Prezydent Meksyku wywłaszcza Indian Otomi

Opublikowano: 09.05.2016 | Kategorie: Polityka, Prawo, Publikacje WM, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 6

Indianie Otomi ze wspólnoty San Francisco Xochicuautla od kilku lat walczą o swoją lokalną samorządność wytrwale stawiając opór projektowi infrastrukturalnemu, za którym kryje się przyjaźń na styku polityki i biznesu – między prezydentem Meksyku a wykonawcą projektu. Do bezpośrednich ofiar trwającego konfliktu dołączyła rodzina Garcia, która w ubiegłym miesiącu stała się świadkiem zniszczenia wszystkiego, na co pracowała przez całe życie.

11 kwietnia 2016 roku przedstawiciele gubernatora Eruviela Ávili Villegasa, członka rządzącej Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej (PRI) przybyli do wspólnoty Otomi, San Francisco Xochicuautla w gminie Lerma. Towarzyszyło im 700 policjantów. Bez nakazu sądowego przystąpili do burzenia gospodarstwa Garciów. Tego samego dnia, ciężkie maszyny prowadzone przez członków Meksykańskiego Sekretariatu Bezpieczeństwa Publicznego zniszczyły „obóz pokoju i godnego oporu”. Obóz ten powstał, aby powstrzymać budowę autostrady Naucalpan-Toluca, zleconej przez Constructora Teya, która jest powiązana z Grupo Higa, a więc firmą należącą do faworyzowanego przez meksykański rząd, biznesmena Juana Armando Hinojosy. Hinojosa zyskał publiczny rozgłos z powodu uwikłania w skandal „białego domu”, który zbudował dla prezydenta Meksyku i jego żony. Nazwisko Hinojosy znalazło się również na wykazie osób zamieszanych w aferę Panama Papers.

9 lipca 2015 roku, prezydent Enrique Peña Nieto podpisał dekret zatwierdzający wywłaszczenie terenu o powierzchni prawie 38 hektarów należącego do Indian Otomi na rzecz budowy prywatnej autostrady, a wszystko to w „imieniu interesu publicznego” i pomimo sprzeciwu lokalnej wspólnoty. Wielu mieszkańców dostrzega, że te prace naruszają ich prawa jako rdzennych mieszkańców miasta, zwłaszcza, że nie przeprowadzono publicznych konsultacji w sprawie projektu. Konstrukcja autostrady mająca w założeniu połączyć stołecznym Meksyk z Tolucą, zatwierdzona została w kwietniu 2007 roku. Od tamtego czasu lokalna społeczność walczy z przedłożonym projektem, licząc na jego cofnięcie.

Podczas akcji przeprowadzonej 11 kwietnia 2016 roku policja utworzyła gęsty szpaler wokół wzgórza, na którym mieszkał jeden z trzech tubylczych liderów, lekarz Armando Garcia. Niezwłocznie przystąpiono do niszczenia nieruchomości i źródeł utrzymania należących do jego rodziny. Jak podkreślił sam poszkodowany, „nie dano im czasu na zabranie ich rzeczy”. Zdaniem Garcii cała akcja była możliwa tylko dlatego, że „w tym kraju sprawiedliwość jest tylko dla tych, którzy mają pieniądze. Dla biednych sprawiedliwości nie ma”.

Świadkowie szacują, łączną liczbę przymusowo wysiedlonych przy użyciu siły na 40-50 osób, a wśród poszkodowanych znalazły się również dzieci i osoby starsze. „Przyszli nas sprowokować. Zostałam wyrzucona przez policjantkę” – opisała swoją ewikcję Maria Isabel Hernandez, członkini Rady Najwyższej, pełniącej funkcję lokalnej władzy. Poszkodowani mieszkańcy zwracają uwagę na to, że meksykański prezydent na podstawie dekretu umożliwiającego wywłaszczenie przeprowadził jednocześnie prace rozbiórkowe. Sergio Garcia, brat Armando, podkreśla bezczynność Krajowej Komisji Praw Człowieka, która obserwując wieloletni pokojowy opór grupy, nie podjęła żadnych stanowczych kroków. To już czwarty dom, który rozebrano, lecz po raz pierwszy mieszkańcy stawili aż tak wytrwały opór, nie decydując się na jego sprzedaż, w obliczu zbliżającej się nieuchronnej ekspulsji.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Na podstawie: IntercontinentalCry.org, Jornada.unam.mx
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o