Południowoamerykańskie produkty zaleją Europę

Opublikowano: 05.07.2019 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2

Unia Europejska podpisała umowę o wolnym handlu z Mercosur, czyli organizacją gospodarczą skupiającą większość państw Ameryki Południowej. Według polskich rolników będzie to oznaczało zalew rynku europejskiego tanimi i jednocześnie pozbawionymi kontroli produktami rolnymi, przeciwko czemu bezskutecznie protestowało zresztą Ministerstwo Rolnictwa.

Porozumienie zostało podpisane w ubiegłym tygodniu, a na jego mocy UE znajdzie się w strefie wolnego handlu z Mercosurem, czyli organizacją skupiającą Argentynę, Brazylię, Paragwaj, Urugwaj i Wenezuelę oraz stowarzyszone z tą organizacją Chile, Boliwię, Peru, Ekwador i Kolumbię. Tym samym utworzony został jeden z największych światowych obszarów wolnego rynku, ponieważ we wspomnianych państwach Ameryki Południowej mieszka łącznie 260 mln mieszkańców.

Dzięki porozumieniu na europejski rynek będą mogły trafić produkty rolno-spożywcze z tego regionu świata. To zła wiadomość dla polskich i europejskich rolników, bowiem nie będzie w tym kontekście mowy o uczciwej konkurencji. Przedstawiciele polskich organizacji rolniczych przypominają, że nakładane są na nich coraz bardziej wyśrubowane normy, podczas gdy południowoamerykańskie rolnictwo nie będzie musiało ich spełniać, aby móc sprzedawać swoje towary do Europy.

Przedstawiciele Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej alarmują, iż to właśnie ich sektor jest najbardziej zagrożony skutkami porozumienia, natomiast skorzysta na nim Brazylia będąca największym na świecie eksporterem drobiu. Co najbardziej bulwersujące, Komisja Europejska przez trzy lata kontrolowała brazylijską produkcję, aby orzec, że tamtejszy system nadzoru nie jest zgodny nawet z podstawowymi unijnymi przepisami. Mimo to Brazylia chce zwiększenia od UE kontyngentów drobiowych nawet o 300 tys. ton.

Podpisanie umowy z Mercosur krytykuje minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, stąd jego resort wnioskował jeszcze 18 czerwca o wstrzymanie się z zawarciem porozumienia przez Brukselę. Jego zdaniem europejskie rolnictwo jest w ten sposób sprzedawane za możliwość eksportu niemieckich aut, a także innych wyrobów przemysłowych bogatych państw Europy Zachodniej do Ameryki Południowej.

Na podstawie: PortalSpozywczy.pl, Tvp.info
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Cosmo
Użytkownik

Żeby to jeszcze polscy konsumenci mieli jakiś realny wybór i informację na temat produktów rolnych i ich pochodzenia a w sklepie a tymczasem często polskie ziemniaczki okazują się greckimi, a jabłka hiszpańskie. Biorąc pod uwagę śmiesznie symboliczne kary za fałszowanie pochodzenia produktów jest to zwyczajny sabotaż polskiej gospodarki uprawiany przez “naszych” rządzących. Jak by tego było mało, trwa cyrk ze zmianami klimatycznymi i emisją dwutlenku węgla ale czy ktoś policzył ile zostanie go wyemitowanego przez transport produktów pomiędzy tymi blokami gospodarczymi? Oczywiście że jie, wszak nie o ochronę klimatu idzie tylko kasy najmożniejszych.