W Biedronkach zaczną pracę w poniedziałek o 0:15

Opublikowano: 04.02.2018 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Potwierdzają się doniesienia o nieludzkich godzinach otwarcia sklepów sieci Jeronimo Martins po wejściu w życie ustawy o zakazie handlu w niedziele. Koncern pokazuje, że potrzeba zrobienia na złość ustawodawcy jest dla niego ważniejsza od komfortu pracowników.

Informacja o tym, że Biedronki będą zamykane w soboty o 23:45 i otwierane ponownie piętnaście minut po północy w poniedziałki pojawiła się na początku stycznia, tuż po przejściu przez parlament ustawy o zakazie handlu w niedziele. Teraz doczekaliśmy się potwierdzenia ze strony związków zawodowych działających w ramach sieci.

Zmiana pracowników rozpoczynających pracę 0 0:15 trwałaby pięć i pół godziny. Tutaj pojawiają się jednak poważne wątpliwości.

„W naszej ocenie nowe godziny pracy łamią przepisy o dobie pracowniczej. W regulaminie pracy została ona ustalona od 6.00 rano jednego dnia do 6.00 rano następnego. Dlatego postanowiliśmy poprosić Główny Inspektorat Pracy o wykładnię w tej sprawie. Pismo zostanie przesłane na dniach” – powiedział „Dziennikowi Gazecie Prawnej” przedstawiciel NSZZ „Solidarność” w Biedronce.

Krytyczne nastawienie do pomysłu ma również inny związek – Solidarność ’80. „Wszelkie zmiany mające na celu ominięcie zapisów ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę, uważamy za oburzające i naruszające zasady współżycia społecznego ze strony pracodawcy” – napisał w oświadczeniu reprezentant tej centrali Robert Jacyno.

Związkowcy zwracają również uwagę na fatalne skutki wprowadzenia takich zmian w tygodniowym harmonogramie dla pracowników dojeżdżających do pracy z mniejszych miejscowości. Komunikacja podmiejska nie zapewnia połączeń w poniedziałki o tej porze. Dodatkowo, na niebezpieczeństwo będą narażone kobiety, stanowiące 87 proc. załóg, które będą zmuszone do przemieszczania się do miejsca pracy w środku nocy.

Co na to koncern? Jak na razie ogranicza się do lakonicznych komunikatów. „Obecnie jesteśmy na etapie analiz i konsultacji dotyczących potencjalnych modyfikacji w organizacji pracy naszych sklepów. W tej kwestii finalne decyzje nie zostały jeszcze podjęte, ale podkreślamy, że ewentualne rozwiązania zostaną wypracowane w zgodzie z obowiązującym prawem i tak, aby zaspokoić oczekiwania zakupowe naszych klientów” – czytamy w komentarzu biura prasowego Jeronimo Martins.

Wprowadzenie podobnych rozwiązań rozważają również kierownictwa innych dyskontów – Lidla i Netto.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

18 komentarzy

  1. Szwęda 04.02.2018 14:34

    Wtedy pracownicy powinni się skrzyknąć (i tu jest pies pogrzebany, bo pewnie się nie skrzykną) i masowo jak jeden mąż złożyć wypowiedzenia!

  2. Nestor 04.02.2018 16:51

    Nie muszą składać wypowiedzeń, L4 wystarczą. Byle były zasadne i w tym samym czasie jak największej ilości pracowników z tego samego sklepu. Ale na to raczej nie ma szans po wprowadzeniu premiii za pracę bez chorobowego.

  3. Aida 04.02.2018 17:03

    L4 cała załoga? No to jak to ma być zasadne? ZUS kontrolę naśle na nich.
    Rozumiem, że pracownikom może się nie podobać praca po nocach tym bardziej, że gdyby nie ta ustawa to w tych sieciach tego nie ma, ale chyba lepiej pracę mieć niż rzucać ze względu na tę ustawę. Nie sądzę, by pracownicy tak postąpili.

  4. Nestor 04.02.2018 19:39

    Jaki problem? Wystarczy w domu siedzieć, niech ZUS wbija na kontrole jak najbardziej. Pacjent w domu? No to przyjmuje zalecenia lekarza i tyle. Jedyne co ZUS może zrobićw tej sytuacji. Mnie dziwi, że nie próbowali nigdzie walnąć zmasowanego urlopu na żądanie pod koniec roku, np 23 grudnia.

