PNR wchodzi tylnymi drzwiami

Opublikowano: 17.01.2013 | Kategorie: Prawo, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 3

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów aktów prawnych, nad którymi obecnie pracuje Parlament Europejski, jest tzw. dyrektywa PNR. Na jej podstawie w państwach europejskich zacznie działać wspólny system, który będzie zbierał, przechowywał i analizował dane osób podróżujących do i w obrębie Unii Europejskiej. Tymczasem system już powstaje i to bez podstawy prawnej.

Dane PNR (Passenger Name Records) to gromadzone przez linie lotnicze informacje o pasażerach. Są to m. in. imię̨, nazwisko, adres e-mail, telefon, trasa podróży, numer karty kredytowej czy informacje o bagażu. Jednak dane PNR mogą̨ zawierać też informacje wrażliwe, np. sugerujące wyznanie (jeśli pasażer zamówił np. posiłek wegetariański) czy relacji osobistych (np. szczegóły rezerwacji hotelowych). W ocenie służb tworzenie profili osób podróżujących samolotami w oparciu o dane PNR ma się przysłużyć walce z terroryzmem i poważną przestępczością.

W kwietniu 2012 r. Unia Europejska zawarła ze Stanami Zjednoczonymi umowę o przekazywaniu danych PNR. Parlament Europejski zatwierdził ją mimo kontrowersji i ostrych protestów ze strony organizacji pozarządowych. Do tej pory sama Unia nie stworzyła jednak własnego programu wykorzystywania danych PNR. To właśnie ma się zmienić za sprawą dyrektywy, nad którą obecnie pracuje Parlament Europejski. Przy pomocy danych PNR na masową i niespotykaną wcześniej skalę tworzone będą profile wszystkich osób poruszających się liniami lotniczymi w obrębie Unii Europejskiej. Informacje te mają być przechowywane przez 5 lat.

Proponowany przez Komisję Europejską kształt systemu PNR będzie ogromnym wyzwaniem dla ochrony praw podstawowych. Zagrożone jest przede wszystkim nasze prawo do prywatności i możliwość swobodnego poruszania się. Co więcej, nie ma żadnych dowodów na to, że gromadzenie danych PNR w sposób znaczący wpływa na poziom bezpieczeństwa i ułatwia walkę z przestępczością. Pomimo tych kontrowersji system PNR już powstaje i to bez żadnej podstawy prawnej. Komisja Europejska w ostatnich planach finansowych przeznaczyła 50 mln euro do dyspozycji państw członkowskich na tworzenie specjalnych organów o skrótowej nazwie PIU (Passenger Information Units). Ich celem będzie gromadzenie, przetwarzanie i analizowanie danych PNR oraz przekazywanie tych informacji odpowiednim organom ścigania. Pieniądze na te działania będą pochodzić z programu zapobiegania i walki z przestępczością.

Nie jest to pierwszy przypadek w UE, gdy poza sztywnymi ramami prawnymi tworzone są systemy służące zwiększaniu nadzoru. Za kolejny przykład może posłużyć niedawno przez nas komentowany program nadzorowania zewnętrznych granic UE EUROSUR. System ten jest już rozwijany od 5 lat i przygotowywany do wdrożenia, tymczasem rozporządzenie go ustanawiające nie zostało jeszcze nawet przyjęte. W tym wypadku Komisja Europejska została oskarżona o stawianie Parlamentu Europejskiego przed faktem dokonanym. Marginalizowanie demokratycznych procesów, zwłaszcza w przypadku narzędzi mających tak duży wpływ na ochronę praw podstawowych, nie licuje z wizerunkiem organizacji, która dostała pokojową nagrodę Nobla.

Opracowanie: Jędrzej Niklas
Źródło: Fundacja Panoptykon

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

18
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
fugazi
Użytkownik
fugazi

Przecież weszliśmy do wolnej Europy.O co chodzi?Mamy wolność i demokrację po latach tyranii i ucisku.

XXIRapax
Użytkownik
XXIRapax

Nie “my”, ale wy weszliście do Europy. Ci którzy chcieli jedności ze wszystkimi doprowadzili do podziału we własnym kręgu.

