Przeciwko likwidacji 8-godzinnego dnia pracy

Opublikowano: 24.06.2013 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 3

W dniu 20 czerwca Związek Syndykalistów Polski zorganizował w Warszawie akcję w obronie praw pracowników i bezrobotnych. Pierwotnie, akcja miała koncentrować się na kwestii propozycji Ministerstwa Pracy, które zaproponowało, by bezrobotny, który odmówi przyjęcia już pierwszej oferty z urzędu pracy, tracił na 9 miesięcy dostęp m.in. do bezpłatnej służby zdrowia. To kolejny sposób, by promować śmieciowe formy zatrudnienia, gdyż bezrobotni nie będą mogli odmówić przyjęcia nawet najbardziej niekorzystnych ofert, w obawie o utratę ubezpieczenia zdrowotnego.

Jakby tego było mało, w dniu 13 czerwca, Sejm przyjął zmiany w Kodeksie Pracy i Ustawie o związkach zawodowych. Nowelizacja Kodeksu Pracy oznacza faktycznie, że nie będzie obowiązywał 8-godzinny dzień pracy jako norma dla pracowników. Od teraz pracodawcy będą mieli możliwość zaplanować pracę okresowo, lub organizować pracę tak, aby ktoś pracował ponad normę przez wiele miesięcy a potem nie pracował wcale. W czasie tzw. „postoju” pracownikom przysługiwałaby tylko pensja minimalna. Ta sprawa musiała zatem również zostać objęta protestem.

Podczas wiecu pod Metrem Centrum, aktywiści przekazywali informacje na temat nowelizacji. Wielu przechodniów narzekało, że w mediach zupełnie nie było żadnych informacji na ten temat. Wytłumaczono również, jak w praktyce będzie mógł wyglądać wyzysk ze strony pracodawców. Poruszono temat długiej walki pracowników o 8-godzinny dzień pracy i jak za pomocą jednej decyzji zegar praw pracowniczych został cofnięty o sto lat.

Demonstranci mieli bannery takie, jak: “Śmierć kapitalizmowi”, “8 godzin, to i tak za dużo”, “Ręce precz od Kodeksu Pracy”. Protest odbył się w ramach Międzynarodowego tygodnia akcji przeciwko zwolnieniom i wsparciu dla walki bezrobotnych, organizowanego przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Pracowników.

Dwa dni później, 22 czerwca, Związek Syndykalistów Polski – Sekcja Górny Śląsk zorganizowała pikietę w Katowicach przeciwko likwidacji 8-godzinnego dnia pracy, oraz innych niekorzystnych nowelizacjach ustaw dotyczących pracowników i bezrobotnych. Przemawiano do przechodniów, którzy inaczej niż w Warszawie, byli w większości już zaznajomieni ze zmianami. Zachęcano też przechodniów do podpisywania petycji przeciwko zmianom. Skandowano “8 godzin naszym prawem”, “Dość łamania praw pracowniczych”.

Wielu przechodniów zatrzymało się, by porozmawiać o problemach pracowników i bezrobotnych i chętnie podpisywali się pod petycją. Niektórzy z przechodniów również zabrali głos przez megafon. Przemawiali zarówno górnicy, jak i pracownicy poradni psychologicznych, informatycy i pracownicy budowlani. Wśród przechodniów były też osoby nastawione prawicowo, które początkowo z nieufnością podeszły do pikiety i czarno-czerwonych sztandarów, ale po rozmowie z uczestnikami pikiety uznały, że popierają protest i też złożyły swoje podpisy.

Autor: Yak
Źródło: CIA

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

10
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
fls
Użytkownik
fls

Czy to nie chichot historii w ramach święta 1 maja. Wracamy do realiów z nowel Prusa i innych.

Kennygda
Użytkownik
Kennygda

Się uśmiałem. Gdzie my w Polsce mamy kapitalizm, że już go uśmiercać chcą?

Zmiany, oczywiście, idą w złym kierunku i pod względem merytorycznym protest popieram, ale co ma do tego kapitalizm, skoro krajem rządzą socjaliści?

aZyga
Użytkownik
aZyga

Panie Wałęsa i co pan na to ?

