Polski szmalcownik

Opublikowano: 10.02.2018 | Kategorie: Historia, Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Od kilku dni na forach internetowych dyskutuje się o ustawie o IPN, ustawa wywołująca wiele emocji, ustawa przegłosowana w sposób skandaliczny, w nocy, na szybko. Ale skoro już jest, odrzućmy emocje, zastanówmy się.

Propaganda rządowa trąbi, pro rządowe trolle oraz zwolennicy rządu na wszystkich forach rozpowiadają, że ustawa ta, wreszcie, będzie nas chronić przed stwierdzeniem „polskie obozy śmierci”. Tyle, że problem ten nie istnieje. Istnieje za to dokument podpisany między Izraelem i Polską, o czym wspominał premier Morawiecki, stwierdzający że określenie „polskie obozy…” jest kłamliwe i były to obozy niemieckie, co więcej nawet stwierdzenie, że to obozy na ziemiach okupowanej Polski w przypadku Auschwitz jest błędne. Ziemie tego obozu były włączone do Niemiec, prawem okupacyjnym, ale wówczas obowiązującym.

Wystąpienie stwierdzenia o „polskich obozach…” jest i było ścigane przez nasze ambasady, nasze sądy, ale i sądy w innych krajach. Tego typu stwierdzenia w mediach są odwoływane, publikowane są oficjalne przeproszenia, i żadnej nowej ustawy w tej sprawie nie trzeba.

Nikt logicznie myślący na forach pro żydowskich o „polskich obozach nie mówi…” pojawiają się różne tezy z którymi czasami trudno się nam zgodzić, ale takie określenie nie pada.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie artykuł prezentujący w mojej ocenie żydowskie podejście do tego tematu „Stefan Małecki-Tepicht: Ustawa o ochronie dobrego imienia szmalcownika polskiego”[1].

Tu „ukłony” dla pana Ryszarda Czarneckiego… gdyby głupota mogła latać… a może i umie skoro uniosła pana posła ze stanowiska w Parlamencie Europejskim. W piękny sposób rozsławił temat „szmalcownictwa” na cały świat. Żenująca to osoba wnioskując po tym, jak zachowywał się w czasie procedury odwoływania. Ale miejmy nadzieję, że przyniesie to korzyść taką, że politycy zaczną myśleć, zanim wypowiedzą jakieś słowa. Nadzieja w tym, że przynajmniej w parlamencie europejskim posłów kultury nauczą, bo u nas w kraju, w którym upartyjnione sądy w słowach „zdradzieckie mordy, kanalie…” obraźliwości się dopatrzeć nie potrafią nadzieja to płonna.

W wypowiedziach osób reprezentujących żydowski sposób podejścia do tej sprawy przez wszystkie przypadki dziś odmienia się słowo „szmalcownik”. Mnożą się zadziwiające „szacunki” … zwróćmy uwagę na takie zdanie artykułu „Pośród 10 milionów Polaków pod okupacją niemiecką w Generalnym Gubernatorstwie znalazło się wielu Polaków (szacuje się, że od 50 do 100 tysięcy), którzy Żydów szantażowali, którzy pozbawiali Żydów mienia, którzy Żydów wydawali w ręce Niemców.” Widełki szacowania o rozwartości równej niższej z wartości szacunku, czyli 50 tysięcy to nie jest rzetelne badanie, to niestety „pobożne życzenia” tych „szacujących”. Pytanie jakimi metodami to określono? Zwróćmy uwagę również na to, że do szmalcowników autor tekstu zalicza również ludzi, którzy wydawali Żydów w ręce władz niemieckich.

IPN nie ukrywa, że takie zjawisko na terenach okupowanych występowało. Znowu nie ma sporu. Pojęcie „Szmalcownik” zostało zdefiniowane przez IPN i to ponad 10 lat temu. Szmalcownicy to „osoby szantażujące ukrywających się poza gettem Żydów oraz pomagających im Polaków. Często były to jednostki wywodzące się ze świata przestępczego. Nazwa pochodzi od żargonowego określenia pieniędzy: szmalec”[2].

