Polacy zostaną zaczipowani jako pierwsi?!

Opublikowano: 15.08.2020 | Kategorie: Nauka i technika, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 19

Kilka dni temu jedna z polskich firm giełdowych, notowana na rynku New Connect, o nazwie Hemp & Wood S.A., poinformowała o zawarciu współpracy Join Venture z amerykańską spółką Alivecel LLC, którego celem ma być zaoferowanie podskórnego chipa, który będzie informował o zarażeniu na różne patogeny.

Chipowanie ludzi jak zwierząt jest już tuż za zakrętem. Teraz jeszcze władze niechętnie o tym mówią, ale przygotowania do implantacji chipów RFID trwają w najlepsze. Ostatnio wypalił o tym premier Izraela Benjamin Netanjahu, na którego postępowaniu wzoruje się polski rząd.

Słynny ostatnio Bil Gates, który jeszcze w zeszłym roku szykował się na tegoroczną pandemię, otwarcie mówi o potrzebie stworzenia cyfrowego paszportu. Zajmuje się tym między innymi w ramach inicjatywy ID2020. Były prezes Microsoftu, w jednym z wywiadów telewizyjnych roztaczał wizję powrotu do podróżowania tylko dla zaszczepionych i posiadających cyfrowe poświadczenie.

Wydarzenia wokół nas bardzo mocno przyspieszyły w ciągu ostatnich miesięcy i to co wydawało się kiedyś nieprawdopodobne stało się naszą codziennością. Od lat było wiadomo, że jeśli nastąpi decyzja wdrożenia NWO, najlepszą do tego okazją jest epidemia. Zagrożenie otwiera tzw. okno Overtona, czyli ułatwia ludziom decyzję o pozbawieniu się wolności osobistych w imię złudzenia bezpieczeństwa.

Okienko jest obecnie otwarte i ludzie wręcz proszą się o zniewolenie i chętnie donoszą na siebie nawzajem. To bardzo niebezpieczna sytuacja i następne miesiące, lata, będą kluczowe jeśli chodzi o ukonstytuowanie się nowego porządku świata, znanego w Polsce pod nazwą Nowej Normalności.

Mimo to nadal tylko nieliczni wierzą w to, że ktoś może planować wszczepienie w niego specjalnego elektronicznego chipa, który będzie dla każdego czymś w rodzaju dowodu osobistego, karty płatniczej i książeczki zdrowia jednocześnie. To co wydawało się długo tylko mroczną dystopijną wizją świata zachipowanych ludzi śledzonych na wszystkich możliwych poziomach, wkrótce może stać się naszą rzeczywistością dnia codziennego.

Jeśli wierzyć zapowiedziom firmy Hemp & Wood S.A. między innymi w Polsce będzie powstawał implantowany chip wykrywający w organizmie niebezpieczne koronawirusy. Jak wynika z raportu bieżącego tej firmy, zajmie się ona stworzeniem i dystrybucją chipa, który zostanie zarejestrowany jako urządzenie medyczne, a który będzie w stanie monitorować obecność koronawirusa w danym organizmie i alarmować gdy cokolwiek zostanie wykryte. „Celem JV będzie oferowanie systemów monitorowania zdrowia w postaci implantu wszczepianego użytkownikom w dłoń między kciukiem a palcem wskazującym” – czytamy w raporcie bieżącym spółki z 10 maja 2020 roku.

Rynek New Connect operowany przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, przyzwyczaił już inwestorów do dziwacznych pomysłów. Kiedyś zadebiutowała tam spółka, która miała rzekomo wynosić w kosmos materiał genetyczny chętnych na takie dziwactwo. Gdy ktoś roztacza dziwną wizję można podejrzewać, że bardzo chce zwrócić uwagę na siebie i pozyskać trochę kapitału.

Nie sposób w tej chwili ocenić czy Hemp & Wood S.A. czyli firma zajmująca się przetwarzaniem konopi na preparaty kosmetyczne, jest w stanie stworzyć centrum badawczo-rozwojowe, które stworzy taką technologię implantów testowych. Być może jakiś plan w tym zakresie ma spółka Alivecel LLC. Dyrektorami w tej amerykańskiej firmie są osoby o polsko brzmiących nazwiskach: Jan Ziemecki oraz Karolina Glazer.

