Polskie władze też inwigilują

Opublikowano: 06.03.2014 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 236

Polskie firmy telekomunikacyjne muszą przechowywać informacje o Twoich połączeniach i mogą je udostępnić służbom z byle powodu. Ile to kosztuje? Dlaczego zagraża Twojej prywatności? Odpowiedzi znajdziesz w bezpłatnym przewodniku pt. Telefoniczna kopalnia informacji.

“Dziennik Internautów” dość często porusza temat retencji danych, czyli zachowywania informacji o naszych połączeniach telekomunikacyjnych, aby służby mogły mieć do nich dostęp. Retencja danych w Polsce jest dość kłopotliwa i niedaleko odbiega od niektórych programów NSA, które tak oburzały opinię publiczną po wycieku Snowdena.

Oczywiście “Dziennik Internautów” może opisywać te zjawiska w bieżących wiadomościach. Wiemy jednak, że część Czytelników czuje potrzebę uporządkowania swojej wiedzy na temat retencji danych. Możemy im polecić świeżą publikację.

Tą publikacją jest bezpłatny przewodnik pt. “Telefoniczna kopalnia informacji”, który został przygotowany przez Fundację Panoptykon. Przewodnik jest dostępny w skróconej wersji internetowej, którą można czytać, przewijając, klikając w strzałki i rozwijając dodatkowe treści. Są również dostępne wersje PDF, EPUB i MOBI.

Autorami publikacji są Wojciech Klicki, Anna Obem i Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon.

Z przewodnika dowiecie się m.in. jakie były przyczyny i okoliczności stworzenia tzw. dyrektywy retencyjnej w UE, a także jak niektóre państwa członkowskie uznały ją za naruszenie ich konstytucji. Co chyba najważniejsze, można się dowiedzieć jak wygląda w Polsce “praktyka retencyjna” tj. jaka może być skala zjawiska, jakie są warunki dostępu do danych i jakie są najważniejsze związane z tym problemy.

Niektóre informacji z przewodnika mogą nas zaskoczyć. Przywykliśmy do myślenia o tym, że “retencja danych” to część naszej rzeczywistości, ale rzadko myślimy o jej kosztach idących w dziesiątki milionów złotych rocznie! Rzadko też myślimy o alternatywach dla retencji danych, a alternatywa istnieje. Jaka? O tym dowiecie się z przewodnika.

“Dziennik Internautów” opisywał wcześniej dwa inne przewodniki Panoptykonu, z których pierwszy dotyczył spornych informacji w internecie, a drugi monitoringu wizyjnego. Te przewodniki mają pomóc w zrozumieniu problemów związanych z naszym prawem do prywatności i wolności słowa w społeczeństwie cyfrowym. O tych problemach zazwyczaj wolimy nie myśleć. Optymistycznie zakładamy, że przecież te prawa nie są zagrożone. A może jednak?

Autor: Marcin Maj
Źródło: Dziennik Internautów

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o