Podkreślmy – osoba, która żądała wartości materialnej za utrzymanie tajemnicy o miejscu ukrywania Żyda. Należy również powiedzieć, że w naszej mentalności powstałej w wyniku rozbiorów donoszenie do władz jest traktowane jako rzecz haniebna. Ale popatrzmy na to z punktu widzenia dzisiejszego prawa. Każdy obywatel mający wiedzę o miejscu ukrywania się osoby uznanej przez prawo za przestępcę ma obowiązek donieść do władz. Jeśli tego nie uczyni może być pociągnięty do odpowiedzialności.

Zgodnie z okupacyjnym prawem niemieckim, podkreślmy niemieckim, nie polskim, każdy Żyd ukrywający się poza gettem był przestępcą o którym pod rygorem sankcji należało donieść władzom niemieckim. Bez względu na to, jak dziś oceniamy moralnie, bo tylko moralnie to możemy oceniać, było to działanie narzucone prawem niemieckim. Podziemne państwo polskie takich nakazów nie wydawało.

Nie usprawiedliwiamy donosicieli, bo moralnie dziś ich potępiamy, ale nie można ich wkładać do tego samego worka, co szmalcowników. To nie byli szmalcownicy, byli to ludzie, którzy podporządkowali się prawu narzuconemu przez Niemców i za które Niemcy odpowiadają.

W tekście pojawia się kolejne sformowanie „polski szmalcownik”. Środowiska polskie nie raz podkreślają iż wśród „sprawiedliwych wśród Narodów Świata” gro stanowią Polacy, polskie rodziny. Odpowiedź z drugiej strony jest taka, że to prawda ale to nie był naród polski a jednostki. Czy jednostki? Czy wszyscy, którzy pomagali Żydom mają swoje drzewko „sprawiedliwego”. To tylko wierzchołek góry, zaś pomagających było bardzo wielu, pomagających w różny sposób, czasem choćby przysłowiową kromką chleba, czy jak opisują więźniowie obozów, cebulą, jabłkiem położonym przy drodze przemarszu więźniów. Tak, były to jednostki, nie cały naród, tak i szmalcownikami były jednostki, nie cały naród. Nie ma czegoś takiego jak „polski szmalcownik” jak i nie ma czegoś takiego jak „polski sprawiedliwy”, byli to Polacy sprawiedliwi i Polacy mierni, godni pogardy.

Ale jeśli już oceniamy tych, co współpracowali z Niemcami jak ocenić „żydowskich szmalcowników”? Wiemy, że w gettach siłami porządkowymi byli Żydzi, oni współpracowali z Niemcami, również były przypadki okradania współrodaków. Tak, wśród Żydów też byli szmalcownicy, osoby współpracujące z Niemcami. Nie w Polsce ale na zachodzie znane są przypadki osób pochodzenia żydowskiego, które wydawały rodaków, choćby Stella Kübler[3]. Przy ocenie całego zjawiska te osoby należy również brać pod uwagę.

A jeśli już rozmawiamy ze środowiskami żydowskimi w naszych wspólnych dziejach warto również dołączyć rozważania o takich osobach jak gen. Nil, Inka, Witold Pilecki i wielu innych bestialsko zamordowanych w sfingowanych procesach i ich oprawcach, majorze Gajewskim, Józefie Biku, Helenie Wolańskiej i wielu innych pochodzenia żydowskiego sprawców powojennych morderstw sądowych. To też tematyka rozliczeń czasów wojny.

Kolejnym zarzutem jaki postawił autor omawianego artykułu to fakt, że państwo podziemne wykonało tylko 7 wyroków na szmalcownikach. Dla oceny tego faktu należy porównać to z całkowitą liczbą wyroków jakie państwo podziemne wykonało na obywatelach polskich w jakiś sposób zagrażających społeczeństwu. Jednak fakt, że takie wyroki były wykonywane oznacza, że państwo to nie popierało tego typu zachowań i w rozumieniu ówczesnych podziemnych władz było to działanie naganne. Czyli wniosek iż państwo podziemne współpracowało w zakresie holokaustu jest wnioskiem błędnym. Zwróćmy uwagę na to, że ludzie ci działając w podziemiu nie mogli ścigać wszelkich przestępstw, fizycznie warunków na to nie mieli, zaś wymierzona kara przez okupantów niemieckich traktowana była jako przestępstwo.

Nie będę się odnosił do końcowych akapitów artykułu, który mnie skłonił do napisania tego tekstu. W mojej skromnej ocenie poniosło pana Stefana Maleckiego Tepichta. Słowa te dość precyzyjnie określają kim jest ich autor. Gdy dyskusja schodzi poniżej pewnego poziomu, mądry człowiek milknie. Więc niech każdy oceni to sam.