    Swoją drogą, mam nadzieję, że pracownicy Biedronki zrobią kolejny strajk włoski. Wystarczy, że będzie stało przyjęcie towaru i obroty na poszczególnym asortymencie będą stawać. Biedra ma problem ze zwiększaniem obrotu, więc jeden ze sposobów bezkosztowego zwiększania go, jest przyspieszanie procesó logistycznych. Sabotowanie ich przez pracowanie w zgodzie z przepisami i normami jest najprostsze. Wystarczy, że wszyscy nie dadzą się wykorzystywać i będą uczciwi względem siebie.

  5. Fenix 05.02.2018 07:54

    Wszyscy pracownicy już wiedzą że nie stawią się do pracy 0:15 w nocy , więc podpisują wypowiedzenie zbiorowe i każdy w swoim sklepie , myślę ze to podziała jak zimny prysznic na firmę i ich właścicieli , macie do czynienia z ludźmi ! Nie z niewolnikami i robotami , zapamiętać gangsterzy wyzysku.

  6. Fenix 05.02.2018 11:48

    Ja, władny osoby siłą , kryje się wielka moc jednostek w jedności !

  7. Szaman 05.02.2018 12:23

    @aida
    „ale chyba lepiej pracę mieć niż rzucać ze względu na tę ustawę.”
    I to właśnie jest przykład myślenia niewolnika.

    lepiej dać sie w d**e ru*** niż stracić jakże wspaniałe „dobrodziejstwo” pracy..

    Zacznijmy od tego że praca to żadne dobrodziejstwo. Od zarania dziejów ludzie pracowali bo MUSIELI to robić aby przetrwać!

    Taka postawa sprawiała że jak tylko mieli chwilę wolnego czasu to szukali sposobów aby tą pracę usprawnić i przyspieszyć dzięki czemu po tysiącach lat mamy cywilizację jaką mamy gdzie jeden człowiek dzięki maszynom które stworzyli jego poprzednicy jest w stanie wyżywić setki ludzi, gdzie produkcja czegokolwiek jest seryjna a dobra luksusowe czyli te które daaaleko wykraczają po za podstawy niezbędne o przetrwania, są tak powszechne że walają się po ulicach a nowe produkuje się wadliwe tylko po to żeby produkować przez co dewastuje się naszą planetę i powoduje się cierpienie i śmierć setek milionów istot. Dzieje się tak ponieważ ci ludzie którzy kiedyś pamiętali że PRACUJE SIĘ PO TO ŻEBY ŻYĆ dziś wierzą w to że żyje się po to żeby pracować a wszystko za sprawa tych którzy wciąż wiedzą i pamiętają prawdziwy sens życia jednak rozwydrzeni przez bierność i głupotę reszty zaczęli się zachowywać jak by byli ich bogami.

    Postawa którą świadomie lub nie promujesz jest właśnie tą samą biernością która doprowadziła do tego co zepsute na tym świecie. Gdyż jedyny sposób to właśnie rzucić pracę gdy warunki są karygodne.

    Biedronki lidle i inne sklepy wielkopowierzchniowe nie od wczoraj są przykładem zarobkowego dna i warunków niewolniczej pracy . Takei zagrania pokazują tylko że właściciele tych przybytków to psychopaci i nie należy powierzać ani jednego dnia swojego cennego życia na marnowanie go w tym zakładzie nawet jeśli oznaczało by to pożegnanie się z względnie wysokimi jak na polskie warunki zarobkami.

    Są setki innych kandydatów na sieci sklepów wieko powierzchniowych którzy stosują inny model biznesowy i chociaż dziś mało płacą gdyż konkurowanie z gigantami nie pozwala im na więcej to gdy ci giganci zaczną się mierzyć z brakiem personelu oraz innymi konsekwencjami ich chorego modelu to role mogą się odwrócić o 180 stopni a kapitał zacznie trafiać tam gdzie powinien czyli do ciężko pracujących ludzi a nie pasożytów. I to właśnie powinien wbić sobie do głowy każdy człowiek na tej zniewolonej przez darmozjadów i pasożytów pokroju Gatesów Sorosów i Rothschildów, planecie a nie takie kretynizmy jak to że praca ma jakakolwiek wartość i warto ją sobie szanować;].

    Inna sprawa to to że dziś większość osób nie musi pracować nawet 1/2 czasu który pracują żeby zapewnić sobie te wszystkie dobra które teraz mamy jednak robią to aby wcześniej wymienione pasożyty się bogaciły gdy my pozostajemy wciąż tak samo biedni, więc kolejnym absurdem jest długość pracy jak i potrzeba świadczenia usług w weekendy i to co się dzieje to jest faktycznie światełko w tunelu dla rozbicia tego absurdu pod którym ja podpisuję się rękami i nogami ;]

  8. Fenix 05.02.2018 12:44

    @Szaman prawda. Znowu jak mantrę powtarzam, pracuje ten kto chce ?
    Nikt pracować nie musi! Roboty do roboty, ludzie do tworzenia .
    Udział każdemu równy DOK, na życie ludzi .

