Powstaje nowa moda na usuwanie części swego ciała?

Opublikowano: 01.04.2015 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie | RSS komentarzy

Przeczytano 76 razy!

Współczesna “medycyna” staje się coraz dziwniejsza. Dzięki spektakularnym akcjom medialnym modna staje się tak zwana chirurgia prewencyjna. Polega to na usuwaniu własnych części ciała jako rzekomo zagrożonych wystąpieniem nowotworu. Z najnowszą wrzawą medialną na ten temat mamy do czynienia za sprawą gwiazdy Hollywood, Angeliny Jolie. To właśnie ona najpierw amputowała obie swoje piersi, a niedawno pozbawiła się jajników i jajowodów.

Aktorka nie ukrywa, że jej celem jest popularyzacja podobnych postaw. Ujmowanie sobie ciała i to dosłowne, uzasadnia ona posiadaną mutacją w genie BRCA1, podobno znacznie zwiększającym ryzyko wystąpienia raka piersi i raka jajnika. Jolie najpierw usunęła piersi, a teraz jeszcze część narządów rozrodczych.

Nie wiadomo co będzie dalej i czy Angelina nie wynajdzie czegoś nowego do usunięcia, oczywiście prewencyjnego. Poza tym nie do końca znane są ewentualne skutki uboczne takich ingerencji w ciało. Może to spowodować, że Jolie zamiast cieszyć się zdrowiem będzie cierpiała ze względu na brak równowagi hormonalnej. Prawdopodobieństwo wystąpienia u niej raka nadal jest przecież wysokie, a wszystkich narządów raczej sobie nie usunie.

Co zadziwiające w mediach słychać specjalistów onkologów, którzy popierają amputacje biustu czy jajników. Przedstawiane jest to jako wyraz heroizmu i wzór do naśladowania dla mas. Aż ciarki chodzą, gdy człowiek wyobrazi sobie stada młodych kobiet usuwające sobie jajniki, tak na wszelki wypadek i przechodzące wczesną menopauzę po trzydziestce. Do czego jeszcze może doprowadzić nawoływanie do usuwania części swojego ciała?

Nie wiadomo czy w przypadku Angeliny Jolie nie mamy na przykład do czynienia z apotemnofilią. Jest to postać masochizmu polegająca na obsesyjnej chęci amputacji własnych części ciała. Jeśli świat usłyszy o kolejnym usuniętym narządzie Jolie można będzie nabrać pewności, że jest na to chora. Warto też zaznaczyć, że promowanie w świecie dziwacznej mody na usuwanie własnego układu rozrodczego to po prostu jedna z metod depopulacji.

Źródło: Zmiany na Ziemi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. 8pasanger 01.04.2015 17:48

    Co za bzdurny artykuł.Resekcja różnych części ciała jeśli są ogarnięte stanem chorobowym to od dawna stosowana metoda leczenia.Wycięcie wyrostka robaczkowego to moda?żółciowego? odcinanie części ciała ogarniętych martwicą?Artykuł nie analizuje w ogóle , że np. w Polsce przeprowadza się takich operacji około 100 rocznie i nie budzi to sensacji.W przypadku Jolie zmniejszyła ona dzięki temu zabiegowi szansę zachorowania na raka z 87% do 5% czyli podjęła odpowiedzialną decyzję by móc wychowywać dzieci i nie zmienią tego durne komentarze.

  2. Jedr02 01.04.2015 20:41

    Artykuł mówi o prewencyjnym usuwaniu częsci ciała. Póki co nikt sobie nie obcina kończyn bo mogą w przyszłości zostać ogarnięte martwicą.

    “szansę zachorowania na raka z 87% do 5%”
    Jakim cudem to może być dokładnie tak wyliczone? Nawet nie są znane dokładnie wszystkie przyczyny występowania raka. Chyba że chodzi o sam nowotwór piersi, to faktycznie raczej nie będzie guza w piersi. Ale to równie dobrze można by promować śmierć jako lekarstwo na wszystkie choroby, bo martwi nie chorują.

  3. lboo 01.04.2015 22:19

    Swego czasu był już taki program. Chodziło o amputację organu zagrożonego rakiem niepoprawnych poglądów. Organ ten zwie się głową, a narzędzie używane do jego amputacji zowie się gilotyną.

    Szczerze mówiąc nie jestem zwolennikiem powrotu do tych metod.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polski
X