Politykom nie starcza do pierwszego

Opublikowano: 07.12.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1952

Tym razem burzę w sieci wywołał Marcin Kulasek, polityk lewicy. Najpierw poskarżył się mediom, że trudno w Warszawie wyżyć za 9 tys. zł. Później wycofał się ze swoich słów. To jednak nie pierwszy raz, gdy pada publicznie wypowiedź w tym duchu.

„Proponuję spróbować się utrzymać w Warszawie za 6,5 tys. zł na rękę i dietę 2,5 tys. zł” – powiedział dziennikarzowi „Interii” sekretarz generalny SLD Marcin Kulasek, zapytany o życie w hotelu sejmowym. Poskarżył się także na standard pokoi, w których mieszkają parlamentarzyści: „Meble pamiętają późnego Gierka, jest ciasno. Część ma wyremontowane łazienki z prysznicem, część wciąż dysponuje starymi wannami”.

Kulasek narzekał także na to, że w pokojach nie ma aneksów kuchennych i to „generuje koszty” bo „zmusza do jedzenia na mieście”. Z jakiegoś, sobie tylko znanego powodu, pominął fakt, że w Domu Sejmowym ma do dyspozycji także bar, basen, saunę, siłownię…

Ponieważ wypowiedź Marcina Kulaska bardzo szybko stała się hitem internetu, a najmocniejsza krytyka spadła na polityka SLD na lewicy właśnie, do tablicy poczuła się wywołana rzeczniczka partii, Anna Maria Żukowska. „Przepraszam wyborczynie i wyborców Lewicy, że taka wypowiedź się pojawiła. Nie powinna mieć ona miejsca” – powiedziała na antenie Polsatu.

Również sam Kulasek najwyraźniej zorientował się, co powiedział dziennikarzowi i czym prędzej zamieścił na Facebooku przeprosiny. Wynika z nich, że tak naprawdę suma 9 tysięcy… go troszeczkę onieśmiela – bo on taki nieprzyzwyczajony, żeby śniadanie jeść na mieście… „Nie łatwo jest wracać do niemiłych rzeczy, ale przeczytałem wczoraj wieczorem jeszcze raz wywiad ze sobą i zdałem sobie sprawę, że wyszedłem na nadętego buca… Zupełnie nie to miałem na myśli! Jest dokładnie odwrotnie, niż to wyszło z mojej wypowiedzi. Nie jestem oderwany od rzeczywistości i zdaję sobie sprawę jak i za ile się żyje w Polsce” – napisał na „Facebooku” polityk.

Panie Marcinie, na przyszłość: można wyskoczyć do Żabki i kupić bułkę z pasztetem oraz pomidorem, jak Pan taki oszczędny.

Na „Twitterze” Marcin Kulasek nie był taki skłonny do tłumaczenia się. „Sens moich słów był inny. (…) Rozmowa nie była autoryzowana” – upierał się sekretarz generalny SLD.

Nieco innego zdania był dziennikarz „Interii”, który przeprowadził z nim nieszczęsny wywiad. „Sens wypowiedzianych słów był dokładnie taki, jak napisałem. Poseł nie życzył sobie autoryzacji. Jeśli są wątpliwości, dysponuję oczywiście nagraniem” – napisał w odpowiedzi Jakub Szczepański, sugerując, że polityk po prostu nie zdążył wycofać się ze swoich szczerych słów (to w polskich mediach częste zjawisko: dziennikarzowi opowiada się np. o szalonych imprezach co weekend, po autoryzacji jednak okazuje się, że dany rozmówca nigdy nawet nie pomyślał, żeby w piątek wieczorem iść do klubu i właściwie to żyje jak pustelnik.

„Na przyszłość będę autoryzował swoje wypowiedzi” – odgrażał się Kulasek. Popieramy całym sercem.

Oczywiście, absurdalnym jest uważać, że zarobki na poziomie 9 tysięcy w Warszawie oznaczają bycie krezusem. Jednak wielu uczciwie pracujących ludzi musi przeżyć za jedną trzecią tych pieniędzy, nie wspominając o emerytach i rencistach.

Absolutnym klasykiem, któremu „nie starczało do pierwszego” jest Jarosław Gowin. Jego wypowiedź z 2018 roku jest już legendarna. Polityk stwierdził, że kiedy był ministrem sprawiedliwości w rządzie PO „nie starczało mu do pierwszego”. Jego pensja wynosiła wówczas średnio 17 tys. zł miesięcznie. Na „Twitterze” powstał wówczas prześmiewczy hashtag #biednyjakGowin.

Ta lekcja jednak niczego najwyraźniej Jarosława Gowina nie nauczyła, ponieważ niedługo później stwierdził w kontekście podnoszenia przedsiębiorcom składek ZUS, że „8 tys. w dużym mieście to nie są wysokie zarobki”. Pełna zgoda, wszyscy wolelibyśmy, aby Polacy zarabiali więcej. Tylko że nasi posłowie coś szybko przyzwyczajają się do dobrego… a ci wredni dziennikarze przychodzą, nagrywają i bezczelnie puszczają to w świat.

Autorstwo: Antonina Świst
Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. majkel 07.12.2019 12:51

    Ten Gowin, ach ten Gowin to Polski nieszczęście

  2. cacor 07.12.2019 16:52

    Biedni ci nasi (p)osłowie i (p)oślice. Słabo zarabiają i jeszcze są pod ostrzałem jak nie dziennikarzy, to swoich prezesów. Biedni…
    Tylko, czemu tak chętnie chcą tam iść?
    Bo może i biednie, ale nie muszą się przepracowywać i nie biorą żadnej odpowiedzialności za “swoje” decyzje.

  3. emigrant001 07.12.2019 21:30

    złodziej albo idiota, z POPISU

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.