  9. Szaman 05.02.2018 13:11

    Dla tych dla których mój przekaz jest niezbyt czytelny to przypomnę jeden cytat który pochodzi dokładnie z ust propagatorów ideologii pracy jako wartości w życiu:

    „Arbeit macht frei” w to właśnie większość ludzi szczególnie w Polsce, dziś wierzy i wyznaje ale wszyscy zapomnieli jakie było prawdziwe oblicze tej prawdy nie tylko w niemieckich obozach zagłady ale i w całej historii ludzkości- bezsensowna śmierć przy beznadziejnej pracy dla oprawców to właśnie jest sens zdania „szanuj miejsce pracy bez względu na warunki”.

  10. Aida 05.02.2018 13:46

    @Szaman
    Nie cwaniakuj Szaman. Ty myślisz, że ludzie pracują za grosze bo lubią ” dać sie w d**e ru*** ” jak to ująłeś? Pracują bo muszą – sam zresztą to piszesz. Bo mają rodziny na utrzymaniu. Akurat porównując do konkurencji i do charakteru pracy Biedronka i tak płaci najwięcej swoim pracownikom. Porównując do zachodu jesteśmy w szarej d… z zarobkami, ale tak jest. Co z tego, że Ty wiesz, ja wiem, że trzeba byłoby się zbuntować solidarnie i nie pracować u takich pracodawców, ale ludzie potrzebują pracy, bo potrzebują pieniędzy itd. – life is brutal.

    Ta ustawa niczego nie zmieni, jeśli świadomość ludzi się nie zmieni. W Niemczech pracodawcy nie muszą w idiotyczny sposób obchodzić tych przepisów bo obywatele wiedzą, kiedy zakupy robić, że sklepy są czynne w tygodniu.
    Przecież ten wewnętrzny zapis o pracy sklepu od 00:15 jest tak idiotyczny, aż mi się nie chce tego komentować.

    Odnośnie tej wartości pracy w życiu. Gdyby cała ludzkość nie musiała pracować, bo od tego by nie zależał dostęp do towarów i usług, to nikt by nie pracował. Zresztą podchodzisz do pracy jak do zła koniecznego. Jest też druga strona medalu, praca kształci, rozwija. Dla wielu ludzi ich pasja jest ich pracą i odwrotnie. I jeszcze im za to płacą.

  11. Fenix 05.02.2018 13:53

    @Aida ty jako człowiek nie masz praw? Przedmiot praw ,nie może mieć praw ! Człowiek służy sobie .
    Człowiek suweren swych praw się domaga ?
    Wolni ludzie stanowią o sobie. Każdemu z ludzi życzę , by jego praca twórcza była jego pasją, i służyła innym ludziom. Ludziom ludzie nie służą !
    To co tworzą ludzie dla ludzi , powinno służyć życiu ludzi.

  12. Aida 05.02.2018 13:56

    Fenix nie pisz głupot :) taka rada…

  13. Szaman 05.02.2018 14:31

    @Aida
    Wiesz co może pochodzisz z innych jakichś mistycznych regionów niż ja ale np tu na śląsku masa ludzi gorąco wierzy w to że godnie zarabiają a praca ma wartość sama w sobie a nawet napiętnują tych którzy walczą o większe stawki czy też lepsze warunki pracy uważając ich za leni i nierobów. ale pomijając to.. wystarczy spojrzeć z jaką pogardą ludzie pracujący patrzą na ludzi żyjących na socjalu albo leżących na ulicy albo z jaką zawiścią wypowiadają się o mieszkańcach zachodu. Hasła w stylu „żabojady to lenie bo jak ktoś tam przyjechał na rozładunek 10 min po czasie ich pracy to ten już nie chciał go obsłużyć i poświęcić tych swoich 15-30 minut czasu czy też ze grecy to lenie i dlatego maja kryzys i tym podobne świadczą o tym że to twoja wizja świata jako wypełnionego ludźmi którzy nie mają wyboru, jest raczej marginalna. :P

    Owszem wielu ludzi ma ciężką sytuacje i nie mozę sobie pozwolić z dnia na dzień rzucić pracę oraz i owszem że wielu ludzi mówi tak gdyż chce się poczuć lepszymi zakłamując swoją rzeczywistą sytuacje kogoś dymanego w pupę i przedstawić ją jako bohaterskiego ciężko pracującego człowieka jednak prawda jest taka że to szerzy się w kulturze jako pewien wzorzec który właśnie sprawia że nikt nawet nie PRÓBUJE szukać innej drogi.

