Polska zlekceważyła żądania ONZ ws. Piskorskiego

Opublikowano: 16.05.2018 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Na nic zdały się apele obrońców praw człowieka i wytyczne Rady Praw Człowieka przy ONZ. Sąd Apelacyjny w Warszawie zadecydował, że Mateusz Piskorski pozostanie w areszcie przez kolejnych sześć miesięcy.

„Pozbawienie wolności Mateusza Piskorskiego jest arbitralne i sprzeczne z przepisami Powszechnej deklaracji praw człowieka” – zwracali uwagę kilka dni temu niezależni eksperci w dziedzinie praw człowieka przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. W ich liście można było przeczytać również, że „grupa nakłania rząd do pełnego i niezależnego zbadania okoliczności pozbawienia wolności Piskorskiego oraz podjęcia odpowiednich kroków wobec osób odpowiedzialnych za naruszenie jego praw”.

W wielu przypadkach na świecie opinie Rady Praw Człowieka przy ONZ były drogowskazem dla wymiarów sprawiedliwości. Niestety, nie miały żadnego znaczenia dla Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Dziś po raz kolejny rozpatrywał on sprawę Mateusza Piskorskiego, lidera Partii Zmiana, który od maja 2016 roku przebywa w areszcie. Przez 23 miesiące śledczy nie byli w stanie sformułować aktu oskarżenia. Pojawił się on dopiero w kwietniu 2018 roku. Podczas dzisiejszego posiedzenia rozpatrywane były dwie sprawy – zażalenia na areszt oraz przedłużenia aresztu polityka, któremu zarzuca się szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin.

„O 9:30 sąd rozpatrywał zażalenie na areszt, którego termin upłynął 7 maja 2018 roku. Potem, o 12.00 rozpoczęło się posiedzenie ws. przedłużenia aresztu” – powiedział Strajkowi.eu obecny na rozprawie sekretarz Partii Zmiana Tomasz Jankowski. „Postanowienia ogłoszono hurtowo – o 14:00 odrzucono zażalenie, o 14:30 zdecydowano o zabraniu kolejnych 6 miesięcy życia Mateuszowi Piskorskiemu. Sędzina Sądu Apelacyjnego Marzanna Piekarska-Drążek postanowiła jednym ruchem pokazać „wstawanie z kolan” autorytarnego rządu i tym samym wydać postanowienie sprzeczne z zaleceniami ONZ” – stwierdził Jankowski.

Z aktu oskarżenia, który 25 kwietnia został skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie dowiadujemy się, że Mateuszowi Piskorskiemu postawiono zarzut współpracy w okresie od 2009 roku do momentu zatrzymania, czyli do maja 2016 roku z rosyjskim wywiadem cywilnym – Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB) oraz Służbą Wywiadu Zagranicznego (SWR). Piskorski miał uczestniczyć „w wielu spotkaniach operacyjnych na terenie Rosji z osobami, które oficjalnie reprezentowały rosyjskie organizacje pozarządowe, a w rzeczywistości były osobami kontaktowymi rosyjskich służb”. Śledczy uważają, że działał „w powiązaniu z rosyjskimi służbami i osiągając z tego tytułu pokaźne korzyści”, Piskorski również „oddziaływał na grupy społeczne w Polsce i za granicą”, „próbował kształtować opinię publiczną” oraz „promował cele polityczne Federacji Rosyjskiej”. Według śledczych współpraca ta była zorientowana na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej.

Śledczy uważają również, że lider Zmiany był agentem chińskim. Współpraca ta miała się się zakończyć dokładnie 25 października 2015 roku. Prokuraturze nie udało się na razie dowiedzieć, kiedy dokładnie polityk zdecydował się na współpracę z Pekinem. Wiadomo jednak, że również ta działalność miała przynieść ojczyźnie wymierne szkody. Obszarami szpiegowskiej działalności miały być wykłady wygłaszane dla chińskich studentów na tamtejszych uczelniach oraz przekazywanie stronie chińskiej raporty na temat bieżącej sytuacji politycznej w Polsce.

Prawnicy Mateusza Piskorskiego uważają, że ich klient jest represjonowany za głoszenie określonych poglądów. Co ciekawe, opinie tę podzielają eksperci ONZ, którzy zauważają, że „Piskorski pokojowo korzystał ze swoich praw i został za to aresztowany oraz jest przetrzymywany”. Eksperci zwracają też uwagę, że „posiadanie i wyrażanie opinii niezgodnych z oficjalną polityką rządu jest chronione międzynarodowymi przepisami praw człowieka”.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. W. 16.05.2018 10:13

    Naiwność. Przecież rząd PiS-u nie przeprowadzi śledztwa ws. okoliczności aresztowania Piskorskiego, bo aresztowano go na zlecenie PiS-u.

  2. gajowy 16.05.2018 11:35

    PIS trzyma Piskorskiego w areszczcie na zlecenie USA/CIA, dlatego brak wiarygodnych/oficjalnych zarzutów. To świadczy o tym jak bardzo jesteśmy niesuwerenni.

  3. ZIWK 16.05.2018 21:14

    @gajowy
    Gdyby to było na zlecenie, to Piskorski by „został zniknięty” w jakiejś tajnej placówce i to poza terytorium USA i Polski.
    Ew. w Polsce dostałby szybciutko wyrok za „nielegalne wyście z lasu” i sprawa była by zamknięta.
    Obecna sytuacja pokazuje, że tą sprawą kierują jednak lokalni PiSSiewicze.

  4. lboo 16.05.2018 22:41

    Jak dla mnie akcja mająca pokazać że zorganizowany ruch podążający w niepożądanym dla władzy kierunku będzie karany nawet jeśli działa w ramach obowiązującego prawa. Tak żeby zastraszyć ewentualnych naśladowców.

  5. Tallis Keeton 17.05.2018 04:05

    Po tym właśnie poznaję że PiS i PO to w rzeczywistości POPiS. Bo za PO go posadzili a za PiSu nie chcą uwolnić.
    Założe się, że wielu Polaków chętnie zapisze się do tej jego partii, choćby po to, aby pokazać, że dwuwładza POPiSu powinna się wreszcie skończyć.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.