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

@fugazi nie można mieć wolności i demokracji zarazem,to tak jakbyś napisał,mamy wolność i komunizm.Demokracja jest poprostu inną forma zniewolenia,bardziej subtelną ale cel jest ten sam.Demokracja daje fałszywe poczucie wolności gdy tak naprawdę nie masz wpływu na nic,a państwo decyduje za Ciebie co jest dobre ,a co złe.Pozatym fundamentem demokracji jest podział społeczeństwa na wrogie sobie obozy.Zobacz jak cudownie dokonali tego Kaczyńscy i Tusk,mistrzostwo świata.Były momenty,że wyznawcy Pisu bili się z wyznawcami PO.To o krzyż,to o miejsce pochówku Lecha.Czy zastanawiałeś się kiedyś,ze może tak właśnie ma być?Może oni grają do jednej bramki razem z resztą tego dziadostwa ubijając pianę na syjonistycznym torcie ogłupiania i zniewolenia społeczeństwa pod sztandarem demokracji?
ps:poczytaj o projekcie NUTS

“Czy twoje myśli służą ci po to, byś był wolny, czy po prostu po to, byś służył?” – Chris Duane

religiatoPCPdlaludu
Użytkownik
religiatoPCPdlaludu

W/g mnie służy to walce z terroryzmem. Niedługo większość obywateli będzie terrorystami i wtedy dane jak znalazł.

fugazi
Użytkownik
fugazi

Koledzy nie wyczuli sarkazmu.kudlaty72- też nie do końca rozumiem Twojej definicji wolności.Dla mnie obecny system jest totalną parodią i obelgą demokracji na wszystkich etapach.Wyborcy nie mają wpływu na rządzących i ich decyzje,rząd nie ma swobody działania nawet w obrębie swej głupoty i pazerności-ma kolesi nad sobą,to oczywiste.Wolność w jakiejkolwiek społeczności opiera się na świadomości,pokorze(tej w pozytywnym znaczeniu),kompromisie.Jeśli ludzie godzą się na demokrację,muszą przyjąć też możliwość,że będą zmuszeni do uznania niewygodnych decyzji.Możesz przedstawić lepszą opcję niż demokracja oddolna wśród niewielkich społeczności świadomych i niezależnych jednostek?
religiatoPCPdlaludu:piękny komentarz:)Nic dodać,nic ująć.

Zuzanna
Użytkownik
Zuzanna

Hm, organizacja, która dostała pokojową nagrodę Nobla właśnie przyklepała interwencję w Mali, więc co tu komentować ich “wizerunek”.

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

@fugazi “muszą przyjąć też możliwość,że będą zmuszeni do uznania niewygodnych decyzji” i tu jest pies pogrzebany!Pisałem o tym już nie raz,dlaczego 51% ludzi ma decydować o losie pozostałych 49%?Czy ta mniejsza grupa może powiedzieć ,że żyje w wolnym państwie,że ma na coś wpływ?no nie.A jeśli taka sytuacja nie jest jednorazową tylko trwa,10,20,30lat?Co mogą powiedzieć ludzie,którzy muszą żyć pod dyktando innych?
Nigdy nie wyszedłem z wyborów politycznych w naszym kraju zwycięzko,nigdy.Od zawsze jestem w mniejszości i muszę żyć w/g reguł,które wprowadzają syjoniści za pomocą sprzedajnych polityków przy poparciu nieświadomych mas,ogłupionych przez media.Czy ja żyję w wolnym kraju,czy o takiej Polsce marzyli Ci,którzy oddawali życie we wszystkich wojnach,powstaniach w pełnej niewinnej nieświadomości,że realizują tajny,pokrętny plan syjonistów o rządzie światowym i ogólnym zamordyżmie?
Pierwszy kraj demokratyczny w mojej ocenie to USA,tyle że w konstytucji amerykańskiej ,ani w Karcie Praw nie ma słowa “demokracja”.Demokracja została amerykanom wmówiona przez masońskich prezydentów,polityków i żydowskie media.Jako datę początkową oczywiście uważam grudzień 1913 roku kiedy to usankcjonowano FED i wprowadzono podatek dochodowy jako zabezpieczenie żydowskich pieniędzy oczywiście drukowanych we własnych drukarniach.
Bez zrozumienia tego bandyckiego systemu finansowego,opartego na wirtualnym pieniądzu i realnym długu,który opanował juz cały cywilizowany świat nie możemy nawet myśleć o zmianie systemu politycznego.Demokracja jest narzędziem służącym syjonistom do niszczenia gospodarek,zadłużania rządów,zniewalania całych społeczeństw.Demokracja i obecny system finansowy to jeden organizm,rak na ludzkości tego świata.W tej chwili stoimy na krawędzi tego, czego ludzkość z przerażeniem spodziewała się od tysięcy lat, znanego jako Armagedon, gdzie jest bardzo realna możliwość zniszczenia wszelkiego życia na naszej planecie, i znowu, wszystko dlatego, że jedna mała grupa ludzi, domaga się ‘wyjść na swoje’ w 110%, zamiast uczyć się żyć w pokoju i harmonii z innymi.
Pytasz jaka jest alternatywa?Alternatywą jest zmiana wszystkiego co nas otacza!Powrót do państw narodowościowych,powrót banków centralnych pod kierownictwo rządów,które działają dla społeczeństwa,a nie dla grup rządzących zza kotary.Totalna zmiana systemu finansowego,odcięcie się od wirtualnych pieniędzy i realnych odsetek.Czy to jest możliwe?W mojej ocenie niestety NIE.Niestety,to poszło juz za daleko,nie zorganizujemy sie na tyle by przeciwstawić się zamordyzmowi żydowskiemu.Może wojna atomowa,która zdziesiątkuje ludzkość ale tu znowu powstaje pytanie,czy jeśli na 100-ludzi przeżyje choć jeden żyd,czy nie będzie powtórki z historii?
Możemy się jeszcze bronić pisząc i głosząc prawdę bo prawda jest jedyną rzeczą,której się boją.