    Bo wybacz ale jeśli siedzisz w jakiejś pracy ponieważ nie masz wyjścia to w każdej wolnej chwili szukasz sposobu na ZMIANĘ tej sytuacji. Stosunek polaków do związków zawodowych do walki o lepsze warunki i takie teksty jak twój świadczą o tym że to nie prawda natomiast jest taka że wierzą w to że praca jakakolwiek ma wartość samą w sobie.

    Ta ustawia już natomiast zmieniła wiele i trzeba być ślepym żeby tego nie dostrzegać: chociaż by na wolnych dziś artykuł o pracownikach stacji którzy walczą o swoje i chcą dostawać więcej za weekendy. Ludzie budzą sie jak ktoś ich wybija z letargu a letargiem jest niezmienna sytuacja. Gdy natomiast zachodzi jakaś zmiana nagle zaczynają sie zastanawiac nad swoimi warunkami. Dajac ludziom nadzeję na wolne niedziele zaszczepiamy w nich też na powrót iskierkę tego żę rzeczywiście im się to wolne należy a co za tym idzie szanse na zrewidowanie swojej sytuacji. I to będzie się teraz działo ;] natomiast takie akcje jak robi biedronka otworzą niektórym ludziom oczy jakimi sk** naprawdę są ich pracodawcy i jest spora szansa że będą protesty których nie było by gdyby sytuauja się nie zmieniła.

    Ponadto ludzie są wygodni ale i skorzy do przyzwyczajeń teraz sie przyzwyczaili że w niedziele zakupy sie robi to czuja ze tracą jakąś „wolność” ale jak się przyzwyczają do takiego stanu to będą myśleć tak samo jak w Niemczech i co myślisz że sami z siebie by się przyzwyczaili? Przecież to nawet nie wynika z tego że ludzie tak chcą tylko w tygodniu nie mają czasu bo ich tak inni pracodawcy z życia śrubują !

    Teraz nie będą mogli tego zrobić to się może niektórzy obudzą i zaczną rzucać o wiecej wolnego również w tygodniu bo w końcu dotrze do nich że tak im ukradziono czas że nawet zakupów kiedy zrobić nie mają i muszą je robić w swój jedyny PRAWDZIWIE wolny od pracy dzień.

    Co do twojego ostatniego akapitu to powiem tak:
    Dla mnie praca która jest pasją i rozwojem nie jest pracą. Każdy człowiek musi coś w życiu robić bo jako ludzkość jesteśmy naturalnymi odkrywcami wynalazcami tak więc nasza natura pcha nas ku tym rzeczom.

    Sr**e w banie o tym że gdyby ludzie nie musieli to by leżeli całymi dniami to można sobie wsadzić.. Wprowadzone w kilku krajach eksperymentalne dochody podstawowe już dobitnie zmiażdżyły te idiotyczne teorie pokazując że ludzie z zapewnionym bytem są bardziej aktywni zawodowo i bardziej kreatywni co jak dla mnie jest oczywiste bo to właśnie bezsensowna praca i nieiustanna walka o byt w mojej definicji niszczy wszelką kreatywność chęć życia i pociąg do czynienia czegokolwiek sprawiając ze jak już nawet taki ktoś sie na takiej „pracy” dorobi to ma ochotę tylko pie**ieć w stołek przed telewizorem ponieważ jest po prostu zniszczony psychicznie.

  14. Fenix 05.02.2018 14:34

    @Aida ,kiedyś zrozumiesz, i docenisz moją radę z serca . :)

  15. Szwęda 05.02.2018 17:34

    @Szaman
    Zgadzam się. Praca za psie pieniądze (większość ludzi w Polsce) to jest po prostu współczesna forma niewolnictwa. Pomijam szczęśliwców, których praca to pasja bez względu na wynagrodzenie (tych jest promil). Ogromna większość ludzi w Polsce marnuje swoje życie w ciężkiej harówce za śmiesznie-tragiczne pieniądze tylko po to żeby PRZEŻYĆ i kupić jakąś śmieciową elektronikę, śmieciowy samochód itp, itd. To jest wielka hańba dzisiejszych czasów: miliardy ludzi harujących kompletnie bez sensu za ochłapy, tylko po to żeby przeżyć i nabijać biliony niewielkiemu odsetkowi bogaczy.

  16. Aida 05.02.2018 18:25

    „nawet napiętnują tych którzy walczą o większe stawki czy też lepsze warunki pracy uważając ich za leni i nierobów.”