Nawet jednak jeśli technologia taka nie powstanie to już sam fakt, że piszę się o tym w oficjalnych dokumentach informacyjnych spółki giełdowej jest niewątpliwie znakiem czasów.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 26, średnia ocena: 4,62 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

16
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Ap 13,15-17
“I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii. I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia.”

Czip w czoło Musk w mózg nam wstrzyknie. Aj aj phone.

Arcetron
Użytkownik
Arcetron

Jak człowiek coś wymyśli tak szybko można to zmodyfikować lub uszkodzić.

Popularne implanty IRFID bazują na działaniu w polu elektromagnetycznym
i aby były odczytane musi być pole około 400 voltów na metr, tak jest przy podobnych chipach domofonowych czy samochodowych, przy 1200 V/m taki chip RFID uszkadza się.

Urządzenie które uszkadza takie chipy to Jammer Rfid.

Nie wiadomo jak duże pole elektromagnetyczne będzie wydzielać siec 5G
bo obecnie takie chipy mogą pracować w odległości do 15 cm od czytnika
Ale jeśli siec 5G ruszy w całej polce może się okazać ze odczyt będzie wszędzie a to już lamie swobody obywatelskie i prawa człowieka RODO

Arcetron
Użytkownik
Arcetron

A jeśli już to albo wszystkim albo nikomu chipa pod skórę, mam nadzieje ze nie będzie to tak jak użycie maseczek , rzad nakazał nosić a sami nie przestrzegają , a prawo jest takie samo dla wszystkich, chyba ze się czuja innymi . . .

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Czip w rękę to pikuś przy tym co ma być, albo może być wszczepione do organizmu za pomocą szprycy pod pretekstem szczepionki, która w ogóle nie będzie szczepionką, ale preparatem zmieniającym nasze DNA!
https://www.youtube.com/watch?v=5iYY8GAI_ww (8:48)

Radek
Użytkownik
Radek

Proszę sobie sprawdzić adresy obydwu firm. Pierwsza Alivecel LLC
https://goo.gl/maps/o3Ayir3VBSic468R9
Druga: Hemp & Wood S.A
https://goo.gl/maps/5HaPMHw49VDeExNG6
Do tego ta polska pisze w swoim adresie:
Adres korespondencyjny:
Hemp & Wood S.A.
WeWork Hotel Europejski
Krakowskie Przedmieście 13
00-071 Warszawa
Czyli pracuje z Hotelu Europejskiego. Ponieważ jest na giełdzie, to prawdopodobnie to firma krzak, która chce zarobić na naiwnych inwestorach, albo firma “z konekcjami” i jako pierwsza wygra przetarg pisany właąnie pod nią.

Fenix
Użytkownik
Fenix

Pytam czy ten czip będzie leczył , by wyleczyć choroby ludzi? A szczepionka będzie jedna na wszelkie wirusy chorobotwórcze, bo jeśli nie , to nie widzę potrzeby zaszczepienia i czipowania ludzi , bo to jest nieuzasadnione i niegodne ludzi ! Odbiera ludziom wolność samostanowienia, ludzie nie bądźmy rozliczani i sterowani zdalnie , od tego mamy roboty ! “między innymi w Polsce będzie powstawał implantowany chip wykrywający w organizmie niebezpieczne koronawirusy” I cóż mi po wykryci wirusa , którego czip nie wyleczy ? Wolę umrzeć osobiście bez czipu ,niż umrzeć zaczipowany ,statystyka. “jedna ofiara to zbrodnia ,tysiące ofiar to statystka “.

Kaczor3333
Użytkownik
Kaczor3333

Ach przydałby się taki meteor jak w czasach dinozaurów. Zniknęły by wszystkie problemy.

Piron
Użytkownik
Piron

“Ach przydałby się taki meteor jak w czasach dinozaurów. Zniknęły by wszystkie problemy”

@Kaczor3333, nie ma takiej potrzeby, wystarczy “super rozbłysk słoneczny” (takie zjawisko występuję na naszej planecie średnio co 400-500 lat, ostatnio coś takiego miało miejsce w 1859 r, ale są naukowe dowody że w przeszłości dwa mocne super rozbłyski dzieliło tylko nie całe 200 lat) o odpowiedniej mocy i cała ziemska elektronika i energetyka w ciągu kilku godzin pójdzie do lamusa. Najciekawsze w tym wszystkim jest to że przetrwa minimum 80% ludzkości, przeniesionej w bardzo krótkim czasie do epoki z przed telegrafu ( 1833r).