Ale podsumowując, jeśli już przy okazji tej ustawy wróciliśmy do rozmów na te tematy to skorzystajmy z tego dla rzetelnej, zgodnej z uczciwością historyczną oceny zbrodni obywateli jednego narodu na obywatelach drugiego i vice versa. Wtedy będzie jakiś pożytek z tej dyskusji.

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: WolneMedia.net

PRZYPIS

[1] http://studioopinii.pl/archiwa/18475

[2] Instytut Pamięci Narodowej, „Zagłada Żydów polskich w czasie II wojny światowej”, Warszawa 2007.

[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Stella_K%C3%BCbler

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. qrde blade 11.02.2018 14:08

    Odrobina niezbędnej wszystkim GNOZY…
    Wielu z WAS już wie, że wszystko wokół zbudowane jest z energii w specjalnie ku temu celu stworzonym miejscu w którym wszystkim razem przyszło nam egzystować. W tym właśnie unikalnym energetycznie miejscu energia może w sposób niezakłócony poruszać się i trwać w czasie, a nawet implodować, tworząc martwą lub ożywioną materię, tworząc w ten sposób pozory jej materialnie odrębnej, dualnej formy.
    Energia ta tworzy POLE MORFOGENETYCZNE z którego WSZYSCY wokół w zależności od indywidualnego rezonansu energetycznego i DNA krwi korzystamy/ możemy korzystać ( to są właśnie nawiedzające nas mi stąd ni zowąd idee, myśli, emocje ), a cała reszta jest tylko ww. efektów konsekwencją. Również każdy z nas i to zwykle kompletnie bezwiednie ma własny wpływ na tego uporządkowanego, ad-hock tworzonego obrazu/ zbioru realny wpływ – swymi popełnionymi emocjami/myślami/ideami, niestety zwykle zakłócając jego uporządkowany, uczyniony na wiadome podobieństwo obraz.
    Tak więc otaczający nas świat nie jest jak durnie głoszą narzucone nam masońskie prawa iście entropiczny, a pojawiający się w nim stale chaos dzieje się wyłącznie dzięki sprytnemu działaniu pozostawionych tu przez upadłych na Ziemię i rozmnożonych na kształt ROJ-u ludzko wyglądających HYBRYD, które tworzą wokół nas swój demoniczny KONTROLOWANY CHAOS również więc tego pola/obrazu/ zbioru porządek. Iluminowana świadomość tej szatańskiej możliwości według tzw. TEORII CHAOSU – to jest kreowania, ogłupiania tym samym całej nieznającej tych algorytmów zdurniałej RESZTY pozwala im już na etapie planów w sposób globalny, dyskretnie rządzić tym demonicznie materialnym łez padołem. Tak więc warunkiem koniecznym:
    1. Aby tworzyć i kontrolować CHAOS oraz wszystkie jego pochodne elementy: KONFLIKTY, WOJNY, SPORY, KŁÓTNIE, ect. należy samemu tworzyć dualny, HEGLOWSKI system wartości na zasadzie głoszonej medialnie TEZY i do niej ANTYTEZY,
    2. Na etapie tworzenia chaosu lub możliwie wcześniej przejąć wszystkie możliwe funkcje reprezentacyjne po przeciwnie zorientowanych w jego sporze elementach, aby móc mieć w każdej chwili przemożny wpływ na działania i podejmowane decyzje.
    3. Zyskiem z takiej powszechnie stosowanej, dyskretnie czynionej realizacji jest zwykle pozbawienie durnych stad możliwości na czas zareagowania, zastosowania asertywnych, logicznych w tych warunkach rozwiązań, niezmiennego generowania niskich, odmóżdżających emocji stada – wzburzenia, strachu, dezorientacji i w konsekwencji oczekiwanej, spolegliwej zgody na pokrycie wszelkich kosztów z zaproponowanej metody wyjścia z zaaranżowanego kryzysu tzw. SYNTEZY.
    4. To niby jedynie słuszne WYJŚCIE. to nagle zaproponowana, wyłącznie w swej długookresowej formie korzystna dla iluminowanych elit, zaproponowana przez nie forma SYNTEZY ( zwykle kosztownego lub obezwładniającego stada kompromisu) pozornie tylko dla nich moralnie korzystnego, a mimo to zawsze łaskawie przyjętego przez demoniczną, skorumpowaną, wiadomą, po obu stronach sporu zainstalowaną, decydującą reprezentacje, skrycie tworzących chaos TEZY i ANTYTEZY demonów wg. narzuconych stadom jedynie słusznych praw demoNkreacji.
