Podejrzana transakcja premiera Islandii

Opublikowano: 11.10.2017 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1076

Jak donosi brytyjski dziennik “Guardian”, obecny premier Islandii, Bjarni Benediktsson, sprzedał warte wiele milionów koron udziały w banku Glitnir przed zapaścią systemu bankowego, która miała miejsce w 2008 roku. Pochodziły one z bankowego funduszu inwestycyjnego Sjóður 9, który inwestował głównie w islandzkie obligacje skarbowe.

Aktywa Benediktssona były obarczone szczególnym ryzykiem, ponieważ większość jego inwestycji w ramach funduszu Sjóður 9 dotyczyła papierów wartościowych spółek powiązanych z bankiem Glitnir lub posiadających w nim udziały. Benediktsson sprzedał niemal wszystkie swoje aktywa związane z funduszem w ciągu kilku dni przed wejściem w życie nadzwyczajnych przepisów, które przekazywały bank Glitnir i inne upadające instytucje finansowe pod kontrolę państwa.

Niedawno ujawnione dokumenty sugerują, że Benediktsson był w posiadaniu informacji niejawnych dotyczących pogarszającej się sytuacji finansowej banku. Zawierają one informacje, świadczące o jego ścisłych powiązaniach z kierownictwem banku Glitnir, co mogło prowadzić do konfliktu interesów funkcji premiera, którą pełnił, i zarazem klienta banku.

Ujawnione wiadomości e-mail, wskazują również na bliskie powiązania premiera z Einarem Örn Ólafssonem, szefem działu bankowości inwestycyjnej w banku Glitnir. Odbywali oni wspólne podróże, a Ólafsson był mocno zaangażowany w kampanię polityczną Benediktssona przed wyborami parlamentarnymi na Islandii w 2007 roku. 28 września, Benediktsson został zaproszony przez prezesa banku na rozmowę dotyczącą pogarszającej się sytuacji finansowej. Sprzedał swoje jednostki uczestnictwa w funduszu Sjóður 9 zaledwie cztery dni później.

W innej ujawnionej wiadomości e-mail, znajdują się informacje o spotkaniu premiera z dyrektorem generalnym banku Glitnir, Lárusem Weldingem. Do spotkania miało dojść 19 lutego 2008 roku, na dwa dni przed tym, jak Benediktsson sprzedał niemal wszystkie udziały w bankowym funduszu za 119 mln ISK (1,4 mln USD/971 000 EUR według kursu z dnia sprzedaży).

W zeszłym roku premier został zapytany, czy sprzedał swoje aktywa pochodzące z funduszu niedługo przed upadkiem banku. Odpowiedział: „Posiadałem jakieś aktywa w funduszu Sjóður 9, ale nie przypominam sobie, aby były one znaczące”. Ujawnione dokumenty świadczą jednak o tym, że zainwestował w fundusz 165 mln ISK (2 mln USD/1,43 mln EUR według kursu z tamtego okresu). Premier wyznał na łamach Guardian, że sprzedał „większość swoich udziałów w funduszu, ale nie wszystkie”. Nie podał jednak żadnych kwot, podkreślając jednocześnie, że pomimo szczegółowego śledztwa, nie wykazano żadnej winy z jego strony.

Bjarni był wcześniej krytykowany za swoje transakcje finansowe. Jego nazwisko pojawiło się w Panama Papers w związku ze spółką Falson & Co mającą siedzibę na Seszelach, w której posiadał wcześniej jedną trzecią udziałów. Nie zadeklarował również tych udziałów w rejestrze korzyści, twierdząc później, że sądził, iż spółka ma swoją siedzibę w Luksemburgu. W Panama Papers znalazły się nazwiska ponad 170 Islandczyków i nazwy islandzkich firm, co doprowadziło do masowych protestów i dymisji ówczesnego premiera Sigmundura Davíð Gunnlaugssona, ponieważ wśród osób oskarżanych o ukrywanie pieniędzy za granicą znaleźli się członkowie jego rodziny.

Rodzina premiera Benediktssona uchodzi za jedną z najbogatszych i najbardziej wpływowych w Islandii. Ujawnione dokumenty potwierdziły, że również jego ojciec i wuj sprzedali swoje udziały w banku Glitnir na kilka dni przed jego upadkiem.

Mimo że premier zaprzecza, jakoby zrobił coś złego, i nie wydaje się, aby złamał prawo sprzedając swoje aktywa, ujawnione informacje stawiają go w bardzo złym świetle przed wyborami mającymi się odbyć w tym miesiącu. Koalicja, której przewodził uległa rozpadowi po tym, jak ujawniono skandal, w który zaangażowany był jego ojciec oraz pedofil skazany prawomocnym wyrokiem.

Śledztwo dziennikarskie w tej sprawie przeprowadzili Ingi Freyr Vilhjálmsson z portalu Stundin i Jóhannes Kr. Kristjánsson, pracujący w Reykjavík Media i Guardianie.

Autorstwo: Grupa GMT
Na podstawie: IcelandReview.com, TheGuardian.com, Stundin.is
Źródło: IcelandNews.is


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.