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

(Komentarz usunięty – naruszenie regulaminu punkt 3h – powielanie treści cudzych – zamiast tego wklej link, umieszczony w poście nie działał) Mod.

eLJot
Użytkownik

Dziwne masz wyobrażenie o demokracji, widzisz w niej same negatywy. Moim zdaniem nie ma nic lepszego niż demokracja o ile ludzie mają w niej decydujący głos a nie dyktatorzy. Popatrz na Szwajcarię, jedyny prawdziwie demokratyczny kraj w Europie, społeczeństwo odwołuje polityków, samo pisze ustawy i wyrzuca buble polityków do kosza. I poziom życia jest wysoki. No ale oni się demokracji już nauczyli, a dokładniej że zgoda buduje niezgoda rujnuje.

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

@eLJot (moderator WM)tak,Szwajcaria,Austria i Niemcy,tam poziom zycia jest wysoki,tyle,że nie zależy on od “demokracji” tylko struktury finansowej tych państw.Nie mam dziś już ochoty na tłumaczenie tych różnic.Pozdrawiam

Pola
Użytkownik
Pola

Przywołując pochodzenie słowa “demokracja” z języka starożytnych Greków trzeba wiedzieć o jednym. Jeżeli była do podjęcia jakaś ważna decyzja dotycząca ludności miasta, zwoływało się ją na agorę (rynek) i przedstawiało problem. Później zebrani głosowali i jak większość postanowiła, tak było. Kto dzisiaj pyta społeczeństwo o wiele istotnych dla niego spraw, jak je rozwiązać? Ile to ma coś wspólnego z demokracją starożytnych Greków, od których to określenie pochodzi? A przede wszystkim czy dzisiejsze znaczenie słowa demokracja odpowiada jego właściwemu sensowi, czy to tylko jeszcze jedno słowo – wytrych mające zakamuflować totalitarne zapędy?

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

@Pola “czy dzisiejsze znaczenie słowa demokracja odpowiada jego właściwemu sensowi, czy to tylko jeszcze jedno słowo – wytrych mające zakamuflować totalitarne zapędy?” mądrość przez Ciebie przemawia niewiasto

eLJot
Użytkownik

Akurat w niemców to kupę kasy USA wpompowało po wojnie. Nie wiem jak z Austrią ale tam nie ma problemów z dostępem do broni więc naród ma coś do powiedzenia. W Szwajcarii poseł radny czy inny polityk od razu dostaje po łapach jak coś nie tak robi. Więc jak ludzie zobaczą że majstruje coś przy kasie to frrrrruuuuuuu!!!

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

Nie chodzi o to kto i ile w kogo wpompował tylko o strukturę zadłużenia.
W Szwajcarii też jest dostęp do broni.
Czyli sugerujesz,że jeśli naród jest uzbrojony to standart i poziom życia jest wysoki?
cyt słowa piosenki : “kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,mężom przystoi w milczeniu się zbroić”

eLJot
Użytkownik

Myślę że kradzieje śpią mniej spokojnie. O strukturze zadłużenia nie napisałeś.

