Płacz ajentów

Opublikowano: 09.02.2016 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 378

Planowany przez rząd PiS podatek od obrotów wielkopowierzchniowych sklepów poza sporymi wpływami do budżetu państwa może przynieść również destrukcję systemu franczyzowego. Działający w ramach sieci ajenci zapowiadają protesty pod Sejmem.

Podatek od supermarketów miał spowodować zwiększenie dochodów budżetowych oraz poprawę sytuacji rynkowej małych i średnich firm handlowych. Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, zapisy stosownej ustawy wywołały jednak od samego początku ogromne kontrowersje właśnie wśród właścicieli takich podmiotów. Jedna z kontrowersji dotyczy systemu franczyzowego. Twórcy ustawy nie wzięli pod uwagę, że pod szyldem jednej marki działają czasem tysiące drobnych sklepikarzy, którzy zostali wciągnięci w specyficzną formę organizacji sprzedaży, jaką jest franczyza.

Przedsiębiorcy prowadzący najczęściej jeden bądź kilka sklepów, takich jak Lewiatan, przeciwko nowemu podatkowi stanowczo protestują. Na lokalach marki w całym kraju pojawiły się umieszczone na bilbordach i banerach hasła “Nie jestem hipermarketem, a zapłacę ten sam podatek”. Kupcy wystosowali też list w tej sprawie do premier Beaty Szydło. „W przypadku sieci handlowej podstawą opodatkowania jest suma obrotów wszystkich sprzedawców detalicznych. Sprawia to, że nasza sieć skupiająca 2000 małych i średnich przedsiębiorców posiadających ok. 3000 sklepów zapłaci podatek według najwyższej skali procentowej, na równi z największymi międzynarodowymi potęgami handlowymi o miliardowych przychodach (hipermarkety i dyskonty), mimo że średni obrót naszych sklepów wynosi tylko ok. 220 tysięcy zł za miesiąc, podczas gdy średni obrót sklepu dyskontowego wynosi ok. 1,2 mln zł” – czytamy w apelu do szefowej rządu.

Czego dokładnie boją się ajenci? Według projektu podatkiem od supermarketów mają zostać objęte sieci handlowe, których miesięczny obrót przekracza 1,5 mln zł miesięcznie. Opodatkowanie będzie pobierane w trzech stawkach. Do 300 mln zł obrotu będzie to 0,7 proc. Powyżej tej kwoty przedsiębiorca będzie musiał zapłacić 1,3 proc. Stawka 1,9 proc. ma obowiązywać od przychodów ze sprzedaży detalicznej prowadzonej w soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy. Teoretycznie zatem zmiany uderzą po kieszeni wyłącznie handlowych krezusów. W praktyce jednak obciążenie dotknie także sieci ajenckie, których obrót będzie liczony jako łączna kwota utargu wszystkich istniejących sklepów.

Handlowcy działający w ramach należącego do grupy Eurocash Lewiatana uważają, że ich sklepy czeka znaczne obniżenie rentowności, a co za tym idzie – ryzyko bankructwa, co nie tylko nie umocni ich pozycji wobec wielkich graczy, ale znacznie ją osłabi. Ich protest poparł m.in. szef “Solidarności”, Piotr Duda, którego razi zwłaszcza sposób wprowadzania kolejnych ustaw. Są one przegłosowywane i wprowadzane w życie bez jakichkolwiek konsultacji społecznych .

Ajenci z Lewiatana i właściciele innych sklepów małych sieci zamierzają protestować pod Sejmem 11 listopada. W obliczu braku dialogu społecznego ze strony rządu, takowy próbuje zainicjować Polska Izba Handlowa, która zaprosiła przedstawicieli ministerstwa finansów na spotkanie konsultacyjne 8 lutego br.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek Zostań pierwszą osobą, która oceni wartość tego wpisu!
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. agama 09.02.2016 14:42

    dobiją te ostatki przedsiębiorczości w Polsce, nie słuchają rozsądnych propozycji Ruchu Kukiza.

  2. ZIWK 09.02.2016 14:58

    Ludzie kupili kiełbasę wyborczą – dali się nabrać na piękne słowa, za którymi nie stoją żadne konkretne wyliczenia…
    Czy Polska przetrwa 4 lata takich “rządów”?
    Czy MY przetrwamy w Polsce?

  3. fx27 09.02.2016 21:17

    Wszystko zgodnie z planem. NWO coraz bliżej, już słychać jego kroki.

  4. agama 09.02.2016 21:41
  5. l82 10.02.2016 08:50

    “Największy pakiet akcji (44%) przedsiębiorstwa znajduje się w posiadaniu Portugalczyka Luisa Amarala, który w 2003 roku nabył spółkę od swojego byłego pracodawcy – portugalskiego przedsiębiorstwa Jerónimo Martins”
    itp.
    Nie żebym był za podnoszeniem jakiegokolwiek podatku ale to przypadkiem nie taka trochę sieciówka jak żabka i kilka innych?
    Skoro się zrzeszyli to się mogą pewnie rozdzielić, carrefour też porobił dużo małych osiedlowych sklepików i miałby z tego powodu nie płacić tego podatku? (ciekawe swoją drogą czy to nie był taki krok wyprzedzający z przecieków ostatecznie nieudany). Poza tym znikną sieciówki “polskie” tkwiące jeszcze poziomem w poprzednim systemie to przecież ludzie jeść nie przestaną. Powstaną mniejsze sklepy, które może z czasem się rozrosną albo zostaną jakie były. Nie generalizując ale te społemy i lewiatany jakie znam trochę brzydzą tym co w środku a większość sprzedawców robi łaskę obsługując, częste pomyłki cenowe i drożyzna
    A prawa obawiam się że nie da się ułożyć tak by te z polskim kapitałem miały 0 podatku, z innym 10. Trochę jednak zmian zajść musi moim zdaniem, a że kilka leniwych tyłków się będzie musiało ruszyć to inna sprawa. Jak znikną wszystkie duże markety i zostaną sklepiki rodzinne to płakał raczej nie będę

  6. balcer 10.02.2016 20:06

    Też się dziwię, że lepiej chcą być podwładnymi wielkiej sieci niż samodzielnie prowadzić sklep pod własną marką. Czy ludzie na zakupach nie liczą grosza i kupują tylko tam, gdzie widzieli coś w promocji na reklamie? Zaewne opłaca się zrzeszać, by mieć niższe ceny zakupu od producentów i dlatego lepiej protestować niż tworzyć własną markę.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.