamczykom. Karę za mordy na Wietnamczykach otrzymał także Samphan, prezydent Demokratycznej Kampuczy w latach 1976-1979.

Obaj otrzymali karę dożywocia – najwyższą, jaką przewiduje kambodżańskie prawo. Ze względu na zły stan zdrowia, Nuon Chea na rozprawę został przywieziony przez karetkę, pozwolono mu też udać się w jej trakcie do innego pomieszczenia ze względu na problemy z sercem. Khieu Samphan trafił przed trybunał z pobliskiego więzienia.

Dawni liderzy Czerwonych Khmerów już wcześniej stawali przed sądem i zostali skazani – wówczas chodziło jednak o kwestie zbrodni wojennych. Trwający od nieco ponad czterech lat proces o ludobójstwo jest więc przełomowy, choć z uwagi na podeszły wiek skazanych, werdykt sąd ma przede wszystkim wymiar symboliczny.

Reżim Czerwonych Khmerów, według różnych szacunków, doprowadził do śmierci od 1 do 3 milionów ludzi. Mimo, że rządy Pol Pota i jego zwolenników trwały de facto niespełna cztery lata, liczba ludności kraju w wyniku morderstw, głodu i prześladowań zmniejszyła się o ok. 25%. Czerwoni Khmerowi łączyli w swych poglądach skrajny komunizm ze skrajnym nacjonalizmem, uderzając m.in. w mniejszości narodowe i inteligencję. Reżim upadł po interwencji w kraju armii wietnamskiej oraz kambodżańskich sił opozycyjnych.

Pol Pot, „Brat Numer Jeden”, nigdy nie stanął przed podobnym trybunałem co Samphan i Chea, choć przez nowe władze Kambodży został skazany zaocznie na karę śmierci. W 1997 r. został odsunięty od przywództwa w ruchu Czerwonych Khmerów (działających wówczas w sposób partyzancki) i zasądzono nad nim dożywotni areszt domowy. Zmarł po kilku miesiącach, w 1998 r., oficjalnie z przyczyn naturalnych.

Autorstwo: Paweł Czechowski
Zdjęcie: Nadzwyczajne Izby Sądu Kambodży (CC BY-SA 2.0)
Na podstawie: WP.pl, TVN24.pl
Źródło: Histmag.org
Licencja: CC BY-SA 3.0

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek Zostań pierwszą osobą, która oceni wartość tego wpisu!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Radek 17.11.2018 15:54

    Dawniej byli wspierani przez USA i Organizację Narodów Zjednoczonych. Oficjalnie wspierani. A teraz i każą za odwalenie brudnej roboty.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.