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

Na przykładzie Niemiec.W Niemczech 50% – 60% wszystkich kredytów,jest brana w małych miejscowych rodzimych bankach lub landesbankach (powiedzmy wojewódzkich),które również w 100% jest niemiecka.W odróżnieniu od modelu niemieckiego np u nas zdecydowana większość kredytów,mam na myśli oczywiście i małe i te duże zaciągane przez sektor produkcyjny,zaciągane są w bankach zagranicznych z oczywistego powodu.Gdzie różnica dla gospodarki i zwykłego obywatela?Ano w tym,że w każdym kraju jest pewna pula pieniędzy,kontrolowana przez bank centralny.Jeśli Niemcy zaciągają kredyty w “swoich” bankach to odsetki od tych kredytów zostają w kraju.Pieniądza mimo zadłużenia jest dużo,jest on łatwo dostępny,stymuluje produkcję i inwestycje,ponieważ banki nie zarabiają nie tylko na pożyczkach ale i na inwestycjach.W naszym chorym kraju,odsetki są wysysane z systemu,realnego pieniądza jest coraz mniej,przez co bieda staje się coraz bardziej odczuwalna,hamują inwestycje itd.Oczywiście pieniądz jest wysysany nie tylko przez banki ale i zagraniczne korporacje.Dużo podróżuję po Europie,Niemcy,Francja,Hiszpania,Portugalia.Nie widziałem w Niemczech innego marketu niż niemieckiego.We Francji jest co prawda Lidl ale to setna % obrotów ichniejszych sklepów wielkopowierzchniowych.Do czego zmierzam.Siła gospodarki polega na ilości dostepnego taniego pieniądza.Jeśli ten pieniądz jest “rodzimy” to kraj jest bogaty,a poziom życia społeczeństwa wysoki.W Polsce po wejściu do UE nastąpiło “wlanie” pustego żydowskiego pieniądza nie mającego pokrycia w niczym(ale to inny temat).Poprzez zmasowaną indoktrynację mediów wmówiono ludziom,ze eldorado będzie trwać wiecznie.Odsetki jednak od tych kredytów są drenowane z naszego kraju,co skutkuje coraz mniejszą ilością realnego pieniądza.Zastopowanie akcji kredytowej spowodowało przerwanie możliwości kredytowania niejednokrotnie rozgrzebanych inwestycji.Zadłużeni zostali wszyscy od obywatela przez gminy o rządzie nie wspominając.Podnoszenie podatków,wzrastające bezrobocie i wyhamowanie inwestycji skutkuje odczuwalnym zubożeniem społeczeństwa już w okresie kilku lat,a co będzie za 10 lat?Ogólnie na tym polega różnica między silną gospodarką Niemiecką czy Szwajcarską ,a nami.Wyssali z nas pieniądze.Oczywiście jest to bardzo ogólnie napisane ale sens wypowiedzi powinien być czytelny.

eLJot
Użytkownik

Zrozumiałem, jednak pamiętaj że ekonomia nie istnieje w próżni. W Szwajcarii też było biednie ale właśnie dzięki samorządności ludzie nauczyli się dbać o swoje sprawy. Demokracja bezpośrednia dała im siłę, politycy robią co im się każe a nie na odwrót. Do czego zmierzam, ekonomia nie jest silna sama z siebie, to skutek mentalności ludzi. Zobacz jak wielki jest internet, jaką poczytność ma onet, sfora czy inny pudelek a jaką WM, jak sądzisz, co prędzej czytaliby Szwajcarzy?

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

Patrzysz na mały wycinek Europy nie widząc,że reszta już tonie.Oczywiście ,że obecna ekonomia światowa to wynik mentalności tyle ,że syjonistycznej.Możemy się zachwycać Szwajcarią,a czas płynie.To już nie jest moment,żeby wyszukiwać mikro społeczeństwa i patrzeć jak jest u nich miło i przyjemnie,czas radzić co zrobić z terrorem finansowym i wzrastającym zubożeniem Europy i świata.
Wracając do mentalności to pewnie,że Niemcy,Austyjacy i Szwajcarzy wyróżniają się na tle innych społeczeństw ale to już nie ma znaczenia w tej chwili,nie to jest istotą problemu bo dla nich jest przygotowany ten sam scenariusz co dla nas.W nadchodzących burzliwych czasach będą się liczyły inne cechy charakteru i te trzy nacje na nic nam sie nie przydadzą bo nie potrafią samodzielnie myśleć.
I odpowiedz na Twoje pytanie:wiem czego nie czytaliby Szwajcarzy,Wolnych Mediów,ponieważ zaburzyłoby to ich wizerunek dobrobytu i podważyło w to co tak łatwo uwierzyli.
W mojej ocenie poziom zycia w Szwajcarii nie ma nic wspólnego z Demokracją