    To jest chore. Wszystkim powinno zależeć na tym, by móc godnie zarabiać i żyć. Tylko, że no właśnie to jest trochę bardziej skomplikowane. Wyobraź sobie, że odchodzi cała załoga Biedronki z pracy, wszystko fajnie, udało się namówić wszystkich pracowników tylko co z tego, skoro na ich miejsce przyjdą następni, następni, następni, następni i następni…
    Z branży handlowej Biedronka nie płaci jeszcze najgorzej. Może Warszawa ma wyższe pensje, ale sieci raczej płacą podobnie. Gdzie pójdą do pracy ci pracownicy, jeśli w handu nikt im nie zapłaci więcej na chwilę obecną?
    Inna kwestia jest taka, że na pewno kiedyś Ty, ktoś z Twoich znajomych, rodziny był w sytuacji, że się „zasiedział” w pracy. W pewnym momencie dochodzisz do wniosku, że twoja pensja już cię nie satysfakcjonuje, że już niczego nowego się nie nauczysz, dochodzisz do tzw. ściany, stwierdzasz, że pora na coś nowego. Tylko, że nigdy nie wiesz jak będzie w nowej pracy. Wiesz, że tutaj szef płaci co miesiąc 10, że odnosi się do pracowników z szacunkiem, nie pomiata, nie wyzywa, współpracownicy też są w porządku. Czasami atmosfera w jakiej się pracuje jest ważniejsza niż 500 zł do wypłaty dla niektórych i to też trzeba wziąć pod uwagę.

    Ja się generalnie z Wami zgadzam z Szamanem, ze Szwędą, że jesteśmy niewolnikami, my Polacy. Niewolnikami chorego państwa, systemu, sytuacji życiowej w której się znajdujemy, bardzo wiele zależy od nas, ale nie wszystko i wszystkiego sami nie osiągniemy. Potrzebna jest też wola tych wyżej – naszych władz. My możemy coś robić, ale mamy prawo i powinniśmy wymagać też od polityków, by coś z tym zrobili.

    Co do ustawy… w sobotę wiadomo imprezy, więc ruch w marketach do 24:00 będzie, ale pon. ok 00:15 to już jest przegięcie, mam nadzieję, że czas pokaże że to bez sensu i sklepy się z tego wycofają.

  17. Szaman 05.02.2018 19:25

    „wyobraź sobie, że odchodzi cała załoga Biedronki z pracy, wszystko fajnie, udało się namówić wszystkich pracowników tylko co z tego, skoro na ich miejsce przyjdą następni, następni, następni, następni i następni…”

    Szczerze powiedziawszy w mojej okolicy są taki zakłady i obecnie borykają się z problemami z zatrudnieniem przykładowo Shneider electric w którym na magazynie pracuje jeden mój znajomy non stop boryka się z brakami na hali produkcyjnej gdyż warunki tam są kiepskie a sławę ta praca ma złą wygląda to tak żę jak likwidowano w zakądzie na drugiej stronie ulicy miejsca pracy to firma sama się fatygowała do tych pracowników i ich zapraszała tego samego dnia co stracili robotę a i tka nikt nie chciał tam przejść ;]

    Podobną „renomę” ma wilk elektronik w którym obecnie zatrudniają wielu Ukraińców bo Polacy na hali pracować już nie chcieli ;]

    I mógłbym tu przytoczyć jeszcze parę przykładów ale myślę że to wystarczy ;] to nie jest tak że przychodzą następni i następni i następni bo widzisz może i zawsze się znajdą pracownicy ale pamiętaj że firma ma też duże straty gdy non stop musi przeszkalać i szukać nowych ludzi, a jak jakieś miejsce stanie się niesławne to pracownicy którzy tam będą przychodzić z reguły nie będą też należeć do ludzi których tak naprawdę chciało by się zatrudniać.

    „Z branży handlowej Biedronka nie płaci jeszcze najgorzej.”
    ale jak niżej zaznaczasz ja z resztą przecież też o tym pisałem wyżej, tu chodzi również w dużej mierze o stosunek do pracownika. a ten właśnie pokazują wprowadzając takie absurdy.

  18. Aida 05.02.2018 20:07

    PiS robi ogromny błąd sprowadzając sobie tanią a raczej najtańszą siłę roboczą z Ukrainy. Po co rząd ma cokolwiek robić, by Polacy chcieli tu żyć i pracować jak na jego miejsce przyjdzie Ukrainiec zadowolony z najniższej krajowej. Błąd, ogromny błąd.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.