    Proszę zwrócić łaskawie uwagę, że nie ważna w tym systemie jest jedynie myląca i faktyczna ocena moralnej wartości obu zaproponowanych możliwości, gdyż faktyczna ich realizacja i tak będzie wyłącznie i długotrwale korzystną jedynie dla wiadomej elity zaplanowanym skutkiem.
    Przykłady:
    a. Ostatnio popełniona ustawka/ faktycznie ochoczo jak o przymusowych szczepieniach podpisany przez Andrju prawny bubel o IPN
    TEZA: Zabroni używać pewnych nieprawdziwych zwrotów za wyjątkiem badań naukowych i działalności artystycznej
    ANTYTEZA: Rzekomo uniemożliwi ujawnianie prawdy o polskich zbrodniarzach biorących udział w HOLOCAUST-cie.
    SYNTEZA: Żałosny prawny bubel spowoduje, a faktycznie już spowodował bezkarne, masowe oczernianie Polski i Polaków za granicami Polski. Jak dotąd wyłącznie Polsce zaszkodził, a niczego specjalnie sobą nie wniósł. Będzie z pewnością wykorzystany do dalszego bezkarnego oskarżania Polski za granicami kraju w celu domagania się zwrotu mienia po żydowskiego łaknącym go jak żaba dżdżu organizacjom żydowskim. Tak więc teraz, aby uniknąć CHAOSU i żenującego blamażu, tak zmieni się poza świadomością społeczną zapisy ustawy, aby umożliwić za jej pomocą faktyczny, kolejny rozbiór Polski !
    b. wieloletnie POPiS-we rozgrywanie durnego elektoratu, zawsze w oczekiwany SYNTEZĄ sposób głosującego od kolejnej bandy do bandy.
    c. Obrzydliwa moralnie, cicha, pasterska zgoda, czyniona na wzór rzymskiego kolonizatora, Piłata umywającego ręcę, kiedy to na podobieństwo rabinicznej władzy Sanhedrynu, powinna w iluminowany sposób zabrać głos w takich umyślnie czynionych stadom demonicznych uczynkach i ewidentnych przeciwko niemu zaplanowanych morderczych spiskach, a jak zawsze skutkująca kompletnym brakiem jakiejkolwiek reakcji na zaplanowaną przymusową sterylizacje i depopulacje Polaków, powszechne zatruwanie zbiorników wody pitnej związkami Aluminium, Baru, Strontu rozpylanych nad od dawna zasłoniętą w tym celu chmurami Polską, stosowaniem kancerogennej i sterylizującej żywności GMO, chorym brakiem jej oznakowania, dziwacznie powtarzającym się występowaniem w wodzie, żywności, lekach, szczepionkach powszechnych, powolnych trucizn związków rtęci, skwalenu, aluminium, formaldehydów, stabilizatorów, glifosatów, obcego DNA ludzi lub chorych zwierząt, ect. Również brakiem prowadzenia i widocznej społecznie reprezentacji w jakichkolwiek badaniach kontrolnych w tym ważkim temacie.
    Jak widać pasterze i przysłowiowi Wilcy są w tym temacie dziwacznie zgodni, choc dosłownie kilka słów na niedzielnych kazaniach uciełoby łeb tej hydrze !
    WNIOSEK ZGODNIE ww. TEORIĄ CHAOSU:
    1. Wiadome wspomniane elity, w zdecydowanej większości wybrane przez stado, kontrolowane przez służby, reprezentujące polskie państwo, popełniły ten bubel prawny, będąc w pełni świadome wynikającego z niego CHAOSU i godząc się już na etapie jego tworzenia z wynikłymi z tego tytułu negatywnymi dla Polski i Polaków konsekwencjami.
    2. Nigdy naiwnie jak pozostałe durne stado nie popieraj żadnych, sugerowanych politycznie i medialnie rozpowszechnianych rozwiązań bez względu na ich sugerowaną moralną wartość, tak TEZY jak i ANTYTEZY, gdyż są one tylko zmanipulowanymi elementami gry, celowo tworzącymi społeczny chaos!
    Sam lub zespół wespół staraj się logicznie przemyśleć i przewidzieć ich dalekowzroczne, odległe w czasie syntetyczne konsekwencje i stwórz możliwie prawdopodobne, negatywne dla narodu ich demoniczne rozwiązania, aby zawczasu ujawnić wszechobecny wymierzony w Polskę i Polaków SZATAŃSKI SPISEK.

