Policja potwierdza, że kobiecie wszczepiono czipa?

Opublikowano: 13.03.2017 | Kategorie: Prawo, Publikacje WM, Wiadomości z kraju

Przeczytano 314 razy!

Agata Walczak uważa, że jest ofiarą nękania elektromagnetycznego i wszczepiono jej czipy. Wydaje się to brzmieć, jak słowa osoby chorej psychicznie, ale co powiecie na treść jej nagrania rozmowy telefonicznej z Policją?

Agata Walczak pisze w informacji pod nagraniem na “YouTube”: “Policjant potwierdził, że mam wszczepione czipy. Powiedział, że jest zgoda na ich włączenie od najwyższych władz. Jak również na dręczenie mnie przy ich użyciu. Twierdzi, że wszczepiono mi czipy jako podejrzanej. Nigdy nie byłam o nic oskarżona. Po raz pierwszy słyszę, że jestem o coś podejrzewana. Jestem praworządnym obywatelem. Nagranie dokumentuje rozmowę z 997.”

Tydzień temu opublikowała nagranie przedstawiające jej problemy ze smartfonem, nad którym straciła kontrolę, opisując film następująco: “Sfilmowałam, jak co kilka sekund samo wyłącza się radio w telefonie. Jestem ofiarą ciągłego nękania przez określoną grupę sprawców. Słuchanie radia pomagało mi chronić się przed ich atakami słownymi. Wymyślili nowy sposób nękania. W smartfonie nie działa radio. Po kilku sekundach się wyłącza. Słuchawki są tej samej firmy co telefon. Od poniedziałku 06.03.2017 r. pojawiły się problemy ze smartfonem. Nie mogłam wprowadzić hasła, wprowadzały się inne liczby niż wciskałam. Jak wybierałam numer alarmowy 112, to wpisywały się inne liczby niż wciskałam – np. 118. Mogą mnie napaść zablokować telefon, nawet na Policję nie zadzwonię. Próbowałam to sfilmować, ale za nisko trzymałam telefon i się nie nagrało, albo usterki ustawały gdy włączałam kamerę. Zgłaszam operatorowi, ale tylko część usterek usunął. Radio nie działa.”

Jeszcze wcześniej miała problemy z wizytą policji na jej balkonie w samym środku nocy.

