Płonący od kilku dni tankowiec może eksplodować

Opublikowano: 10.01.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata | RSS komentarzy

W sobotę wieczorem czasu lokalnego na Morzu Wschodniochińskim miała miejsce katastrofalna w skutkach kolizja dwóch statków. W dalszym ciągu nie udało się odnaleźć zaginionych marynarzy. Ekipa ratownicza wydobyła jak dotąd tylko jedno ciało, ale nie udało się jeszcze ugasić pożaru.

Zbiornikowiec Sanchi przewoził 136 tysięcy ton kondensatu gazowego z Iranu do Korei Południowej. Podczas transportu doszło do zderzenia z hongkońskim statkiem handlowym CF Crystal, który z kolei przewoził 64 tysiące ton zboża ze Stanów Zjednoczonych do Chin.

Operacja ratunkowa nadal trwa. Tankowiec Sanchi wciąż płonie a trudne warunki pogodowe znacznie utrudniają ugaszenie pożaru oraz odnalezienie zaginionych marynarzy. Ratownicy uratowali 21 członków załogi narodowości chińskiej i znaleźli tylko jedno ciało martwego marynarza. Los 31 kolejnych pozostaje nieznany.

Minister Transportu Chin cytując ekspertów powiadomił, że mimo katastrofy prawdopodobnie nie doszło do zanieczyszczenia okolicznych wód. Istnieje jednak zagrożenie potężnym wybuchem, gdyż kondensat gazowy jest bardziej łatwopalny niż ropa naftowa. Eksplozja doprowadzi do zniszczenia irańskiego zbiornikowca Sanchi oraz uwolnienia wysoce toksycznego surowca do morza. Trwa wyścig z czasem.

Autorstwo: John Moll
Na podstawie: BBC.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.