    WĘŻYKIEM, WĘŻYKIEM
    UZASADNIENIE:
    https://www.youtube.com/watch?v=t8b-fILP6GA&t=375s

    – Na podstawie Biblii:
    A pan zstąpił z nieba (a więc nie STWÓRCA nasz Bóg-Ojciec, lecz jakaś istota, zazdrosny iluzjonista i mściwy hipnotyzer i rzekł do swoich popleczników, załogi i asystentów: Oto ludy tej planety jednoczą się
    i dlatego postanowili wspólnie budować swoją przyszłość. Nie możemy im na to pozwolić, gdyż staną się jednym ludem i będą zdolni porozumieć się i koordynować siły w dążeniu do wspólnego celu, jakim jest ich współistnienie w pokoju. T o jest przyczyną, że zaczęli współpracować, a zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić, a co gorsze – staną się tacy jak my.
    Zejdźmy więc na Ziemię i pomieszajmy tam ich języki i skłóćmy ich, aby jeden nie rozumiał drugiego, bo gdy nie będą mogli porozumiewać się, będą bezwiednie nam służyć.

  2. marrob 12.02.2018 21:25

    Mnożą sie reakcje, artykuły na temat sporu o ustawę IPN-owską. Ustawę uwazam za totalna głupotę i blizszy jest mi pomysł zatrudnienia (na stałe!) dobrej kancelarii prawniczej ( najlepiej w USA) która na koszt naszego Panstwa puszczałaby „w skarpetkach” uzywajacych okresleń w rodzaju „polskie obozy smierci”. Jesli jak czytam mozna wyrzucic 250 mln złotych (!!!) na nic nie dającą fundację majaca bronic dobrego imienia Polski to chyba lepiej te pieniadze (jestem pewien ze mniejsze) przeznaczyc na zatrudnienie profesjonalistów. Co do samego meritum sporu „kto jest winien” byłbym ostrozny z obu stron. I polskiej i zydowskiej. Życie nie jest czarno białe i i jedni i drudzy maja „za uszami”. Jesli chodzi o moich rodaków najblizsze jest mi zdanie ze nieliczni pomagali ale wiekszość była obojetna a część wrecz sie cieszyła „że szkopy robia porzadek z żydkami”. Moi rodzice juz nie zyją. Wojne przezyli jako dorosli ludzie i to od nich znam relacje na temat „co sie działo”.Ojciec choc całe zycie był w sercu endekiem, nielubiacym Żydów to jednak był jak najdalszy od jakiejkolwiek fizycznej przemocy czy tym bardziej fizycznej eliminacji. Mysle ze najlepiej opisuje jego mysli hasło „Żydzi do Palestyny”. Pamietam jak z ogromnym oburzeniem i niesmakiem wspominał zachowanie chłopów z rodzinnych okolic (pochodził z Podkarpacia) którzy okradali porzucone zydowskie domy a często sami donosili jesli „upatrzyli” sobie jakis „bogatszy” zydowski dom (wiekszość wbrew temu co twierdzą Żydzi to była straszna biedota). Był przeciwny takim zachowaniom bo uwazał że to podłe i nie godne Polaka.
    Mama z kolei była typową przedwojenna inteligentką której stosunek do Żydów mozna opisac słowami „tak, ale na dystans”. Chodziła przed wojna do dobrej szkoły, miała duzo kolezanek szkolnych Żydówek, mieszkali w dobrej kamienicy w Warszawie na ul.Podchorazych której włascicielem był Żyd a żeby było jeszcze ciekawiej jej rodzina była jedyną nieżydowską, chrzescijańską rodzina mieszkajacą w kamienicy. Taka polska, warszawska przedwojenna specyfika. