Przysposobienie obronne – reaktywacja?

Opublikowano: 11.04.2022 | Kategorie: Edukacja, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1169

Jednym z elementów krajowej reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę stało się ogłoszenie w marcu przez ministra Przemysława Czarnka przywrócenia od 1 września elementów przysposobienia obronnego (PO) w ramach przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa (EdB). Zgodnie z deklaracjami resortu edukacji uczniowie w VIII klasie szkoły podstawowej mają zapoznawać się z bronią palną i zasadami udzielania pierwszej pomocy, natomiast w I klasie szkoły ponadpodstawowej dojdą praktyczne zajęcia ze strzelania prowadzone na strzelnicach dofinansowanych na poziomie samorządów przez MON.

Dyskusja na temat reaktywacji przysposobienia obronnego, zlikwidowanego w roku 2012 i zastąpionego właśnie przez edukację dla bezpieczeństwa, nie jest nowością. Pojawiła się po pierwszej odsłonie wojny ukraińskiej przed siedmiu laty. Wtedy jednak nie zostały podjęte idące w tym kierunku decyzje. Należy zauważyć, że EdB przejęła część materiału programowego przedmiotu znoszonego. Uczy się na niej zasad udzielania pierwszej pomocy oraz postępowania w sytuacjach zagrożenia, przy czym przedmiot ten jest sprofilowany pod kątem klęsk żywiołowych, wypadków oraz ataków terrorystycznych, które wydawały się najbardziej prawdopodobnymi problemami u progu minionej dekady.

Od kilku lat oczywiste stało się zagrożenie wojną sensu stricto, co uzasadnia powrót do odpowiednio sprofilowanego przygotowania młodzieży. Dawne, odziedziczone po PRL-u przysposobienie obronne, stanowiło element pewnego ciągu – przygotowywało do powszechnej, poborowej służby wojskowej lub szkoleń wojskowych na studiach i powiązanych z nimi Szkół Podchorążych Rezerwy. Warto jednak pamiętać, że niekoniecznie był to jakiś proobronnościowy raj utracony. W pamięci autora lekcje PO z liceum na początku lat 90. zapisały się jako nudne, prowadzone przez emerytowanych oficerów o charyzmie porównywalnej z generałem Jaruzelskim i przede wszystkim bardzo „suche”. Zakres zajęć praktycznych był minimalny, zapoznawanie z bronią nie miało miejsca poza jednorazową wyprawą klasy na strzelnicę, de facto zresztą praktycznie fakultatywną. Być może zaważyła specyfika „naukowego” liceum, ale wydaje się, że problemy infrastrukturalne w tym zakresie były w systemie edukacji powszechne, a sam przedmiot traktowano raczej jako uciążliwy spadek po minionej epoce. Mniej więcej równie poważnie jak symbol nowej – wprowadzana właśnie do szkół religia/etyka.

Według resortu edukacji celem programu ćwiczeń strzeleckich, który ma zostać opracowany „wspólnie z organizacjami proobronnymi i pod ścisłą kuratelą MON” ma być zapewnienie szkolonym uczniom „realnych umiejętności” w tym zakresie. Ponieważ koncepcja przywrócenia obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej jest konsekwentnie odrzucana, zamysł realizowany na poziomie szkoły ponadpodstawowej, a przez to de facto powszechny, można uznać za pewien jej substytut. Oczywiście bardzo ograniczony – sama umiejętność obsługi broni strzeleckiej jest tylko jedną ze zdolności nabywanych przez żołnierza podczas szkolenia. W przypadku rodzajów broni innych niż piechota czy siły specjalne – drugorzędną. Przeszkolenie potencjalnych kandydatów tylko w tym jednym zakresie będzie miało zatem w perspektywie wieloletniej bardzo umiarkowane znaczenie dla wojsk regularnych. Nieco większe dla Obrony Terytorialnej. A stosunkowo największe w ewentualnej sytuacji kryzysowej wymagającej mobilizacji i szkolenia rezerw najniższego szczebla czy rozbudowy sił typu milicyjnego. Zapowiadany przez MON program można też traktować jako swoistą „inicjację” w obronność, a także, last but not least, możliwość zainteresowania przez armię potencjalnego narybku służbą czy to zawodową, czy wprowadzaną w ustawie o obronie ojczyzny dobrowolną zasadniczą służbą wojskową.

Przedstawiony przez ministerstwo edukacji projekt na wstępnym etapie i na podstawie dość skąpych danych można zatem ocenić jako mający potencjał zapewnienia korzyści dla obronności. Wszystko oczywiście będzie zależało od konkretnej jego realizacji i zdania egzaminu przez kadry oraz infrastrukturę. Co najmniej równie ważnym jak szkolenia z bronią elementem będzie wszak przeprofilowanie programu edukacji dla bezpieczeństwa w taki sposób, aby uczone w jej ramach elementy obrony cywilnej obejmowały zagrożenia o charakterze masowym. Charakter wojny prowadzonej na Ukrainie nie pozostawia najmniejszych wątpliwości odnośnie do ich realności. To z kolei musi być powiązane z dyskusją o obronie cywilnej jako takiej czy w szczególności budownictwa ochronnego. Zmiany muszą mieć charakter systemowy, punktowe deklaracje dobrych intencji nie wystarczą.

Autorstwo: dr Jan Przybylski
Źródło: NowyObywatel.pl

3

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.