Podczas okresu 33% dziewczynek w Azji opuszcza lekcje

Opublikowano: 23.05.2018 | Kategorie: Edukacja, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata, Zdrowie | RSS komentarzy

Ze wstrząsającego raportu UNICEF-u i WaterAid, cytowanego przez agencję Reutera, wynika, że aż 1/3 dziewczynek w krajach Azji opuszcza lekcje w szkole, kiedy ma miesiączkę. Wynika to z braku dostępu do toalet i środków higieny, a także niskiego poziomu świadomości na temat dojrzewania.

Większość azjatyckich krajów nie spełnia wymagań WHO w zakresie dostępu do sanitariatów. Jedna toaleta powinna przypadać na około 25 dziewcząt. Okazuje się, że w niektórych prowincjach Nepalu przypada nawet na 170. Szkoły nie umożliwiają dbania o higienę osobistą, często nie mają nawet bieżącej wody.

Dwie trzecie dziewcząt na Sri Lance dowiedziało się, czym jest miesiączka wtedy, kiedy po raz pierwszy jej dostały. Oprócz tego w niektórych regionach południowej Azji nadal wokół menstruacji panuje tabu, a kobieta podczas miesiączki uważana jest za „nieczystą”.

W nepalskich wioskach normą jest, że wówczas kobieta spędza czas w odosobnieniu, siedząc w specjalnej budce, podobnej do psiej. Często wykluczana jest z udziału w obrzędach religijnych albo musi pościć. Kobiety nie mają skąd dowiedzieć się, jak dbać w tym okresie o higienę, więc często zapadają na infekcje. Dziewczynki w szkołach nie mają dostępu do łazienek z bieżącą wodą ani podpasek i tamponów, dlatego 1/3 opuszcza wtedy lekcje.

„Dziewczęta bezapelacyjnie mają prawo do edukacji, które tracą, czując, że nie są w stanie uczestniczyć w lekcjach z powodu braku produktów sanitarnych lub czystych, gwarantujących prywatność toalet w szkole” – powiedział na konferencji prasowej szef WaterAid Tim Wainwright. „Rządy muszą zagwarantować, by każda szkoła miała czystą wodę, przyzwoite toalety i umożliwiała dbanie o higienę osobistą.”

Raport został przedstawiony z okazji zbliżającego się Światowego Dnia Higieny Podczas Miesiączki (28 maja). Z tej okazji również kilka szkół w południowej Azji zdecydowało się na przeprowadzenie specjalnych zajęć informacyjnych – dla dziewcząt i chłopców, co pochwaliła regionalna dyrektor UNICEF, Jean Gough. Podkreśliła jednak, że nadal jest mnóstwo do zrobienia.

Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Radek 23.05.2018 12:57

    Nawet czasem nie stać ich an jedzenie… nie mówiąc o wodzie bieżącej. Czytelnik chyba sobie nie zdaje sprawy jak trudno jest biednemu krajowi jak Nepal który został doprowadzony do ruiny przez lewaków poukładać rury wodociągowe po Himalajach. Naprawdę są większe priorytety.

  2. sowa84 23.05.2018 15:14

    Jestem za tym żeby mieli toalety ale jestem też za tym żeby sobie je sami zrobili. Świat nie może wszystkiego budować i fundować krajom 3 świata. Powinien próbować zawsze zapewnić stabilizację w tych krajach i pomagać politycznie ale nie ekonomicznie bo inaczej oni nigdy się nie nauczą dobrego rządzenia.

  3. Radek 23.05.2018 16:19

    Świat robi inaczej… Jakieś organizacje wymuszają na rządzie działania na rzecz jakiegoś jednego problemu ludzi a pomijają inne, bo to nie ich działka. Rząd pod naciskiem robi to, ale to się potem rozpada, bo nie ma całego systemu. Tak więc zbudują toalety, ale ponieważ nie ma zapewnionego ich utrzymania, bo nie jest to możliwe od tak, chyba każdy kto kiedykolwiek był w Nepalu, to to wie jak wyglądają Himalaje, a potem po pół roku się one rozpadną. W papierach wszystko gra, UNICEF zadowolony, że doprowadził do budowy, urzędnicy zadowoleni, bo się wykazali, a społeczeństwo nic nie ma, tylko mniej pieniędzy na bardziej potrzebne rzeczy.

    Inną sprawą, że 3 dni w miesiącu naprawdę nie obniżą poziomu nauczania szkół w których dzieci tylko naucza się czytać i pisać i to już będzie sukcesem. Naprawdę są to urojenia osób które siedzą w świecie który nie ma nic wspólnego z tamtymi realiami.

    sowa84, Świat właśnie chce żeby NIE BYŁO tam stabilizacji, a pomaganie, to aby to ukryć. Oczywiście osoby które pomagają, są godne podziwu, pełne dobrych intencji i zapewne robią to z czystego serca, ale ostatecznie taki to ma cel.

    Acha, WHO szybko wprowadzi szczepionki i problem się rozwiąże… humanitarnie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.