PiS nacjonalizuje sektor energetyczny

Opublikowano: 14.11.2017 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Rząd Beaty Szydło dąży do przywrócenia kontroli państwa nad kluczowymi sektorami gospodarki. Po przejęciu Pekao SA przyszła pora na sektor produkcji energii. Polska Grupa Energetyczna, której większościowym właścicielem jest Skarb Państwa, odkupiła od Francuzów zakłady wytwarzające prąd i ciepło. Wartość transakcji wyniosła 4,27 mld zł. Umowa sprzedaży, podpisana w maju, została zrealizowana w poniedziałek.

„Przejęcie polskich aktywów EDF i rozpoczęcie procesu włączenia ich do Grupy PGE to dla nas historyczny moment i ogromny sukces. Zamknięcie tej transakcji korzystnie zmienia strukturę biznesu grupy, umożliwiając nam znaczny wzrost w perspektywicznym segmencie regulowanej działalności ciepłowniczej i umacniając na pozycji lidera rynku energii elektrycznej” – powiedział portalowi Money.pl prezes PGE Henryk Baranowski.

Znacjonalizowane zakłady ciepłownicze położone są m.in. w Trójmieście, Krakowie, Wrocławiu.

Rząd musiał pójść na ugodę ze instytucją pełniącą rolę strażnika rynkowej wymiany w Polsce – Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Według zapisów porozumienia podpisanego w październiku, premier musiała się zgodzić na sprzedawanie całej energii wytwarzanej w rybnickim zakładzie na giełdzie przez trzy lata, od 2018 roku począwszy.

Mimo to zakup dziewięciu zakładów docelowo podwoił moce cieplne PGE do ponad 7,5 GWt i i aż o jedną czwartą zwiększy moce elektryczne do blisko 16 GWe. Jest to znaczący krok w odbudowywaniu gospodarczej suwerenności państwa i wyraźne odejście od doktryny neoliberalizmu, dotąd w Polsce niepodważalnej.

Autorstwo: PN
Zdjęcie: blickpixel (CC0)
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

10 komentarzy

  1. replikant3d 14.11.2017 18:12

    PiSiory jakie są takie są.Ale akurat ten krok jest jak najbardziej prawidłowy. Ale ,,opozycja,, będzie wyć…

  2. PanOdkrywca 14.11.2017 18:16

    replikant3d 14.11.2017 18:12

    Ale wiesz, dlaczego EDF, za w sumie niewielkie pieniądze, pozbył się np Kogeneracji Wrocław?

  3. Atos 14.11.2017 18:42

    Polska energetyka jest oparta na węglu (kamiennym i brunatnym) – jej podstawowym problemem są koszty ograniczania emisji. 
    Stanowiska kolejnych rządów są w tej sprawie w zasadzie bierne. Co prawda prowadzimy politykę przeciwstawiania się restrykcjom za nadmierną emisję, ale to raczej próby zawracania Wisły kijem.
    Innymi słowy – Polska ma kopać węgiel, bo go ma, a wytwórcy energii muszą z niego korzystać, bez względu na koszty, jakie to generuje. 
    Radość z „polonizacji” tego pasztetu może okazać się złudna – bo archaiczna energetyka może stać się kamieniem u szyi postępu gospodarczego.
    Dlatego koncerny uciekają.

  4. PanOdkrywca 14.11.2017 18:49

    EDF od dobrych kilku lat idzie w atom. Choć przy okazji mają problemy finansowe, choć w 100 % należy do państwa.

    Dodatkowo we Wrocławiu/Siechnicy osiągnęli maksimum. Nie bardzo jest fizycznie miejsce, aby cokolwiek działać. Dodatkowo jest problem z linią przesyłową Wrocław-Siechnice.
    Trzy- niektóre banki, bodajże ING zgodnie z polityką ekologiczną, wycofują się z inwestowania/kredytowania „węgla”.

  5. Atos 14.11.2017 19:05

    Tak samo głupie jest stwierdzenie, wyjdziemy z uni i będzie nam się żyło lepiej.
    Szczyt głupoty. Mimo , że Unia jest faktycznie do d?.
    Pytanie : o ile „wzrosną ” zarobki gdy ponad 2 mln emigrantów wróci ?
    O reszcie nie warto pisać.
    Chyba , że „wystarczy nie kraść” i będzie super

  6. PanOdkrywca 14.11.2017 19:21

    Atos 14.11.2017 19:05

    „„wystarczy nie kraść””

    Nie wywołuj wilka z lasu… wpadnie, parę obelg rzuci i znów zniknie.

  7. Atos 14.11.2017 19:42

    To zależy ile piw wypije.

  8. PanOdkrywca 14.11.2017 19:45

    Atos 14.11.2017 19:42

    Jeśli takie teksty po pijaku (?) opowiada, to wolę nie myśleć, co na trzeźwo pisze.
    Dla mnie, akurat, w żadnej okoliczności przyrody bycie po spożyciu nie stanowi okoliczności łagodzącej. Taki „defekt genetyczny” jak na Polaka mam- nie piję alkoholu.

  9. Atos 14.11.2017 19:50

    On nie wie , że akurat jego znam.
    Mam ten sam problem, że nie piję, szkoda mi było kiedyś czasu.
    A teraz , cóż są lepsze rozrywki.

  10. Atos 14.11.2017 19:53

    To tak jak w filmie.
    Jeden się uczył , a drugi wlòczyl .

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.