Tak pani Agata Walczak pisze o zajściu: “Zdarzenie z dnia 13.01.2015 r. ok. godziny 0.00 – byłam sama w mieszkaniu. Rejon Komisariatu Policji Warszawa – Białołęka. Próbują ze mnie zrobić samobójczynię. Nigdy nie próbowałam odebrać sobie życia. Od pewnego czasu obawiam się „seryjnego samobójcy”. Od lat jestem ofiarą represji pewnej grupy osób, nękają mnie także w domu. Kierowałam na ich działania skargi wielokrotnie do policji/prokuratury, ale odmawiali jakichkolwiek działań przeciwko nim! 12.01.2015 r. dzwoniłam na policję w tej sprawie i powiedziałam, że złożę skargę do Sądu Administracyjnego na bezczynność policji. Spałam i około północy obudziło mnie pukanie do drzwi, które ustało. Nie otwierałam, myślałam, że ktoś sobie pójdzie. Po chwili ponownie zaczęli pukać, mówili, że są z pogotowia, kazałam odejść. Zobaczyłam, że straż z drabiną wjeżdża od strony balkonu. Było jasne, że przyjechała Policja z pogotowiem i strażą pożarną. Jestem realistką, gdybym ich wpuściła to napisaliby, że w ich obecności powiedziałam, że chcę popełnić samobójstwo i siłą by mnie zabrali do szpitala psychiatrycznego. Zapaliłam światło w pokoju, aby Policjant mnie widział, uchyliłam balkon aby z nim rozmawiać. Zadzwoniłam na 997, aby odwołać bezprawną akcję, ale usłyszałam, że skoro jest policja to drugi patrol nie będzie przyjeżdżał. Chciałam zadzwonić do adwokata, ale nie założyłam okularów i wybierałam złe numery. Policjant odmówił poczekania chwilę, abym założyła okulary i skontaktowała się z adwokatem. Widziałam, że mają zamiar wyrwać balkon i otworzyłam drzwi. Bezpośrednio po wejściu do mieszkania policjant nałożył mi kajdanki, ręce skuł mi z tyłu. Zabrał z mieszkania mój dowód osobisty i klucze i nic więcej. Chcieli abym założyła buty, które są na mnie za małe. Miałam skute ręce z tyłu i w ten sposób sama nakładałam kozaki. Policjant odmówił zdjęcia kajdanek na czas nałożenia butów. Gdybym z nimi nie dyskutowała to boso bym szła do karetki. Zwracałam uwagę aby wyłączył ładowarkę z prądu, sami by tego nie zrobili. Skuto mnie jak przestępcę i w kajdankach wyprowadzono z mieszkania do karetki. Karetka przed szpitalem się zatrzymała, wszedł do niej policjant, powiedział mi, że się uspokoiłam i zdjął mi kajdanki. Do szpitala pojechała sama karetka, bez policji. Pytałam załogę karetki co się stało, że była ta akcja. Poinformował mnie, że powiedziano, że ja zadzwoniłam na policję i powiedziałam, że chcę popełnić samobójstwo, zapytałam kto tak powiedział, czy tak powiedziała policja, powiedział, że nie wie. Ja takiego telefonu na 997 nie wykonałam. Czekam na wyjaśnienia w tej sprawie. Pracuję zawodowo, 12-go stycznia byłam w pracy. Jestem praworządnym obywatelem i nigdy nie zapłaciłam żadnego mandatu. Cała akcja była bezprawna. Jeśli już zakładali mi kajdanki to powinni mi je założyć z przodu. Bez sensu przyjeżdżała straż z drabiną. Na mój balkon można przejść z balkonów sąsiadów. Podczas całej akcji byłam spokojna i opanowana. Próbowałam uspokoić bardzo zdenerwowanego policjanta. Lekarz pogotowia nie widział mnie, nie znał, a przyjechał wystawić opinię, że zamierzam popełnić samobójstwo i trzeba mnie pilnie przewieść do szpitala psychiatrycznego. Lekarz pogotowia nie napisał, że wobec mnie stosowano środki przymusu – zataił, że zakładano mi kajdanki. 13.02.2015 r. – ustalono, że Policja przyjechała bez żadnego wezwania. 24.07.2016 r. – sprawa toczy się nadal. Wiadomo jest, że to był patrol z Komendy Rejonowej Policji VI przy ul. Jagiellońskiej 51.”

Pani Agata Walczak najwyraźniej ma jakieś problemy. Sprawa wymaga wyjaśnienia i niezależnego śledztwa z udziałem strony społecznej (by nie zmieciono sprawy pod dywan). Dochodzenie powinno wyjaśnić, czy nagranie rozmowy z policjantem jest prawdziwe, a jeśli tak, to kto wydał zgodę na czipowanie obywateli bez ich świadomej zgody i jak wielka jest skala tego przedsięwzięcia. Czy w Polsce prowadzone są tajne eksperymenty z bronią elektromagnetyczną? Biorąc pod uwagę coraz więcej doniesień różnych osób z całego kraju, nie można tego wykluczyć.

Nie wyśmiewajmy pani Agaty Walczak, gdyż historia pokazała, że w przeszłości prowadzono wiele podobnych eksperymentów na niczego nieświadomych osobach, jak niesławny projekt MKUltra, który jest faktem historycznym. Ofiary podobnych praktyk często spotykają się z niedowierzaniem, drwinami i szyderstwami. Trzeba wielkiej odwagi, by publicznie o tym mówić.

Na kanale pani Agaty Walczak na YouTube.com dostępne są tylko 3 powyższe nagrania. Świadczy to o tym, że woła o pomoc, a z kontekstu wynika, że podobnych zdarzeń mogło być więcej, lecz nie zostały utrwalone.

