Polak przywiązany do ziemi jak chłop pańszczyźniany

Opublikowano: 25.08.2018 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 19

Polska już za 4 miesiące wprowadzi tak zwany exit tax. Nowy podatek od emigracji będzie obowiązywał nie tylko firmy, ale i osoby fizyczne. Skandaliczne jest to, że projekt ustawy wprowadzającej ten haracz, nadal jest utajniony. Według przecieków exit tax wyniesie od 19% wzwyż.

W czasach poprzedniej komuny normą było to, że człowiek nie mógł wyjechać za granicę o ile władza nie dała mu wspaniałomyślnie paszportu, który po powrocie musiał być zwracany na komendzie MO. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce może być podobnie. Od stycznia 2019 roku, polski rząd wprowadza podatek od emigracji dla firm i osób fizycznych. Nadciąga nowy PRL. Być może jeszcze nie zabiorą nam od razu paszportów, ale boleśnie opodatkują każdego, a zwłaszcza tego, kto będzie chciał stosować legalne mechanizmy optymalizacji podatkowej, takie jak przeniesienie działalności do innego kraju unijnego.

Od nowego roku Polacy, którzy będą chcieli wyjechać, albo przenieść swoją firmę. mogą się liczyć z dodatkowym opodatkowaniem. Chodzi o sytuacje gdy ktoś prowadząc dotychczas działalność gospodarczą w Polsce, postanawia założyć firmę w Czechach lub na Litwie. Mimo, że jest to legalne, o ile jesteś Polakiem, będzie to karane grzywną. Co ciekawe to samo będzie dotyczyło osób fizycznych, które będą chciały dysponować swoją własnością poza Polską. Będzie to możliwe, ale zostanie opodatkowane.

Wygląda na to, że nowe prawo w dobitny sposób wskazuje, że Polacy znowu zostali sprowadzeni do pozycji chłopów pańszczyźnianych, przywiązanych do ziemi. Teoretycznie wolność dowolnego zamieszkania i prowadzenia biznesu w UE jest jednym z podstawowych praw obywatela UE, ale okazuje się, że polski rząd nic sobie z tego nie robi i zamierza nałożyć grzywnę na Polaków lub polskie firmy, które zdecydują się na ucieczkę przed zachłannym polskim fiskusem.

Dla Polaków, którzy mimo to zdecydują się na emigrację, pozostaną następujące opcje. Zignorować polskie nowe przepisy, zaryzykować i mimo to przenieść się wraz z firmą i zerwać zupełnie kontakty z krajem, albo płacić haracz za pech w postaci bycia Polakiem, który jak się okazuje nawet w ramach UE jest obywatelem drugiej kategorii i jest traktowany przez kolejnych rządzących socjalistów jak zwykły niewolnik.

Autorstwo: admin3
Na podstawie: Interia.pl, GazetaPrawna.pl, Money.pl
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Aida
Użytkownik

Doić, doić polskiego obywatela..:(

Aida
Użytkownik

Atos zgadza się z tym, że nie zmienia to mojej opinii co do tego, że to dziadostwo.
Co w przypadku jeśli polski obywatel posiada akcje w polskich spółkach I przeprowadza się za granicę. Polski fiskus nakłada na niego podatek od przyrostu wartości tych akcji (niezrealizowane zyski kapitałowe), mimo że nadal będzie ich właścicielem i żadnego wzbogacenia nie odnotuje (bo akcji nie sprzedał).