Policyjne represje wobec działaczy lokatorskich

Opublikowano: 09.05.2016 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 310

Kolejna akcja polskiej policji; tyleż brutalna, co żałosna. Tym razem w stolicy Wielkopolski, gdzie odbyła się wczoraj demonstracja solidarnościowa z anarchistą skazanym na więzienie za udział w blokadzie eksmisji. Tajniacy po cywilnemu zaatakowani wracających z akcji działaczy lokatorskich. Cztery osoby zostały zatrzymane.

Według relacji świadków zdarzenia, podczas manifestacji w tłumie przebywało co najmniej kilku policyjnych agentów. Kiedy pikieta się zakończyła, część z nich podążała za udającymi się do autokaru aktywistami z Warszawy. Doszło do przepychanek, jeden z tajniaków użył gazu. Na miejscu pojawili się mundurowi. Działacze byli szarpani, bici i zaciągani do wozów. Skąd ta brutalność? Według policji były to działania mające na celu zatrzymanie jednego z uczestników akcji, który ośmielił się napisać na murze aresztu “Uwolnić Łukasza Bukowskiego”. Przy okazji jednak aresztowano trzy inne osoby, w tym m.in. Piotra i Agatę Ikonowiczów, działaczy Ruchu Sprawiedliwości Społecznej.

Dyżurny na posterunku przy ul. Marcinkowskiej w Poznaniu potwierdził w rozmowie z portalem “Strajk”, że na komendzie znajdują się cztery zatrzymane osoby. Trzy z nich zostały wypuszczone po kilku godzinach, czwarta nadal jest przetrzymywana. Według informacji podanych przez anarchistów, jeden z działaczy został pobity przez przesłuchujących go mundurowych.

Wkrótce po zatrzymaniu na posterunku pojawił się tłum działaczy, domagających się uwolnienia zatrzymanych. W holu budynku czekali już na nich policjanci w pełnym rynsztunku bojowym. Również tam doszło do przepychanek. Uderzona została m.in. działaczka lokatorska z Warszawy. Skandowano m.in. “Uwolnić zatrzymanych!”, “Bandyci!”, “Gestapo!” i “Oddaj mundur, przeproś matkę”. Kilka godzin później kolejna akcja solidarnościowa odbyła się przed komisariatem policji przy ul. Wilczej w Warszawie.

“Ta władza, które określa się jako prosocjalna, uderzając dziś w działaczy walczących o godność i sprawiedliwość pokazała, że tak naprawdę służy jedynie właścicielom, bogatym i uprzywilejowanym” – zauważył jeden z mówców.

To jednak nie koniec wybryków w wykonaniu wielkopolskiej policji. Funkcjonariusze nie pozwolili na odjazd autokaru z działaczami, którzy przybyli na demonstracje z Warszawy.

“Przyjechali antyterroryści, z bronią, pałami, zamaskowani. Próbowali wtargnąć do środka. Nie pozwoliliśmy im na to” – relacjonuje jeden z pasażerów. Po blisko godzinie przymusowego postoju, policja zezwoliła w końcu na odjazd. Według Macieja Święcichowskiego z zespołu prasowego wielkopolskiej policji przyczyną takiej uciążliwości było podejrzenie, ze w autokarze przybywa osoba odpowiedzialna za uszkodzenie elewacji budynku komisariatu. Jak się wkrótce okazało – do żadnej takiej dewastacji nie doszło.

Wcześniej, podczas demonstracji, która odbyła się przed więzieniem przy ul. Młyńskiej, działacze lokatorscy, związkowcy, aktywiści ruchów miejskich oraz anarchiści wspólnie wyrazili solidarność z uwięzionym Łukaszem Bukowskim. Działacz odsiaduje wyrok trzech miesięcy aresztu za naruszenie nietykalności osobistej policjanta podczas blokady eksmisji w październiku 2011 roku. Przypomnijmy – komornik w asyście policji wyrzucił wówczas z mieszkania niepełnosprawną Katarzynę Jencz i jej męża. Lokatorka była obecna i przemawiała na dzisiejszej pikiecie.

“Popieram Łukasza i dziękuję mu, że wstawił się za nami. Dzień eksmisji był najgorszym w naszym życiu. Trauma została do dzisiaj. Policjanci byli ubrani, jakby rozwalali siatkę narkotykową: w hełmach, kamizelkach, tarczach, z psami. Policjant, który stał nad moim łóżkiem, bawił się bez przerwy pałką, a ja leżałam chora” – wspominała Katarzyna Jencz.

Bukowski był sądzony za naruszenie nietykalności funkcjonariusza, co stanowi najczęstszą przyczynę represji wobec działaczy lokatorskich, biorących udział w blokadach eksmisji. Od początku utrzymywał, że jest niewinny. Sąd wysłuchał wersji działacza oraz rzekomo pobitego policjanta, po czym skazał Bukowskiego na grzywnę. W geście protestu przeciwko takiej niesprawiedliwości aktywista nie zapłacił kary. Wówczas sąd nakazał mu pracę społeczne, których również nie wykonał. Kolejną decyzją była kara trzech miesięcy aresztu. Bukowski nie stawił się w wyznaczonym terminie do zakładu karnego, poczekał aż “stróże prawa” sami po niego przyjdą.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o