Polska pozwana za wydalenie Irakijczyka

Opublikowano: 05.12.2019 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1043

Doktorant z Iraku wydalony z Polski na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego będzie domagał się przez Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oczyszczenia go z kuriozalnych zarzutów i zadośćuczynienia w wysokości 25 tys. euro.

Chodzi o sprawę z 2017 r. Amir Alkhawlani został wówczas deportowany do Iraku na wniosek polskich bezpieczniaków. Uznali oni bowiem, że jego pobyt w Polsce zagraża bezpieczeństwu narodowemu. Jego głównym zajęciem były studia doktoranckie na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Alkhawlany został wydalony z Polski po tym jak sąd zdecydował o zwolnieniu go z aresztu dla cudzoziemców znajdującym się w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. Wcześniej postanowienie o umieszczeniu go w areszcie wydał sąd w Krakowie – w październiku 2016 r., w dniu zatrzymania mężczyzny na wniosek ABW.

„Skierowaliśmy skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ponieważ uważamy, że proces w Polsce był przeprowadzony nierzetelnie, doktorant nie miał pełnego prawa do obrony i oczyszczenia się z postawionych mu zarzutów; że jest niebezpieczny dla państwa polskiego. Nie udokumentowano tego zarzutu, twierdzono że znajduje się w materiale tajnym, do którego podczas całego procesu nie dopuszczono ani mnie, jako jego adwokata, ani Amira, co uważam za kuriozalne” – powiedział Marek Śliz, adwokat Irakijczyka; cytuje go m.in. portal „Interia”.

„Był tutaj doktorantem, bardzo lubianym przez profesorów, studentów, pisał pracę doktorską i pewnego dnia, po wcześniejszym umieszczeniu go w ośrodku dla cudzoziemców, areszcie dla cudzoziemców, wydalono go z Polski. Co więcej, było to w dniu, kiedy sąd w Przemyślu nie zgodził się na przedłużenie mu aresztu dla cudzoziemców” – mówił prawnik, dodając, że nie dostał zawiadomienia o deportacji i kiedy przyjechał do ośrodka, Amira już tam nie było.

Amir Alkhawlany będzie domagał się od Polski zadośćuczynienia w wysokości 25 tys. euro. „To nie jest oszałamiająca kwota, biorąc pod uwagę złamanie mu kariery” – cytuje adwokata portal Interia. Jednocześnie Marek Śliz wskazał, iż dla jego klienta najważniejsze jest by został oczyszczony z zarzutów i by cofnięto wydany dla niego zakaz wjazdu do państw strefy Schengen.

Autorstwo: BS
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Aida
Użytkownik

Jakie były dowody przeciwko temu Panu?

Radek
Użytkownik
Radek

Niech się stara. Pomyłki w służbach często się zdarzają. A USA wymordowały już tysiące Irakijczyków… ale ich rodziny nie są w tak dobrej sytuacji, żeby mogli się domagać zadośćuczynienia.

franek
Użytkownik
franek

No proszę. A jakieś łebki z Czeczenii siedzą sobie latami w obozie i uprzykrzają się mieszkańcom.

@Aida

ABW już wielu nakazało wydalić pod “tajnymi zarzutami”. Niedługo ludzie będą szli do więzienia z tajnych paragrafów. Myślę, że ten Irakijczyk nie wpisywał się w profil Poliniaka. Może krytykował Izrael albo coś w tym stylu.

Collega
Użytkownik

Dobrze, że to u nas a nie w USA.
Tam podejrzany o terroryzm może być zabity bez sądu i nigdzie nie może się odwoływać bo i jak.