Pozdrawiam :)

Foxi
Użytkownik
Foxi

Wiele wskazuje, że test PCR nie jest tym za co go uważamy.

Na czym polega test? Opis z internetu: “Wkładają 6-CALOWY (15 cm) pręt do KAŻDEGO nozdrza, tak by dotarł do tylnej części ich nosa. Następnie testujący przekręcali wymazy przez około 10-15 sekund w każdym nozdrzu…. Następnie usunęli wymazy i włożyli je do probówek, aby wysłać je do laboratoriów w celu „analizy”…”

Głębokie wprowadzenie 15 cm pręta do kanału nosowego może prowadzić do uszkodzenia bariery hemato-encefalicznej, a także do uszkodzenia gruczołów dokrewnych (np. Przysadki mózgowej). Dlatego ważne jest, aby sprawcy włożyli pałeczkę tak głęboko, jak to możliwe, aby tkanka została specjalnie uszkodzona!

Kiedy nosisz maskę, bakterie i zarazki wszelkiego rodzaju krążą w drogach oddechowych i rozprzestrzeniają się! Celem jest, aby wirusy, bakterie i zarazki wszelkiego rodzaju osadzały się w uszkodzonym (15 cm prętem) miejscu i powodowały stany zapalne. Jeśli gruczoły dokrewne są uszkodzone, mogą wystąpić objawy, takie jak osłabienie mięśni, zaburzenia krążenia, zaburzenia widzenia, zaburzenia równowagi i inne uszkodzenia neurologiczne.

“Test PCR pobiera próbki z płytki sitowej, czyli kości o grubości milimetra w górnej części jamy nosowej, która jest perforowana wieloma otworami, które przechodzą bezpośrednio do jamy mózgu. Przez te otwory przechodzą nerwy węchowe, a jest ich wiele (kość jest podobna do grubego ekranu). Jeśli chciałbyś sabotować kogoś przez zaszczepienie tajnego wirusa mózgu, nanotechnologii lub wszczepienie komuś chipa, byłoby to właściwe miejsce, ponieważ, być może lekarz mógłby to zrobić, ale ludzie z pewnością nie mógłby tego zrobić bez perforacji tej bardzo cienkiej kości (to nie jest tak naprawdę nawet kość, to mniej więcej połowa nerwów) i każdy, kto próbowałby dokonać ekstrakcji tego miejsca – to wywoła duży ból .

Wszelkie chemikalia, wirusy, nanotechnologia lub cokolwiek innego, co chcą tam umieścić, będą miały natychmiastowy dostęp do mózgu i możesz zapomnieć o wydostaniu się tego, gdy już się pojawi, jest w środku. Po umieszczeniu byłoby dosłownie bezpośrednio w mózgu i wejdzie od razu. Ludzie narzekają, że testy są potwornie bolesne, a ból utrzymuje się przez wiele dni. Z jakiego powodu testy musiałyby dotykać najbardziej dostępnej dla mózgu części ludzkiego ciała?”

cichy_37
Użytkownik
cichy_37

Ten artykuł już był jakiś czas temu.

beth
Użytkownik
beth

w mojej ocenie należy przekazywać te infor. STOP FARMACEUTYCZNEJ TYRAN !!!

https://www.bitchute.com/video/gGyXC5nYB92a/

beth
Użytkownik
beth
tomasz26
Użytkownik
tomasz26

Artykuł w podtekście ma straszyć przecież wiadomo wszem i wobec że nawet rolnicy nie kolczykuja wszystkich zwierząt a wy z naiwnością dziecka liczycie że te cipy będą instalowane drodzy moi epoka wiary przemija bezpowrotnie trzeba wiedzieć że totalitaryzm z jego narzędziami skończy się sromotnym upadkiem .

Fenix
Użytkownik
Fenix

MFW tak sobie kupili rząd Polski i WHO , bandyci od lichwiarskich pożyczek. Lichwa nie zarabia w bankach, trzeba zastraszyć ludzi na globie wymyśleniem pandemii. Co zrobią lichwiarze, teraz zjadliwego wirusa wypuszczą ? Boże dopomóż i ochroń nas , przed władzą chciwych i głupich. Upominamy się o zwrócenie władzy osobistej ludziom na Ziemi ! Władza naszą ludzie, nie władzą wybranych.
Władza ludzi naszym prawem ,w tym równy udział pieniądza, DOK.