Autorstwo: Maurycy Hawranek
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

16 komentarzy

  1. pudson 13.03.2017 11:33

    przykra sprawa… tylko haloperidol może pomóc

  2. Anonymous-X 13.03.2017 12:27

    Ta kobieta potrzebuje natychmiastowej pomocy lekarskiej

  3. W. 13.03.2017 12:40

    A co z nagraniem nr 1? Wymyśliła sobie to nagranie?

    https://wolnemedia.net/kontrola-umyslow-chipowanie-ludzi-w-europie/

  4. Anonymous-X 13.03.2017 12:59

    Nagranie nr 3, gdzie policja odwiedziła ta Panią zostało opublikowane 25 stycznia 2015r. Nagranie nr 1 pochodzi z 12 marca 2017r. między jednym a drugim nagranie minęło dwa lata, zakładam ze ta Pani takich telefonów na policje w tym dwuletnim okresie wykonała setki i policja doskonale zna ta Panią.

    W nagraniu nr 1, kobieta dzwoniąc na policje nie przedstawia się, a gdy zaczyna mówić o czipach, słychać że do policjanta ktoś coś zagaduje i ten policjant zaczyna się wracać do tej kobiety po imieniu mimo ze ona się nie przedstawiła, to znaczy ze ta Pani jest znana policji i gliniarze rozpoznali ją.

    1 – Kobieta potrzebuje pomocy lekarskiej.
    2 – Najprawdopodobniej policjanci mając dosyć telefonów od tej kobiety, robią sobie jaja z niej i powinni zostać ukarani za to.

  5. Fenix 13.03.2017 13:28

    Jeśli jest zaczipowania to różne ” cuda” mogą się dziać z telefonem,itp.. rzeczami czip jak pilot do” tv lub dron “operator zdalny z policji lub innych winnych wymuszenia różnorodnych działań na bezwolnej zaczipowanej osobie. Moja rada , usunąć czip/y

  6. MvS 13.03.2017 13:59

    A moja rada: zrobić prześwietlenie i zobaczyć, czy to nie wytwór tej pani wyobraźni. Można zrobić w każdej placówce medycznej rentgen, tomografię, rezonans. Oczywiście nie za darmo ale to chyba niewielkie koszty.
    Kilkoro ludzi z manią prześladowczą spotkałem, mówią bardzo przekonująco, tylko niczego nie potrafią udowodnić. Jak na razie stwierdzenia w rodzaju: “widziałam, że mają zamiar wyrwać balkon” stawiają pod znakiem zapytania jej poczytalność.

  7. marioelche 13.03.2017 15:14

    Prawdopodobnie to schizofrenia paranoidalna.
    Moja była żona to ma. Da się z tym żyć, ale trzeba być cały czas na lekach. W przeciwnym wypadku zaburzenia ulegają ciągłej progresji i w pewnym momencie osoba przestaje funkcjonować nawet na podstawowym poziomie (utrzymanie higieny osobistej, odżywianie się, ubieranie, wychodzenie z domu, czy nawet zamykanie okien podczas deszczu i mrozu itp.). Człowiek dotknięty tą przypadłością rzeczywiście odczuwa cierpienia związane np. z atakami duchów, demonów, prześladowaniami przez sąsiadów, kosmitów, lekarzy czy nawet tajne służby. Przy czym z reguły urojenia te idą w jednym z wymienionych kierunków (np. jak demony, to demony a nie kosmici czy tajne służby). Nie trafiają do takiej osoby żadne racjonalne kontrargumenty – np. że nikt inny nie widzi tych demonów, kul ognia nad głową, że nie jest dostatecznie ważnym celem dla tajnych służb, aby angażować drogie siły i środki w celu jej gnębienia dla samego gnębienia. Świat wykreowany albo raczej widziany oczami osoby z tą przypadłością stopniowo zastępuje świat realny. Kiedy objawy są już bardzo nasilone, konieczna jest hospitalizacja, gdyż tylko wtedy udaje się dopilnować , by pacjent przyjmował przez odpowiedni okres leki. Mojej byłej żonie przeszło po dwóch tygodniach w szpitalu i od tej pory sama pilnuje , by przyjąć leki na czas. (Nie chce by demony wróciły) Dużą rolę w leczeniu odgrywają bliscy, rodzina, dzieci.
    A dyżurny policjant słychać że zna telefonującą (prawdopodobnie z rozlicznych wcześniejszych telefonów) i niejako “wszedł” w jej świat , by ją uspokoić i odwieść od dalszego dzwonienia na policję. Czy zrobił to udolnie? Nie mnie oceniać. Policjant to nie psychiatra kliniczny.