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Dlatego zeby odejść od widzenia spraw anno domini 2018 a uzmysłowic sobie że życie w czasie wojny było bardziej pomieszane. Mój dziadek pewnego dnia przyprowadził do domu swojego kolegę Żyda z przedwojennej pracy ale ten pozostał w domu jedynie kilka godzin. Dlaczego? Bo dziadek był totalnie spanikowany (opowiesc mojej mamy), wrecz sparalizowany strachem ze ktoś z sasiadów (przecież nie Chińczycy czy Masajowie ale Polacy) mógł widzieć jego kolegę i donieść na Gestapo albo do Granatowej Policji (tez składajacej sie z Polaków!). A przecież w domu była żona i trójka jego dzieci. Czy mozna mu sie dziwić ze „tylko” tyle pomógł, nakarmił, dał zywnośc na drogę, pozwolił sie umyć i chwile odpocząc?!, Ja uwazam ze zachował sie bohatersko, Żydzi pewnie powiedzieliby ze zrobił za mało. Ale pamietam też inna opowieść mojej mamy. Mieszkali juz wtedy na ul. Hozej (po wyrzuceniu przez Niemców z mieszkania na Podchorążych, zydowscy sąsiedzi poszli do getta), pewnego letniego dnia na podwórku pojawił sie brudny, obszarpany Żyd szukajacy jedzenia. Jedna z sasiadek pobiegła po granatowego policjanta a ten zastrzelił uciekajacego mężczyznę. Jego ciało kilka godzin wisiało na murze dzielacym podwórka. Cała ta historia utkwiła mojej mamie w pamieci bo pomijajac że była dramatyczna dla kilkunastoletniej dziewczyny to jeszcze pamietała słowa donosicielki, sasiadki do granatowego policjanta „zeby zrobił cos z ciałem bo to taki nieestetyczny widok” !!
    Zawsze powtarzam zeby przestac sie ciagle zasłaniać „Sprawiedliwymi” i przyjąc do wiadomoci że różnie zachowywalismy się w czasie wojny ale też nie pozwalac sobie wchodzić „na głowę’, bo specyfika okupacji Polski była totalnie rózna od reszty Europy. Trzeba stosować te samą metode którą stosuja Żydzi i Izrael. Totalnie zmasowany atak WSZYSTKICH ludzi i instytucji w jakiejs sprawie. Amerykanie nas wytykają palcem?! Dlaczego my nie przypomnimy im ich zachowania w czasie wojny? Dlaczego nie przypomnimy w prasie, TV i wszędzie gdzie mozna nikczemnego lekceważenia wiadomości napływajacych z Europy. Są na to dokumenty, zdjecia itd.. I co my z tym robimy? Nic. Inni wciąż czyszczą swoje sumienie naszym kosztem choć przypomne jeszcze raz jak bardzo okupacja w Polsce i okupowanej Europie sie rózniła. Gdzie sa Węgrzy, Rumuni, Słowacy (pomijam ich kolaboracje bo to jeszcze inny temat do wstydu dla nich!)? Gdzie kolaboranci Francuzi z Vichy?! Nie ma ich jest Polska, chłopiec do bicia. Bo milczy albo broni sie jak dziecko. I na zakończenie jeszcze jedna uwaga. Proszę przestańmy opluwać dziesiejszych Niemców i Niemcy! Oni naprawde zachowuja sie w sposób w tej sytuacji godny i uczciwy. To nasz sasiad, mamy wiele powiazań gospodarczych, handlowych, prywatnych i to je powinnismy chronic i szanować a nie transatlantyckie sojusze które sa sojuszami do pierwszego listu „oburzonych członków społecznosci zydowskiej” do kongresmenów USA. Wtedy okazuje sie ze jestesmy nie sojusznikiem ale chłopcem stojacym w kącie sali. Głowę trzymajmy wysoko ale też miejmy w tej głowie trochę „oleju”.

  3. Zawisza Niebieski 12.02.2018 22:55

    @Marrob
    Oczywiście, że wybranie dobrej kancelarii i puszczanie w skarpetkach wszystkich kłamców to dobre rozwiązanie, tyle, że kolesie i PiSiewicze nie zarobią. Poza tym, ustawa ta miała skonsolidować twardy elektorat, któremu np. nie podobało się odwołanie Macierewicza. W zasadzie teraz po cichu dokonane zostaną korekty na których zależy Izraelowi i pewnie Ukrainie. A interes Polski? Kogo to z polityków dziś interesuje.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.