Izunia80
Gość
Izunia80

Slavelandia pelna geba :D

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Kennygda, w wielu miejscach. W Polsce istnieje system hybrydowy. Są elementy wolnorynkowe i są elementy pod kontrolą państwa. Na funkcjonowanie państwa wpływają korporacje, bogacze itp. czyli kapitał. Oczywiście nie ma co mówić o kapitalizmie w jego czystej definicji, ale w takiej chociażby jakby rządy kapitału czemu nie?
Ale też oczywiście przyczyną problemu nie są elementy kapitalizmu, a ludzie i ich ignorancja, utożsamianie się ze swoim materialnym bytem, chciwość i zniewolenie wobec przyjemności zmysłowych. Taki faktyczny kapitalizm jako forma właściwie nieuregulowania gospodarki sam w sobie nie daje efektów, bo w końcu nie oddziałuje w żaden sposób. Daje taki efekt jaki sobie ludzie wypracują. Jeśli będą bardzo altruistyczni to rozrzut bogactwa między najbogatszymi i biednymi będzie mniejszy niż dziś, jeśli bardzo chciwi to będzie większy. Jeśli ludzie będą nieświadomi to będzie dużo oszukanych produktów, jeśli będą świadomi nikt badziewa nie wcisnie. Tylko że ja osobiście nie znam sposobu aby wszyscy ludzie byli świadomi gospodarczo, politecznie itp. i tym samym nie ma możliwości, żeby dając wolność pełną wszystkim wszyscy byli szczęśliwi. Bo większość ludzi nie jest samodzielna. Jeśli nie zaopiekują się nimi dobrzy ludzie, to wykorzystają ich źli ludzie. I to jest ponad systemowe. Może ich wykorzystywać pan Rockefeller, a może to robić Kim Dzong Un czy Tusk.
Różnica jest tylko dla ludzi samodzielnych, w kapitalizmie mają oni łatwiejszą drogę do osiągniecia czegoś. Ale dlatego też że tak mają, Ci którzy już osiągneli kapitał i władze ograniczają dostęp nowym i wzmacniają swoją pozycje. Socjalizm daje duże pole do tworzenia monopoli, oraz wyciągania ogromnych kwot od ludzi poprzez państwo na rzeczy których sami by nie kupili.

A Ci ludzie na tej manifestacji marnują czas. Protestują przeciwko systemowi, a nie mają prawdziwej drogi do zmian. Chcą walczyć ze skutkami, a nie usuwają przyczyn. To że powstał taki system jaki powstał ma swoje źródło i bynajmniej obecny system nim nie jest. Póki nie usuną przyczyn powstania zła, zło będzie powstawać. Stając z transparentami i drąc morde marnują czas jaki mogliby poświecić na zrozumienie przyczyn i walkę z nimi, zaczynając na pewnie od swoich właśnych serduszek, które u większości są współwinne.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

To nie jest recepta a życzenie :) Tak samo każdy inny mógłby sobie ktoś inny napisać, moim rozwiązaniem jest likwidacja zła na świecie.
Dlaczego państwo (jako organizacja) miałoby się samoredukować? Obniżając drastycznie dochód z podatków musiałoby ograniczyć swoją działalność i tym samym oddać swoją władze. Czemu miałoby to zrobić?

biedak
Użytkownik
biedak

Odebrac wolnosc wrogom wolnosci.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Odebrac szybkosc wrogom szybkosci.

retor
Użytkownik
retor

Ech lemingi, używacie ( w dodatku mylnie) pojęć, które są już kompletnie nieaktualne i nie widzicie istoty problemu. Polska (między innymi) to kraj już skolonizowany przez globalny totalitaryzm finansowy, który jest groźniejszy od ideologicznego, bo bardziej uniwersalny i bezlitosny. Niszczy narodowe gospodarki państw, przejmując pełną kontrolę nad finansami i sprowadzając społeczeństwa do roli niewolniczej masy szczurów (bez żadnych praw) zagryzających się w walce o byt. Oczywiście garstka kacyków politycznych, oligarchów i aparat urzędniczy konieczny do kontroli jest odpowiednio “kupowany”. Ironią jest, że dokonuje się tego pod hasłami “wolności” i “demokracji”. Polska na odzyskanie narodowej gospodarki nie już żadnych szans, bo “sprzedała” ją już dawno, jako pierwsza. Likwidacja praw pracowniczych, to tylko jeden ze skutków. Oczywiście trzeba się temu przeciwstawiać i to maksymalnie solidarnie. Ale przestańcie używać np pojęcia “pracodawca”, to idiotyczne i absurdalne – powtarzam już n-ty raz: nikt nikomu nie daje pracy! Firma zatrudni czy wynajmie tylko takiego pracownika (niewolnika), który zrzeknie się swojej wolności i praw i którego potrzebuje do wykonania pracy, aby go maksymalnie wykorzystać z zyskiem dla siebie! I najchętniej nie płaciliby mu w ogóle! To esencja XIX-wiecznego kapitalizmu, jak widać nadal aktualna.

db
Użytkownik
db

Zaraz zaraz, na zdjęciu jest 5 osób na krzyż, jeszcze bez twarzy. Boją się czegoś? Żałosne. Jeszcze bardziej żałosny jest transparent “8 godzin to i tak za dużo”. A ile oni chcieliby pracować? Godzinę dziennie? Czy może żyć na socjalu?

Transparentu “śmierć kapitalizmowi” nawet nie skomentuje.

Ale chłopcy-anarchiści podrosną, to się z tych głupot wyleczą, jak zaznają prawdziwego życia.