  8. lboo 13.03.2017 15:32

    @marioelche: A może po prostu błąd w oprogramowaniu i dana osoba ma dostęp do chronionego obszaru pamięci matriksa którego nie jest w stanie poprawnie zinterpretować ;)

  9. pudson 13.03.2017 16:17

    @Iboo
    pociśnij dwa lata na amfetaminie i furtka otworzy sie również dla Ciebie. Powodzenia w eksplorowaniu Matriksa ;)

  10. marioelche 13.03.2017 16:55

    @pudson
    Kawy dużo piła , to fakt. Ale o fecie nic nie wiedziałem.. To dlatego pewnie zaczęła brać środki nasenne – bo nie mogła po amfie zasnąć. No i aktywowała sobie kobiecina cheat-kody. Stąd ten fireball nad głową (widoczny tylko dla niej).
    To ja już wole moje szare i nudne życie niż takie atrakcje

  11. brzeszczot 13.03.2017 18:00

    To,że czipują ludzi w Polsce od kilku lat jest faktem.Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak technika poszła do przodu,to co macie w sklepie to złom,prawdziwe wynalazki są w agencjach i korporacjach.

  12. pudson 13.03.2017 18:16

    marioelche Twoja eks miała pewnie pecha, że się z tym urodziła. Jednak zdrowi ludzie mają również szanse na furtke do Matriksa wg Iboo, nadużywanie narkotyków szczególnie stymulantów może wywołać schizofrenie, urojenia, psychozy bardzo blisko do sytuacji kobiety z artykułu.

  13. polach 13.03.2017 21:19

    “to,że czipują ludzi w Polsce od kilku lat jest faktem.Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak technika poszła do przodu,to co macie w sklepie to złom,prawdziwe wynalazki są w agencjach i korporacjach.”

    Zgadzam się i bawią się nimi do woli – kto nie wierzy nie musi.
    Dziś chipa ma mój kot ze schroniska nawet…
    Ale ignoranta nikt niczym nie przekona dopóki sam z d…y nie wyjmie sobie chipa:)
    Taki też nie uwierzy że da się go przez smart tv inwigilować/ itp metody.

    .

  14. lboo 14.03.2017 08:52

    @pudson: “wg Iboo, nadużywanie narkotyków szczególnie stymulantów może wywołać schizofrenie”

    Nie przypominam sobie żebym tak twierdził, ale dobrze dowiedzieć się czegoś nowego, zwłaszcza o sobie :)

  15. admin 15.03.2017 09:36

    Tutaj artykuł tej pani:

    https://www.monitor-polski.pl/zeznania-ofiary-zbrodniczego-eksperymentu-kontroli-umyslu/

    Uważa, że nawet część rodziny i znajomych bierze udział w spisku przeciwko niej. Wygląda to na manię prześladowczą. Teraz pewnie i mnie dopisze do listy spiskowców.

  16. pudson 15.03.2017 10:56

    (…)na furtke do Matriksa wg Iboo, (przecinek) mogłem dać kropkę
    czyli wg Iboo furtke do Matriksa.
    Nie śmieszy mnie humorystyczne podejście do takich sytuacji, ja widzę jedynie dramat tej osoby, znacznie pogłębiony przez jej działalność w internecie i występy na yt. A największy problem to brak możliwości pełnej pomocy, solidne dawki leków mogą zmniejszyć wrażenia prześladowcze, ale przy okazji wykasują resztę aktywności czy obszary, gdzie ta osoba w miarę normalnie odbiera rzeczywistość.
    edit
    na poważnie to się dzieje od 2003 roku, a na pewno coś nie tak było na wiele lat wcześniej. 14 lat wyrwane z życiorysu

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polski
X