Prezydent Bolsonaro trafi za kratki?

Opublikowano: 29.04.2020 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 3

„Tropikalny Trump” – brazylijski skrajnie prawicowy prezydent Jair Bolsonaro może wkrótce stać się wątpliwym bohaterem procedury destytucji. Perspektywa pozbawienia go stanowiska otwarła się wczoraj, gdy Federalny Sąd Najwyższy nakazał prokuraturze śledztwo na podstawie oskarżeń o ingerencję Bolsonaro w śledztwa i procesy wymiaru sprawiedliwości. Oskarżenia te wysunął jego bliski sojusznik polityczny Sergio Moro, który do piątku był ministrem sprawiedliwości.

Sergio Moro był kilka lat temu tym sędzią, który na zlecenie amerykańskie, poprzez fałszywe machinacje prawne, doprowadził do wyeliminowania z wyborów prezydenckich b. lewicowego prezydenta Lulę, co umożliwiło Bolsonaro dojście do władzy. Bolsonaro natychmiast (w styczniu 2018 r.) zrobił z Moro ministra sprawiedliwości, lecz w miniony piątek podał się on do dymisji na skutek konfliktu z prezydentem. Niedawni przyjaciele polityczni oskarżają się teraz wzajemnie o przerost ambicji osobistych.

Sąd Najwyższy dał prokuraturze dwa miesiące na przesłuchanie Moro, co może skończyć się na dwa sposoby: albo wszczęta zostanie procedura destytucji Bolsonaro, albo Moro zostanie oskarżony o fałszywe zeznania. Pokłócili się o odwołanie szefa federalnej policji: Moro na specjalnej konferencji prasowej powiedział, że Bolsonaro chciał mianować nowego szefa, bliskiego znajomego, by mieć nieograniczony dostęp do szczegółów niektórych śledztw. Bolsonaro temu zaprzecza, oskarżając Moro o „zajmowanie się tylko własnym ego” i ambicją zasiadania w Sądzie Najwyższym.

Jeśli prokuratura potwierdzi oskarżenia Moro, Kongres (parlament) wypowie się na temat wszczęcia procedury destytucji prezydenta. Popularność Bolsonaro ogranicza się dziś do mniej więcej jednej trzeciej elektoratu. Mnożą się protesty przeciw jego neoliberalnej polityce gospodarczej, „koncerty” bicia w puste garnki rozszerzyły się na cały kraj. Jednak według ostatniego sondażu (którego wiarygodność trudno przesądzić), choć 45 proc. Brazylijczyków chciałoby pożegnać się z nim, 48 proc. uważa, że destytucja jest niepotrzebna.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 2, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

To ten co nie wierzył w koronawirusa?

rici
Użytkownik
rici

Przypomina mi sytuacja za pierwszego panowania jego niskosci kaczora. Do wladzy doszedl tez dzieki Lepperowi i Giertychowi. Tylko skonczylo sie to troche inaczej. Gdy Lepper chcial ujawnic swoje wiadomosci na jego niskosc, to spotkal na swojej drodze seryjnego samobojce, a Giertych sie wystraszyl. Brazylia to jednak bardziej cywilizowany kraj niz Polska.