Przeciwnicy Konstytucji 3 Maja błagali zagranicę o interwencję

Opublikowano: 03.05.2018 | Kategorie: Historia, Polityka, Prawo, Publicystyka | RSS komentarzy

Przekleństwem Polski od trzech stuleci jest to, że znajduje się w „strefie zgniotu” między Wschodem a Zachodem i każde silniejsze państwo ościenne chce nas traktować jak swój „bufor bezpieczeństwa”, który przy okazji można drenować na kapitale. Niestety, zamiast kierować się przede wszystkim interesem własnego kraju, wielu lokalnych polityków (widząc w tym szansę na realizację prywatnych ambicji) chętnie odwołuje się do „pomocy z zagranicy”, ryzykując jednocześnie opłakane skutki dla całego kraju. Tak było w 1791 roku. Tak dzieje się i dziś.

Przypomnijmy, że w 1791 roku część polskich posłów na Sejm – widząc, że bez poważnych reform ustrojowych Rzeczpospolita będzie się nieuchronnie zbliżać ku ostatecznemu upadkowi – postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i przy sprzyjających okolicznościach (wykorzystując specyficzny tryb prac w sejmie [tzw. sejm skonfederowany] oraz nieobecność co niektórych stronników Rosji) uchwaliła rewolucyjną, jak na owe czasy, Konstytucję 3 maja. Była ona pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787 r.) nowoczesną, spisaną konstytucją regulującą podstawy prawne funkcjonowania państwa.

Co istotne – konstytucja ta znosiła instytucję „liberum veto”, dzięki której obce państwa mogły przekupywać choćby pojedynczych przedstawicieli sejmu, a w konsekwencji paraliżować każdą próbę powzięcia nowego prawa. Taki obrót spraw nie mógł się podobać zarówno zagranicy, jak i wspomnianym zdrajcom przez zagranicę hojnie opłacanym. Pod pozorem „utraty praw podstawowych” oraz „ograniczenia wolności i demokracji” zorganizowali oni zatem histeryczne tournee po stolicach sąsiednich krajów, aby tam błagać o interwencję i siłowe usunięcie reformatorów.

Wkrótce później doszło do zawiązania tzw. konfederacji targowickiej, czyli spisku grupy polskich magnatów przeciwnych zmianie ustroju Rzeczypospolitej. Razem z wojskami carycy Katarzyny II udało im się pokonać wojska reformatorów. Konsekwencją prawno-ustrojową przegranej stronnictwa patriotów było uznanie w listopadzie 1793 roku przez sejm zdrajców w Grodnie Sejmu Czteroletniego jako niebyłego, a w konsekwencji – uchylenie wszystkie ustanowione na nim aktów prawnych (w tym także Konstytucji 3 Maja).

Nie tak dawno mogliśmy być świadkami, jak to niektóre współczesne stronnictwa polityczne znowu odwoływały się do „zagranicy” i prosiły o interwencję, która wymusi zmiany na gruncie wewnętrznych spraw Polski. Grzegorz Schetyna, Ryszard Petru czy Rafał Trzaskowski myśleli, że jak przeniosą wewnętrzne spory na arenę międzynarodową, to zyskają na tym dużo politycznego kapitału. W swoich kalkulacjach nie uwzględnili jednak tego, że tworząc mocno zmanipulowane narracje na temat sytuacji w Polsce (rzekoma niepraworządność, rozszerzający się faszyzm, czy brak wolności słowa) przyczynią się również to gigantycznych strat, które będą miały wymiar nie tylko polityczny (osłabienie potencjału oraz roli Polski na arenie międzynarodowej), ale również (a może przede wszystkim) finansowy.

Tak jak w 1791 roku błędem okazało się być proszenie zagranicy o interwencję, tak i błędem okazało się być robienie tego samego w latach 2016-2017. Sytuacja geopolityczna naszego państwa między końcówką wieku XVIII, a początkiem wieku XXI (umiejscowienie w „strefie zgniotu”, silne państwa ościenne) wcale nie zmieniła się aż tak bardzo. Pod tym względem należy się strzec polityków, którzy chętnie chcą się skarżyć na sytuację wewnętrzną Polski podmiotom z zagranicy, prosząc ich o reakcje. Historia pokazała (rozbiory, zabory, okupacje), że jest to mało opłacalne patrząc przez pryzmat narodu i państwowości.

Źródło: Niewygodne.info.pl

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. Radek 03.05.2018 12:35

    „to zyskają na tym dużo politycznego kapitał.” Literówka. Chyba powinno być kapitału?

  2. mariusz 03.05.2018 19:24

    No właśnie, jaki jest sens robić święto konstytucji która obowiązywała kilka lat? Polska nie musi należeć do żadnego bloku tak jak Szwajcaria. Jedynie Żydzi rządzący Polską doprowadzili do tej sytuacji. Ciekawe kto by na nich głosował gdyby podali swoje prawdziwe nazwiska.

  3. Murphy 04.05.2018 11:39

    @mariusz: pewnie tylko inni krzywonosi albo ignoranci.

  4. janpol 05.05.2018 02:13

    Konstytucja 3-Maja „przepadła” m.in. dlatego, że idąc „na skróty” doprowadziła (a raczej może pogłębiła i utrwaliła) do podziału na „naszych” i „onych” (niestety fakt: ci „oni” jednak szukali poparcia, jak się okazało (ale dla myślących jasno i logicznie było to jasne OD RAZU), wrogów Polski. Tu mamy, jak widać też powyżej, ciągle żywe dziedzictwo tej Konstytucji.

  5. Dandi1981 05.05.2018 11:51

    Historia lubi się powtarzać, donos był, niedługo rozbiory. Juz Niemcy szykują plan ataku na Polskę tylko niech unia padnie. Na darmo tego nie szykowano ten plan łączy się z tym ze pół Polski to byle ziemię niemieckie, to gdzie nasze pół Polski na wschodzie bo Stalin granice Polski przesunął na zachód. Wiec Niemcy mają ten plan żeby zaatakować Polskę nie pod pretekstem ale za normalne roszczenia terytorialne.
    A żydzi wspierani przez USA chcą 200 mld USD a my kupujemy patrioty, gdzie Rosja ma najlepsze na świecie torpedy i rakiety.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.